topic

Sadystyczna kuchnia :P

Patrix85 • 2012-07-17, 12:20
Czyli co jemy nad morzem.
A od siebie dodam, że człowiek nieświadomy co je zeżre wszystko i gówno mu jest :lol:

Smutne_Oczy_Drobiu

2012-07-17, 20:25
pie**olenie. Żarcie było? Było! Nażarł się jeden z drugim? Nażarł! Smakowało? Smakowało! To po co szukać dziury w całym. Smacznego i tyle.

Wada postawy

2012-07-17, 21:28
Kołobrzeg, Promenada, "Bar Kola", często odwiedzane miejsce. Pozdrawiam

hugo2211

2012-07-17, 21:59
4:11 Tusk ? < dlatego nie jem tego gówna w niesprawdzonych barach >

Joseph_Fritzl

2012-07-17, 23:27
Noo ale tak szczerze, nie raz zapewne jedliście coś w fastfood'ie, i co? Żyjecie. Nawet nie wiecie co wpie**alacie jak otwieracie paczkę chipsów. "Wiejskie Ziemniaczki" ch*j, to jest wyrób ziemniako-podobny.

burzyk1992

2012-07-17, 23:58
a wy narzekacie na MC. jak nie wiesz gdzies zjesc, to tylko tam!!

proncislaw

2012-07-18, 01:33
ach ten Kołobrzeg, umierając z głodu zjadłem kiedyś hamburgera w podobnej "restauracji" (przy zachodniej plaży), takiej sraki to ja chyba w życiu nie miałem... i ile wstydu co się przed nowo poznaną dziewczyną najadłem

zernix

2012-07-18, 06:45
alonso to ze nie dali mu tych 700zl nie znaczy ze się o nie nie wzbogacił, po prostu nie ubyło mu z portfela 7 stówek, wiec zamknij mordę i nie opowiadaj kocopołów gimbusie j***ny

Gienek2

2012-07-18, 10:08
podświadomie zawsze proszę mniej sosu, pewnie dlatego, że zawsze sie ubrudzę jak świnia ale teraz widzę, że mój mądry organizm sprawdza świeżość suruwek

HAL-9000

2012-07-18, 12:21
A co wy myślicie że tylko nad morzem tak jest? w sezonie? To wy chyba nie znacie idei pizzy jako produktu.

Utylizacja wszelkich możliwych nieświeżych już produktów, skrajnych odpadów, których nie można sprzedać osobno. Ale wszystko po zapieczeniu i zasypaniu przyprawami smakuje pierwszoligowo

Telepizza jawnie zamawia na przykład boczek w plastrach z sokołowa który jest już na granicy daty ważności a gdy dociera do każdej chłodni jest już na ogół po dacie.

DaGrasso zamawia z mlekpolu (chyba nadal) sery, również po dacie, które są zalaminowane w czarną folie żeby nie było widać jaki tam się kryje cygański mix, żółto-kolorowych już, serów.

13st. w chłodni? A ile ma k***a być? jak na zewnątrz panuje 30st. i się ciągle do niej włazi i wyłazi bo ruch, to nawet zamykając za sobą drzwi, gdzie w samym lokalu, na produkcji, jest jeszcze cieplej (do 35, bo piece, kuchnie itd.), to się ta chłodnia zwyczajnie nie wyrabia, nie mówiąc o małych chłodziarkach z drzwiami które cały swój chłód wypuszczają po otwarciu praktycznie na raz.

Chcecie świeżych dań, to sobie przyrządzajcie sami (zobaczycie przy okazji ile to kosztuje w przypadku normalnych świeżych produktów przeciętnej jakości i wywnioskujecie ile niejednokrotnie na tym oszczędzają restauratorzy)

Jeszcze jak słyszę to pierdzenie, że poszli żreć śmieci i wielkie zdz**ko że zrobiono te śmieci z innych śmieci.

Czekam z zapartym tchem na kolejny zatrważający reportaż jak to się po takim trash-foodzie tyje, co również pewnie wywołałoby spore zdumienie.

Weź normalnie jeden z drugim koło i pie**olnij się w czoło....
:idzwch*j: