topic

Motocyklista popierdalał.....

krzyks • 2016-10-05, 00:12
... czy baba wymusiła? :roll:


Siljorfag

2016-10-05, 00:14
Ktoś ma więcej info? Przeżył?

hejcior

2016-10-05, 00:15
Motocykl zdaje się jechać z tą samą prędkością co samochód kilka metrów wcześniej... tym razem warzywo za kierownicą moim skromnym zdaniem. Swoją drogą ładna rozsypka.

mateuszsadoltzr

2016-10-05, 00:56
krzyks jak smiesz tak bezpodstawnie oskarżac motocykliste "kobita" nie patrzyła w lusterka a jak wiadomo motocykle są wszedzie do łagru ją a motocykliscie 10 000 euro miesiecznie za szkody do konca życia.

Speedballwtf

2016-10-05, 03:01
@up
jesteś zj***ny?

co by tutaj pomogło patrzenie w lusterka?

bleblebator1

2016-10-05, 06:06
krzyks napisał/a:

... czy baba wymusiła?


Baba wymusiła na zapie**alającym motocykliście

mareczex093

2016-10-05, 06:59
Speedballwtf napisał/a:

@up
jesteś zj***ny?

co by tutaj pomogło patrzenie w lusterka?



W tym wypadku to ty wyszedłeś na zj***nego. Przecież nawet 6 letnie dziecko by zauważyło, że ten komentarz jest naśmiewczy. :shock: :-/

i699

2016-10-05, 07:29
chyba umarł ...

Urizjel

2016-10-05, 08:55
o kurrrwa "ducati panigale" - moto za ponad 70 tyś. zł. RIP ;/;/

a tak BTW to gównoburza o motop*zdeczkach zacznie się za 3... 2... 1...


BrianGriffin

2016-10-05, 09:12
hejcior, moim zdaniem motocykl jechał szybciej i to przynajmniej te 20km/h.

Oboje są winni, kierowca samochodu oczywiście wymusił i do piachu, a on zapie**alał i też do piachu.

longlong7

2016-10-05, 10:06
ow pyte szybka wulknizacja

dofilmowy

2016-10-05, 10:39
ale strasznie to wyglądało... motocyklista chyba nie przeżył ?

janlew

2016-10-05, 10:57
Popie**alać na rowerze z silnikiem co może lecieć 300km/h.... Co to trzeba mieć w głowie.
A kto był winny w tej sytuacji.... hmm, a któż nie był.

eruaknem

2016-10-05, 10:58
Trza było jechać skuterem 50-tką.

Viperal

2016-10-05, 11:00
@dofilmowy
Oczywiście, że przeżył po paru sekundach wstał, otrzepał się z kurzu, wyburczał pod nosem "k***y j***ne w blaszakach jeździć nie umieją" i poszedł do domu.