topic

Myśl jak jedziesz

yelow88 • 2016-10-29, 12:33
Jak szybko wyjaśnić kiepa który na ciebie trąbi i próbuje cię wyprzedzić :szczerbaty:


Dżizas_kurde

2016-10-31, 09:56
Cytat:


@up Jeśli druga strona ewidentnie używa agresji słownej i sprawia wrażenie, jakby mogła przejść od słów do czynów, to jak najbardziej masz prawo wyciągnąć broń i wymierzyć, a nawet oddać strzał ostrzegawczy w powietrze. Polecam długi wykład na temat granic obrony koniecznej, który był zamieszczony tu i wyleciał do działu historii i dokumentu.


Samo wyjęcie i postraszenie kogoś bronią (nawet w celu odparcia bezprawnego i bezprawnego zamachu na jakiekolwiek dobro chronione prawem) jest traktowane jako "użycie broni" (mówię o polskich przepisac - w USA jest co stan to inaczej, BA! nawet co miasto to inaczej) Natomiast argumentacja "że jeżeli ktoś sprawia wrażenie że mógłby przejść od słów do czynów masz prawo wyciągnąć i wymierzyć...."
Nie mam pojęcia skąd się tacy ludzie biorą ale cieszę się że do posiadania broni dłuuuuga droga u nas w kraju.


Pierwsza nadrzędna zasada jeżeli posiadasz przy sobie broń i masz zamiar jej użyć. To tylko po to żeby oddać strzał w celu odparcia osoby/zwierzęcia które stanowią zagrożenie. W żadnym innym wypadku nie polecam (jeżeli jesteście posiadaczami broni) chwalenia się na zasadzie "Masz jakiś problem ? i chwalenie się bronią w kaburze" bo może się okazać że osoba do której właśnie "huczycie" również jest posiadaczem broni i w momencie kiedy wy zaczniecie się chwalić będziecie mieli dwie kulki w brzuchu i jedną w głowie. (jeśli traficie np na kolegę strzelca z IPSC)

Jako posiadacz broni , mogę wam jedynie powiedzieć że w polsce samo wyjecie lub pokazanie broni w celu wpłynięcia na zachowanie innej osoby jest traktowane jako "użycie broni" a tu już się trzeba gęsto tłumaczyć. (chociaż większość policjantów w polsce dość liberalnie podchodzi do posiadaczy broni i osob używających jej w celu np odstraszenia jakichś łobuzów)


Jak widzę wielu tutaj naoglądało się "amerykanckich filmuff" i myślą że w przypadku zagrożenia ktoś bedzie chwalił się bronią, groził, wyzywał, mierzył i oddawał strzały ostrzegawcze. Broń wyjmuje się po to żeby strzelić - w żadnym innym przypadku.

Tylko raz w życiu musiałem użyć broni w stosunku do cwaniaczka z kawałkiem deski wyrwanej z przystankowej ławki. Grzecznie położył się na ziemię po usłyszeniu huku wystrzału. Po pół roku postępowania sprawę umorzono , a mój XDM leżał w depozycie do czasu wyjaśnienia. Jeśli nie miałbym przy sobie broni nie byłoby w ogóle tematu bo nie podszedłbym do kolesia i nie kazał mu "sp***alać" i podejrzewam że pan spacyfikowałby przechodniów właśnie tą deską. Dopiero po tym jak ruszył w moją stronę z tą brechą nie miałem innego wyjścia.