topic

radek225

2017-03-26, 15:03
mesjasz19 napisał/a:

pie**olicie tam wyżej, chodzi o uniwersalność a nie o ilość bajerów na dane czasy. Ja swoją cegłą grałem w zośkę, otwierałem piwo, zrzucałem z 2 piętra, napie**alałem kumpli po łbie i wiele wiele innych. Ten telefon był uniwersalny i ch*j mnie obchodziły wtedy inne modele. Ten akurat był w przystępnej cenie, miał dobrą baterię, fajne dzwonki i snejka.



Jeśli otwierałeś swoim telefonem browary, grałeś nim w zośkę, nawalałeś kumpli po łbie to mam dla Ciebie złą wiadomość - czeka Cię wycieczka do oczyszczalni ścieków, bo właśnie tam pewnie znajduje się Twój mózg. Jakim trzeba być debilem, by kopać, dewastwoać sprzęt, za który sam zapłaciłeś, albo od kogoś dostałeś. Ja nawet jak skończę wbijać gwóźdź, to młotek odkładam, a nie rzucam go na ziemię. I nie chodzi mi o ilość bajerów, tylko o to, że za czasów 3310 były dużo lepsze telefony, a nie były telefony z dużo większą liczbą bajerów, a to jest różnica.

mesjasz19

2017-03-26, 15:23
Ale Twoje życie musi być smutne :)
Zakładam, że poranną mszę już zaliczyłeś ale nic straconego, mam nadzieję że za tydzień pomodlisz się o moje zdrowie psychiczne.

fiate

2017-03-26, 16:13
Żeby ten obrazek rzeczywiście miał sens, to powinny pokazać proporcje.
Nokia powinna podnosić hantelkę 10kg, a smartfon 250kg.
Pojemnosc baterii takiej nokii to 900 mAh, a przykładowej np. Xperii 3100 mAh.
Jezeli taka Xperia potrafi mi wytrzymac dwa dni (jak jej nie mecze), a nokia wytrzymywala nawet 2 tyg. To ile wiecej mocy potrzebują smartfony, ponadto AR pcha sie nam w smartfony, wiece potrzebowac bedzie jej jeszcze wiecej.


radek225

2017-03-26, 18:09
mesjasz19 napisał/a:

Ale Twoje życie musi być smutne :)
Zakładam, że poranną mszę już zaliczyłeś ale nic straconego, mam nadzieję że za tydzień pomodlisz się o moje zdrowie psychiczne.



Nie smutne, tylko nie rozpie**alam rzeczy dookoła, gdy mi się znudzą. Odkładam je do pudełka i sprzedaję. A gdy sprzedaż jest nieopłacalna (nikt Ci za 3310 nie da więcej jak 2, 3 dychy) to wrzucam do piwnicy i rzecz czeka sobie na lepsze czasy. Przecież jak Twój wypaśny smartfon upadnie i przestanie działać wyświetlacz, to możesz sobie włożyć kartę w 3310 i dzwonić, dopóki nie kupisz nowego telefonu. W wymyślonego typa z długą brodą zamieniającego wodę w wino, miłującego bliźniego, a zabijającego wszystkich grzeszników w czasie potopu, oraz tego, co niby miał stworzyć świat w 6 dni nie wierzę już od bardzo dawna.

piotrekt1976

2017-03-26, 18:41
@radek225

To juz wreszie zrozumialem skad sie biora tzw " smieciarze ", to tacy ludzie ktorzy kolkcjonuja wszystko jak leci a na starosc tak im odwala ze po ich smiereci rodziny musza wynajmowac cale konternety zeby wywalic caly ten syf z mieszkan i piwnic po " smieciarzach"
Nie wspominam calej reszcie. Wiesz NORMALNI ludzie nie wrzucaja bezwartosciowych rzeczy do piwnicy bo sa po prostu bezwartosciowe ,czyli ich miejsce jest na smietniku. jak widac tez nie do konca jestes normalny...

jazeck

2017-03-26, 19:04
Głupie, ale telefon był telefonem... a nie wszystkim i niczym... z 12h życiem...

radek225

2017-03-26, 19:18
@up - trzeba wiedzieć, co wypieprzać, a co zostawić. Ja np. nie wyrzuciłem swoich zabawek z dzieciństwa. Trzymam je do tej pory, by pokazać swoim dzieciakom, czym kiedyś bawili się ich rodzice. Ciuchy w których nie chodzę lecą od razu do kosza, by zrobić miejsce nowym ubraniom. Stary telewizor zostawiam, by mieć co oglądać, gdyby np. szlag miał trafić nowy telewizor. Nie zasypuję piwnicy szpargałami, bo gdy zbierają mi się rzeczy, których nie potrzebuję, a mogą się komuś przydać, to albo rozdaję je po znajomych albo je wypieprzam, tzn stawiam obok śmietnika, ale ich nie rozpie**alam na kawałki. Niech ktoś zrobi sobie użytek np. ze sprawnego, ale brudnego fotela, czy ze starych ubrań, które jakiś żulik może na siebie włożyć.

jazeck napisał/a:

Głupie, ale telefon był telefonem... a nie wszystkim i niczym... z 12h życiem...



To nie jest głupie, tylko świat idzie do przodu. Kiedyś telefon służył tylko do dzwonienia. A gdy miał kalkulator, 2, 3 gry i budzik to był to miły, lecz przydatny dodatek. Patrz, jak zmienia się podejście ludzi do technologii. Na początku lat '90, jak ktoś nawet na zachodzie miał komórkę, to patrzyło się na niego jak na nowobogackiego snoba. Dziś komórka to wręcz wymóg, jeśli chcesz pracować nawet na posadzie klozet-dziadka. Nie jeden raz widziałem, że nawet menele mają komórki, by dostawać powiiadomienia o zasiłkach z MOPSu. Ja np. swojego smartfona nie zamieniłbym na telefon klawiszowy, ponieważ ładowanie co dzień mi w ogóle nie przeszkadza, bardzo wygodnie przegląda się na nim strony internetowe, oraz obecne smartfony (oczywiście te ze średniej i wyższej półki) mają kapitalne aparaty przewyższające aparaty kompaktowe za 600-800 zł sprzed kilku lat. Przykładowo taki Galaxy S6 kosztujący teraz około 1100 zł za używkę kręci leszpe filmy w fullHD niż nie jedna amatorska kamera wideo. Gdybym szedł Twoim tokiem rozumowania, to musiałbym nosić ze sobą 3 urządzenia: telefon, tablet i aparat, co jest w cholerę niewygodne. A tak mam wszystko w jednym stosunkowo małym, zgrabnym urządzeniu.

BigCohones

2017-03-28, 07:20
Tak samo było z garbusem w niemcowni, maluchem w u nas czy cytryną c2 we francuzowni.
Były tanie i dla mas, jak nokia 3310. Dziękuję ;)