topic

Różnica

Despe • 2016-10-17, 23:08
Cała prawda o konopiach indyjskich :amused:


Masterof

2016-10-18, 00:42
Pijak, czy ćpun co za różnica?

Lysack

2016-10-18, 02:02
Masterof napisał/a:

Pijak, czy ćpun co za różnica?



Właśnie taka jak widać na filmie. Przy okazji przypomniał mi się dowcip:

Idzie trzech urobionych kolesi przez prerię. Jeden po amfetaminie, drugi po grzybach, trzeci po marihuanie. Nagle dochodzą do betonowego muru. Ni jak przeskoczyć ani obejść. Zastanawiają się, co zrobić. Pierwszy odzywa się koleś po amfetaminie :
- Wiem co zrobimy!!!! Rozwalimy!!! Rozszarpiemy!!! Zdemontujemy!!!!
Kolo po grzybach :
- Tam jest tajne przejście. Widzę je, tam w tej szczelinie, wystarczy się dobrze rozpędzić i wnikniemy do środka, a potem wyskoczymy po drugiej stronie.
Ten po marihuanie :
- W sumie to bym coś opie**olił na ciepło...

pinochett

2016-10-18, 06:35
Nie slyszalem nigdy zeby po maryscie ktos kogos pobil, zabil czy maltretowal zone.. chyba ze finansowo bo to kosztuje :)

nowynick

2016-10-18, 09:25
pinochett napisał/a:

Nie slyszalem nigdy zeby po maryscie ktos kogos pobil, zabil czy maltretowal zone.. chyba ze finansowo bo to kosztuje :)



Gram za moich czasów(jak to k***a koszmarnie brzmi) kosztował 30 zł, piwo w spelunce w Warszawie 9-12... Żeby się agresor im załączył pewnie zostawili barmanowi średnio 60 zł...

PS a dodatkowo grama w jeden wieczór samemu się nie wypalało - zawsze znalazł się ktoś kto dopomógł ;)

Mors_Nigra

2016-10-18, 10:06
Masterof, różnica jest żadna. Ale będą bronić swojego więc nie masz co gadać.

HaSz23

2016-10-18, 10:08
up@ pale od okolo 12 lat praktycznie codziennie...mam prace,kobiete,dom,psa,malutkie dziecko...gdy juz mloda spi przypalam klaczka na balkonie( czasem skocze na nasennika do ziomeczka) poszperam se troche w necie zjem kolacje i ide spac bez zadnych dymow,wymiotow i halasu przy przebieraniu sie do snu...Odczynnik Biernackiego =(0) zdrowy jak niemowlak(pracuje w ZOZ)...nie chce wiedziec gdzie bym był gdybym mj zastapil alko...zapewne tam gdzie byli kumple...jeden w wieku 28 lat w piachu przez chlanie...drugi w wieku 30 lat sie odj***l po pijaku...trzeci po rozwodzie z alimentami na 2 dzieci...kolejni z wrzodami albo z dupa przyklejona do lawki...moim zdaniem sprawa wyglada tak...jestes w miare ogarniety MJ nieprzeszkodzi ci w normalnym zyciu...przy tym ciezkim dragsie jakim jest alko nie ma h*ja lecisz na łeb na szyje chociaz bys sie k***a codzien modlił

Sengita

2016-10-18, 10:21
Bardzo dobrze, że nielegalna, narzędzie szatana, stfu.

wormgoro

2016-10-18, 10:28
HaSz23 napisał/a:

up@ pale od okolo 12 lat praktycznie codziennie...mam prace,kobiete,dom,psa,malutkie dziecko...gdy juz mloda spi przypalam klaczka na balkonie( czasem skocze na nasennika do ziomeczka) poszperam se troche w necie zjem kolacje i ide spac bez zadnych dymow,wymiotow i halasu przy przebieraniu sie do snu...Odczynnik Biernackiego =(0) zdrowy jak niemowlak(pracuje w ZOZ)...nie chce wiedziec gdzie bym był gdybym mj zastapil alko...zapewne tam gdzie byli kumple...jeden w wieku 28 lat w piachu przez chlanie...drugi w wieku 30 lat sie odj***l po pijaku...trzeci po rozwodzie z alimentami na 2 dzieci...kolejni z wrzodami albo z dupa przyklejona do lawki...moim zdaniem sprawa wyglada tak...jestes w miare ogarniety MJ nieprzeszkodzi ci w normalnym zyciu...przy tym ciezkim dragsie jakim jest alko nie ma h*ja lecisz na łeb na szyje chociaz bys sie k***a codzien modlił



pie**olisz Pan!
Ja też sobie wieczorem piję piwko albo drinka strzelę. Mam pracę, rodzinę i też k***a zjem kolację wieczorem.
Wszystko jest dla ludzi tylko trzeba zachować umiar.
Palił byś codziennie po kilka kilkanaście blantów to by Ci się z lasował mózg tak samo jakbyś j***ł po kilka kilkanaście browarów dziennie zaczynając od rana.

HaSz23

2016-10-18, 11:00
wormgoro napisał/a:



pie**olisz Pan!
Ja też sobie wieczorem piję piwko albo drinka strzelę. Mam pracę, rodzinę i też k***a zjem kolację wieczorem.
Wszystko jest dla ludzi tylko trzeba zachować umiar.
Palił byś codziennie po kilka kilkanaście blantów to by Ci się z lasował mózg tak samo jakbyś j***ł po kilka kilkanaście browarów dziennie zaczynając od rana.



Wszystko wporzo tylko ze w robocie jakos k***a nie musze sie uzerac z ludzmi ktorzy jaraja od 7 rano a z takimi co strzelaja browara zamiast sniadania.....hmm to juz jest syzyfowa praca.Mozesz krytykowac mj,stawiac ja obok alko itd ale choroby poalkoholowe,agresja,koszty spoleczne zwiazane z leczeniem i profilaktyka alkoholikow stawia go 3 polki wyzej w drabince (szkodliwosci spolecznej)....wplywy z akcyzy ( alko plus fajki) to 29 mld złotych koszty niwelowania skutkow alkoholowych prawie 2 razy wyzszy...teraz sobie obczaj jaki wplyw na gospodarke kraju ma legalizacja (wpływy duze a wydadki na walke z skutkami praktycznie zerowe bo takowe nie wystepuja...)

wormgoro

2016-10-18, 11:21
HaSz23 napisał/a:



Wszystko wporzo tylko ze w robocie jakos k***a nie musze sie uzerac z ludzmi ktorzy jaraja od 7 rano a z takimi co strzelaja browara zamiast sniadania.....hmm to juz jest syzyfowa praca.Mozesz krytykowac mj,stawiac ja obok alko itd ale choroby poalkoholowe,agresja,koszty spoleczne zwiazane z leczeniem i profilaktyka alkoholikow stawia go 3 polki wyzej w drabince (szkodliwosci spolecznej)....wplywy z akcyzy ( alko plus fajki) to 29 mld złotych koszty niwelowania skutkow alkoholowych prawie 2 razy wyzszy...teraz sobie obczaj jaki wplyw na gospodarke kraju ma legalizacja (wpływy duze a wydadki na walke z skutkami praktycznie zerowe bo takowe nie wystepuja...)



Ale dostęp do marihuanen masz ograniczony a i palenie jej nie jest poprzedzone kilkuset latami intensywnych ćwiczeń. Więc porównywanie ich skutków nie ma sensu.
Gdybyś ją zalegalizował i zrobił dostępną dla wszystkich podobnie jak alkohol poczekał chociaż kilkadziesiąt lat to wtedy zobaczylibyśmy jakie skutki by wywołała. Może się okazać że alko to przy tym mały MIKI.
Ogólnie jestem za jej legalizacją bo jak pisałem wcześniej wszystko jest dla ludzi a możemy tylko pomagać w zachowaniu umiaru.

HaSz23

2016-10-18, 11:45
wormgoro napisał/a:



Ale dostęp do marihuanen masz ograniczony a i palenie jej nie jest poprzedzone kilkuset latami intensywnych ćwiczeń. Więc porównywanie ich skutków nie ma sensu.
Gdybyś ją zalegalizował i zrobił dostępną dla wszystkich podobnie jak alkohol poczekał chociaż kilkadziesiąt lat to wtedy zobaczylibyśmy jakie skutki by wywołała. Może się okazać że alko to przy tym mały MIKI.
Ogólnie jestem za jej legalizacją bo jak pisałem wcześniej wszystko jest dla ludzi a możemy tylko pomagać w zachowaniu umiaru.



Skutki hmmm? Moze takie jak w Holandii gdzie 97% odwiedzajacych coffe shopy to turysci "narkotykowi"? u mnie w miescie dostep raczej nie jest ograniczony hehe kto chce skoluje w chwile moment i jakos nie widze spizganych meneli tloczacych sie ulicami jak zombie w przeciwienstwie do tych co "promuja" etanol...kilkadziesiat lat powiadasz? Była legalna przes setki lat az koncerny farmaceutyczne nie osiagnely takiego rozmiaru ze ich lobby zakazalo korzystania z dobrodziejstw natury...nie wiem czy wiesz ale kiedys w USA majac pole uprawne byles zobowiazany 10% terenu poddac pod uprawe konopy...poczytaj chociazby dlaczego zydzi nie choruja na nowotwory albo o nowej medycynie germanskiej...moze wtedy spojrzysz na temat troche szerzej

Kardio_Error

2016-10-18, 12:23
za moich czasów gram był za 20-25zl, czasem kupowało sie napchaną fifke za 5-7zł i było ok. taniej od alko i samopoczucie lepsze, zero agresji...
teraz mój diler siedzi i nie mam skąd brać, ch*j by to strzelił

najbliżej mam poznan wie ktoś coś?dajcie na priw

HaSz23

2016-10-18, 12:41
up@ kolegow nie masz?Czy z policji?

wormgoro

2016-10-18, 13:01
HaSz23 napisał/a:



Skutki hmmm? Moze takie jak w Holandii gdzie 97% odwiedzajacych coffe shopy to turysci "narkotykowi"? u mnie w miescie dostep raczej nie jest ograniczony hehe kto chce skoluje w chwile moment i jakos nie widze spizganych meneli tloczacych sie ulicami jak zombie w przeciwienstwie do tych co "promuja" etanol...kilkadziesiat lat powiadasz? Była legalna przes setki lat az koncerny farmaceutyczne nie osiagnely takiego rozmiaru ze ich lobby zakazalo korzystania z dobrodziejstw natury...nie wiem czy wiesz ale kiedys w USA majac pole uprawne byles zobowiazany 10% terenu poddac pod uprawe konopy...poczytaj chociazby dlaczego zydzi nie choruja na nowotwory albo o nowej medycynie germanskiej...moze wtedy spojrzysz na temat troche szerzej



Cóż źle zrobiłem nie rozgraniczając marihuany od innych mocniejszych psychoaktywnych środków ale to Ty pierwszy zacząłeś stawiając alko naprzeciw maryhy, nie rozgraniczając wódy od piwa. Porównujesz alkoholika, menela do osoby która popala jointy. Ale prawda jest taka że zaczynając od maryhy duża część spróbuje czegoś mocniejszego. Sytuacja jest analogiczna jak z alko. Nawet właściwości lecznicze masz w piwie czy winie. Wódka od czasu do czasu też może pomóc (nie tylko rany odkaża :) ). Więc jak dla mnie spróbować lsd czy amfy też można ale wiąże się to poprostu ze zwiększonym ryzykiem uzależnienia. I pewnie jest ono większe niż w przypadku sięgnięcia po wódkę.