Tag: chirurg

Ważny mecz...

402
Daj piwo
krzyks @ 2017-07-04, 12:18 [skopiuj link]
...tego nie można przegapić :ciasteczkowy:

Przeszczep mózgu

40
Daj piwo
GlassEdi @ 2017-06-14, 19:55 [skopiuj link]
Szwedzki chirurg:
- W naszym kraju potrafimy przeszczepić mózg i pacjent już po ośmiu tygodniach może szukać pracy.
Angielski chirurg:
- U nas po takiej operacji, już po czterech tygodniach jest gotowy na wojnę.
Amerykański chirurg:
- My zaszliśmy znacznie dalej. Potrafimy umieścić człowieka bez mózgu, w Białym domu i połowa kraju szuka pracy, a druga szykuje się na wojnę. :mrgreen:
somet @ 2017-06-14, 20:43  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (82 piw)
Co Ty pie**olisz? Obama już nie jest prezydentem.

Panie doktorze pan napie**ala

816
Daj piwo
Angel @ 2015-05-06, 22:41 [skopiuj link]
bo się zaklinowało :shock:

Polska służba zdrowia

169
Daj piwo
Colossus @ 2015-03-01, 19:51 [skopiuj link]
Witajcie.

Pozwólcie, że podzielę się z wami historią, która spotkała mojego ojca. Niestety historia nie będzie zawierała żadnych zdjęć, ale w sumie to nie ma za bardzo czego fotografować, więc do rzeczy.

Kilka tygodni temu ojciec wyczuł u siebie przepuklinę, wiedział czym to się objawia ponieważ kiedyś już miał przepuklinę, więc potrafił to określić. Poszedł do przychodni po skierowanie do szpitala, w celu przeprowadzenia zabiegu. Ojciec dostał skierowanie po czym udał się do szpitala i umówił na zabieg. Musiał czekać miesiąc ponieważ nie miał szczepionki przeciw żółtaczce typu B, więc musiał je przyjąć.

Po kilku dniach objawy się nasiliły, ojca zaczęło bardzo boleć, pojechaliśmy na izbę przyjęć. Tam zrobili mu badania i puścili do domu bo niby wszystko w porządku.

Po kolejnych kilku dniach ojciec już zwijał się z bólu, nie mógł niczego jeść, cokolwiek zjadł, natychmiast zwymiotował. Pojechaliśmy do chirurga i ten wydał pilne skierowanie na izbę przyjęć. Ojca przyjęli, wykonali zabieg i wszystko miało być w porządku.

Niestety, okazało się, że to nie tylko przepuklina, ojciec miał niedrożne jelita, cokolwiek zjadł od razu wymiotował bo wszystko się cofało. W jelito wdała się martwica, więc lekarze usunęli ten martwy kawałek oraz założyli ojcu stomię

Po tym zabiegu niby miało być już w porządku, oczywiście przez pewien czas ojciec miał jeść dożylnie i tylko czekaliśmy, aż w końcu te jelita zaczną pracować. Niestety w woreczkach do stomii nic się nie pojawiało przez tydzień. Po kilkunastu dniach ojca ponownie otworzyli, popatrzyli i zamknęli bo nie wiedzieli co robić. Ot tak, jedno machnięcie skalpelem w tą czy w tą, bez różnicy dla nich.

Podczas tego zabiegu zrobili ojcu jakieś zdjęcia i wysłali to do profesora ze szpitala w innym mieście.

Po zapoznaniu się z ojca przypadkiem zdecydowali się przyjąć go do innego miasta, gdzie mieli specjalistyczny oddział zajmujący się takimi przypadkami.

W nowym szpitalu też do końca nie wiedzieli co mu jest, dawali antybiotyki, przeczyścili jelita, zlecili badania i czekali na wyniki.

Gdy przyszły wyniki, okazało się, że ojciec miał jakiegoś guza, podobno nic groźnego więc wycięli ok 50 cm jelita grubego oraz przenieśli stomię w inną część jelita, ponieważ podobno w pierwszym szpitalu nie zrobili tego za dobrze.

No i praktycznie historia się kończy, ojca wypisali do domu po 34 dniach leżenia w szpitalu, przez ok 30 dni niczego nie jadł, schudł 13 kg, no ale najważniejsze, że już jest w porządku i może normalnie jeść.

Najgorszy był oczywiście ten pierwszy szpital, nie był to specjalistyczny szpital zajmujący się tymi sprawami, ale lekarze trzymali ojca chyba z nudów, a mojej mamie mówili, ze to beznadziejny przypadek i żeby nie robiła sobie zbyt dużych nadziei. Dla naszej rodziny to miesiąc z życia wyjęty. Na koniec, kiedy ojciec wychodził z tego drugiego szpitala, lekarz który go operował powiedział, żeby się cieszył, że żyje.

I to tyle, pewnie i tak niewielu to przeczyta bo się trochę rozwlekłem :-P no ale tak pięknie wygląda leczenie w naszym kraju. Nie wiedzą co Ci jest, więc zamiast spytać kogoś mądrzejszego będą Cię trzymać i czekać aż umrzesz.
raflas @ 2015-03-01, 21:25  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (93 piw)
To się podłączę pod wątek i opowiem historię z moim ojcem. Kilka lat temu coś się ze staruszkiem zaczęło dziać niedobrego - schudł 10kg w ciągu tygodnia. Po wielkich bojach z lekarzem rodzinnym, dostał skierowanie na badania m.in. na prześwietlenie płuc. Potem po wielkich bojach u lekarza specjalisty z podejrzeniem raka płuc skierowano go na szczegółowe badania. Minęły ze 3 tygodnie i stwierdzono mega 6-cm guza w płucach z naciekiem na oskrzela bez możliwości wykoniania operacji. Ogólnie siara jak ch... no i pan lekarz stwierdził, że zasadniczo sytuacja jest słaba, że można się już pożegnać itp. itd. i że można cośtam spróbować robić ale pozostawił nas samych sobie. Żadnych informacji co w ogóle możnaby tu zadziałać.

Mimo tego nie poddałem się i dobijałem się we wszelkie możliwe miejsca gdzie cokolwiek można zrobić. Byłem nawet z płytką z nagraniem tomografu u ordynatora onkologii w większym mieście, a ten nawet nie za bardzo umiał odpalić nagranie i się temu przyjrzeć to stwierdził, że guz nieoperacyjny i ta sama historia jak z lekarzem w moim mieście.

Koniec końców trafiłęm do Giganta w Białymstoku na oddział płucny i skonsultowałem sprawę bezpośrednio z chirurgami. Panowie mimo sędziwego wieku konkretnie obejrzeli tomograf klatka po klatce, powiedzieli, że jest ch*jnia ale że da się to zoperować. Powiedzieli, żebym natychmiast przywiózł ojca i oni spróbują go naprawić.

Potrzebowałęm skierowanie ze szpitala w moim mieście więc zajechałem do pana lekarza, który zdiagnozował raka i powiedziałem o co chodzi, że jednak da się zoperować. Chyba jego honor został zszargany bo pan lekarz wyjechał mi z takim tekstem: PHI, SKORO CHCE IM SIĘ W TO BAWIĆ TO MASZ TE SKIEROWANIE. Nosz k***a..... straciłęm cały szacunek do typa, który swoją drogą był moim dalszym znajomy.

Nie będę dalej zanudzał. W Białymstoku chłopaki po serii badań wyp***zielili skażone płuco i staruszek już trzy lata buja na tym świecie zdrowy - no może nie do końca zdrowy bo przez brak płuca szybko się męczy ale kurfa ŻYJE! Do tego nie ma żadnych przerzutów.

Chciałbym z całego serca podziękować dr. Cybuskiemu z oddziału płucnego w Białystoku, który naprawił starszego, a całej tej reszcie patałachów z polskiej służby zdrowia życzyć wielkiego murzyńskiego kutacha w odbycie!

Pijany lekarz

426
Daj piwo
BongMan @ 2014-11-02, 16:46 [skopiuj link]
Anestezjolog nachyla się nad pacjentem zakładając mu maskę do narkozy. Pacjent nagle blednie i krzyczy:
- Doktorze!! Czuję od Pana alkohol! Pan jest pijany!!!
- Ja jestem pijany??? Hehehe. Poczekaj Pan, aż chirurga zobaczysz.

Nowa dziewczyna

352
Daj piwo
Pips @ 2014-09-25, 11:47 [skopiuj link]
Spotkałem ostatnio starego znajomego z którym się nie widziałem dłuższy okres czasu i wywiązał się między nami taki dialog:

- Siema stary, co tam u ciebie słychać?
- Witaj, poznałem ostatnio dziewczynę.
- O, to gratuluję. Jak wam się układa?
- W porządku, tylko jest strasznie nieśmiała.
- Kto jak kto ale ty ją na pewno otworzysz :amused:

Ja i znajomy w śmiech, dodam że znajomy jest chirurgiem 8-)

Tak, wiem. Śmieszki z nas.
Himmler @ 2014-09-25, 11:49  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (100 piw)
Ale z Was śmieszki :krejzi:

Ot taka tam magiczna sztuczka

112
Daj piwo
ossTin @ 2014-09-07, 19:37 [skopiuj link]
Zima blisko czas wyciągnąć czapkę :amused:

~Pener @ 2014-09-07, 23:49  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (29 piw)
Cytat:
Zawsze jak widzę te filmiki, co wyciągają tampony z nosa po usunięciu przegrody itp. To myślę, jakie to musi być ch*jowe uczucie mieć wsadzone tyle waty do kichawy...


może jest fajnie? jak wyciąganie k***itnej kozicy do zrolowania i pstryknięcia
   Popularne tagi
minęłą dwudziesta  le mans  kurs pierwszej pomocy  predzio  głogów  wytrzyma  branding  podwyżka  tera tera tera tera  m niepełnosprawni  bójka wózek inwalidzki  robot kuchenny  korkiem  madrox  kasi  formuła2  muszyni  melanż ostateczny  dziewczyną
[ KWEJK ] [ JEB Z DZIDY ] [ WĄCHAM KSIĄŻKI ]