18+
Ta strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich.
Zapamiętaj mój wybór i zastosuj na pozostałych stronach
topic

Monster Rich Piana nie żyje

Karmazon • 2017-08-25, 22:11
Dziś przed południem zmarł najbardziej hardcorowy koksiarz jakiego widziały wszelkie targi FIBO. Rich Piana.



Rich Piana od 11 sierpnia znajdował się w stanie śpiączki farmakologicznej. Doznał ciężkiego udaru mózgu. Po dwóch tygodniach walki o życie, zmarł w szpitalu. Miał 46 lat.



Były Mister Universe otwarcie mówił o tym, że bierze sterydy od blisko 30 lat. Wiedział jak to robić, opowiadał jak to robić i szczerze odradzał to robić. Mówcie co chcecie, ale ten monster był jednym z najlepszych mentorów dzisiejszych mistrzów na wszelkich zawodach typu Mister Olympia, Mister Universe, Arnold Classic, a nie jednego chemika zawstydziłby swoja wiedzą.



Warto dodać, że założone przez Richa 5% Nutrition to grupa największych, najbardziej hardcorowych mutantów jakie widziały targi Fibo.

Rich prawdopodobnie wrócił do narkotyków, od których oderwał się wiele lat wcześniej, bowiem medycy znaleźli w jego domu (oprócz 20 fiolek anabolików) przygotowane longi koksu.

Niech mu ziemia lekką będzie.

mygyry

2017-08-25, 22:17
Tyle ludzi urodziło się chorymi i nawet dnia bez dolegliwości nie mieli a inni którzy mogą prowadzić normalne życie okaleczą się w takie poj***ne sposoby, że aż ciężko uwierzyć...
Świat staje na głowie.

nelbox

2017-08-25, 22:24
@up
zobacz na YT, jak "Rich Piano" żył przez te 46 lat. Jak król, robił tylko to co chciał i miał wszystko. Poza tym gostek był bardzo pozytywny i szczery na odmianę od całej reszty tego zakłamanego środowiska i fałszywych mentorów. Nadal myślisz, że jak ty umrzesz od hemoroidów i cukrzycy w wieku 70 lat, sfrustrowany z zerem sukcesów na koncie, to masz przez to lepiej niż on? Aż ciężko w to uwierzyć...
P.S. Niech niebo będzie mu sterydami.

mygyry

2017-08-25, 22:27
@up nie chodzi o to jak żył, ale fakt zrobienia ze swojego ciała cysterny syntholu czy ch*j wie czego, to że ćpał pił czy r*chał dz**ki to mu na +, ale na ch*j te anaboliki?

The_Generat

2017-08-25, 22:32
r*chał dz**ki... palcem ? czy marchewkę podwiązywał ?

TB303

2017-08-25, 22:40
A co mnie to obchodzi?

Ptoon

2017-08-25, 22:41
Cytat:

Wiedział jak to robić [...] a nie jednego chemika zawstydziłby swoja wiedzą.



No najwidoczniej nie za bardzo jak zszedł, bo się zasiupał na śmierć.

mygyry napisał/a:

Tyle ludzi urodziło się chorymi i nawet dnia bez dolegliwości nie mieli a inni którzy mogą prowadzić normalne życie okaleczą się w takie poj***ne sposoby, że aż ciężko uwierzyć...
Świat staje na głowie.



Jakbym słyszał rozmowę dwóch starszych ludzi w niedziele na ławeczce w parku zaraz po wyjściu z kościoła...

Jak zakopią to bydle tak, że ten syf przejdzie do wód gruntowych a potem do rzek lub kanałów to będziemy mieli żółwie ninja albo co najmniej żaby polujące na psy i koty :amused:

Cytat:

Jak król, robił tylko to co chciał i miał wszystko.



Żył jak zwierze, większość czasu zapie**alał na siłowni nie dla zdrowia i dobrego samopoczucia, nie dla sportu, tylko dlatego, żeby być jeszcze większym zwierzęciem. Nie miał wszystkiego, miał tyle na ile pozwalało mu pokazywanie swojego komicznie napompowanego ciała i znajdowanie fanów, którzy chcieli to ciało oglądać, trochę jak małpa w cyrku. Koniec jego żywota był chyba najbardziej ludzki z tego wszystkiego, bo głupota to ludzka cecha, zwierzęta raczej się nie zabijają z własnej głupoty.

KiKiZ

2017-08-25, 22:48
a nie musiał ćwiczyć, bo by z niego zostały wiszące flaki?

Argeusz

2017-08-25, 23:06
No i ch*j mu w dupę, bardziej bym się przejął śmiercią bezdomnego niż tego typa.

jaksiemasz_

2017-08-26, 00:40
A na ch*j ma mu być ziemia lekką, skoro taki koksiarz? Niech ciężka będzie i tak podniesie.

saves

2017-08-26, 01:05
Niech do trumny włożą mu rurkę. Ziemię powciąga.

St...........on

2017-08-26, 01:47
Hmmm.. no ale skąd ten udar??? Żadrtuję! Napinajcie się dalej na siłce przyszłe zdechlaki :amused:

Gambi

2017-08-26, 02:57
Zluzujcie.

Gość chciał być wiecznie młody i robił to nieźle. No, ale jak dokładasz do życia na sterydach jeszcze ćpanie to nie ma bata. I tak jego organizm, każdego dnia napinany był do granic. Dawno już przekroczonych... robił co chciał, co kochał, żył dobrze, miał dobry wpływ na innych (nie zachęcał do koksowania się, motywował do ogólnie pojętej pracy). Wiedział, że może wcześnie skończyć. Nie raz mówił, że ma to w dupie. Skończył tak jak chciał. Wiecznie młody i wielki.

RIP stary, tam Ci żelastwa nie zabraknie.

Novik

2017-08-26, 06:31
I ch*j cała robota poszła w piach