topic

Pies

devilmannek • 2016-09-03, 17:40
Ostatnio kupiłem nowego psa- piękny, długowłosy, czarny jak smoła owczarek niemiecki. No i teraz powstaje pytanie, jak go nazwać?

Żona zaproponowała murzyn, ale bez przesady, nie będę go przecież na łańcuchu trzymać.

KrisCFC

2016-09-03, 18:54
Nazwij go Hitler, w końcu niemiecki.

POPEJE

2016-09-03, 20:20
a mój pieseł ma taką zabawkę i jak mu rzucam to ją przynosi, zamiast aport to mowię do niego : przynieś murzyna

BrunerOvned

2016-09-03, 20:59
"Sk***iel" będzie idealnym imieniem dla psa... Fajna zabawa na spacerze! :D

bleblebator1

2016-09-03, 21:09
@up
Ta, szczególnie przy sebiksach pijących piwo po bramach

Godomogo

2016-09-03, 23:06
Sprawdź czy wgl się zda, zalecam test na uczulenie na bawełnę.

W............R.

2016-09-03, 23:21
Jedna baba w mojej okolicy nazwała czarnego kundla "Cygan". Ma go już kilkanaście lat i kiedy go tak nazywała, to nie było to coś dziwnego. Teraz woła go jakoś tak ciszej... i rzadziej... Tych "Cyganów" były zresztą na osiedlu, gdzie mieszkałem, 2 sztuki.

Inny facet ma gdzieś od 10 lat suczkę, która wabi się "Bumba". Jakoś w zeszłym roku przestał wołać, tylko gwiżdże.

Jeszcze inny nazwał swojego psa "Nero". Tak z 10 lat temu, kiedy wołał psa, gówniarze z osiedla zaczęły mu odkrzykiwać "Burning Rom". Zmienił na coś, ale nie pamiętam na co.

Inny miał psa "Ajaks", na co ci sami gówniarze oczywiście mu dośpiewywali "Amsterdam".

Słyszałem też o gościu, co miał jamnika wabiącego się "Terror". Jamnik ten miał pysk krzywy jak tico po czołówce i reagował furią na komendę "JUDE!". Pies został odebrany właścicielowi po donosie.

No i jeszcze perełka... Jeden sąsiad nazwał psa rasy amstaff "Koleś". Pies okazał się wyjątkowym pacyfistą, a sąsiad kilka razy pożałował tej decyzji i w końcu zmienił mu imię na "Korek". Podobno klnie pod nosem, że "to żeby się tak nie dawał r*chać".

Aaa... i jeszcze był facet z dość niskim czółkiem, który psa nazwał "Góral". Sytuację znam tylko z trzeciej ręki. Podobno musiał dość śpiesznie wyjeżdżać z urlopu w Murzasichlu.

Ratoshi

2016-09-04, 09:35
To i ja opowiem historię.

Gdzieś na wsi, pewien człowiek nazwał swojego psa "Widzę". Pies miał już kilka lat, reagował na wezwania itd., chodził z panem na pole, do lasu itd. Pewnego razu w lesie, jakaś baba co zbierała jagody, odczuła ogromną potrzebę zasadzenia papierzaka. W tym samym lesie niedaleko, był na spacerze ten facet z psem. Baba wlazła w krzaki, ściąga gacie, a facet w tym samym czasie woła na swojego psa: "Widzę, Widzę". Baba się speszyła, gacie do góry i myk w inne krzaki, po chwili jednak słyszy "Widzę, widzę". Baba się wk***iła: "To się Pan nie gap, bo chce się wysrać!"

:krejzi:

hoszo

2016-09-04, 10:25
U mnie na osiedlu babka nazwała psa Dakota, więc chyba nic mnie już nie zdziwi...

L2b

2016-09-04, 12:18
Ja miałem psa którego nazwałem Murzyn, i nie trzymałem go na łańcuchu... wystarczy go nauczyć posłuszeństwa, aby wiedział kto jest jego panem.

woytasw

2016-09-04, 12:30
To owczarek podpalany?

paczkowoz

2016-09-04, 20:50
przychodzą goście i tekst żony:
-Przywiąż murzyna do łańcucha bo znowu kogoś zaatakuje :D

Granulat

2016-09-05, 21:33
Przecież nie musisz. To tylko imię głuptasie :amused: