topic

Rozbita Corvetta po uderzeniu w palmę

Salieri16000 • 2019-09-28, 11:44
A po wypadku, siedzę sobie tak:


KKuubbaa

2019-09-28, 22:37
Typek albo coś brał przed jazdą albo jest w dużym szoku.
Znam osobę która przeżyła wypadek z dużą prędkością i była w takim szoku, że nic nie czuła i tylko siedziała na trawie myśląc sobie co tu się odjaniepawliło.

nieubezpieczony

2019-09-29, 11:59
Mam nadzieję, że z palmą wszystko w porządku.

matek87

2019-09-29, 13:18
Palma odj***la

korek166

2019-09-30, 07:19
może chłop w szoku jest !

Wiewór

2019-09-30, 07:22
Uciekał przed policją ale gdzie policja?

oleyu

2019-09-30, 08:10
Dobrze, że u nas nie ma palm

HeRand

2019-10-03, 10:47
jbone napisał/a:

pasy zapięte wiec żeberka elegancko połamane przy takim strzale idą jak zapałki-pracuję na SORze to widziałem takie przypadki.Najgorzej jak przebijają płuco-wtedy próbujesz nadmuchać dziurawy balon i robi się nieciekawie.Ogólnie jest skala od 1 do 10 gdzie 1 to szansa przeżycia 10%,10-100%. Przebite płuco ma 5, więc jak kiedyś usłyszycie że ratownicy miedzy sobą mówią że masz trójkę to możesz zacząć się modlić.



Nadmuchać przebity balon? To Wy na SOR nie słyszeliście o opatrunku zastawkowym ? Opatrunku ashermana? O przebitym balonie można mówić w przypadku odmy prężnej. W wypadku odmy zamkniętej, działa to trochę inaczej, bardziej na zasadzie przetaczania powietrza z połowy woreczka do drugiej połowy woreczka, bez wpuszczania nowego, świeżego powietrza, wtedy odmę trzeba odbarczyć. Nawet nas strażaków uczą postępowania w tych wypadkach. Jest to stan zagrażający życiu, zgadza się ale....
Czy według Ciebie, lepiej nie mieć zapiętych pasów i dać sobą wytapetować wnętrze samochodu?