18+
Ta strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich.
Zapamiętaj mój wybór i zastosuj na pozostałych stronach
Luty 2016
PNWTŚRCZPTSOND
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
29      
Marzec 2016
PNWTŚRCZPTSOND
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   
Kwiecień 2016
PNWTŚRCZPTSOND
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 


179
Wikipedia:
Cytat:

Kalkulator Curta jest małym, mechanicznym kalkulatorem, stworzonym przez Curta Herzstarka w 1948 roku. Curt Herzstark stworzył projekt kalkulatora będąc w obozie w Buchenwald. Herzstark przetrwał obóz i po drugiej wojnie światowej wyjechał do Liechtensteinu, gdzie dokończył swoje dzieło. Kalkulatory Curta długo były najlepszymi poręcznymi kalkulatorami, dopóki nie zostały zastąpione kalkulatorami elektronicznymi. Ich przewagą nad innymi urządzeniami liczącymi były kieszonkowe wymiary, prosta i szybka obsługa wielu działań, a także duża dokładność. Wyprodukowano 80 000 sztuk Typu I oraz 60 000 sztuk Typu II. Ostatni kalkulator Curta został wyprodukowany w listopadzie 1970 roku.





Cena to koło 1000$

Muzyk po godzinach

baritone • 2016-03-10, 09:39
178
Symfonia B-dur "Brązowa"



:kupa:
hayadechi94 • 2016-03-10, 16:53  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (22 piw)
haha zesrałem się ze śmiechu :krejzi:

To było trudne

mi...........80 • 2016-03-10, 08:41
174
Odłączenie umierającej żony od aparatury podtrzymującej życie było jedną z najtrudniejszych rzeczy jaką musiałem zrobić...



Naprawdę ciężko wyciągnąć wtyczkę mając kieliszek szampana w jednej ręce a w drugiej wuwuzelę.

Sadolowa klasyka.

KrisCFC • 2016-03-10, 19:44
137
Jedna "pani" drugą "panią"
Wygodnie siadając na nią,
Napie**ala lewą, prawą,
Cycki ruszają się żwawo!

:amused:

P.S. Na harda za słabe... ;)



133
Znalazłem w serwisie "Auto Świat" bardzo ciekawy artykuł o tym czy możemy nagrywać lub robić zdjęcia funkcjonariuszom na służbie tudzież podczas interwencji. Artykuł może trochę długi ale czyta się bardzo przyjemnie. Zapraszam do lektury bo szczegółowo wyjaśnia sprawę filmowania policjantów, strażników miejskich, gminnych itp.

Policjanci i strażnicy miejscy nie lubią, kiedy filmuje się ich podczas pracy, ale czy mogą tego zabronić albo wręcz odebrać kamerę? Czy za publikowanie nagrań grożą kary?

Amatorskie filmy przedstawiające interwencje policjantów i strażników miejskich biją w internecie rekordy popularności. Im więcej widać na nich brutalności i braku profesjonalizmu, tym wyższą mają oglądalność. Zresztą nie tylko w internecie – w telewizji niemałą popularność zdobył m.in. Emil Rau, łowca fotoradarów, który w swoim programie z kamerą śledził poczynania strażników gminnych. Ostatnio głośnym echem w mediach odbiła się sprawa mieszkańca warszawskiej Białołęki, który miał być zastraszany i pobity przez strażników po tym, jak zwrócił im uwagę i zaczął nagrywać smartfonem ich niewłaściwe zachowanie.
Bardzo często na takich filmach widać, że funkcjonariusze usiłują uniemożliwić nagrywanie ich, próbują np. zasłonić widok czy nawet zabrać kamerę lub aparat. Z relacji świadków i poszkodowanych wynika, że często też nie cofają się nawet przed próbami kasowania kompromitujących nagrań. Bywa też, że sami zaczynają filmować obserwujące ich osoby.

Czy zwykły obywatel (nie dziennikarz ani reporter) może filmować lub fotografować policjantów l funkcjonariuszy wykonujących czynności służbowe?

Funkcjonariusza publicznego na służbie znajdującego się w miejscu publicznym, czyli m.in. umundurowanego policjanta, strażnika miejskiego, strażaka czy inspektora Inspekcji Transportu Drogowego, co do zasady wolno fotografować lub filmować.

Mimo że nagrywani funkcjonariusze domagają się czasem np. okazania legitymacji dziennikarskiej lub oficjalnej zgody na filmowanie bądź fotografowanie wykonywanych przez nich czynności, takie żądanie jest bezpodstawne. Generalnie, jeśli czynności funkcjonariuszy wykonywane są jawnie, to mamy prawo je rejestrować. Potwierdzają to zarówno orzeczenia sądów, jak i wypowiedzi przedstawicieli policji.

Czy muszę poinformować policjantów o tym, że ich nagrywam lub fotografuję?

Ponieważ nagrywanie lub fotografowanie policjantów nie wymaga ich zgody, nie trzeba ich też o tym informować. W niektórych przypadkach, np. jeśli policjant zachowuje się względem nas niewłaściwie, kulturalne poinformowanie go o tym, że będziemy rejestrować interwencję, może być rozsądnym rozwiązaniem. Z jednej strony być może podziała to na funkcjonariusza dyscyplinująco, z drugiej – sytuacja stanie się dla niego też bardziej jasna.

Warto sobie uświadomić to, że policjant, strażnik czy inspektor nigdy nie wiedzą, czy stoi przed nimi zwykły, choć np. zdenerwowany obywatel, czy może przestępca. Próby dyskretnego nagrywania mogą dla funkcjonariusza wyglądać bardzo podejrzanie i spowodować jego gwałtowną reakcję, wynikającą choćby z obawy, czy stojąca przed nim osoba nie ukrywa na przykład broni lub innego niebezpiecznego narzędzia.

Czy policjant może nakazać mi zaprzestania filmowania lub fotografowania i czy może użyć siły, żeby to wyegzekwować?

Policjant ma prawo wydawać polecenia, a w razie niepodporządkowania się nim – użyć środków przymusu bezpośredniego. Tyle że nie jest to nieograniczone uprawnienie, bo policjant może domagać się od nas tylko tego, na co pozwala mu prawo (np. wylegitymowania się, opuszczenia drogi), więc nie powinien żądać zaprzestania czynności, która nie jest zabroniona.

Funkcjonariusze z reguły doskonale o tym wiedzą, zatem w takiej sytuacji mogą np. twierdzić, że zachowanie filmującego utrudnia im wykonywanie czynności służbowych, co jest już przestępstwem. Jeśli więc próbujecie trzymać kamerę tuż przed nosem policjanta, stajecie mu na drodze i nie reagujecie na wezwania do zaprzestania takiego działania, to ryzykujecie, że policjant użyje siły.

Szamotanie się w takiej sytuacji z policjantem z reguły kończy się zarzutami prokuratorskimi o naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza, a za to grozi kara nawet do 3 lat pozbawienia wolności. Policjanci doskonale wiedzą, jak zabezpieczyć dowody potwierdzające ich wersję wydarzeń (np. wyniki obdukcji, zapisy w notatnikach służbowych). Jeśli jednak filmujecie lub fotografujecie z pewnej odległości, nie utrudniając policjantom pracy, to nie mają oni prawa wam tego zabronić.

Czy policjant może odebrać mi telefon, przeszukać torbę, wykasować nagrane filmy?

Nie, takie działanie jest bezprawne! W takiej sytuacji funkcjonariusze powołują się czasem na to, że mają podejrzenie, iż np. telefon pochodzi z przestępstwa, co upoważnia ich do jego zatrzymania – przy tej okazji zarejestrowane dowody „znikają”. Rada: fachowcy z reguły potrafią odzyskać skasowane pliki.

Publikacja nagrań

To, że funkcjonariuszy publicznych można bez obaw fotografować lub filmować (oczywiście, tylko wtedy, kiedy są na służbie lub w pracy), nie budzi wątpliwości prawników. Inaczej wygląda kwestia publikacji tych materiałów. Problem może stanowić tzw. rozpowszechnianie wizerunku, które co do zasady wymaga zgody osoby zainteresowanej.

Nie możemy ot tak sobie publikować zdjęć czy filmów ukazujących osoby, które sobie tego nie życzą. Od tej reguły są jednak wyjątki. Nie potrzeba zgody na rozpowszechnianie wizerunku:

- osoby powszechnie znanej, jeżeli jest to związane z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych;

- osoby stanowiącej jedynie szczegół całości, takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.

O tym, czy policjant jest osobą powszechnie znaną, można dyskutować. Z pewnością legalne jest publikowanie zdjęć policjantów zabezpieczających wypadek samochodowy, ale jeśli np. wykadrujecie z takiego zdjęcia zbliżenie twarzy funkcjonariusza i opublikujecie je choćby w internecie, to powinniście liczyć się z tym, że może on nie tylko domagać się usunięcia takiego zdjęcia, lecz także zażądać odszkodowania.

To, że na zdjęciu czy filmie widać niewłaściwe zachowanie jakiejś osoby, np. nieuzasadnione użycie przemocy, nie powoduje, że sprawca tego czynu traci prawo do ochrony swoich dóbr osobistych, w tym wizerunku.

W niektórych przypadkach sąd może uznać, że w takiej sytuacji osoba bezprawnie publikująca czyjś wizerunek działała w interesie społecznym i w takiej sytuacji nie poniesie ona konsekwencji złamania prawa.

Jeśli chcecie uniknąć problemów, przed wrzuceniem zdjęć lub filmów do sieci zadbajcie o zamazanie twarzy osób, które mogłyby nie wyrazić zgody na publikację, i ewentualnie o zniekształcenie ich głosu – takie możliwości dają nawet darmowe edytory zdjęć i filmów.

Jak używać kamerki samochodowej?

Rejestrator warto zamontować tak, żeby nie był widoczny na pierwszy rzut oka. Jeśli policjant podczas kontroli drogowej zauważy, że w samochodzie znajduje się sprzęt nagrywający, to macie niemal gwarancję, że zachowa się jak absolutny służbista. Nie liczcie wtedy na jakiekolwiek negocjacje w kwestii np. pouczenia zamiast mandatu albo na karę z dolnych widełek taryfikatora.

Kierowca sugerujący możliwość dogadania się może skończyć w kajdankach, z zarzutem próby wręczenia funkcjonariuszowi korzyści majątkowej. Jeśli uważacie, że policjant zachował się podczas kontroli niewłaściwie, to nie warto konfrontować go z nagraniem od razu.

Bezpieczniej i lepiej będzie przekazać je jego przełożonym lub – w poważniejszych przypadkach – prokuraturze. Przed wykorzystaniem nagrania z kamery lepiej obejrzyjcie je na spokojnie i upewnijcie się, czy nie ma tam fragmentów was obciążających!

Nie proś się o guza!

Jeśli widzisz interwencję policji lub innych służb, to nawet jeśli uważasz, że odbywa się ona w nieprawidłowy sposób, np. jest zbyt brutalna lub nieuzasadniona, możesz (a nawet powinieneś) ją zarejestrować. Takie nagrania mogą być później bardzo przydatnym dowodem w wyjaśnianiu okoliczności zdarzenia i mogą przyczynić się do ewentualnego ukarania winnych.

Nie próbuj jednak samodzielnie interweniować czy wręcz bronić osób, wobec których prowadzone są czynności. Jeśli jesteś osobą postronną, nie masz prawa domagać się od funkcjonariuszy ani podania powodu interwencji, ani np. żądać okazania legitymacji – takich informacji powinni oni udzielić tylko osobie, której dotyczą czynności. Utrudnianie pracy funkcjonariuszom jest karalne – w skrajnych przypadkach może być nawet uznane za czynną napaść na nich, za co grozi kara do 10 lat więzienia!

Za granicą bywa inaczej!

W większości krajów europejskich, a także w większości stanów USA nagrywanie i fotografowanie działań policji są legalne. Inaczej bywa np. w wielu krajach arabskich, w Korei Północnej, nerwowo na fotografów reagują też funkcjonariusze w niektórych republikach poradzieckich.

Uwaga! W wielu demokratycznych krajach w związku z ryzykiem ataków terrorystycznych wprowadzono specjalne obostrzenia dotyczące rejestrowania działań policji. Tak jest np. w Wielkiej Brytanii, gdzie filmowanie funkcjonariuszy w miejscach publicznych jest legalne, ale np. policjant może nawet aresztować osobę nagrywającą go, gdy ma uzasadnione podejrzenie, że nagranie może zostać użyte do celów terrorystycznych.

Naszym zdaniem - grunt to zachować rozsądek

Nikogo nie można ukarać za filmowanie lub fotografowanie funkcjonariusza na służbie w miejscu publicznym. To nie znaczy, że nie grożą za to nieprzyjemności.

Chcecie nagrywać funkcjonariuszy? Róbcie to tak, żeby nikt nie mógł zarzucić wam utrudniania im pracy, naruszania ich nietykalności cielesnej lub bezprawnego wykorzystywania ich wizerunku. Pamiętajcie, że takie nagrania to często broń obosieczna – widać na nich też wasze ewentualne wykroczenia!

link do źródła:
http://www.auto-swiat.pl/prawo/czy-wolno-fotografowac-policjanta-co-ci-wolno-w-spotkaniach-ze-sluzbami/23wchj#fp=as
Szeryfian • 2016-03-11, 01:24  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (27 piw)
Ja np. miałem ostatnio przypadek, że glina zatrzymał kogoś na ulicy i zablokował mi tym samym wjazd na miejsce na parkingu a było wolne miejsce. I co zrobiłem?

Nie, nie wyciągnąłem telefonu, nie zacząłem nagrywać, gliniarza wypominając mu, że blokuje wjazd na miejsce parkingowe itd. Po prostu, odchyliłem szybę w aucie i grzecznie poprosiłem czy mógłby odjechać bo chciałem zaparkować itd. Glina od razu wsiadł do auta i jak na rozkaz odjechał umożliwiając mi zaparkowanie wozu, po czym kontynuował legitymowanie zatrzymanego.

Owszem mogłem się doj***ć, mogłem cyknąć fotkę, nagrać itd. ale po ch*j? Zależało mi aby jak najszybciej i jak najbliżej celu zaparkować więc nie miałem czasu na farmazony.

Fakt są też wykroczenia karygodne popełniane przez te służby jak np. parkowanie w miejscu dla inwalidów radiowozem, zaparkowanie na wjeździe itd. Ale po ch*j im uwagę zwracać nagrywając przy tym i się szarpać z nimi i jeszcze na dołek trafić po czym usuną nagrania/fotki z telefonu? W takim wypadku najlepiej cyknąć fotkę, albo z ukrycia nagrać a potem materiał przesłać do telewizji, gazety itd. media same zrobią taki rozgłos aby zwiększyć oglądalność a tym samym zrobią siarę komendzie czy tam straży miejskiej na całą Polskę, województwo albo miasto w zależności czy damy to do tv/gazety lokalnej czy ogólnopolskiej.

Oni się nie boją tego, że ktoś ich nagrywa i przekaże materiał przełożonemu, bo sam przełożony ich chroni. Da im co najwyżej ostrzeżenie albo nawet dobrą radę, żeby na drugi raz na siebie uważał itd.

Głodny nie jesteś sobą

dogip • 2016-03-10, 15:36
133
Ktoś zrobił sobie McDrive'a :mrgreen:

Napuszony dres.

KrisCFC • 2016-03-10, 19:52
88
Poniższe stwierdzenie, zna każda chołota:
Gdy najdzie ochota to pies kota wyłomota.
Idąc dalej drodzy państwo dziś wam prezentuję:
Dresa który w zoofilii się bardzo lubuje.

Jednak ów dres ku uciesze nie jest tu oprawcą,
A ofiarą co wymięka przed nieznanym sprawcą,
Po tym łysy będzie miał na swym życiu skazę,
Wyj***ny został jak na wojnie żydzi gazem.

:amused:



P.S. Ktoś wie co to za ptak?
mygyry • 2016-03-10, 20:12  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (48 piw)
@up a ten ptak?

Pobicie na środku drogi w Częstochowie

KaczyV • 2016-03-10, 13:37
82
Po niedawnym filmiku z częstochowskiego klubu, tym razem ujęcie na jedną z centralnych ulic w Częstochowie, jak pisze jedna z gazet:

Cytat:

7 lutego ok. godz. 1 w nocy 24-letni mężczyzna wracał z kolegami ze spotkania towarzyskiego. Na placu Biegańskiego mijał kilkunastoosobową grupę, która śpiewała piosenkę o częstochowskim klubie piłkarskim. 24-latek użył dwóch niepochlebnych słów, co wywołało agresję wśród kibiców. Trzy osoby rzuciły się na niego. Szczególnie brutalny był 21-letnie mężczyzna, który skopał pokrzywdzonego, gdy ten leżał na ziemi. 24-latek doznał złamania nosa, łokcia, stłuczenia głowy. Stracił przytomność i obudził się w szpitalu.



To jedno z tych wydarzeń w ramach akcji miasta - "Aleje, tu się dzieje" :mrgreen:

Endytrła • 2016-03-10, 13:41  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (68 piw)
"24-latek użył dwóch niepochlebnych słów" gdyby kózka nie skakała, to by nóżki nie złamała :amused:

Ucieczka z komisariatu

CrazyEdek • 2016-03-10, 18:04
65
Daleko nie uciekł...



spoiler