I hyc o asfalt, z ciągnika k***a bęc

41
Daj piwo
fantastico @ 2017-12-19, 10:16 [skopiuj link]
Jechanie ciągnikiem skutkuje spadnięciem z niego przez co koło najeżdża i świąt nie będzie dla niego bo nie żyje.

Cwaniak w beemie....

129
Daj piwo
krzyks @ 2017-12-19, 18:36 [skopiuj link]
...czy może w volkswagenie? :ciasteczkowy2:



Ot, niespodziewane zakończenie :ciasteczkowy:

spoiler
orisuniek @ 2017-12-19, 19:02  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (26 piw)
A już myślałem,że Janusze się autami biją,a to zwykły pościg policyjny :homer:

Mamusia pomoże

244
Daj piwo
Velture @ 2017-12-19, 18:56 [skopiuj link]
Nie ma to jak pomocna mamusia :homer:

Chiński sąd wydaje pokazowe wyroki śmierci na stadionie.

122
Daj piwo
serczynski @ 2017-12-19, 11:45 [skopiuj link]
Ktoś już coś pisał namiętnie o Guangdong... (podejrzewam @fantastico - będzie miał kolejny temat do marszczenia pingwina)

Skazanych na karę śmierci handlarzy narkotyków w prowincji Guangdong (u bram Hongkongu) od razu po ogłoszeniu wyroku zabrano w ustronne miejsce i rozstrzelano. Wcześniej władze powiadomiły o wydarzeniu mieszkańców i zaprosiły do uczestnictwa. Ci filmowali zdarzenie komórkami, przyprowadzono też dzieci w mundurkach szkolnych.
Szokujący spektakl miał miejsce w piątek w Lufeng, miejscowości w zamożnej prowincji Guangdong, u bram Hongkongu 13; doniósł anglojęzyczny portal ThePaper_cn Cztery dni wcześniej władze powiadomiły o nim miejscową ludność i zaprosiły do uczestnictwa. Z zaproszenia skorzystały tysiące ludzi, stadionowe trybuny pękały w szwach.

Widzowie filmowali zdarzenie swoimi komórkami, na stadion przyprowadzono też dzieci w mundurkach szkolnych. Mniej zainteresowani palili papierosy i rozmawiali. Wokół stadionu zawisły plakaty promujące ogólnonarodową kampanię walki z handlem narkotykami.
nie mogłem znaleźc odpowiedniego filmiku, wiec licze, ze @fantastico marszczący pingwinka do Guangdong uzupełni w komentarzach jakiś filmik :P
:noga: :dead:
filmu
~Velture @ 2017-12-19, 14:58  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (55 piw)
No i prawidłowo.
Kiedyś kary śmierci wykonywano publicznie i nie dość, że gawiedź miała rozrywkę to jeszcze pełniło to funkcję prewencyjną odstraszając potencjalnych przestępców.

Poszedłbym o krok dalej i dodał do tego transmisję telewizyjną.

Azjatycki wrestling

128
Daj piwo
Velture @ 2017-12-19, 16:21 [skopiuj link]
Pewnie każdy z was kojarzy amerykański teatrzyk WWE.
No i zawsze znajdzie się jakiś skośny który zrobi lepiej :shock:

Wrestling na grubo....

306
Daj piwo
krzyks @ 2017-12-19, 19:48 [skopiuj link]
...czyli szkoła aktorstwa. A nie, czekaj... :amused:

orisuniek @ 2017-12-19, 19:55  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (39 piw)
Aż mi płytki w łazience odpadły ze ściany od tego jebnięcia :krejzi:

Między nami lewakami

65
Daj piwo
poligon6 @ 2017-12-19, 11:50 [skopiuj link]
Jako że akcja #metoo zatacza coraz szersze kręgi i nie przebiera w ofiarach, dotarła też i na nasze podwórka gdzie nabrała też absurdalnego wymiaru. Otóż pan Dymek z Krytyki Politycznej, uprawiał sex z panią Dymińska po pijaku. Po owym akcie zostali parą na "kilka" miesięcy. I wszystko byłoby fajnie gdyby na fali akcji metoo pani Dymińska nie zmieniła zdania i doszła do wniosku że jednak została zgwałcona.

Oto relacja samego oskarżonego

Zostałem oskarżony i pomówiony o gwałt przez moją byłą partnerkę, Dominikę Dymińską. Chcę powiedzieć, że nie jestem winny i mogę tego dowieść. Zarzuty są w świetle całej naszej relacji, która trwała przez kilka miesięcy po rzekomym gwałcie, są absurdalne. Redakcja „Codziennika Feministycznego” nie podjęła żadnej próby kontaktu ze mną przed publikacją tekstu. Byłem tą „sprawą” szantażowany - moje próby wyjaśnienia, porozmawiania i wysłuchania zarzutów prowadziły wyłącznie do dalszych gróźb. Nie chciałem, aby sprawa miała publiczny charakter, ale jak widać, sprawy potoczyły się inaczej.

Wielokrotnie publicznie zabierałem głos w sprawie molestowania i przemocy seksualnej - uważam, że takie przypadki należy piętnować, a przeciwdziałanie nadużyciom jest potrzebne. Jednocześnie nie można pozwolić, aby napiętnowanie faktycznych sprawców i praktyk molestowania, było wykorzystywane jako narzędzie nowych nadużyć. Bardzo o to łatwo w przypadku burzliwych intymnych relacji między dwojgiem ludzi, którzy się później rozchodzą. Właśnie za takie nadużycie uważam oskarżenie mnie o gwałt.

Dominika wielokrotnie w moim towarzystwie i rozmowach ze mną oskarżała różnych mężczyzn o przemocowe zachowania i zwyczajną podłość - gdy byliśmy razem, byłem przekonany, że mogę ją wysłuchać, udzielić wsparcia, pomóc. Nie podejrzewałem, że oskarżenia, jakie pod nazwiskiem kierowała wobec innych mężczyzn, w blisko trzy lata po zakończeniu naszej znajomości (którą ja zakończyłem) wrócą zaadresowane do mnie. Gdy w trakcie naszego rozstania zapytałem Dominiki wprost, czy jest cokolwiek, co może mi zarzucić, odpowiedziała wprost: „nie”. Gdy będzie to konieczne, upublicznię zapis tej rozmowy.

W trackie naszej relacji Dominika pracowała nad swoją książką również odnoszącą się do tematu przemocy seksualnej, „Danke”. Uczestniczyłem w tym procesie, byłem na bieżąco z jej pisaniem, zostałem wtajemniczony w to, o jakich mężczyznach i sytuacjach pisze Dominika - i nie byłem to ja. Nigdy na żadnym etapie nie próbowałem tej publikacji blokować ani rzucać kłód pod nogi, przeciwnie - nawet po naszym rozstaniu wyrażałem w redakcji wyrazy wsparcia, a pytany czy nie mam problemu z publikacją takiej książki, niezmiennie odpowiadałem „nie jestem redaktorem Dominiki, jestem jej byłym chłopakiem”.

Poświęcony mojej osobie rozdział książki Dominiki, przekazany do wydawnictwa, zawierał same pochlebne treści i był formą listu miłosnego - nie wydaje mi się, aby taki tekst mógł być zaadresowany do osoby, którą oskarża się o przemoc. Dominika pokazywała go również mnie, mówiąc, jak ze mnie jest dumna i szczęśliwa w tej relacji. Rozdział został wycofany z gotowej już książki po tym, jak zdecydowałem się z Dominiką rozstać, nie w związku z jakimikolwiek zarzutami wobec mojej osoby.

Mam zapis mojej i Dominiki - jak myślałem - ostatniej rozmowy, w której pytam ją, czy może mi coś zarzucić i proszę o możliwość odejścia z tego związku, który stał się dla mnie zbyt trudny. Ponownie napisała, że nie została skrzywdzona przeze mnie. Nie mnie rozstrzygać, czy to są faktycznie wiadomości, jakie kieruje się do osoby, którą oskarża się o gwałt.

O sprawie poinformowałem zawczasu moich pracodawców i prawnika.

Ciężko napisać jakiś komentarz, z jednej strony śmiać się chce bo lewactwo padło ofiara własnego wyuzdania i stylu życia. Wszak przypadkowy sex i to po pijaku jest akceptowany przez to środowisko z drugiej strony mamy do czynienia z paranoją napędzana przez oszalałe feministki.
nowynick @ 2017-12-19, 13:02  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (43 piw)
Cała ta akcja z #MeToo to promowanie mało znanych szmat na to, że ktoś je "zgwałcił". Kto to w ogóle k***a jest ta Dymińska? O książce też pierwsze słyszę, więc pewnie taki bestseller, że z 50 sztuk się sprzedało. A teraz czary mary GWAŁT! Dominika Dymińska autorka wspaniałej książki "Danke" (must read!). Celebrytka, która została zgwałcona przez (ekhmm znanego) redaktora z Krytyki Politycznej. Jesteśmy z tobą i do zobaczenia na Sylwestrze VIP dla celebrytów, miejscówa obok samej Rafalali...

Kobieta koniem przytłoczona

71
Daj piwo
fantastico @ 2017-12-19, 10:23 [skopiuj link]
Biały rumak, a na nim cna niewiasta, która zaznała ciężaru życia przez przewrócenie się na nią kopytkującego konia.

j***ny cziter!

283
Daj piwo
Velture @ 2017-12-19, 18:26 [skopiuj link]
Spodziewaj się niespodziewanego :krejzi:

Który wygrał? :shock:
(0:00 - 0:20 prolog, >0:20 finał)

   Popularne tagi
zasiłek  bayern  opuszczone miejsca  wirtualna
[ KWEJK ] [ JEB Z DZIDY ] [ WĄCHAM KSIĄŻKI ]
X