topic

Henboh

2017-03-15, 00:57
Ciekawe czy jakieś wnioski wyciągnie jełop? :megalol:

PS: Przywrócić kartę rowerową, bo pedalarze (nie mylić z rowerzystami), nawet podstawowych przepisów nie znają.

C.Z.E.S.I.E.K

2017-03-15, 07:26
Henboh napisał/a:

Przywrócić kartę rowerową, bo pedalarze (nie mylić z rowerzystami), nawet podstawowych przepisów nie znają.

Taaa... zdając na kartę rowerową to już się tyle nauczysz...
Jeśli dobrze pamiętam, to policjant przepytywał ze znaków, później zrobiło się "ósemkę" tam a nazad. Brawo, możesz jeździć!
Ale trzeba przyznać, że tym powinna zająć się szkoła. Wyj***ć w kosmos jedną godzinę religii i wprowadzić od podstawówki EDB (edukację o bezpieczeństwie), czyli nasze PO.

BKKWK

2017-03-15, 08:35
@upy obowiązkowe ubezpieczenie OC dla każdego rowerzysty (bez względu na wiek) poruszającego się po drogach publicznych.

Ve...........ek

2017-03-15, 08:49
@upy
No faktycznie kurs na kartę rowerową to nie było nic specjalnego ale pamiętam swój.
Było to we wczesnej podstawówce. Pojechaliśmy całą klasą już sam nie pamiętam gdzie dokładnie.
Nauczycielem był policjant.
Trwało to łącznie kilka godzin a wieńczone było egzaminem z podstawowych znaków i przepisów oraz osemeczką na placu.
Oczywiście jest to tylko podstawa podstawy ale i tak dziecko posiadało jakąkolwiek wiedzę a nie tak jak pedelarze teraz co usłyszy w tv, że można jeździć we 2 obok siebie i jedzie k***a sobie we 2... autostradą...
Ich wiedza sprowadza się do ich przywilejów tylko a nie do obowiązków.

flaszka

2017-03-15, 08:49
Każdy uczestnik ruchu drogowego pomienien mieć zdany egzamin z przepisów ruchu drogowego.

C.Z.E.S.I.E.K

2017-03-15, 09:10
BKKW, ten temat maglujemy przy każdej okazji. Sam korzystam (90 pln/rok to niewiele), i zauważyłem jedną rzecz: trzeba czytać papiery. Większość ofert OC i NNW które obecnie nawet banki oferują jest stworzona tylko po to, by grosza od ludzi wydusić, bo warunki do uzyskania świadczeń są chore (z banku dostałem ofertę, że dostanę odszkodowanie o ile zdarzenie zostanie nagrane i udostępnię je w "celach edukacyjnych").

Henboh

2017-03-15, 13:06
czesiek99 napisał/a:

Taaa... zdając na kartę rowerową to już się tyle nauczysz...
Jeśli dobrze pamiętam, to policjant przepytywał ze znaków, później zrobiło się "ósemkę" tam a nazad. Brawo, możesz jeździć!
Ale trzeba przyznać, że tym powinna zająć się szkoła. Wyj***ć w kosmos jedną godzinę religii i wprowadzić od podstawówki EDB (edukację o bezpieczeństwie), czyli nasze PO.




Racja źle się wyraziłem. Kartę rowerową z prawdziwego zdarzenia, taki odpowiednik kat. AM.

sereja3

2017-03-15, 17:44
poszedł się zesrać z bólu

Kurp_Ostroleka

2017-03-15, 19:21
Kto ma rower niech da rower, rower k***a bęc
I chyc o asfalt,właściciel k***a bęc

hary51162

2017-03-15, 19:44
OC na rower? Specjalne kursy? Może kategoria prawa jazdy, co? I do tego kontrola stanu technicznego, czy aby hamulce działają i czy bieżnik jest w normie. Wyolbrzymiam, ale chyba rozumiecie o co mi chodzi.

Ludzie zdolni poświęcić wolność dla bezpieczeństwa nie zasługują ani na jedno ani na drugie.
A tym jest właśnie rower, wolnością. Wolnością od firm ubezpieczeniowych, stacji benzynowych, kart parkingowych, biletów miesięcznych i kilku innych spraw.

Prawda jest taka, że jak ktoś jest kretynem to i tak nic go nie powstrzyma przed spowodowaniem wypadku.
Pieszy też może się władować pod koła i spowodować poważny wypadek. (OC dla pieszych?)
Sam jestem rowerzystą i mam prawo jazdy kat.B. Przejeżdżałem przez przejścia dla pieszych, dopiero po wypadku (nie z mojej winy, byłem na przejeździe) zmieniłem nastawienie do tej kwestii. To mi jako rowerzyście zależy na zapewnieniu sobie bezpieczeństwa. Ludzie w samochodach nie mają się czego bać, krzywd im nie zrobię. To mi prędzej stanie się krzywda.

BKKWK

2017-03-16, 11:31
hary51162 napisał/a:

OC na rower? Specjalne kursy? Może kategoria prawa jazdy, co? I do tego kontrola stanu technicznego, czy aby hamulce działają i czy bieżnik jest w normie. Wyolbrzymiam, ale chyba rozumiecie o co mi chodzi.

Ludzie zdolni poświęcić wolność dla bezpieczeństwa nie zasługują ani na jedno ani na drugie.
A tym jest właśnie rower, wolnością. Wolnością od firm ubezpieczeniowych, stacji benzynowych, kart parkingowych, biletów miesięcznych i kilku innych spraw.

Prawda jest taka, że jak ktoś jest kretynem to i tak nic go nie powstrzyma przed spowodowaniem wypadku.
Pieszy też może się władować pod koła i spowodować poważny wypadek. (OC dla pieszych?)
Sam jestem rowerzystą i mam prawo jazdy kat.B. Przejeżdżałem przez przejścia dla pieszych, dopiero po wypadku (nie z mojej winy, byłem na przejeździe) zmieniłem nastawienie do tej kwestii. To mi jako rowerzyście zależy na zapewnieniu sobie bezpieczeństwa. Ludzie w samochodach nie mają się czego bać, krzywd im nie zrobię. To mi prędzej stanie się krzywda.



Rower jest w stanie bardziej uszkodzić samochód niż pieszy. A jeśli rowerzysta, który uszkodzi mi lakier lub urwie lusterko, nie ma ubezpieczenia, to ja muszę ciągać go po sądach, żeby zapłacił za naprawy, a to może trwać nawet lata, jeśli trafię na cwaniaczka z jeszcze cwańszym prawnikiem. Pieszy, który przewróci mi się na maskę, raczej nic nie uszkodzi.