Rudy żyd

Reger • 2013-09-28, 19:29
911
Przedstawiam rzadki gatunek na wyginięciu:

RUDY ŻYD :ok***a:



Jak za mocne to harda
karkry123 • 2013-09-28, 19:36  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (149 piw)
Opis pod zdjęciem bezcenny :D

Tankowanie

ASAKKU • 2013-09-26, 18:19
87
Pewien pracownik stacji paliw, prawdopodobnie Rosja..., wdał się w sprzeczkę z jednym z klientów z kręgu tzw. "Mistrzów Świata".
Podczas kłótni Pan jegomość-klient machając swoją wymuskaną, nówką sztuką klamką postrzelił w udo pracownika obsługi.
Ten niewiele myśląc wyrwał pistolecik swojemu oprawcy i "zastrjelił suke"...
Na filmiku jeszcze dycha.

Na harda za słabe moim zdaniem.

Faul na bramkarzu

S.A.S. • 2013-09-28, 10:55
275
Podczas meczu szwajcarskiej super league, bramkarz gospodarzy został potraktowany w dość brutalny sposób przez napastnika drugiej drużyny. (Dla ciekawskich- mecz 9 kolejki- FC Luzern vs Grasshoppers Zurych) ;-)

usztafe • 2013-09-28, 11:34  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (59 piw)
@up
odezwali się sportowcy
166


Józef Kulosa z Żyrowej zaczął karierę w swoim rodzimym klubie w latach powojennych, jeszcze jako nastolatek. Piłka nożna pochłonęła go wtedy na całego - od tego czasu chodził regularnie na wszystkie treningi i starał się nie opuścić żadnego meczu.
Pan Józef był czynnym piłkarzem jeszcze w wieku 44 lat.

Pewnego dnia podczas meczu pucharowego doznał jednak ciężkiej kontuzji.
- Była akcja na bramkę - wspomina pan Józef. - Srogi chłop zamachnął się, żeby strzelić mi gola. Ja nie odpuściłem i rzuciłem się na piłkę. Skończyło się na tym, że kopnął mnie z całych sił w miech (poniżej pasa - przyp. red.) i musiałem jechać do szpitala. Nie dość, że bolało, to jeszcze mi głupio było, bo lekarzowi pomagała pielęgniarka. Osiem szwów mi założyli.
Po tym incydencie pani Jadwiga pogroziła mężowi palcem i powiedziała, że więcej w piłkę grać już nie będzie. Pan Józef jej posłuchał, ale założył jednocześnie klub kibica. Od tego czasu przychodził na treningi oglądać, jak ćwiczą koledzy, a na mecz jeździł z potężnym bębnem i trąbkami. Od czasu do czasu wchodził też na boisko, ale tylko żeby kopać piłkę podczas towarzyskich spotkań.

Przed tym sezonem pan Józef wymarzył sobie, żeby jeszcze raz zagrać w barwach Victorii Żyrowa, w prawdziwym meczu. W tym celu przeszedł stosowne badania (lekarz uznał, że jest w dobrej kondycji i może grać) oraz zarejestrował się oficjalnie jako zawodnik w Opolskim Związku Piłki Nożnej.
- Z tym zgłoszeniem było trochę problemów, bo komputer nie chciał przyjąć roku 1936 jako datę urodzenia - przyznaje Norbert Lepich, prezes klubu. - Ale ostatecznie udało się go zarejestrować.
W niedzielę w trakcie spotkania Victorii Żyrowa z LZS-em Kadłubiec władze klubu spełniły marzenie pana Józefa. Wszedł na boisko jako bramkarz w pierwszym składzie z koszulką o numerze 77.
Zaliczył dwie interwencje i nie pozwolił strzelić sobie gola. W tym czasie jego koledzy strzelili natomiast bramkę przeciwnikowi.
Po kilku minutach gry trener dokonał zmiany, a pan Józef poszedł świętować zakończenie kariery. Zaprosił mieszkańców Żyrowej na kawę i kołocz.
Jak ustalili klubowi działacze, Józef Kulosa zakończył karierę jako najstarszy piłkarz w kraju. Jego drużyna wygrała wczoraj z Kadłubcem 6:2.

źródło: http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20130923/POWIAT10/130929796

Dymek

brapol • 2013-09-26, 20:36
122
A taka mała sztuczka :)

Teleexpress - poziom inteligencji

TenNizejSmierdzi • 2013-09-28, 14:54
207
Zadziwiający poziom inteligencji - nic dodać nic ująć :lodowka:



Szukałem, nie widziałem. Stare, wiec jak było to out
Steven • 2013-09-28, 15:36  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (48 piw)
@up: Przecież Daniec to żenada.
X