topic

Roweropizda

~Velture • 2019-05-15, 09:33
Patrz mamo! Bez rąk!


El_Vito

2019-05-15, 12:40
Akurat to wina kierowcy samochodu. Nie upewnił się, że nie jest wyprzedzany i skręcił zajeżdżając drogę rowerzyście. To że sygnalizował manewr nie ma znaczenia - zajechał drogę prawidłowo wyprzedzającemu go rowerzyście.

skywalker75

2019-05-15, 13:27
El_Vito napisał/a:

Akurat to wina kierowcy samochodu. Nie upewnił się, że nie jest wyprzedzany i skręcił zajeżdżając drogę rowerzyście. To że sygnalizował manewr nie ma znaczenia - zajechał drogę prawidłowo wyprzedzającemu go rowerzyście.



to chyba prowokacja ? ... nie możesz wyprzedzać prawą stroną.

tralala101

2019-05-15, 13:48
skywalker75 napisał/a:

to chyba prowokacja ? ... nie możesz wyprzedzać prawą stroną.



Możesz, ale tylko wtedy, gdy wyprzedzane pojazdy poruszają się powoli, czyli gdy ledwo się toczą przez zakorkowane miasto i pod warunkiem, że nie sygnalizują skrętu w prawo.

Argeusz

2019-05-15, 16:25
@up pie**olisz człowieku, wyprzedać z prawej NIE MOŻNA! Można ominąć z prawej jedynie. Omijanie jest wtedy, gdy pojazd omijany stoi w miejscu.

Poza tym kierowca sygnalizował zamiar skrętu w prawo.

Krell

2019-05-15, 17:01
Argeusz napisał/a:

@up pie**olisz człowieku, wyprzedać z prawej NIE MOŻNA! Można ominąć z prawej jedynie. Omijanie jest wtedy, gdy pojazd omijany stoi w miejscu.
Poza tym kierowca sygnalizował zamiar skrętu w prawo.



sam pie**olisz radzę zapoznać się z obecnymi przepisami a działają one od 8 LAT!!! co ty jeszcze PRLem oddychasz?

Palestyna

2019-05-15, 17:10
odnosnie dydkusji na temat wyprzedzania z prawej... te j***ne rowery maja prawo cie wyprzedzac z prawej i mało tego musisz uwazac skrecajac w prawo bo ta k***a moze jechac se prosto z twojej prawej i masz przej***ne jak na filmiku powyzej

xinfx

2019-05-15, 17:10
Art. 24
6. Kierującemu pojazdem wyprzedzanym zabrania się w czasie wyprzedzania i bezpośrednio po nim zwiększania prędkości. Kierujący pojazdem wolnobieżnym, ciągnikiem rolniczym lub pojazdem bez silnika jest obowiązany zjechać jak najbardziej na prawo w celu ułatwienia wyprzedzania. Przepisu nie stosuje się w przypadku, o którym mowa w ust. 12.
12. Kierujący rowerem może wyprzedzać inne niż rower powoli jadące pojazdy z ich prawej strony

nastuh

2019-05-15, 18:16
no to szkoda...

TłustyManat

2019-05-15, 18:47
xinfx napisał/a:

sji na temat wyprzedzania z prawej... te j***ne rowery maja prawo cie wyprzedzac z prawej i mało tego musisz uwazac skrecajac w prawo bo ta



I własnie dzięki temu wpisowi oraz podobnego na temat rond uważam że polskie prawo jest POpie**olONE


Jeżdżę motocyklem I k***a nigdy nie wymijam z prawej strony bo k***a wiem,
że normalni ludzie nie patrzą czy prawa wolna bo teoretycznie nic tam nie powinno być.

ALE rowerzysta ma prawo. h*j z bezpieczeństwem, h*j z tym że ludzie nie patrzą. Rowerzysta, który teoretycznie h*ja musi umieć kodeksu drogowego może se tam być i jechać jak ostatni ciul i jak go walniesz to będzie twoja wina. Bo w dzisiejszych czasach kierowca samochodu odpowiada za k***a wszystko łącznie z efektem cieplarnianym.

Co więcej prawnicy zalecają aby podczas manewru skrętu w prawo maksymalnie zbliżyć się do prawej krawędzi jezdni by zablokować potencjalny przejazd tym idiotom dla ich własnego bezpieczeństwa ale nie zdziwcie się jak w podzięce dostaniecie od nich oberwane lusterko. Pamiętajcie kierowcy muszą dbać o bezpieczeństwo WSZYSTKICH i zakładać że reszta uczestników drogi to bezmózgie patusy (co często nie mija się z prawdą)



Kolejny ciekawy kwiatek polskiego prawa to wyprzedzanie samochodu który zamierza lub skręca w lewo (i nie mówię tu o skrzyżowaniach bo to jest oczywiste.)
Jeżeli ktoś ma zamiar skręcić w lewo a wy już jesteście w trakcie wyprzedzania to WY musicie mu ustąpić. I to nie ważne czy skręcał na skrzyżowaniu, do swojej posesji czy też na drzewo. Chciał skręcić w lewo, miał kierunek, wasza wina. Nie ważne co.
Teoretycznie jakby nie było kierunku u kolesia to wtedy można się wybronić ale powodzenia w udowodnieniu tego że typ nie sygnalizował skrętu.

Kto powinien mieć tu pierwszeństwo to przyznaję, kwestia dyskusyjna. Ale fakt, że zanim rozpoczniesz wyprzedzanie masz obowiązek upewnić się czy nikt Ciebie nie wyprzedza a przy skręcie w lewo - wyj***ne jajca jest co najmniej paradoksalny.

ellsworth

2019-05-15, 19:26
Argeusz napisał/a:

@up pie**olisz człowieku, wyprzedać z prawej NIE MOŻNA! Można ominąć z prawej jedynie. Omijanie jest wtedy, gdy pojazd omijany stoi w miejscu.
Poza tym kierowca sygnalizował zamiar skrętu w prawo.



Powiedz mi, NA ch*jA się w ogóle wypowiadasz, skoro nie masz bladego pojęcia o temacie? A kierunkowskaz to może sobie w dupę wsadzić. To jest tylko informacja o zamiarze a nie immunitet na wpie**alanie się komuś na kolizje.

@up Widzisz, i to jest problem debili, którzy nie mają pojecia gdzie im się kończy samochód. Jakby jechali tak jak bozia nakazała, przy prawej krawędzi jezdni to nikt by ich tamtędy nie wyprzedził, a jak myślą że krawężnik gryzie i jadą metr od niego to takie są potem efekty. Jeździjcie tak jak się k***a jeździ w kraju z prawostronnym ruchem to problemu nie będzie, a ewentualny rowerzysta wyprzedzi ale z lewej.

Smokw

2019-05-15, 23:37
@ellsworth

Nie mam pojęcia, czy jesteś trolem czy tylko tak wsiadasz na ludzi nie mając racji? Może po prostu jesteś skończonym idiotą? W tej sytuacji według OBECNEGO prawa rowerzysta nie miał prawa wyprzedzać z prawej. Ewidentna wina rowerzysty i koniec pieśni. Prawo jest tylko jedno. No i super.
Nie wiem jakim samochodem jeździsz (podejrzewam, że żadnym). Ale niemożliwym jest prawidłowo zaparkować jadąc przy prawym krawężniku.

twentyfree

2019-05-16, 00:04
El_Vito napisał/a:

Akurat to wina kierowcy samochodu. Nie upewnił się, że nie jest wyprzedzany i skręcił zajeżdżając drogę rowerzyście. To że sygnalizował manewr nie ma znaczenia - zajechał drogę prawidłowo wyprzedzającemu go rowerzyście.



eeeee, kolego... nie ten portal...

Kolan2109

2019-05-16, 06:55
Jazda bez trzymanki grozi mandatem. Rower może wyprzedzić z lewej i prawej strony nawet skręcający pojazd mając przy tym pierwszeństwo. Przykro mi, nie ja to wymyśliłem.

Jazda bez trzymanki to mandat!

Jazda bez trzymanki to mandat!

MrFalken

2019-05-16, 08:43
TłustyManat napisał/a:

I własnie dzięki temu wpisowi oraz podobnego na temat rond uważam że polskie prawo jest POpie**olONE
Jeżdżę motocyklem I k***a nigdy nie wymijam z prawej strony bo k***a wiem,
że normalni ludzie nie patrzą czy prawa wolna bo teoretycznie nic tam nie powinno być.
ALE rowerzysta ma prawo. h*j z bezpieczeństwem, h*j z tym że ludzie nie patrzą. Rowerzysta, który teoretycznie h*ja musi umieć kodeksu drogowego może se tam być i jechać jak ostatni ciul i jak go walniesz to będzie twoja wina. Bo w dzisiejszych czasach kierowca samochodu odpowiada za k***a wszystko łącznie z efektem cieplarnianym.
Co więcej prawnicy zalecają aby podczas manewru skrętu w prawo maksymalnie zbliżyć się do prawej krawędzi jezdni by zablokować potencjalny przejazd tym idiotom dla ich własnego bezpieczeństwa ale nie zdziwcie się jak w podzięce dostaniecie od nich oberwane lusterko. Pamiętajcie kierowcy muszą dbać o bezpieczeństwo WSZYSTKICH i zakładać że reszta uczestników drogi to bezmózgie patusy (co często nie mija się z prawdą)
Kolejny ciekawy kwiatek polskiego prawa to wyprzedzanie samochodu który zamierza lub skręca w lewo (i nie mówię tu o skrzyżowaniach bo to jest oczywiste.)
Jeżeli ktoś ma zamiar skręcić w lewo a wy już jesteście w trakcie wyprzedzania to WY musicie mu ustąpić. I to nie ważne czy skręcał na skrzyżowaniu, do swojej posesji czy też na drzewo. Chciał skręcić w lewo, miał kierunek, wasza wina. Nie ważne co.
Teoretycznie jakby nie było kierunku u kolesia to wtedy można się wybronić ale powodzenia w udowodnieniu tego że typ nie sygnalizował skrętu.
Kto powinien mieć tu pierwszeństwo to przyznaję, kwestia dyskusyjna. Ale fakt, że zanim rozpoczniesz wyprzedzanie masz obowiązek upewnić się czy nikt Ciebie nie wyprzedza a przy skręcie w lewo - wyj***ne jajca jest co najmniej paradoksalny.



No dobra, ale po co te stęki. Przepisy jakie są, takie są - i nie są zaszłością, a po aktualizacji, więc oparte o jakieś nowsze założenia. Powstały w imię ekomyśli, żeby rowerzystę na drodze uprawomocnić i żeby jakąś możliwość poruszania miał. Inne kraje kładą równoległe pełnoprawne "jezdnie" dla rowerów wzdłuż dróg - u nas jak zwykle na skróty i od tyłu. Absurdów jest masa, bo przecież, jak cię rower wyprzedza od prawej, to ty z automatu musisz odbić na metr w lewo (żeby zachować przepisową odległość). A już największym wyzwaniem dla ryzykantów są przejazdy rowerowe położone w poprzek drogi z ograniczeniem np: do 80 biegnącej lasem - ciśniesz 80, nagle ograniczenie do 50 i za chwilę taki przejazd - jeśli ci rower z lasu wyskoczy, nie ma żadnych szans, jak nie zwolnisz wcześniej do 20-30. A jełopy narzekają na te przejazdy w miastach, gdzie akurat mają największy sens. W każdym razie im więcej takich tematów, tym więcej ludzi świadomych głupich przepisów - a raczej ryzyka, jakie niesie za sobą ich nieznajomość. Zakładam, że tutaj nie schodzimy do onetowego poziomu forum, że rowerzysta to ch*j, itd. (bo nie znam rowerzystów, którzy jednocześnie nie byliby kierowcami). I że każdy myślący rowerzysta i kierowca nie robi głupich akcji - ale to już pobożne życzenia oderwane od rzeczywistości ;)