18+
Ta strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich.
Zapamiętaj mój wybór i zastosuj na pozostałych stronach
topic

Szczyt empatii

Ow...........an • 2019-07-25, 00:22
made in China.

Chiński kierowca ładowarki ma ważniejsze rzeczy niż
pomoc uwięzionym we wraku, a w konsekwencji płonącym żywcem dwom kobietom.


piotrekt1976

2019-07-25, 11:35
Kierowca wywrotki nei zrobil nic z prozaicznego powodu, w Chinach proawo jest inaczej skonstruowane i jesli jestes sprawca wypadku to wiekszosc stara sie upewnic ze na pewno poszkodowany NIE przezyje, bo wiaze sie to z duzo mniejszymi konsekwencjami jak np przyczynienie sie do trwalego kalectwa.. Kto nei wierzy niech sprawdzi, dlatego czesto widac na filmixh z chin ze gosc kogos potracil a pozniej dodatkowo kilka razy po nim przejechal. To samo tyczy sie udzielania peirwszej pomocy bo taka ofiarna osoba mzoe zostac pozniej pociagnieta a nawet wspolwinna tego ze np podczas reanimacji ktos kogo uratowalismy jest np niepelnostrawy. To sa glowne powody czemu Chinczycy sobie nie pomagaja ....

wariacik1982

2019-07-25, 18:37
Nagrywający ma ważniejsze rzeczy niż pomóc poszkodowanym..

raistpol

2019-07-25, 18:49
01:04
Tłumaczenie z szeszue szysze na angielski:
- It is too late.
We used so many extinguisher.

1. Słownie - jedna.
Tyle gaśnic pojawia się na filmie.
Gość kręci pobocze po tej sentencji, ani k***a jednej pustej butli gaśnicy nie ma.
Ty mała kłamliwa chińska k***o

Shotterr

2019-07-25, 19:17
Dżizas_kurde napisał/a:


40 sekund - można było próbować ratować komuś życie.



raczej dłużej, filmik przycięty.

modoc

2019-07-25, 19:58
Niestety po uszkodzeniach widać, że bez nożyc nie miał szans ich uratować. Wgniecenie przodu spowodowało przygniecenie nóg. Prędkość była spora więc zakleszczenie porządne.

Arachnid

2019-07-25, 22:37
Sytuacja jest tak absurdalna że wolę wierzyć że po prostu jakiś dzban dodał z dupy napisy po angielsku. Z nagrania tak naprawdę nic nie wynika. Nie widać żadnych ofiar w aucie, nie słychać krzyków. Tak wiem mogli by być nieprzytomni, ale nie ma żadnych prób ratunku z żadnej strony. Zarówno ratunku dla potencjalnych ofiar ani ratunku dobytku. Nie wiemy co oni tam do siebie wygadują. Ani nawet czy kolo z telefonem to kierowca ładowarki. Znacznie bardziej prawdopodobne wydaje mi się iż mamy tu do czynienia z kolizją bez ofiar, a brak prób ratowania ładowarki wynika z tego że ona po prostu już nie działa. Przydało by się inne źródło informacji niż jakiś dziwny filmik.

InnyName

2019-07-26, 18:59
TB303 napisał/a:

Sprzed monitora łatwo oceniać pewne sytiacje. Coś czuję, że większość ch*ja by zrobiło - włącznie z Tobą autorze. Zresztą, w tej sytuacji niewiele dałoby się zrobić. Jest tragiczna.




Dla mnie, pierwsze co bym zrobił z przed monitora to założył hak holowniczy, przyj***ł do białego auta i próbował je wyszarpać.
Na szczeście nie miałem okazji pomagać innym, ale biorąc pod uwagę mój instynkt na drodze uważam że bym na pewno coś próbował zrobić.

pekka satan

2019-07-28, 05:02
To jest kwestia kultury... nie będę się rozpisywał, ale wiele razy tam byłem i oni mówią wprost. WTC 2001 9/11 to dla nas tragedia, a dla nich to tylko ok 3000 ludzi. Usłyszałem to dosłownie.

Tak samo wojny itp... i pewnie kolejne potraktują tak samo . A rozpychają się bardzo.

Kultury , wynikającej z liczebności ludzi oczywiście.

Smoku

2019-07-30, 23:35
Może ładowarka się zj***ła, że nie mógł jej odpalić? Poza tym dlaczego kierowca miał ryzykować własne życie? Samochód mógł wybuchnąć a w Chinach życie drugiej osoby jest nic nie warte. Ten pyskacz który filmował cały czas zamiast tyle szczekać mógł sam pomóc skoro był taki cwany.
Nie kojarzę jak jest z wypadkami drogowymi w Chinach, ale prawo dotyczące potrąceń pieszych jest tam tak zj***ne, że sprawcy często dobijają ofiary ponownie je przejeżdżając. Jest tak dlatego, że jeśli ofiara przeżyje to sprawca musi ponosić koszty leczenia, grzywnę itd. Taniej jest dobić i zapłacić mniejszy mandat.
Jeśli z innymi wypadkami jest podobnie to możliwe, że kierowca specjalnie zwlekał z pomocą żeby ofiary spłonęły, niż miałby później płacić miliony na ich rehabilitację i utrzymanie.