topic

Nieszczęsny pieniek

~Sunday • 2018-06-27, 18:57

Akcja nabiera tempa w 1.35

Naoczny świadek twierdzi, że mężczyźni wskoczyli po kawałek drewna, który chcieli wykorzystać przy produkcji mebli.

Źródło [klik]

-_..........._-

2018-06-27, 23:51
Te rady powyżej... Ech, k***a... Zapamiętajcie raz na zawsze. Poddusza się i nieprzytomnego holuje do brzegu. Znałem specjalistę, takiego miśka pół tony i dwa metry w bicepsie, co to twierdził, że trzeba znokautować. Poszedł na dno razem z ratowanym, gdy chciał to zrobić.

TB303

2018-06-27, 23:53
Cytat:

Jak można stać bezczynnie, drzeć ryj i nie robić NIC k***a by kogoś uratować. Szkoda obydwu :/


Ja bym mógł. Nie jestem idiotą, by chcieć poświęcić własne życia, dla życia jakieś nieznanego mi, losowego człowieka.
Ale jeśli lubisz spełniać swój "moralny obowiązek" i zostać bohaterem to droga wolna, ale nie wymagaj od wszystkich takiego debilizmu. Mógłbym ewentualnie zareagować, gdyby chodziło o jakieś dziecko, albo jeśli nie groziłaby MI przy pomocy śmierć, ale tylko w tych dwóch przypadkach.

botspam

2018-06-27, 23:54
Nie znam się ale to musiała być jakaś tama albo coś w tym stylu i woda musiała ich zaciągać na dno bo to nie wyglądało jakby opadli z sil, bo każdy kto umie pływać umie się też unosić na wodzie, a przynajmniej powinien umieć.

banerr

2018-06-27, 23:58
A ja zawsze myślałem, że gówno nie tonie. No cóż myliłem się.

StaraWierzba

2018-06-28, 00:01
Myślałem, że wskoczy do wody po pień, a okaże się że to jakiś krokodyl / potwór z Loch Ness czy inny ch*j, a tu takie nudy

Putikonto

2018-06-28, 00:37
no dobra, ale co z pieńkiem

Dudek18

2018-06-28, 01:03
Bialy trzymal jakas lina przy jak byl na brzegu... jakby nie puscil to obaj by zyli (mozliwe ze byla za krotka)

fieryangel

2018-06-28, 03:00
I co było dalej? Zainteresowało mnie i się urwało...
Wciągająca historia, że tak powiem.

kornholio

2018-06-28, 10:19
Według źródła stało się to na rzece Niagara w miejscu gdzie występują silne prądy a rok temu utonął tam jakiś policjant podczas ćwiczeń.
Komendant czy jakiś tam szeryf zaznaczył, że próba ratowania w klasyczny sposób nie mogła się skonczyć inaczej. A w takich przypadkach należy szukać czegoś co można podać tonącemu.
Negro, którego słychać na nagraniu miał już wskawiać kiedy to jego instynkt zachowawczy podpowiedział mu "jest jeszcze tyle arbuzów do zjedzenia, hamuj piętami" - tym samym nie było trzech topielców tylko dwa.
Ktoś z tam obecnych robi/robił meble z drewna i spodobał mu się akurat ten - utonięty murzyn zaoferował, że może po niego wskoczyć a wyszło jak widać. Tj. nie wyszło.

Działa to dowanie komentarzy czy mi zamula?

Esccax

2018-06-28, 11:01
Przecież podane jest źródło, ale albo się nie chce, albo "mi no ingisz".
Obaj utonęli, mieli linę, ale za krótka. Miejsce przy tamie, więc odwój (czyli wciąga pod wodę i tam trzyma).
W tym samym miejscu podczas treningu utoną ratownik.
polecam:
http://kajak.org.pl/wiedza/bezpieczenstwo/progi-js/


z3r0c00l1337

2018-06-28, 11:32
Czy tzw. styl grzbietowy, na plecach - gdyby opanowało się emocje oczywiście podczas takiej akcji i zachowało zimną krew, pomógł by ciemniejszemu panu gdyby wpadł na taki pomysł? Wydaje mi się,że to by było rozwiązanie ale mogę się mylić, niech wypowie się jakiś specjalista, a tych tutaj nie brakuje jak wiadomo :P

jacek44

2018-06-28, 11:54
Zwróćcie tylko uwagę na początku nagrania, że mimo zamkniętego zbiornika o małej objętości woda cały czas "faluje". Druga sprawa, że największy kawałek drewna znajduje się akurat na środku, a nie np gdzieś przy brzegu. Jak sobie to poskładacie w całość, to może będziecie w stanie zrozumieć co i dlaczego się stało.

Krak

2018-06-28, 11:56
L_Etranger napisał/a:

zawsze chwytać topielca od tyłu i mocno trzymać.



A taki chwyt to trzeba umieć wykonać- w tym wypadku pomoc tylko za pomocą gałęzi, kijów (podawać, nie napie**alać). Nigdy bezpośredniego kontaktu!
Ich ruch w wodzie są. że tak powiem, wsparte alkoholem.

D3Ton

2018-06-28, 12:59
Ale komentator jaki spokojny...
Chyba często tam przychodzi ponagrywać