Tag: performance

Tresura foki...

99
Daj piwo
krzyks @ 2017-07-22, 12:09 [skopiuj link]
...a może to mors? :ciasteczkowy2:

Argeusz @ 2017-07-22, 12:17  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (29 piw)
Koleś identyfikuje się jako dwuletnia foka płci żeńskiej ze Słowacji, dajcie mu spokój.

Współczesna sztuka

2
Daj piwo
GlassEdi @ 2017-03-05, 17:07 [skopiuj link]
Idę z psem na wystawę do galerii sztuki nowoczesnej.
- Tu nie wolno z psami - mówi ochroniarz.
- To nie jest pies - odpowiadam. - To jest performance.
- A, to przepraszam.
Idziemy z psem dalej. Oglądamy rzeźbę Smefra centaura. Pół koń, pół Smerf.
- Zawsze się zastanawiałem - mówię do psa - komu kibicują centaury w czasie rodeo.
- Srać mi się chce - odpowiada pies.
- Trzeba było srać przed wejściem.
- Wtedy mi się nie chciało.
Idziemy dalej. Oglądam jakąś kobietę, która stoi po kolana w basenie z moczem i wykrzykuje alfabet od tyłu.
- Z, Y, X - krzyczy. - U, V, W.
Mój pies kręci się w kółko i węszy nosem po ziemi.
- Fajfus - mówię do niego. - Fajfus, nie sraj tutaj.
- Kiedy mnie ciśnie - odpowiada i zaczyna srać na podłogę.
Jakiś człowiek podchodzi i przygląda się temu, co wychodzi mojemu psu z dupy.
- To jest interesująca propozycja - mówi.
Ktoś inny też podchodzi i patrzy.
- To jest świeże - mówi.
Podchodzi jakaś kobieta z kieliszkiem wina w ręku, cała na czarno.
- Odważne - mówi.
- Ja państwa bardzo przepraszam - mówię do nich.
- Jak się nazywa ta instalacja? - pyta kobieta.
- Gówno - odpowiadam, zatykając palcami nos.
- Mocne.
Ktoś z galerii podchodzi i wtyka w psią srakę tabliczkę z napisem "Gówno 2017". Podchodzi fotograf i robi zdjęcie. Pojawia się ktoś z kamerą i mikrofonem. Prosi mojego psa o wywiad.
- Coż, zawsze kontestowałem opresyjne dla mojego gatunku rozwiązania przestrzenne w środowisku miejskim - mówi mój pies.
- A pan jest kuratorem - pyta reporter. - Co pan sądzi o pracy swojego podopiecznego.
- Sądzę, że to gówno - odpowiadam.
- Brutalnie prawdziwe - mówi kobieta z winem.
- Ostentacyjnie szczere - mówi fotograf.
- U, T, S - krzyczy kobieta w basenie z moczem.

Sztuka nowoczesna

351
Daj piwo
-=coma=- @ 2017-02-27, 09:29 [skopiuj link]
Idę z psem na wystawę do galerii sztuki nowoczesnej.
- Tu nie wolno z psami - mówi ochroniarz.
- To nie jest pies - odpowiadam. - To jest performance.
- A, to przepraszam.

Idziemy z psem dalej. Oglądamy rzeźbę Smefra centaura. Pół koń, pół Smerf.
- Zawsze się zastanawiałem - mówię do psa - komu kibicują centaury w czasie rodeo.
- Srać mi się chce - odpowiada pies.
- Trzeba było srać przed wejściem.
- Wtedy mi się nie chciało.

Idziemy dalej. Oglądam jakąś kobietę, która stoi po kolana w basenie z moczem i wykrzykuje alfabet od tyłu.
- Z, Y, X - krzyczy. - U, V, W.
Mój pies kręci się w kółko i węszy nosem po ziemi.
- Fajfus - mówię do niego. - Fajfus, nie sraj tutaj.
- Kiedy mnie ciśnie - odpowiada i zaczyna srać na podłogę.

Jakiś człowiek podchodzi i przygląda się temu, co wychodzi mojemu psu z dupy.
- To jest interesująca propozycja - mówi.
Ktoś inny też podchodzi i patrzy.
- To jest świeże - mówi.
Podchodzi jakaś kobieta z kieliszkiem wina w ręku, cała na czarno.
- Odważne - mówi.
- Ja państwa bardzo przepraszam - mówię do nich.
- Jak się nazywa ta instalacja? - pyta kobieta.
- Gówno - odpowiadam, zatykając palcami nos.
- Mocne.

Ktoś z galerii podchodzi i wtyka w psią srakę tabliczkę z napisem "Gówno, 2015". Podchodzi fotograf i robi zdjęcie. Pojawia się ktoś z kamerą i mikrofonem. Prosi mojego psa o wywiad.
- Coż, zawsze kontestowałem opresyjne dla mojego gatunku rozwiązania przestrzenne w środowisku miejskim - mówi mój pies.
- A pan jest kuratorem - pyta reporter. - Co pan sądzi o pracy swojego podopiecznego.
- Sądzę, że to gówno - odpowiadam.
- Brutalnie prawdziwe - mówi kobieta z winem.
- Ostentacyjnie szczere - mówi fotograf.
- U, T, S - krzyczy kobieta w basenie z moczem.

Autor - Karol Mroziński

:idzwch*j:

Publiczne macanie - w walce o prawa kobiet

180
Daj piwo
Rotuu @ 2016-06-23, 20:25 [skopiuj link]
W taki sposób to one mogą walczyć o swoje prawa :lol:



może komuś uda się dostać wersje bez cenzury: LINK
jjjkkkfff @ 2016-06-23, 20:54  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (97 piw)
k***a, publiczne macanie "w walce o prawa kobiet". Ale jeżeli bym zrobił podobny spektakl- to znaczy założył sobie lustrzane pudełko osłaniające penisa na biodra i proponował kobietom na ulicy pomacanie to chwila moment służby porządkowe narobiłyby mi problemów bo jakaś "uświadomiona" niewiasta uprzejmie by sprawę nagłośniła. Więc kto teraz ma mniejsze przywileje?

Mama z dzieckiem poszła do muzeum

379
Daj piwo
Cały_Idiota @ 2015-09-06, 15:10 [skopiuj link]
Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie strój kobiety... a właściwie jego brak. ;-)

HAL9000/2 @ 2015-09-06, 15:17  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (182 piw)
znów sztuka lewacka?

Marina Abramović

4
Daj piwo
DeSalvo @ 2014-02-01, 11:41 [skopiuj link]


Marina Abramović - ikona body artu i performance'u - jest supergwiazdą świata sztuki. Córka jugosłowiańskich partyzantów, od 20 lat mieszka w Nowym Jorku, od 40 lat poddaje swoje ciało ekstremalnym doświadczeniom, a widzów/uczestników swoich dzieł wprowadza w różne stany emocjonalne. O Abramović pisze się: "nieustraszona, radykalna, nonkonformistyczna"i nie są to puste słowa. Artystka konsekwentnie redefiniuje to, czym jest i czym może być sztuka współczesna, a jej narzędziem jest własne ciało, którego granice i wytrzymałość bezwzględnie testuje. Marina Abramović już jako studentka wykonywała instalacje i pierwsze prowokacyjne performance. Po studiach artystycznych w Belgradzie i Zagrzebiu, w latach 70. przeprowadzała artystyczne eksperymenty na własnym ciele związane z bólem, obrzydzeniem, reakcjami na ingerencje fizyczne (Art Must Be Beautiful / Artist Must Be Beautiful, 1975).

W 1975 roku spotkała w Amsterdamie niemieckiego artystę Ulaya, z którym przez 12 lat dzieliła życie i pracę. Oboje zrezygnowali z kontynuowania swoich indywidualnych artystycznych karier, a tematem ich wspólnych działań stało się badanie sposobów komunikacji, najczęstszą formą ekspresji - otwarty na przypadek performance. Badanie to nie miało charakteru spekulacji intelektualnej, lecz stawiało artystów w aranżowanych przez nich realnych, konkretnych sytuacjach. Od 1977 roku w ich pracy pojawił się element kontemplacji, wielogodzinnego medytowania w bezruchu. Roczny pobyt w Australii wśród pierwotnych plemion stanowił silną inspirację dla dalszej twórczości w tym duchu.

W 1980 roku powstał performance Night Sea Crossing, w którym Marina i Ulay siedzieli przy jednym stole naprzeciw siebie w ciszy, najpierw przez siedem godzin, potem przez trzy dni, następnie przez prawie dwa tygodnie. W 1988 przemierzali Chiński Mur - on z zachodu, ona ze wschodu (The Lovers / The Great Wall). Kiedy po dziewięćdziesięciu dniach spotkali się w połowie drogi, zdecydowali, że się rozstaną. Od 1989 roku Marina Abramović pracuje sama.

Abramović jest bohaterką nagrodzonego przez publiczność tegorocznego Berlinale amerykańskiego dokumentu Matthew Akersa, pokazującego jej życie i twórczość przez pryzmat jednej z najbardziej spektakularnych akcji artystycznych, którą przeprowadziła podczas wielkiej retrospektywy swojej twórczości w nowojorskim Museum of Modern Art w 2010 roku. Przez trzy miesiące, na kilka godzin dziennie siadała bez ruchu na krześle w galeryjnej sali. Przysiadali się do niej zwiedzający. Opisywane przez nich później doświadczenie, okazało się trudną próbą ciała i emocji. W wyniku swoistej, pozbawionej słów psychoterapii pomiędzy artystką a widzami tworzyły się spontaniczne relacje - wiele osób, patrząc jej w oczy, płakało.

Poniżej wrzucam jej kilka przedstawień, przyznam, że trochę to popie**olone.











Marina Abramowic- artystka obecna

225
Daj piwo
0statniSprawiedliwy @ 2013-07-30, 23:05 [skopiuj link]
Marina Abramovic i Ulay poznali się w latach 70. i byli ze sobą 12 lat, razem tworząc sztukę performatywną. Kiedy uznali, że ich związek dobiegł końca, postanowili przejść wzdłuż Wielkiego Muru Chińskiego, każde z innej strony, spotkać się pośrodku, przytulić i nigdy więcej ze sobą nie zobaczyć. W 2010 r. Abramovic wzięła udział w performansie 'The Artist is present', w którym siedziała przez minutę w ciszy naprzeciw swoich widzówPerformance odbywał się w atrium MoMA. Przez sześć dni w tygodniu w godzinach otwarcia muzeum artystka siedziała nieruchomo na krześle ustawionym pośrodku sali. Ulay przyszedł na ten performance bez jej wiedzy, usiadł naprzeciwko i oto, co się stało:





Czyste emocje bez żadnej ściemy i darcia p*zdy :)


Źródło:
http://bezuzyteczna.pl/
staffior @ 2013-07-30, 23:15  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (48 piw)
przyjrzał się jej z bliska, szepnął jej czule :

" k***a ale ty masz wielki nos"

i poszedł

Mim nie wytrzymał

1281
Daj piwo
Nap_Limak @ 2013-07-27, 11:43 [skopiuj link]
Nietykalność osobista i bezstresowe wychowanie dzieci.

~zsakuł @ 2013-07-27, 11:48  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (251 piw)
sie małe p*zdy śmieją jeszcze. tak to niestety jest, że rodzice nie potrafią nawet zwrócić uwagi
   Popularne tagi
szydło
[ KWEJK ] [ JEB Z DZIDY ] [ WĄCHAM KSIĄŻKI ]