topic

Morderstwo pod wpływem narkotyków - przesłuchania morderców

przesluchania.mordercow • 2019-11-25, 23:13
Oto najważniejsze fragmenty przesłuchania Thomasa Chana, kanadyjskiego 19-latka, który w grudniu 2015 roku brutalnie zaatakował nożem swojego ojca oraz jego partnerkę, będąc pod wpływem grzybów halucynogennych.


caramello

2019-11-26, 23:21
dobrze, że marihuana jest nielegalna..

TB303

2019-11-27, 16:54
caramello napisał/a:

dobrze, że marihuana jest nielegalna..


Jakby to miało jakiekolwiek znaczenie :lodowka:

Gość już wcześniej miał porządne problemy psychiczne, a będąc pod wpływem(zwłaszcza w przypadku Bad-Trip'a) zostały one tylko nasilone. Więzienie nic nie da, a nawet sprawi, że będzie gorzej. Tu trzeba go do psychiatryka władować.

patitati

2019-11-27, 16:59
"bad trip" to jest k***a dramat, przeżyłem to gdy pierwszy raz zażyłem kwasa, nie wiedziałem co to jest i jak działa, a byłem wtedy sam w domu nocą. Chciałem dzwonić po karetkę, ale nie wiedziałem jak to zrobić i czy potrafię mówić. Najgorsze że to gówno bardzo długo trzyma, a poczucie czasu też jest bardzo zaburzone (w tą stronę że zdaje się że to się nigdy nie skończy). Nie polecam nikomu zażywać halucynogenów bez nadzoru osób trzeźwych (bo w towarzystwie samych naćpanych też może być niebezpiecznie - choć zawsze raźniej ;-) ) Znam z widzenia gościa któremu podrzucono kwasa i zawieźli go do psychiatryka, bo nie wiadomo było co mu jest. Pobyt w wariatkowie sprawił że gość stał się psychiczny - znaczy już wcześniej był lekko przyj***ny, ale po tym ześwirował do reszty.

~sanctusdiavolos

2019-11-27, 17:28
Cytat:

znaczy już wcześniej był lekko przyj***ny, ale po tym ześwirował do reszty.



To jest właśnie kluczowe. Psychodeliki nie koniecznie zrobią z kogokolwiek w pełni zdrowego wariata (chyba że napie**ala to dzień w dzień), ale jeśli ktoś ma nie do końca równo pod kopułą, to mogą mu popie**olić klepki do reszty. Zawsze gardziłem tymi wszystkimi feciarzami, gówniarzami wpie**alającymi dopalacze, heroinistami i innymi twardymi ćpunami szukających mocnych wrażeń dla rozrywki, ale przyznam że ciągnęło mnie trochę w stronę halucynogenów i innych rzeczy wpływających na świadomość (amanity etc), z racji że w wielu kulturach stosowano tego typu środki z myślą o duchowym rozwoju i poszerzaniu postrzegania. Nigdy jednak się nie odważyłem, a zarówno tego typu filmiki jak relacje z bad tripów jeszcze bardziej mnie do tego zniechęcają.
Sport dla zdrowych ludzi, ja ze swoim pok***ionym deklem, to po apapie nawet stany lękowe mogę podłapać. :D