Tag: przeznaczenie

Ktoś tu oszukał przeznaczenie

70
Daj piwo
phrontch @ 2018-05-08, 00:59 [skopiuj link]
Kierowca samochodu osobowego miał wyjątkowe szczęście, że przeżył



Ta część odpadła z ciężarówki, za którą kierowca jechał

Oszukać przeznaczenie odc. 9015

200
Daj piwo
Velture @ 2018-04-20, 12:31 [skopiuj link]
Następny co powinien po takiej akcji iść i totka puścić :shock:

Oszukać przeznaczenie

343
Daj piwo
Velture @ 2018-01-16, 05:04 [skopiuj link]
Taka tam kompilacja tych co wygrali w życiowego totka 8-)

Dla tej pani to dobry znak

236
Daj piwo
krzyks @ 2016-10-07, 16:05 [skopiuj link]
Operator widlaka się nie popisał.... 8-)

j***ny farciarz

211
Daj piwo
krzyks @ 2016-07-21, 13:16 [skopiuj link]
Oszukał przeznaczenie..... 8-) Kierowcy SUVa też się upiekło, a to chyba przez niego to zamieszanie....

Toolpa @ 2016-07-21, 15:55  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (94 piw)
bhendzioh napisał/a:
Fart roku miał koleś !, ja niestety takiego farta nie miałam :( , otóż umówiłam się przez neta z facetem, który podobno po obejrzeniu mojego zdjęcia stwierdził, że musi mnie spotkać (młoda byłam i głupia). Cała randka przebiegła raczej spokojnie, nie obyło się bez maślanego patrzenia na biust i grubymi nićmi szytych komplementów. Było lato, wracaliśmy z długiego spaceru po mieście (uwielbiam wszędzie chodzić na piechotę ), zgłodnielismy więc facet zaproponował jakiś fast food. W tych czasach w ogóle nie miałam pojęcia co to znaczy kebab, bo po prostu nie stołowałam się w takich budach. Patrzę na listę dań, kebab brzmi magicznie, więc poprosiłam o to danie. Po kilki gryzach okazało się, że na pewno nie zjem wyżej wymienionego, wygrzebałam trochę surówki a resztę po paru minutach udawania wrzuciłam do kosza. Tamten swój juz zdązył zjeść, więc sięgnął do kosza i wyjął mój! Boże, chciałam uciekać gdzie pieprz rośnie. Po wyjęciu i otrzepaniu z opakowania z petów stwierdził: po co ma sie zmarnować.


To, to jest ch*j.
W latach 2005-2008 mieszkaliśmy przez chwilę z rodzicami w Stanach, z tego rok (ostatni) w Nowym Jorku u mojej cioci. Ciocia miała 3-letnią córkę (moją kuzynkę) i tak się jakoś złożyło, że często się nią zajmowałem. Miała to być niby szkoła języka dla mnie (dzieciak oczywiście mówił po angielsku), tak naprawdę oczywiście znaleźli sobie darmową nianię. Pewnego razu dostałem zadanie zabrania kuzynki do fryzjera. No to siedzę w poczekalni (salon nie jakiś mega biedny, ciocia miała kasę, ale też nie jakaś ultra wysoka półka) i nagle do tej samej poczekalni wchodzi Keanu Reeves :D Przed wyjazdem do USA myślałem, że będę codziennie trafiał na kogoś sławnego, a to była pierwsza taka sytuacja po prawie 3 latach tam spędzonych. Cholernie się zestresowałem, oczywiście instynktownie najchętniej bym do niego od razu podbił i zaczął sobie robić z nim zdjęcia i tak dalej, ale scykałem / nie chciałem być nachalny, więc po prostu na niego nerwowo zerkałem co 2 sekundy, a on po prostu siedział i czytał jakieś pisemko. Po jakimś czasie moja kuzynka zaczęła płakać - próbowałem ją za wszelką cenę uspokoić, żeby nie zrobiła mi siary przy Keanu, ale ta ryczała i ryczała. I nagle Keanu wstał i do niej podszedł. Delikatnie ją pogłaskał i zapytał co jest nie tak. Ja powiedziałem, że prawdopodobnie jest głodna czy coś. No więc Keanu odłożył gazetę, wziął na ręce moją kuzynkę, podniósł koszulkę i na środku salonu fryzjerskiego nakarmił ją piersią. Zajebiście sympatyczny facet.

W ostatniej chwili...

95
Daj piwo
krzyks @ 2016-04-30, 11:33 [skopiuj link]
Niestety.... zdążył... :roll:

Oszukać przeznaczenie na motocyklu.

384
Daj piwo
Leworeczny @ 2015-07-13, 03:02 [skopiuj link]
Czyli jak stać się cięższym o pół kilograma ;)
~Prometheus_Coprophagus @ 2015-07-13, 03:08  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (82 piw)
A niby dlaczego stał się cięższy o pół kilograma? Jeśli zesrał się ze strachu, to stał się lżejszy. Chyba że liczysz jego masę wg wzoru masa motocyklisty = kombinezon + zawartość kombinezonu, ale wtedy i tak zostaje ta sama masa, bo to, co z dupy wypadło, kombinezonu nie opuściło. Co najwyżej kombinezon (liczony z wzoru masa kombinezonu = masa ubranego motocyklisty - masa gołego motocyklisty) stał się o pół kilograma cięższy. ;-)

A motocyklista faktycznie miał kupę (och, cóż za przypadek w doborze słownictwa) szczęścia. Zapewniam, że na jego miejscu obficie zesrałbym się ze strachu.

Pozdrawiam z całego serduszka.
   Popularne tagi
przewrócenie  wór  tańczenie  raz  przedramię  zyd  trololo  tazer  tajski boks  zderzenie czołowe  imigrańci  obława  kopernik  współpraca  gril
[ KWEJK ] [ JEB Z DZIDY ] [ WĄCHAM KSIĄŻKI ]