topic

Powrót do bazy.

~_Yarko_ • 2019-08-20, 13:28
Kierowca w przekonaniu, że nie ma już pasażerów, zjeżdżał do bazy.
Dodatkowo był zajęty telefonowaniem.


Meksyk.

adam_lens

2019-08-20, 13:42
Coś długo szła wiadomość do mózgu, że to zwykli pasażerowie.

_P...........me

2019-08-20, 13:47
No prawie zszedł z tego świata. Meksyk normalnie.

Ho...........er

2019-08-20, 14:02
Trudno że by nie jeśli mają tam Okultyzm/Katolicyzm z większą dawką tego pierwszego ,jak oni mogą wierzyć w Boga ale jednocześnie wierzyć w duchy i zjawy :V

~Mieszek_Kiler

2019-08-20, 14:39
Miałem nadzieję, że się rozpie**olo albo i co inne. A tu zonk :roll:

Wiewór

2019-08-20, 14:44
Hogger napisał/a:

Trudno że by nie jeśli mają tam Okultyzm/Katolicyzm z większą dawką tego pierwszego ,jak oni mogą wierzyć w Boga ale jednocześnie wierzyć w duchy i zjawy :V



Normalnie. Jak wierzą w ducha co przylatuje za chmur, żeby dupcyć cudze żony albo zombiaki wstające z grobów to dlaczego mają nie wierzyć w duchy wychodzące spod ziemi ze świata zmarłych? Przecież to ten sam poziom uszkodzenia mózgu.

Hose88

2019-08-20, 15:16
Wiewór napisał/a:

Normalnie. Jak wierzą w ducha co przylatuje za chmur, żeby dupcyć cudze żony albo zombiaki wstające z grobów to dlaczego mają nie wierzyć w duchy wychodzące spod ziemi ze świata zmarłych? Przecież to ten sam poziom uszkodzenia mózgu.



Nudny jesteś. Idź pluć jadem na jakieś zlewaczałe fora dęty parasolu, bo przyjdzie czas, że tego Bożego Ducha będziesz wołał o pomoc zesrany bliskim końcem swojego plugawego życia.

korowiow777

2019-08-20, 15:24
Co tam śnieg pada czy to robactwo lata?

Xson33333

2019-08-20, 16:50
Ja myślę że jego reakcja może zdziwić polaka, ale taka obawa przed ludźmi w meksyku, w nocy, po godzinach, jest jak najbardziej zrozumiała. Coś czuję że kierowca był przerażony myślą że może zostać napadnięty, co w Meksyku jest częste.

Wiewór

2019-08-20, 16:50
Hose88 napisał/a:

Nudny jesteś. Idź pluć jadem na jakieś zlewaczałe fora dęty parasolu, bo przyjdzie czas, że tego Bożego Ducha będziesz wołał o pomoc zesrany bliskim końcem swojego plugawego życia.



Oh Znowu ten mit o nawracającym się na łożu śmierci ateiście powiem ci krótko Sram na twojego Boga Sram na twoją religię nigdy w życiu nie dojdzie u mnie do takich uszkodzeń mózgu że bym wolał na pomoc magiczną istotę

wilkoala

2019-08-20, 17:28
Wiewór napisał/a:

Oh Znowu ten mit o nawracającym się na łożu śmierci ateiście powiem ci krótko Sram na twojego Boga Sram na twoją religię nigdy w życiu nie dojdzie u mnie do takich uszkodzeń mózgu że bym wolał na pomoc magiczną istotę



Kolejny walczący ateista.
Możesz być sobie niewierzący, ale powinieneś szanować cudze wierzenia, nawet jeśli wydają ci się głupie.
Nie jesteś wyjątkowy bo rozumowo doszedłes do wniosku że boga nie ma, można wierzyć lub nie, ale obrażając w ten sposób wierzących w cale nie wydajesz się bardziej inteligentny.
Bo zwykle o to wam chodzi żeby sobie dobrze zwalić, przedstawiając sie jako oświeconego.

TB303

2019-08-20, 17:31
wilkoala napisał/a:

Kolejny walczący ateista.


Nie ma czegoś takiego jak walczący ateista. Jest ateizm i antyteizm. To o czym piszesz, to antyteizm.

Wiewór

2019-08-20, 17:36
wilkoala napisał/a:

Kolejny walczący ateista.
Możesz być sobie niewierzący, ale powinieneś szanować cudze wierzenia, nawet jeśli wydają ci się głupie.
Nie jesteś wyjątkowy bo rozumowo doszedłes do wniosku że boga nie ma, można wierzyć lub nie, ale obrażając w ten sposób wierzących w cale nie wydajesz się bardziej inteligentny.
Bo zwykle o to wam chodzi żeby sobie dobrze zwalić, przedstawiając sie jako oświeconego.



Tak jak napisał kolega jestem antyteista a nie ateistą pisałem o tym wielokrotnie.
Gaedze uważam je wszystkie bez wyjątku za źródło wszelkiego zła. Nie potrafię szanować ludzi dorosłych którzy wierzą w takie przej***ne bzdury nie mam zamiaru Nie chce mi się nawet próbować. Mojego ateizmu nikt nie szanuje i na każdym kroku w Polsce wpie**ala się wszędzie religie