Śmieszne, żenujące, wstydliwe historie Sadoli!

~chili • 2019-10-02, 13:41
Historie bez względu jak dawno sie wydarzyły. Dobrze gdyby dotyczyły nas samych.
Ze względu na charakter strony mile widziane obrzydliwe, wstydliwe itp.
Mogą to być wspomnienia ze szkoły, imprez, codziennych sytuacji, jakiś poj***nych akcji, itp.
8-)

Dla przykładu podam swoją.

Zaraz po szkole poszłam dorabiać sobie do firmy zajmującej sie ogrodnictwem . Jedna z pracownic podpie**alała o wszystko wszystkich ( kolor włosów zobowiązuje), z byle pierdołą biegła do kierownika i kapowała ( podobno nawet ssała mu pałke przed robotą ), najgorsze było to ze sama coś sp***oliła, ale zawsze był winny ktoś inny. Kłamała zawodowo. Skoro takie pracowite usta miała, zalewając jej kawe wsypywaliśmy jej nasze włosy łonowe (oczywiście zmielone w młynku wraz z ziarnami kawy). Kazdy z nas zapuszczał łoniaki, ( gdy osiągały odpowiednią długość, aby chwycić i wyciąć nożyczkami) po całym dniu ciężkiej pracy spocone łoniaki z rowów, wagin i jaj wędrowały do młynka z kawa. :mrgreen:

Najstarsza z pracownic Pani Basia chciała jej upiec ciastka z naszymi łoniakami hahha Kobita pod 60... :->

Ve...........ek

2019-10-02, 16:43
To ja zapuszczę historię sprzed połowy mojego życia z liceum gdzie jako zawodowy ateista nie chodziłem na religię a czasem nie chciało mi się iść na etykę więc sobie odrabiałem lekcje w tym czasie na korytarzu.
Ogólnie nikomu to nie przeszkadzało bo oceny miałem dobre ale pewnego dnia mnie pewien nauczyciel/nauczycielka (zmyłka dla was) posądził/posądziła o kradzież pieniędzy bo według tej osoby byłem jedynym uczniem który to mógł zrobić bo nie byłem na zajęciach a byłem w szkole. Powiedziano mi, że w szkole są kamery i wszystko nagrały (fakt, były kamery) a jak się przyznam i oddam to nie będzie sprawy. Powiedziałem, że to nie ja i nie mam pojęcia o co chodzi bo cały czas siedziałem sobie na parapecie na schodach.
Koniec końców był taki, że wezwano policję i okazało się, że złodziejem nie byłem ja tylko dziecko jednego z pedagodów w szkole co własnemu rodzicowi zaj***ło hajs.
Przeprosin nie otrzymałem nigdy.

CbK

2019-10-03, 12:38
Za gówniarza jeździłem na randki ojca autem. Raz po udanej, podczas wyciągania w szczytowym momencie, zsunęła mi się prezerwatywa. Do dziś nie wiem, czy została gdzieś w samochodzie (chyba z godzinę szukałem), czy w majtkach tej dziewczyny. Minęło ponad 10 lat, do dzisiaj mi głupio :oops:

r061071

2019-10-03, 17:33
up masz 48lat a 10 lat temu byles gówniarzem czyli miałes lat 38i r*chałes laski w ojca aucie?

mozesz to wyjasnić?

Ve...........ek

2019-10-03, 18:50
r061071 napisał/a:

up masz 48lat a 10 lat temu byles gówniarzem czyli miałes lat 38i r*chałes laski w ojca aucie?
mozesz to wyjasnić?



Czysto technicznie to powiedział "minęło ponad 10 lat" a więc >10. 100 to ponad 10, tak samo jak 11.
Taką furteczkę sobie zostawił bo za wpisywanie wieku z dupy jest W5 na sadolu. :amused: