Poznała Ola czekoladkę

bli3 • 2016-09-21, 15:56
tekst zaj***łem z piekielnych:


Zacznę od pochwalenia się-mam koleżankę z Francji.
Koleżanka po studiach, ładna, mądra i do pewnego czasu myślałem że inteligentna.
Koleżanka poznała będąc na stażu w Berlinie pewnego...hmmm... czekoladowoskórego jegomościa.

Zaraz powiecie: "A co ci do tego, Scorpion? Ich związek, ich sprawa!".
Zgoda, jak najbardziej. Jeszcze jak.
Ale zaczynam uważać ich sprawy jako swoje, jeśli w mojej obecności jej nutellowoskóry wybranek serca zdziela jej srogiego liścia tylko dlatego, że zamiast siedzieć po przeciwnych stronach stołu, siedzimy po tej samej oglądając telewizję i pijąc kawę, gdy ten wraca do domu(kremusiowy jegomość wraca, nie telewizor ani stolik), a mojej osoby wyraźnie się boi, bo po moim krzyknięciu słów kilka na temat traktowania białogłów i mojej osobistej opinii względem niego, znika jak kamfora.

Krótka pogadanka z koleżanką o biciu, o tym co pomimo szanowania kultur wszelkich męski przedstawiciel homo sapiens powinien zrobić a czego nie i zbieram się do domu.

Dwa dni później, dowiaduję się od wspólnych znajomych że jestem... rasistą! Bo "terroryzuję" koleżance chłopaka, tylko dlatego że ją... "klepnął lekko po twarzy"(drogie panie, żeby was nigdy tak żaden nie klepał) i w ogóle wpierniczam się w ich związek, szukam dziury w całym tylko dlatego, że jej facet jest czarny!
Jeśli lubi być "klepana" ok, trudno-jedną znajomą mniej.

nowynick

2016-09-21, 16:02
koleżanka przyjęła religię chłopaka , zgodnie z nowym dla niej zwyczajem i kulturą jak zarobi w pysk to grzecznie milczy, bo może zarobić kamieniem (albo kilkoma) za awanturnictwo, a ktoś się bezczelnie wpie**ala...


Zero k***a tolerancji...

mygyry

2016-09-21, 16:12
W takim razie witał bym się z nią waląc ją z liścia

lapps

2016-09-21, 16:30
nowynick napisał/a:

koleżanka przyjęła religię chłopaka , zgodnie z nowym dla niej zwyczajem i kulturą jak zarobi w pysk to grzecznie milczy, bo może zarobić kamieniem (albo kilkoma) za awanturnictwo, a ktoś się bezczelnie wpie**ala...


Zero k***a tolerancji...



no wlasnie...

jakby chciala byc dobrze traktowana to by sobie czlowieka znalazla, a jak ta sie woli opiekowac wymagajacym egzotycznym zwierzaczkiem to jej sprawa i jej satysfakcja jak dozyje 40

grudzin7

2016-09-21, 16:52
Nie ogarniam tych historyjek o murzynach... W Polsce ich tyle co nic, a ciągle tylko słyszę jakieś zj***ne historyjki albo ocieplające wizerunek, albo takie jak te ich oczerniające (hehe ;) ). Sugerowanie, że w naszej "Wspaniałej Białej Rasie" nie ma zjebów co biją swoje kobiety i równie głupich lasek, które nadal z nimi są "Bo on się dla mnie zmieni" albo "Bo łobuz kocha mocniej". Kolor skóry, pochodzenie czy wyznanie nie ma tu nic do gadania - jeśli ktoś nie potrafi zachować podstawowych norm moralnych funkcjonujących w naszym społeczeństwie to nie jest godny przynależności do tegoż społeczeństwa i powinien czym prędzej wypie**alać. Głupota to zawsze głupota. Całego świata nie uratujesz. Możesz się tylko od niego odciąć. :roll:

kalijanek

2016-09-21, 17:58
gościu jest w friendzone i jest zazdrosny i teraz stara się znaleźć potwierdzenie dla swoich urojeń. Jutro kupi sobie nowe rurki i znowu będzie szczęśliwy

wulfgarval

2016-09-21, 18:40
Czego się spodziewałeś po francuskiej panience.. dostała w papę to od razu podniosła białą flagę i wypięła dupę jak jej ojcowie.

lapps

2016-09-21, 18:52
grudzin7 napisał/a:

Nie ogarniam tych historyjek o murzynach... W Polsce ich tyle co nic,



jak mieszkasz na wsi, albo w malym miasteczku to nic dziwnego, ze ich nie widzisz

Cytat:

Sugerowanie, że w naszej "Wspaniałej Białej Rasie" nie ma zjebów co biją swoje kobiety i równie głupich lasek, które nadal z nimi są "Bo on się dla mnie zmieni" albo "Bo łobuz kocha mocniej". Kolor skóry, pochodzenie czy wyznanie nie ma tu nic do gadania



jak pozwolisz malpie wejsc sobie na glowe to juz sie nie odpedzisz. patrz francja

Cytat:

jeśli ktoś nie potrafi zachować podstawowych norm moralnych funkcjonujących w naszym społeczeństwie to nie jest godny przynależności do tegoż społeczeństwa i powinien czym prędzej wypie**alać.



ale nie wypie**oli jezeli sie hajtnie z idiotka z naszego spoleczenstwa... wtedy zamiast jednego prymitywa masz dwoje + ewentualnych potomkow do tego dochodza zasilki i poziom spoleczenstwa spada na leb na szyje, w tym tez nasza szansa przetrwania

Cytat:

Głupota to zawsze głupota.



rzeczywiscie...

Cytat:

Całego świata nie uratujesz. Możesz się tylko od niego odciąć. :roll:



nie wystarczy zamknac oczu, zeby problem zniknal...
a jak zamkniesz oczy to mozesz sie nie zorientowac kiedy ciebie tez zacznie dotykac ten problem...

BubaBuba

2016-09-21, 18:53
Dobrze, ten człowiek na piekielnych(wiem bo sam tam siedze) Ma opinię słuszną bajkopisarza. Pisze zmyslone rzeczy, czego on juz nie wymyslal. Sam fakt, zapewne są takich historii prawdziwych setki, ale co z tego?

eMJay8086

2016-09-21, 19:24
@BubaBuba
Dokładnie. Bajkopisarz. Tak jak i jeden z kanarów...

Andre1945

2016-09-21, 19:27
Nie wiem, jak Was, drogie Sadole i Sadolki, ale mnie strasznie brzydzą białe kobiety, które wskakują czarnoskórym same do łóżek, a na ich widok dostają małpiego (he, he) rozumu. Serio? Potrzeba długiej pały w cipie jest taka istotna? Bo nie wierzę, żeby czarni ujmowali kobiety elegancją, obyciem, kulturą, czy inteligencją.

A co do piekielnych, to typowo lewacki ściek, wystarczy poczytać komentarze pod ww historyjką, gdzie zleciał się tłum internetowych wojowników sprawiedliwości, który od razu wyrzucił, że Polacy też biją żony. Okej, biją. Ale jak biały facet pobije kobietę, to nazywa się go zgodnie z prawdą śmieciem, a on nie oskarża nikogo o rasizm.

ro...........24

2016-09-21, 19:30
j***ł ją pies uchodźcy

BroOshee

2016-09-21, 19:33
Może jakimś kozakiem nie jestem, nie raz wpie**ol dostałem, nie raz wygrałem, czasem słusznie a czasem nie. Ale jak by na moich oczach typ lasce za nic wyj***ł - obojętne biały, czarny, żółty, czerwony, zielony, naj***ny, nastukany, duży czy mały - to z miejsca bym mu kopa na pysk wypłacił. Bo co to k***a ma być?
Aż mi się historia przypomniała jak z klubu wracałem...
Siedzę autobusie nocnym, trochę naj***ny ale w dobrym humorze bo impreza była udana... Autobus trochę naj***ny ludźmi... Obok przystanku gdzie wsiadałem był klub gdzie grają muzykę house to typów w obcisłych koszulkach nie brakowało... 2 przystanki dalej 3 chamków weszło i z miejsca zaczęli zaczepiać wszystkich w koło. Najbardziej doj***li się do dziewczyny która sama jechała... Ani nie był ładna, ani niczym nie prowokowała... Kiedy jeden z nich złapał ją za ramię i starał się w żartach wyciągnąć z autobusu, to nie wiele myśląc poderwałem się z miejsca i wyj***łem mu kopa z rozpędu w pysk... Typ padł na wznak. 1:0 dobra moja. Widząc zaskoczenie na twarzach jego kompanach postanowiłem więc wykorzystać to na swoją korzyść. Będzie 2:0 jak nic pomyślałem. Naładowany adrenaliną wyj***łem drugiemu... Niestety nie powaliłem go za pierwszym ciosem jak poprzedniego i szykując się do zadania kolejnego ciosu padłem na wznak. Trzeci wielmożny pan, okazał się zaopatrzony w batona którym mi tak zaj***ł w łeb, że z miejsca grunt mi uciekł pod nogami. Efekt? Wywlekli mnie na przystanek, wyj***li 3 zęby, złamali żebro kopiąc jak leżałem a to tylko dla tego, że stanąłem w obronie nie znanej mi dziewczyny... Powiecie że mi się należało bo pierwszy wyj***łem, nawet nie por*chałem? Otóż nie. Ok 20 j***nych p*zd "koksików po siłowni" w busie nie zareagowało a ja, mniejszy od połowy z nich mimo wszystko tak.
Więc nie wielkość waszych mięśni robi z was facetów a to jak się zachowacie w danej sytuacji.

Nie, kierowca nie wstał i nie zaczął klaskać.

Historia własna i autentyczna.