Tag: opowiadanie

zdjęcie

319
Daj piwo
nowynick @ 2018-01-23, 08:55 [skopiuj link]
Czasami ludzie dorabiają historię do jednego zdjęcia, tu jedno zdjęcie opowiada całą historię
~Velture @ 2018-01-23, 08:56  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (78 piw)
Gość szedł sobie do przerębla i wyłowił samochód a potem odjechał.

"Miasto aniołów" J. S. Russell

0
Daj piwo
radeklkr @ 2017-12-11, 11:33 [skopiuj link]
Jako że jestem leniwą k***ą łapcie ochłap z Google na zachętę.
Dodam od siebie, że książka mimo wszystko posiada rodzaj humoru.
Ludziom o słabych żołądkach, polecam czytać na czczo.


J.S. RUSSELL Miasto Aniołów (City of Angels) przełożyła: PAULINA BRAITNER UWAGA! SPLATTERPUNK! TE STRONY CZYTASZ NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ! NIE BIERZEMY ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA SKUTKI WYNIKAJĄCE Z LEKTURY TEGO OPOWIADANIA! Wygryzę se dziurę w dupie – mamrotał Porquah. Od kilku godzin powtarzał ten tekst, to jest od czasu, gdy Demodysk rozśmieszył nas tym do szczętu przy rozsypującej się skorupie obserwatorium. Z początku Demo starał się go poprawić: Wygryzę ci dziurę w dupie, dupku, Tobie, Ci – ale Porquah uśmiechnął się tylko jeszcze szerzej tym swoim debilnym uśmiechem, walnął w pierś wielkim, grubym kciukiem i odrzekł: Wygryzę se dziurę w dupie! Kiedy Porquah wbije sobie coś do głowy, nie ma z nim gadania. Zupełnie jak wtedy z dzieckiem. Wleźliśmy na górę obok starego hollywoodzkiego napisu, tyle że zostały z niego tylko litery H-O-L-L-Y, i w tym świętym miejscu znajdujemy nagle czarną małą z bachorem. Mieszkali w ruinie szałasu DWP, ukrytego wśród drzew. Viridiana, której tam czarne mięso specjalnie nie rusza, od razu rozcięła panienkę od c**y aż po cycki, zanim nawet nam z Demo zdążyły stwardnieć. Co tam, Demo mówi, że nie jest specjalnie partykularny, w końcu dziura to dziura, więc zbiera ją mniej więcej do kupy i wbija się w nową szparę. Sam myślałem o tym, by użyć jej gęby, ale przedtem widziałem jej zęby, krzywe i jakby czarne. Ja pie**olę, zepsute zęby mogą zniechęcić każdego. No więc zostawiam Demo jego brzusznemu pieprzeniu i widzę, jak Porquah i Viridiana kłócą się nad dzieckiem. To chuderlawy brązowy smarkacz, ale wrzeszczał i wył jak rakieta śmigająca po niebie. Porqy złapał go za nogi, Viridiana trzymała głowę i właśnie mieli zacząć paskudną zabawę w przeciąganie. Podszedłem do nich i chwyciłem za tułów, niby żeby posędziować i niech mnie, jeśli Viridiana z czystej złośliwości nie przekręciła tej rozwrzeszczanej główki póki nie usłyszeliśmy

Krótkie opowiadanie o zamachu

44
Daj piwo
Anonymous @ 2017-04-14, 13:38 [skopiuj link]
Urządziłem sobie z kumplem "komisję ds. katastrofy" dla jaj, bo chcieliśmy się ponabijać trochę podczas spotkania na piwku... no i takie coś nam wyszło. Miłego czytania! :)

Gabinet kierownika w laboratorium. W środku, przy biurku, siedzi łysawy pan w grubych okularach i kitlu. Drzwi otwierają się i wchodzi człowiek w pełnym mundurze upstrzonym baretkami.

- Dzień dobry, panie pułkowniku. Wołodia Miszkin, kierownik pracowni i laboratorium. Bardzo mi miło. W czym mogę pomóc?

Panowie przywitali się i usiedli.

- Potrzebuję bomby złożonej wyłącznie z części Tu-154. Tu mam dokładny spis jakie to części. Nasi ludzie sporządzili go podczas serwisowania konkretnej maszyny, którą musimy wysadzić.

- Nie ma problemu, panie pułkowniku. Jeden wtrysk paliwa więcej i jedna komora zbiornika paliwowego nikogo nie zdziwią, a kontroler plastikowy to się spali. W odpowiedniej chwili rozpyli się paliwo i może dodamy jeszcze buteleczkę z NO2, potem iskra zapłonowa ale to może zrobimy tak, żeby.... Przepraszam, ma pan dostęp jeszcze do maszyny?

- Tak, jeszcze nie oddaliśmy.

- No to niech pan wstrzyma na trochę. Będziemy musieli uszkodzić w jednym miejscu wstawić plastikowy przełącznik na jakiś przewód zasilający i będzie zapalnik, a potem paliwo rozpyli się, iskra zapłonowa i rozprężające się gazy rozerwą skrzydło.

- Dziękuję panu bardzo. W ile może pan to zrobić? Znaczy... pański zakład.

- Dwa dni, jeśli dostarczy pan części.

- Dobrze, będą jutro rano. To ja wstrzymuję maszynę w serwisie na 3 dni. No... 4, żeby był zapas.
nowynick @ 2017-04-14, 13:46  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (29 piw)
za dwa lata Gazeta Polska opublikuje to jako odkryty podsłuch z tajnego ruskiego laboratorium...

Opowieść 3D

200
Daj piwo
MaszAyahuaskę @ 2017-02-22, 15:56 [skopiuj link]
Historyjki przy wódce... Od 0:20

Zawód marzeń.

57
Daj piwo
Dziś wiersza nie będzie za to inny pseudo-utwór. :amused:


Kocham swoją pracę, wstaję koło ósmej rano, myję się, ubieram - normalka. Do pracy idę na kilka godzin o różnych porach dnia - niby ta niestabilność może być minusem ale mi odpowiada. Umowa na czas nieokreślony, pełen pakiet ubezpieczeń, bonusy i premie. Pieniądz jest nie-najgorszy jak na te czasy, a co najważniejsze - co wieczór mam jakąś dupeczkę do wyr*chania.
Uwielbiam ten moment nadchodzi późny wieczór, na dworze już ciemno, większość ludzi już śpi lub myśli o dniu jutrzejszym, a ja?
Cóż, dobieram się do majteczek kolejnej dupci po zaprawieniu jej w alkoholu. O wiek nawet nie pytam. W dzisiejszych czasach ciężko być pewnym o pełnoletność, ale mnie to nie rusza, a i one też nie płaczą.
No więc jak już mówiłem kolejną laskę posuwam jak opętany, miętosząc jej cyce spuszczam się w niej niczym w zlewie na spermę, mając wyj***ne czy zajdzie w ciążę.
Kumple wybałuszają gały gdy o tym mówię, patrzą z niedowierzaniem a na ich twarzach maluje się zazdrość albo zgorszenie, hmm...może dlatego nie kontaktują się od pół roku. Nieważne, j***ć zazdrosnych ch*jków, ja przynajmniej r*cham.
spoiler


:szczerbaty:

Pan Marian

137
Daj piwo
M@rio @ 2016-01-19, 14:43 [skopiuj link]
25.08.2007, Ostów, Wesele Kasi W.(31) i Tomka R.(40)
Pan Marian K. stary kawaler po 60-ce był wujkiem dla całej rodziny tylko z tego powodu że od zawsze był przyjacielem rodziny W. Mieszkał sam, 3 domy od nich, musiał sprzedać gospodarstwo po tym jak byk zabił mu brata. Od jakichś 12 lat utrzymywał się więc tylko ze skromnej renty, lecz dużo oszczędzał korzystając z zasady ”na krzywy ryj”. Był stałym bywalcem sklepu wiejskiego prowadzonego przez rodziców Kasi. Kiedyś, grubo po godzinie 22, gdzie sklep zawsze był czynny do 20 nachalny pan Marian nie chciał opuścić swojego ”drugiego domu”, jak sam go określał. Tata Kasi właśnie sporządzał dzienny raport ze sprzedaży gdy nagle Pan Marian narzygał do otwartej kasy sklepowej i stanowczo oznajmił całej wsi: ”Mój jest ten kawałek podłogi!!!”
Przejdźmy do rzeczy. Godzina ok 0:30. Przysłowiowe ”oczepiny”. Konkurencja, w której to za hajs można zatańczyć z Panem młodym lub młodą. Schludnie ubrany pan Marian, nie jak wszyscy pod krawatem, lecz w lekko przetartych jeansach, szmacianej, czerwonej koszuli w kratę i granatowych halówkach z targu od rumunów, z lewej tylnej kieszeni wygrzebując ostatnie pisiont groszy po raz 4 próbuje dostać się do panny młodej. Kasia, niczego sobie, szczupła blondynka słynęła z tego że nigdy nie była głodna na zabawach, ale następnego dnia rano zawsze bolało ją gardło. Jak sama mówiła chce wyjść za mąż po 30-ce tylko dlatego że chce poczuć smaki młodości. Pan Marian ochoczo uśmiechał się do Kasi a ta odwzajemniając swój s z c z e r y uśmiech dawała mu znać ze coś jest na rzeczy. Marian nabierał co raz większej ochoty na bliskie spotkanie z Kasią i wiedząc że to ich ostatni taniec, w końcu czule wyszeptał jej do ucha: ”co trzeba zrobić aby przelecieć pannę młodą?”. Kasia, z której dawno wyrosło już kopulowanie na maskach starych bmw i golfów 2, grzecznie odpowiedziała staremu wujkowi: ”Ożeń się sk***ielu!”

~by M.

Fejsbukowa tragedia

207
Daj piwo
zły_skurwiel @ 2016-01-14, 00:13 [skopiuj link]
Uprzedzając komentarze. Jeśli czyjeś inwalidztwo umysłowe przytłoczy długość tekstu to szczerzę współczuję.
Czytając kolejną fejsbukową tragedię postanowiłem ją trochę zmienić...


Jak każdej soboty, byłem na zakupach w ogromnym centrum handlowym, kiedy zobaczyłem małego chłopca, który mógł mieć może 5 czy 6 lat rozmawiającego z kasjerem.
Kasjer powiedział: "Przykro mi, ale nie masz wystarczająco dużo pieniędzy, aby kupić tę lalkę. Wtedy chłopiec zwrócił się do kasjera i zapytał: czy jesteś pewien, że nie mam wystarczająco dużo pieniędzy?'' Kasjer przeliczył pieniądze ponownie i odpowiedział:'' Wiesz, naprawdę nie masz wystarczająco dużo pieniędzy, aby kupić tę lalkę, mały'' chłopczyk wciąż trzymał w ręku lalkę..
W końcu podszedłem do niego i zapytałem, komu chce kupić tę lalkę. "To jest lalka, o której marzyła moja siostra. Chciałem kupić jej ją na prezent urodzinowy.
Muszę dać lalkę mojej mamusi, by mogła przekazać ją mojej siostrze kiedy odejdzie. "Jego oczy były tak smutne gdy to mówił.. "Moja siostra odeszła do Bozi.. Tata mówi, że mama też tam niedługo pójdzie, więc pomyślałem, że może wziąć lalkę ze sobą by dać ją mojej ukochanej siostrze...''
Moje serce zamarło. Chłopiec spojrzał na mnie swymi błękitnymi wielkimi oczyma i powiedział...

spoiler

Opowiadanie

381
Daj piwo
maciuch2 @ 2015-09-30, 10:20 [skopiuj link] IGNORUJ TEMATY Z DZIAŁU "INNE CZARNOŚCI"  
Wrzucam jeszcze jedno opowiadanko znalezione gdzieś na fb

>ogólnie to spotykasz się z loszką już kilka dobrych miesięcy
>6/10, ale nadrabia fantazją w łóżku
>weekend, rodzice gdzieś wyjechali więc zapraszasz ją do siebie
>klimacik się rozkręca
>figle migle i inne gówna
>w końcu dochodzi do tych fizyczności
>powoli zabierasz się już do tłoczenia su,ki
>ona nagle ci wyskakuje, że chce, żebyś na nią nasz,czał
>co się tu odk***ia
>wyznaje ci, że nigdy wcześniej tego nie robiła, ale to chyba ją kręci
>w sumie to co masz do stracenia
>następnego dnia sytuacja się powtarza
>szczasz jej do ryja, a potem tłoczonko
>nagle locha ci oznajmia
>"anon, twój mocz jest jakiś taki wyjątkowy, ma taki słodki posmak"
>to chyba był jakieś komplement hehe
>czekaj czekaj
>w głowie analizujesz co ona właśnie do ciebie powiedziała
>mówisz do niej cały wk***iony
>"skąd wiesz jaki posmak powinny mieć szczyny szmato?"
>już wiesz, że twoja locha to ku,rwa
>ona wpada w płacz i przyznaje się, że już wcześniej to robiła
>z wieloma facetami
>tak, do tej mordy, którą ci opie**alała gałę szczały jak do pisuaru całe osiedla
>zrywasz z lochą i tracisz z nią kontakt
>byliście już razem trochę czasu i serduszko boli
>dzwonisz do swojego najlepszego kumpla
>postanawiacie jeszcze dziś iść na jakąś alkoholizację
>ziomuś ambitny, student kur,wa medycyny
>przy wódeczce opowiadasz mu, o tym jak loszka, która miała fetysz na szczochy złamała ci serduszko
>kończysz tekstem, że przynajmniej już wiesz, że masz słodki mocz
>twój kumpel medyk po tym co właśnie mu powiedziałeś zaczyna klnąc pod nosem
>pakuje ciebie do samochodu i wiezie jak najszybciej do szpitala
>w szpitalu na badaniu moczu wyszło, że masz cukrzycę
>dlaczego życie jest taką k***ą...
Goliard @ 2015-09-30, 11:29  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (66 piw)
hahaha :D

'suki', 'szmato', 'lochą'

a potem

'serduszko boli' :D

...co za chwast :)

Karabin Mauser 1898

20
Daj piwo
Anonymous @ 2015-08-20, 23:24 [skopiuj link]
Witam sadole :) Ciekawy materiał opisujący czterotaktowy karabin Mauser 98 który zrewolucjonizował ówczesną armię i stał się hitem eksportowym na miarę ak 47.Koleś profesjonalnie i z pasją robi filmiki o militariach itp. Polecam jego kanał bo warto :)



   Popularne tagi
lotnisko  jogurt  zabawka  wsi  bączek  piraci  pierd  goat  kręgosłup  dominikana  finisz  pornografia  wątroba  voodoo  członek  babka  wypadki samochodowe  sprzedawczyni  katol  spears  implant  pobocze  ściąga  chore  lek  finał  ssie  spierdalaj  god  perspektywa  biały  grzybki  pieczeń  nerd  historie  simpson  potwory  beczki  handel  odwet  pamiątka  stoi  poop  uda  prawdziwe  zestrzelenie