topic

Nietknięty schron z lat '50

Irydius • 2016-10-22, 13:28

Pierwsze od upadku komuny odwiedziny cywilnej osoby w schronie z omówieniem co jest czym. Wszystko w schronie jest "nowe" i sprawne.

pi...........ja

2016-10-22, 13:34
Gdzie to dokładnie jest?! Nigdzie nie napisane.

uho82

2016-10-22, 14:13
To ciekawe, aż dziwne wręcz. Nic nie rozj***ne, okradzione itp.

pi...........ja

2016-10-22, 16:35
Cytat:

To ciekawe, aż dziwne wręcz. Nic nie rozj***ne, okradzione itp.

A przecież to Lublin, gdzie jest jak jest :-(

Dr0mg

2016-10-22, 17:51
coś mi się wydaje że jest na tatarach lub gdzieś w okolicach chemicznej

ke...........rx

2016-10-22, 18:17
Stary zajął się akumulatorami, kiedy stara myła piczę idywidualnymi środkami przeciwchemicznymi.

łełiłeła

2016-10-22, 20:41
Pancerne drzwi w pomieszczeniu z akumulatorami mogą być na wypadek wybuchu wodoru, który uwalnia się z akumulatorów kwasowych podczas ładowania.

tranzystor

2016-10-22, 21:33
Irydius napisał/a:

Pierwsze od upadku komuny odwiedziny cywilnej osoby w schronie z omówieniem co jest czym. Wszystko w schronie jest "nowe" i sprawne.




To ciekawe, kto rozkradł elemenety wyposażenia, skoro to pierwsze cywilne odwiedziny. Łącznica telefocniczna jest taka sprawna, że została tylko po niej obudowa i wyrwana wiązka przewodów.

jamniczek

2016-10-22, 21:42
pietras_ja napisał/a:

Gdzie to dokładnie jest?! Nigdzie nie napisane.



I o to chodzi. Pierwsza zasada urbexu.

Autorze, możesz powiedzieć, czy to pod którymś z opuszczonych miejsc w Lublinie, czy pod działającym zakładem? Ktoś Was tam wpuścił, czy włam?

W ogóle to chętnie bym się z Tobą/Wami wybrał na jakiś urbex.
Pozdrawiam kolegę eksploratora ;)

Po...........na

2016-10-22, 22:03
Tyle inwestowania w schrony, widać że zagrożenie było poważne. Ogarniając skalę tych przygotowań mogę stwierdzić że to cud że żyjemy.