topic

Pies na ryby

mateusos • 2016-10-05, 16:34
Ja se tu wódkę spokojnie pije ,a pies łowi ryby"HyP"

binladden

2016-10-05, 17:19
A mój sk***ysyn tylko nasrać i drzwi podrapać potrafi...

kalijanek

2016-10-05, 17:27
nie wiedziałem, że psy jedzą ryby

saves

2016-10-05, 17:45
Zajebisty pies. Walę kumplami gorzałę, a on ryby łowi. Alibi doskonałe. :) Żona już się nie przyczepi.

beednarr

2016-10-05, 18:29
Gdyby większość wędkarzy posiadałaby takiego psiaka to wydaje mi się,że ilość rozwodów w Polsce spadłaby o połowę :D

KrisCFC

2016-10-05, 19:35
beednarr napisał/a:

Gdyby większość wędkarzy posiadałaby takiego psiaka to wydaje mi się,że ilość rozwodów w Polsce spadłaby o połowę :D



Ogarnij się, jeszcze nie jest za późno. :amused:

olives

2016-10-05, 20:20
Dla psa łowiącego ryby zawsze piwko.

dabster

2016-10-06, 01:37
Goldeny to najzajebistsze psy :)

JohnyNieznany

2016-10-06, 18:06
binladden napisał/a:

A mój sk***ysyn tylko nasrać i drzwi podrapać potrafi...



Pies upodabnia się do właściciela :D Głupi właściciel to i głupi pies :D

Dżizas_kurde

2016-10-06, 19:23
Cytat:


A mój sk***ysyn tylko nasrać i drzwi podrapać potrafi...


Jak sobie wychowałeś tak masz.

Nizaryta1

2016-10-06, 20:39
binladden napisał/a:

A mój sk***ysyn tylko nasrać i drzwi podrapać potrafi...



"Nie ma złego ucznia, może być jedynie zły nauczyciel"- Konfucjusz.

binladden

2016-10-07, 15:48
Nizaryta1 napisał/a:



"Nie ma złego ucznia, może być jedynie zły nauczyciel"- Konfucjusz.



Jak to się ma do faktu, że w większości klas, w większości szkół, rozpiętość średnich ocen zawiera się w granicach 2,5-4,5*?


*Dane nie poparte żadnymi badaniami.

Nizaryta1

2016-10-07, 18:05
@up, Już tłumaczę: mimo wszelkich starań władz począwszy od władz zaborców poprzez władze II RP, władzę Generalnego Gubernatorstwa, władze komunistyczne aż po władze III RP wszystkich rządów, pomimo starań ministerstw etc. Wychodzi na to że są to różne powody a mianowicie: Gówniarz czy jak wolicie wyrośnięty płód od zarania dziejów miał jednego nauczyciela i był nim jeden z rodziców, dla chłopców ojciec a dla dziewcząt matka, później ilość nauczycieli zwiększyła się o jeden i dla każdego był i ojciec i matka a pomijając średniowiecze, baroki i inne renesansy w czasach nowożytnych nauczycieli było w ch*j, ten od matematyki a tamten od astronomii... Ehh... k***a, ale ja pie**olę, dobra, zwyczajnie albo nauczyciele to debile albo rodzice to głąby i tyle, w pierwszym przypadku wszyscy uczniowie mają pały a nauczyciel cieszy mordę chociaż jest debilem (chyba że nie jest i specjalnie źle ich uczy bo jest sadolem tak jak w tej komedii o kung gu co gość miał gadający język "Co on głupi?"- "Nie, specjalnie źle go szkoliłem dla jaj, myśli że jak przegrywa to wygrywa"- "cios jajami w pięści!!!"), w drugim przypadku czyli rodzice to głąby, cóż dzieciak najprawdopodobniej nie ma warunków bo jego rodzice może nie chleją czy nie ćpają ale ciągle się kłócą albo ch*j wie co, no k***a, nie chce mi się o tym pisać, daj mi spokój. Po prostu zaufaj słowom Konfucjusza.