topic

Stolica miłości

~phrontch • 2019-10-02, 06:50
Miasto zakochanych i jego uroki






paczfiko

2019-10-02, 06:54
I to są ci cali inżynierowie?

traf

2019-10-02, 06:56
zakochane szczury na romantycznej kolacji :)

Stonka

2019-10-02, 07:48
Inżynierowie z pontonów w postaci larwalnej

nowynick

2019-10-02, 08:44
:roll:

czy Wy czasem wychodzicie z domów? Tak to już jest, że na jednego mieszkańca miasta przypada jeden szczur - jak znajdę mojego to nazwę go George i będę go przytulał, głaskał i ściskał (pozdro dla starej wiary na Sadolu ;) ). Żyją od stuleci między nami i nic tego nie zmieni. No chyba, że dojna zmiana spełni obietnice wyborcze i dojdzie do takiej inflacji, że emeryci będą szybciej od szczurów dobiegać do śmietnika...

nwtinamou

2019-10-02, 09:54
nowynick napisał/a:

czy Wy czasem wychodzicie z domów? Tak to już jest, że na jednego mieszkańca miasta przypada jeden szczur - jak znajdę mojego to nazwę go George i będę go przytulał, głaskał i ściskał (pozdro dla starej wiary na Sadolu ). Żyją od stuleci między nami i nic tego nie zmieni. No chyba, że dojna zmiana spełni obietnice wyborcze i dojdzie do takiej inflacji, że emeryci będą szybciej od szczurów dobiegać do śmietnika...



Nie wiem w jakiej dziurze mieszkasz ale w moim mieście szczurów nie widuję.

Dukenstein

2019-10-02, 10:10
nwtinamou napisał/a:

Nie wiem w jakiej dziurze mieszkasz ale w moim mieście szczurów nie widuję.



Pewnie typ z Wawki albo Danzig... w każdym razie rządzą tam podobne elyty jak w Paryżu.

seattle

2019-10-02, 10:16
Mają tam syf z całego świata, szczurki chociaż inteligentne stworzonka.

pytolsky

2019-10-02, 10:47
Dukenstein napisał/a:

Pewnie typ z Wawki albo Danzig... w każdym razie rządzą tam podobne elyty jak w Paryżu.



In Danzig gibt es keine Ratten. Es gibt nur polaken.

A tak serio to nie biegają u nas po ulicach, jedynie są czasem widoczne w okolicach terminali przeładunkowych portu.

polakwrocek

2019-10-02, 12:42
nowynick napisał/a:

czy Wy czasem wychodzicie z domów?



Ja we Wrocławiu widziałem szczury może ze 3-4 razy w życiu, pojedyncze osobniki.
20+ lat doświadczenia.
Najwięcej było jak rynek przechodził poważny remont, ale nigdy nie widziałem kilku , a co dopiero tuzina szczurów w centrum -.-

maciupek123

2019-10-02, 17:31
@polak wrocek

To nie wiem w jakim ty Wrocławiu mieszkasz, ale wystarczy przejść się na podwórka obok rynku szczególnie tam gdzie wywalają śmieci restauracje a zobaczysz ich miliony. W każdym parku gdzie jest woda też bardzo łatwo spotkać. Nawet na ulicy czasem przebiegnie :) W każdym większym mieście są ich miliony, lecz unikają kontaktu z ludźmi i kitrają się po śmietnikach czy norach. Jak chcecie to mogę Wam dziś wieczorem nagrać dosłownie taki sam filmik z kadrem Wrocławskiego rynku :)

Nabs

2019-10-02, 17:58
@maciupek123 jak możesz to nagraj, zaciekawiłeś mnie.

Dupaapud

2019-10-02, 21:23
maciupek123 napisał/a:

@polak wrocek
... W każdym większym mieście są ich miliony...



Bzdura - szczury są tam gdzie jest brud, bieda i syf.

Wrocław, jako że od 80 lat nie jest to niemieckie miasto, a ukraińskie jest jednym wielkim syfem, biedą i brudem. Turystyczny rynek nie zmienia faktu, że przesiedleńcze robactwo toczy to piękne miasto.

W Warszawie, jak długo żyję, nigdy nie widziałem szczura! Jest za to porządek i czystość!

Jest godność, sprawiedliwosć, słuszność i zbawienność!