Orgazniacja pogrzebu w Polsce 2021...

Nikczemny_Płód • 2021-01-14, 21:52
Sadole,

myślę, że to świetny przykład absurdów dnia codziennego, ale może jetem debil i się mylę.

Za zgodą zainteresowanego.


Koledze zmarł dziadek, 97 lat. Zmarł z powodu starości i braku dostępności do służby zdrowia. Od 2 miesięcy czuł się bardzo źle, i nie chciał jeździć po różnych ośrodkach bo i tak wszędzie telefon kończył się fiaskiem. To znaczy - zamknięte, bo covid i co nam zrobisz.


Od 2 tygodni kolega wiedział, że jest już końcówka - płytki oddech, wybroczyny, żółte białka, znaczne osłabienie, problemy z przyjmowaniem pokarmów i samo nastawienie dziadka, że on już umiera i ch*j. Nie zrobisz nic, decyzja zapadła, pytanie tylko kiedy.

No i dziadek sobie zmarł. Kolega 1 telefon jaki wykonał, nie był telefonem do lekarza a do zakładu pogrzebowego w okolicy. Dlaczego? Był na tyle przezorny, że poczytał iż lekarze stwierdzają fałszywe zgony na covid bo kasa i covid. Zakład pogrzebowy podał orientacyjny koszt 2 500 zł, chyba, że zgon covid to 3 500 - 4 200.

W to wchodzi przewóz nieboszczyka, do 3 dni chłodni, karawan, odkopanie grobu, opuszczenie trumny, zasypanie. Jednak zakład zaznaczył, że 3 dni może nie wystarczyć w chłodni, bo jest teraz więcej zgonów i może się okazać, że będzie konieczna dopłata (95 zł za dzień).

Cena trumny, od 1 000 zł w górę.

Niestety problemem kolegi jest też sytuacja rodzinna. Jego rodzice pracują za granicą, od grudnia mają problem z przelewami zagranicznymi (to nie jest standardowa sytuacja a kwesta kraju w jakim pracują i ograniczeń covidowych). W grudniu nadali dwa przelewy do kolegi i oba zostały odbite. Bank tłumaczył się złym opisem transakcji (?).

+ niestety koledze obniżyli bardzo mocno pensje (jeszcze w czerwcu) bo covid.

W związku z tym sama sytuacja finansowo nie jest fajna dla kolegi. Ktoś może zapytać czy dziadek nie zostawił jakiegoś grosza? Ano zostawił, ale wszelkie plenipotencje ma syn, czyli ojciec kolegi, który ze względu na lockdowny ma problem z powrotem do Polski.

To taki wstęp. Prawdziwa jazda zaczęła się jednak z proboszczem i lekarzem.

Lekarz został wezwany w poniedziałek do zgonu o 12. Nie stawił się jednak i powiedział, że przyjedzie jutro czyli we wtorek, bo nie ma czasu. We wtorek także nie chciał przyjechać i przyjechał... W środę o godzinie 5 rano.

Stwierdził covid. Nawet nie zbliżył się do ciała. Jak skończyła się sprawa z covidem? Tak, że lekarz przez godzinę nie został wypuszczony przez kolegę z domu i było blisko wezwania policji. W końcu lekarz, gdy obaczył, że kolega nie odpuści, wpisał przyczynę - "niewydolność krążeniowo oddechowa, przyczyny naturalne" i poszedł wk***iony.

Kolega od razu poszedł do proboszcza którego dziadek znał (i nie lubił, bo "hitry sukinsyn"). By poinformować o zgonie. Proboszcz jak przystało na duchownego, zachował się w porządku. Ugościł kolegę, poczęstował herbatą i ciastem, dał mu wsparcie duchowe i ofiarował wszelką pomoc, rezygnując przy tym z części wymaganych pieniędzy.

A gucio :roll:

Proboszcz jak usłyszał o zgonie to podczas godzinnej rozmowy nie zapytał się o dziadka, nie zapytał o zdrowie kolegi i jego stan emocjonalny. Prowadził rozmowy niczym wytrawny businessman.

Poinformował kolegę, że opłata dla kościoła za pogrzeb to 1 500 zł bo covid. I cięzki rok i duzo remontów - iks De.

Ale to tylko jakaś msza i stosowna dokumentacja. Złożenie ciała na cmentarzu z wykupionym miejscem - 480 zł. Opłata dla pomocnika księdza co łaska 200 zł. Na pytanie co to za pomocnik i co to za opłata, ksiądz powiedział, że do sprawy kościelne i nie musi się SPOWIADAĆ. :lol:


Kolega gdy stwierdził, że te ceny są chyba jednak mocno za duże, bo jak ksiądz zauważył jest kryzys, to ksiądz powiedział, że przecież "rodzice szanownego kolegi pracują od lat za granicą i nie są biedni". I to jest cytat dosłowny.

Kolejna rzecz, ksiądz stwierdził, że parafianie to chcieliby mieć pogrzeby za darmo i zasiłki z zus brać do kieszeni i, że to jest wstyd odmawiać zmarłemu ostatniej podróży. I niech kolega się cieszy, że Bóg go nie słyszy.

Kolega powiedział księdzu, że chyba bo kukle swędzą (bardziej dyplomatycznie) bo na pogrzebach kto jak kto ale kościół zarabiać nie powinien, to ksiądz stwierdził, że z bezczelnym młodzieńcem rozmawiać nie będzie. I że ceny są ustalone i kolega ma szybko z hajsu wyskakiwać póki ciało ciepłe.


Dopełnieniem tej sytuacji było to, że ksiądz podał wizytówki dwóch zakładów pogrzebowych i że "innych na cmentarz nie wpuści bo mu zniszczą". Na pytanie co zniszczą, odrzekł gburowato, że pokój duszy zmarłych :idzwch*j:

Kolega już wykonał telefony do zakładów i sama "ceremonia" droższa o 10% od tego co znalazł w sieci... Ale cena trumien zaczyna się od 1 600 zł przy czym dostępność najtańszych może być problemem i powinien celować w te droższe. :dead:

Wrócił więc bohater opowieści do księdza i poinformował, że on wybiera zakład nr 3, ten który sam znalazł. Ksiądz powiedział, że wykluczone i że on nie wpuści oszustów na cmentarz, miejsce spoczynku parafian i, choćby kolega :blowjob: to nic mu to nie pomoże. Ostatecznie kolega pokłócił się z księdzem, zagroził kurią i sprawa póki co utknęła w punkcie martwym.

Następna sprawa, kolega rozmawiał o śmierci dziadka z sąsiadką. Sąsiadka w podobnej sytuacji, 4 miesiące temu zmarła jej mama. Oczywiście pocieszyła kolegę informując, że gdy wszystko dopnie z księdzem, chwile przed ceremonią dowie się, że jeszcze musi uiścić opłatę dla organisty by ten zagrał i zaintonował pieśni żałobne :rofl:
Na ile ceni się organista? Sąsiadka płaciła tylko 560 zł, bo miała dobre układy z proboszczem. Ile zapłaci bezlebub? Nie wiadomo.

No i jeszcze 1 opłata ukryta :hitlerzaba: Ksiądz pobiera 100 zł za wydanie klucza do cmentarza dla zakładu pogrzebowego.


Czy parafianie coś z tym robią? Nie.

Czy rodzice kolegi wk***ili się? Połowicznie, ojciec toczy pianę a matka kolegi, dewotka, mówi, że trzeba pogrzeb wyprawić jak najładniejszy bo cała wieś będzie paczyć na dziadka - byłego wójta. Jeszcze za 1 rozbioru Polski.


Jeszcze 1 smaczek, ksiądz może pojawić się na stypie, co sam proponuje. Ile to kosztuje? Kapłac ceni sięjak dobra roksa za całą noc :amused:


I tak to się żyje i umiera w Polsce Anno Pandemii 2020/2021. Małopolska niecovidowane.

SirMajkel

2021-01-16, 11:05
hehe KK od samego początku przyzwyczajał wiernych do j***nia i wyzysku, więc baranki grzecznie się wypinają ku chwale rydzowi bandziorowi. Zaraz przyjdzie janlew i wam powie, że to zajebiście i patriotycznie dawać się walić w dupę.

ses11

2021-01-16, 13:59
"Stop cmentarnemu wyzyskowi" grupa na Facebooku. Mieszkańcy miejscowości pod Łodzią walczą o obniżenie cen. Nawet mają kancelarię która poskładała pozwy w ich imieniu przeciwko Archidiecezji :-D :lol:

Motaro27

2021-01-16, 18:39
Powiem tak, mam w rodzinie właścicieli zakładu pogrzebowego i wiem to i owo. Słyszałem z pierwszej ręki o przypadku gdzie lekarz wypłaca rodzinie 1500 złotych jeśli Ci zgodzą się żeby był wpisany covid. Oczywiście mówimy tutaj o osobach które na samym początku się nie godzą na to. Reszta ma wpisywany covid jak leci. Paradoksalnie żaden z ludzi którzy wydają zwłoki ze szpitala nie nosi maseczki ani nie dezynfekuje rąk, taka to pandemia. Chcesz mieć ubranego dziadka/babcie mimo że mieli korone? Żaden problem, dopłać dwie stówki. Jeśli chodzi o księży to jest to najbardziej zepsuta grupa społeczna, oczekują poddaństwa. Jeśli nie gra się z nimi twardo to zrobią z wami co tylko chcą. Ceny które tutaj opisałeś to jakiś kryminał, organista we wsi bierze za pogrzeb około 300 złotych, im większa miejscowość tym mniej. Ksiądz powinien wziąć maksymalnie 600 złotych, grabarz za wykopanie dołka zimą to samo. Co do wysyłania przez księży do odpowiednich zakładów pogrzebowych to jest to rzecz "normalna", każdy jeden opłacony.

sunbites

2021-01-17, 10:40
kamuha napisał/a:

A nie jest tak jak kaiadz stwierdzil? Nie pobierają zasilkow ZUS pracując za granicą? Czy winą ksiedza, lekarza, zakladu pogrzrbowego, pomocnika ksiedza, organisty, grabarza jest indolencja ludzi ltorzy są biedni bo nie potrafią zrobic przelewu?
Nosz k***. Typowe bidoki ktore wszedzie I u kazdego bedą widzialy winę ale nie u siebie.
Daj takiemu wszystko za darmo.
Druga sprawa. Chcesz nalezec do wspolnoty? To poczuj sie do tego., a jak wszystko co zwiazane z kosciolem powoduje bol dupy to kiego ch*ja sie tam pchasz?
Jest instytucja o nazwie cmentarz miejski. Nie wymaga ona odprawy koscielnej.
Ale typowy bidok tego nie zrobi z dwoch powodow.
Pierwszy-„ bo co ludzie powiedzo”
Drugi- koszt kwatery na 20lat jest zdecydowanie wiekszy od koscielnego pochowku z calą otoczką.



Nie zesraj się kamucha , koszt kwatery na 20 lat to grosze głąbie

woszczuthcrew

2021-01-17, 17:00
Trzeba było proboszczowi płaskiego takiego szybkiego sprzedać, może by się nawrócił w jednej chwili. Taki k***a cud.

lm65

2021-01-17, 18:33
Po ch*j zgłaszał zgon dziadka?? Teraz zima to i ciało by było sztywne, no i emerytura by wpływała do wiosny.
Ogólnie to dziadkowi przysługuje chyba 4tysie na pochowanie , a resztę płaci rodzina.