topic

marekqat

2016-10-28, 00:22
Zacny materiał, trzymam kciuki, żeby weszło na główną. Przypomina się stary dobry sadistic.

Nieaktualne, post edytowany.

aschilles

2016-10-28, 00:26
Jak sie robi spoiler w poscie ktos mi powie?

Gwardek

2016-10-28, 01:09
Ciekawe jak bardzo skróciło to żywotność silnika...

~TT4

2016-10-28, 01:45
@achilles [spojler ]treść[/spojler] tylko bez spacji.

exfon

2016-10-28, 05:45
@Gwardek
To mniejsze piwo. Ja mam nadzieję że to skróciło o wiele żywotność mechaniko-ch*ja który te auto naprawiał.

uho82

2016-10-28, 06:28
Kto rozbiera samochód po odebraniu od mechanika.

tomity

2016-10-28, 06:38
up moze ten komu zapaliła sie lampka od oleju mówi przecie ze smok się zapchał

Takafura

2016-10-28, 13:06
uho82 napisał/a:

Kto rozbiera samochód po odebraniu od mechanika.


Ten, który nie może odpalić świeżo "naprawianego" auta...
Samochód w stanie agonalnym a Ty się dziwisz ?

Giepson

2016-10-28, 13:35
Gwardek napisał/a:

Ciekawe jak bardzo skróciło to żywotność silnika...



Żywotności jako tako się nie skraca bo jej spadek można określić w dniach. Stopień szkód zależy w dużej mierze od tego czy to diesel czy benzyna i jaką dane serce ma moc. W obydwóch przypadkach najbardziej cierpi filtr oleju bo ten jest do wyrzucenia z miejsca gdzie powinien wytrzymać w najgorszym wypadku 20000 km. Jednak jeżeli filtr przestanie sprawować swoją funkcję to cały syf leci do silnika. I tutaj diesel ma zdecydowanie bardziej przej***ne chociażby ze względu na wyższe temperatury. Problem zaczyna się w momencie gdy trzeba dany silnik oczyścić a nawet powymieniać części które mogły doznać uszkodzeń. Pompa oleju, uszczelniacze, łożyska i kilka innych elementów + robienie szlifów + stracony czas + ew. koszty za robotę (u innego mechanika). Tak naprawdę to cukier jest małym problemem. Kiedyś jak oddałem swój samochód na kanał do znajomych to na drugim kanale wisiał Ford Mondeo. Miał problem podobny do tego w temacie jednakże zamiast cukru był ... piach. Cały silnik był do kapitalnego remontu. Korbowody zniszczone, łożyska do zapieczone, rozrząd nie istniał praktycznie ... a to wszystko przez jakiegoś downa z ul. Chełmżyńskiej w Warszawie który z zemsty za zgłoszenie reklamacji postanowił taki numer wyciąć.