topic

Napinacze pod barem

Crazy_Edek • 2018-02-01, 10:24
... dostali w łeb,za karę (ouuu)


100Burned

2018-02-01, 12:16
To już drugi filmik dzisiaj, w którym biały okłada czarnego :)

I do tego jeszcze na dworze świeci słońce.. Żyć nie umierać :D

Lobo24

2018-02-01, 12:43
k***a jaki miły kamerzysta. Agresorom pomógł, asfaltowi też chciał. No po prostu altruista.

ozarimielin

2018-02-01, 14:26
strzał z niemca, z niemca czyli ch*jowo

ToPrzeciezJa

2018-02-01, 14:50
biały nie biały, k***a, w tej kwestii podchodzę strasznie honorowo i nie uznaje walenia znienacka. kozaczysz? 1 na 1 i się mierzymy, lepszy wygrywa i narazie, a nie jak dzikusy, ja pie**ole. Może mam uraz, bo dość, że w święta byłem sam na 10, to pierwszy strzał poszedł na mnie od tyłu no i już trochę oszołomiony za dużo nie podziałałem

sqnk

2018-02-01, 15:03
a ten drugi jak sp***olil do srodka hehe kolega ...

Avangardus

2018-02-01, 15:03
@UP Jak byś był 1 na 1 to tez ch*ja byś zrobił.

~Jaczuro

2018-02-01, 15:23
W poprzednim filmiku oceniłem małpie zagrywki na poziomie 1/10.
Tutaj widzimy strzał z zaskoczenia, z boku, na nieświadomą ofiarę. Są wrzaski czy tam durne darcie ryja. Chwilę później oszołomiona ofiara dostaje kolejny strzał, następnie dołącza kolega napastnika, jest przewaga liczebna, bicie oszołomionego we dwóch do nieprzytomności. Sprzętu i skakania po głowie brak.
Poziom zmałpienia oceniam na 7/10 - tych dwóch cwe*i może spokojnie wypie**alać do getta, poczują się jak wśród swoich.

zwierzak30

2018-02-01, 15:56
ToPrzeciezJa napisał/a:

biały nie biały, k***a, w tej kwestii podchodzę strasznie honorowo i nie uznaje walenia znienacka. kozaczysz? 1 na 1 i się mierzymy, lepszy wygrywa i narazie, a nie jak dzikusy, ja pie**ole. Może mam uraz, bo dość, że w święta byłem sam na 10, to pierwszy strzał poszedł na mnie od tyłu no i już trochę oszołomiony za dużo nie podziałałem




Znaczy się że jesteś jeszcze młody i niedoświadczony.
W takiej sytuacji jeśli ty kozaczysz to musisz się spodziewać że znajdzie się ktoś,co ma na ciebie wyj***ne i ci dojebie. Musisz sobie z tego zdawać sprawę bo to ty kozaczysz.
Jeśli to do ciebie ktoś kozaczy to PRZEDEWSZYSTKIM jestem przygotowany na takie to akcję podwójnie. Bo sam nie wiesz co to za świr. I walisz agresora bo ratujesz swoje zdrowia albo życie.
W tej sytuacji , w cudzysłów Partyzant, jest w pełni uzasadniony.

ss...........mi

2018-02-01, 17:49
Nie spuszczajcie się tak , koleś wziął taki wyjebisty zamach, że trzeba być ułomem żeby się choćby nie zasłonić

ToPrzeciezJa

2018-02-01, 19:03
zwierzak30 napisał/a:




Znaczy się że jesteś jeszcze młody i niedoświadczony.
W takiej sytuacji jeśli ty kozaczysz to musisz się spodziewać że znajdzie się ktoś,co ma na ciebie wyj***ne i ci dojebie. Musisz sobie z tego zdawać sprawę bo to ty kozaczysz.
Jeśli to do ciebie ktoś kozaczy to PRZEDEWSZYSTKIM jestem przygotowany na takie to akcję podwójnie. Bo sam nie wiesz co to za świr. I walisz agresora bo ratujesz swoje zdrowia albo życie.
W tej sytuacji , w cudzysłów Partyzant, jest w pełni uzasadniony.


Uwierz mi jestem doświadczony, niestety byłem pod wpływem alkoholu, a nienawidzę się bić w takim stanie, do tego robię głupie rzeczy i nie zwracam uwagi na swoje zdrowie tak jak i było w tym przypadku. Oni przykozaczyli, wiedziałem, że wpie**ol mnie nie ominie, ale chciałem chociaż z 2 ustrzelić. Zawsze stoje frontem do przeciwnika/ków, ale niestety nie wiem, jak mogłem się tak dać podejść, zrzucam niestety wszystko na alkohol. Coś tam pomachałem rękoma, no ale ogólnie skończyłem sowicie rozj***ne.. ale: zęby całe, złamań nie było, jedna riposta już poszła na nich. Mieli potem propozycje sam na sam każdy po kolei ale jak to zwykle z takimi chojrakami bywa nie było słychać zapału. Co się odwlecze to nie uciecze.
Edit: dodam tylko, że pewnie bym tego uniknął, gdybym nie odpowiadał na zaczepki. ale tak jak pisałem, %%%

zwierzak30

2018-02-01, 19:10
ToPrzeciezJa napisał/a:


Uwierz mi jestem doświadczony, niestety byłem pod wpływem alkoholu, a nienawidzę się bić w takim stanie, do tego robię głupie rzeczy i nie zwracam uwagi na swoje zdrowie tak jak i było w tym przypadku. Oni przykozaczyli, wiedziałem, że wpie**ol mnie nie ominie, ale chciałem chociaż z 2 ustrzelić. Zawsze stoje frontem do przeciwnika/ków, ale niestety nie wiem, jak mogłem się tak dać podejść, zrzucam niestety wszystko na alkohol. Coś tam pomachałem rękoma, no ale ogólnie skończyłem sowicie rozj***ne.. ale: zęby całe, złamań nie było, jedna riposta już poszła na nich. Mieli potem propozycje sam na sam każdy po kolei ale jak to zwykle z takimi chojrakami bywa nie było słychać zapału. Co się odwlecze to nie uciecze.
Edit: dodam tylko, że pewnie bym tego uniknął, gdybym nie odpowiadał na zaczepki. ale tak jak pisałem, %%%




I dla tego w podobnych sytuacjach,potrzebne jest chociaż takie cuś. :) Ja się ze swoim nie rozstaje.

PhoBia

2018-02-01, 19:40
hue hue.


ToPrzeciezJa

2018-02-01, 20:31
zwierzak30 napisał/a:




I dla tego w podobnych sytuacjach,potrzebne jest chociaż takie cuś. :) Ja się ze swoim nie rozstaje. Obrazek


Nie jestem raczej fanem tych typów rozwiązań. Myślałem, żeby sobie gaz kupić, jakbym trafił na większą ilość osób, albo na kogoś z kosą, bo mieszkam w mieście latających maczet, ale się zbieram i zbieram