Kwiecień 2017
PNWTŚRCZPTSOND
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
Maj 2017
PNWTŚRCZPTSOND
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    
Czerwiec 2017
PNWTŚRCZPTSOND
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  


hanys na wysokości

repowski • 2017-05-21, 09:39
163
ciekawe czy trafi na harda :krejzi:
RoboCat • 2017-05-21, 10:26  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (34 piw)
Pewnie uciekal na dach szkoly w czasie lekcji jezyka polskiego.

Artysta vs prostytutka

Ronoaro • 2017-05-21, 01:25
134
Z okazji zbliżającego się Festiwalu w Opolu, nieśmieszny dowcip:

- Czym się różni polski artysta od martwej prostytutki?
















- Niczym, I to i to za pieniądze robiło wszystko.
decode21 • 2017-05-21, 07:34  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (36 piw)
Nie przesadzaj, prostytutki wszystkiego nie zrobią.

Pucu pucu!

chili • 2017-05-21, 15:46
73



Całowanie buta chyba najlepsze :idzwch*j:
Essent • 2017-05-21, 16:53  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (31 piw)
I cały przód auta do wymiany :kawa:

Antypolska propaganda Putina w mediach

natking • 2017-05-21, 22:56
61
"Kolejny fake news, czyli nieprawdziwa wiadomość, wyprodukowany przez rosyjskie media miał wzbudzić nienawiść Ukraińców wobec Polaków. Rosyjska propaganda przedstawiła pobicie polskiej nastolatki w Gdańsku jako atak na… Ukrainkę.

O bulwersującym zdarzeniu w Gdańsku jest głośno od kilku dni – w miniony czwartek przed gimnazjum na gdańskim Chełmie pobita została 14-letnia uczennica. Napastniczkami były jej koleżanki.

Jednak w poniedziałek na rosyjskim portalu Federal Press został umieszczony materiał, który opatrzono tytułem: „Polskie uczennice publicznie pobiły i poniżyły 14-letnią Ukrainkę”. Kolejne tytuły, które we wtorek pojawiły się w rosyjskich mediach, podgrzewały ksenofobiczne nastroje: „W polskiej szkole tłum nastolatków okrutnie pobił Ukrainkę: »masz, banderowska k...!«”. Do części materiałów był dołączony pochodzący z Facebooka film, który pokazuje zdarzenie, ale opatrzone fałszywym komentarzem, sugerującym ukraińskie pochodzenie ofiary.

Historię o „pobitej Ukraince” podchwyciły inne media rosyjskie (w tym portal jednej z dużych rosyjskich telewizji REN TV) oraz portale prorosyjskich separatystów na Donbasie. W fake news uwierzyły niektóre media ukraińskie, w tym portal ZIK i 112 Ukraina.

Na publikację w ukraińskich mediach zareagowała Marta Kowal – Ukrainka, prof. Uniwersytetu Gdańskiego, która napisała na Facebooku: „W materiale ZIK u prawdzie odpowiada tylko jedno: nastoletnie dziewczyny pobiły koleżankę. Niestety, to jeden z wielu przykładów agresji wśród nastolatków. Ofiara rzekomo znieważyła mamę jednej z napastniczek. […] Wypadek smutny i straszny, ale ofiara pobicia nie jest Ukrainką! To polska uczennica […] Napastniczki zostały zatrzymane przez policję (były to trzy dziewczyny, a nie tłum) i wczoraj stanęły przed sądem ds. nieletnich”. Na koniec Marta Kowal poprosiła swoich pracujących w mediach przyjaciół z Ukrainy o przekazywanie dalej tej informacji i prostowanie rosyjskich fejków.

Akcja odniosła skutek i już we wtorek wieczorem materiały o rosyjskiej dezinformacji zamieściły ukraińskie media, w tym agencja informacyjna Unian.

Sytuacji przyjrzał się ukraiński dziennikarz Denis Kazanskij. Zauważył on we wpisie na swoim blogu autorskim, że napięcia w stosunkach polsko ukraińskich są na rękę Rosji. Dlatego nic dziwnego, że podobne nieprawdziwe wiadomości publikują portale rosyjskie czy separatystyczne. „Każdą informację, która pochodzi z takich źródeł, trzeba wielokrotnie sprawdzać. A jeszcze lepiej w ogóle ich nie rozpowszechniać” – napisał.

Rosyjskie media niejednokrotnie produkowały fałszywe newsy dotyczące Ukraińców, mające wzbudzić emocje odbiorców. Najbardziej znane produkty kremlowskiej propagandy to historia o trzyletnim rosyjskim chłopczyku, rzekomo ukrzyżowanym przez Ukraińców w mieście Słowiańsk na Donbasie czy informacja o 13-letniej dziewczynce, córce przesiedleńców z Rosji rzekomo zgwałconej w Niemczech przez uchodźców. Rosyjska kampania propagandowa doprowadziła wówczas do demonstracji w Berlinie".

Źródło: https://www.facebook.com/studiowschod/