topic

Pił pan coś dzisiaj?

~Sunday • 2019-06-14, 10:56


Dlatego właśnie nawet jedno małe piwko przed jazdą jest niewskazane ;-)

SirMajkel

2019-06-14, 11:17
ah te piwa bezalkoholowe, zdradziecki wynalazek.

poligon6

2019-06-14, 11:39
SirMajkel napisał/a:

ah te piwa bezalkoholowe, zdradziecki wynalazek.



Pamietam jak byłem w GB, szło sie do baru na kilka piwek 2-3 czasami nawet 4 , kierowca wsiadał w auto i jechał. Limit normalnie ustawiony na 0,8 promila.

Podobnie W Hiszpani, kieroca dopija piwo przy samochodzie, wsiada i jedzie, a wszystkiemu przyglada się policja. Włochy, kazdy na siescie albo pije wino albo piwo.

A badania alkomatem są czeste a kary srogie. W Polsce tak jak reszcie demoludów obywatela traktuje się jak potencjalnego przestepce i jełopa. Limity od 0,0 do 0,2, jest pare wyjatków Rumunia czy Litwa. I porabane akcje jak ta na 6 czerwca, blokuja całe miasto, wsadzaja miernik. Jak łapanka za Hitlera.

woytasw

2019-06-14, 12:25
Bo 6 czerwca to była rocznica inwazji w Normandii - 75 dodam.
Dlatego was blokowali.

r061071

2019-06-14, 13:26
panie wladzo tak jakos mi sie zaparkowało

Mors_Nigra

2019-06-14, 20:11
poligon6 napisał/a:

Pamietam jak byłem w GB, szło sie do baru na kilka piwek 2-3 czasami nawet 4 , kierowca wsiadał w auto i jechał. Limit normalnie ustawiony na 0,8 promila.
Podobnie W Hiszpani, kieroca dopija piwo przy samochodzie, wsiada i jedzie, a wszystkiemu przyglada się policja. Włochy, kazdy na siescie albo pije wino albo piwo.
A badania alkomatem są czeste a kary srogie. W Polsce tak jak reszcie demoludów obywatela traktuje się jak potencjalnego przestepce i jełopa. Limity od 0,0 do 0,2, jest pare wyjatków Rumunia czy Litwa. I porabane akcje jak ta na 6 czerwca, blokuja całe miasto, wsadzaja miernik. Jak łapanka za Hitlera.



Hiszpan czy Włoch, to Hiszpan czy Włoch. A polag, to polag, trzeba za mordę krótko trzymać zachlane tałtajstwo. Zawsze nas alkochol niszczył, raz nawet przez to k***a kraj straciliśmy, przez j***ne chlanie, to się w pale nie mieści!!! Zero tolerancji.

poligon6

2019-06-14, 20:43
Mors_Nigra napisał/a:

Hiszpan czy Włoch, to Hiszpan czy Włoch. A polag, to polag, trzeba za mordę krótko trzymać zachlane tałtajstwo. Zawsze nas alkochol niszczył, raz nawet przez to k***a kraj straciliśmy, przez j***ne chlanie, to się w pale nie mieści!!! Zero tolerancji.



No włśnie o tym pisałem, typowa zamordystyczna mentalność. Polacy nie pija najwiecej w Europie. Wielu nas przescignęlo lub dorównuje. Nadrabia patologia, którj jest sporo.

Na zachodzie pijesz podczas siesty codziennie. W Angli po robocie do pubu, walisz cztery browary i do domu. W Sakndynaii, celibat przez tydzień a w weekend łoja tyle że oko zblednie. W Turku najstarsi polscy marynarze wysiadali.

A u nas komunistyczna mentalność urzednik wie lepiej. Nie tędy droga.

Mors_Nigra

2019-06-14, 21:28
poligon6 napisał/a:

No włśnie o tym pisałem, typowa zamordystyczna mentalność. Polacy nie pija najwiecej w Europie. Wielu nas przescignęlo lub dorównuje. Nadrabia patologia, którj jest sporo.
Na zachodzie pijesz podczas siesty codziennie. W Angli po robocie do pubu, walisz cztery browary i do domu. W Sakndynaii, celibat przez tydzień a w weekend łoja tyle że oko zblednie. W Turku najstarsi polscy marynarze wysiadali.
A u nas komunistyczna mentalność urzednik wie lepiej. Nie tędy droga.



Nie chodzi o ilość ale o to, co ten alkohol robi z człowiekiem. Nikt chyba na świecie poza indiancami i polakami nie stracił własnej ojczyzny przez chlanie. Nie ma to nic wspólnego z żadną komuszą mentalnością ani z urzędniczym jawiemlepiejmizmem.

poligon6

2019-06-14, 22:11
Mors_Nigra napisał/a:

Nie chodzi o ilość ale o to, co ten alkohol robi z człowiekiem. Nikt chyba na świecie poza indiancami i polakami nie stracił własnej ojczyzny przez chlanie. Nie ma to nic wspólnego z żadną komuszą mentalnością ani z urzędniczym jawiemlepiejmizmem.



Szlachty nie zgubiło picie tylko obca finansjera. Byli klientami obcych mocarstw. A nawet wtedy każdy poił chłopów, żołnierzy przed walka, to nie wóda zgubila Polskę.

Lysack

2019-06-14, 22:43
poligon6 napisał/a:

Pamietam jak byłem w GB, szło sie do baru na kilka piwek 2-3 czasami nawet 4 , kierowca wsiadał w auto i jechał. Limit normalnie ustawiony na 0,8 promila.
Podobnie W Hiszpani, kieroca dopija piwo przy samochodzie, wsiada i jedzie, a wszystkiemu przyglada się policja. Włochy, kazdy na siescie albo pije wino albo piwo.
A badania alkomatem są czeste a kary srogie. W Polsce tak jak reszcie demoludów obywatela traktuje się jak potencjalnego przestepce i jełopa. Limity od 0,0 do 0,2, jest pare wyjatków Rumunia czy Litwa. I porabane akcje jak ta na 6 czerwca, blokuja całe miasto, wsadzaja miernik. Jak łapanka za Hitlera.



Mam wrażenie, że podobnie jak w przypadku innych przepisów prawa, żeby dało się dowolnego człowieka dopaść i osaczyć, np przez media. Zwłaszcza tych niewygodnych politycznie - wystarczy przyłapać takiego, jak do obiadu w restauracji dostanie lampkę wina, a potem cyk kontrola i "pijany prowadził samochód - potencjalny morderca" (0,25 w wydychanym).

Małe piwo (0,3, zwykły sikacz), albo lampka wina (100ml), to około 10-15 g alkoholu, który w większości i tak zejdzie do końca obiadu, kolacji czy innej formy spotkania.

Najbardziej mi szkoda, że właśnie przez bardziej restrykcyjne prawo niż w innych krajach, nie mogę sobie pójść z żoną do restauracji i żebyśmy oboje sobie wzięli po lampce wina do dania, a potem żebym mógł wrócić samochodem. To już wolę napić się wody niż mam dwa razy brać taksę.

poligon6

2019-06-14, 23:26
Lysack napisał/a:


Małe piwo (0,3, zwykły sikacz), albo lampka wina (100ml), to około 10-15 g alkoholu, który w większości i tak zejdzie do końca obiadu, kolacji czy innej formy spotkania.



O wiele gorsze jest jak prowadzisz na kacu. Niby zero promili a człowiek zmeczony, jak wjedziesz na drzewo to dopiero kręcisz kierownicą. Motoryka obnizona jak i percepcja. Dopiero przy smiertelnym wypadku badaja ci poziom rozpadu alkoholu we krwi.

Musashi_Miyamoto

2019-06-15, 10:38
poligon6 napisał/a:

Pamietam jak byłem w GB, szło sie do baru na kilka piwek 2-3 czasami nawet 4 , kierowca wsiadał w auto i jechał. Limit normalnie ustawiony na 0,8 promila.
Podobnie W Hiszpani, kieroca dopija piwo przy samochodzie, wsiada i jedzie, a wszystkiemu przyglada się policja. Włochy, kazdy na siescie albo pije wino albo piwo.
A badania alkomatem są czeste a kary srogie. W Polsce tak jak reszcie demoludów obywatela traktuje się jak potencjalnego przestepce i jełopa. Limity od 0,0 do 0,2, jest pare wyjatków Rumunia czy Litwa. I porabane akcje jak ta na 6 czerwca, blokuja całe miasto, wsadzaja miernik. Jak łapanka za Hitlera.





Jeżeli ktoś nigdy nie pił, jest abstynentem lub od lat nie pił i wypije 4 piwa i wsiądzie do samochodu to masakra a Ty uważasz że to normalne taki limit:/

poligon6

2019-06-15, 10:53
Musashi_Miyamoto napisał/a:

Jeżeli ktoś nigdy nie pił, jest abstynentem lub od lat nie pił i wypije 4 piwa i wsiądzie do samochodu to masakra a Ty uważasz że to normalne taki limit:/



Dzieci w przedszkolu nie maja prawo jazdy, bo juz kazdy pod koniec podstawówki zaznajomil sie z alkoholem. Argument z rodzaju niemozliwych albo "co by było, jakby tu było przedszkole, w przyszłości" . Pozdrawiam.

RadosnyRabarbar

2019-06-15, 23:16
Mors_Nigra napisał/a:

Hiszpan czy Włoch, to Hiszpan czy Włoch. A polag, to polag, trzeba za mordę krótko trzymać zachlane tałtajstwo. Zawsze nas alkochol niszczył, raz nawet przez to k***a kraj straciliśmy, przez j***ne chlanie, to się w pale nie mieści!!! Zero tolerancji.



" alkoCHol" ... serio ?