topic

Simon Becket - Chemia śmierci

Ba...........lu • 2011-05-01, 11:11
Książka autorstwa Simona Becketta. Thriler. Opowiada o "przygodzie" dr. Davida Huntera.
W serii w której bohaterem był dr. Hunter ukazały się również:
"Zapisane w kościach"
"Szepty zmarłych"



Ciekawa i wciągająca powieść (według Barlu) Dodatkowo ciekawie się kończy :P
Opis zbrodni, opis działań antropologii, oraz opisy rozkładu zwłok sprawiają że książka wciągnie nie jednego sadystę ;)

Polecam, warto.

Ra...........og

2011-05-01, 20:26
Mi też się podobała ta książka, głównie ze względu na tytuł :P

Zdunkov

2011-08-08, 17:04
Właśnie czytam, generalnie bardzo mi się podoba, choć - zwłaszcza na początku, da się wyczuć intencję: "Ale ja k***a tego czytelnika zszokuję, o k***a jak ja go zszokuję!", co na pewno się udaje wobec większości czytelników, jednak niewiele jest w stanie zaskoczyć chorą psychikę ludzi latami przeglądających harda na sadolu. ;]
Jestem gdzieś w 2/3 książki i w tej chwili jestem w stanie ją polecić - dobra, nieprzewidywalna fabuła jak i ciekawe i (jak na mój stan wiedzy) rzetelne opisy procesu rozkładu ciała, metod identyfikacji czy pracy policji.
Polecam, Anders Breivik.

~Jaczuro

2011-10-25, 18:23
Prosze Was... Dno. Dno totalne. Jak nigdy, uległem naciskom ze strony lubej i dałem się namówić na przeczytanie książki którą mi poleci. mamy różne gusta, dlatego powiedziałem, że niech już mi wybierze coś, co wg. niej było naj naj oraz przy czym się zarówno nie zanudzę. Padło właśnie na Chemię Śmierci.
Będąc w połowie (jakieś 100-130 strona - krócizna niemiłosierna) zadała mi pytanie, czy domyślam się, kto jest mordercą. Czytając książkę jakoś się specjalnie nad tym nie zastanawiałem, pytanie lubej wprawiło mnie w zamyślenie i czym po niecałej minucie rzekłem: <SPOILER>.
Jakież było jej zdziwienie, że tak bez problemu stwierdziłem coś oczywistego.
Nieczęsto mi się to zdarza, ale to jedna z tych kilku książek, które zasłużyły ode mnie na nie przeczytanie w całości.
Do tej samej kategorii buractwa, oklepanego scenariusza, przewidywalności, małostkowości i chęci zszokowania czytelnika, wraz z mistrzem tej dyscypliny Danem Brownem, wrzucam również Becketta.
Nie polecam.