topic

Młody "inżynier" na budowie

~Angel • 2018-06-15, 15:26
Młody weź no zalej poziomicę do pełna


Ve...........ek

2018-06-15, 15:34
No nie wierzę, że można być tak głupim... wiele filmików z budów i robienia sobie jaj z nowych widziałem ale no k***a to albo fejk albo on jest głupszy od murzyna co nie potrafił zwinąć przedłużacza...

AyCaramba

2018-06-15, 16:02
Kiedyś się wysyłało po bulgulator do majstra, ewentualnie po reklamówkę na prąd a teraz wezmą nagrają, wrzucą do neta...

artuooo1

2018-06-15, 16:10
Inżyneiry maja białe kaski.
Btw, ma fajny tyłek, r*chałbym go *,*

Hose88

2018-06-15, 16:25
Tylu czarnych i śniadych inżynierów przypełzło w tamte rejony, siedzą na zasiłkach z dupami, że z nudów ubogacają kulturowo ichnie dziewoje, a Ci zatrudnili jedynego na cały kraj cymbała, który próbuje dolać wodę w poziomkę...

W dodatku jest taki "wypasiony", że śmiało mógłby się schować za tą poziomicą, a gdzie tu worek 20kg z zaprawą gdzieś donieść, albo z młotem udarowym popracować.

aaaaaaaaaaaaaa

2018-06-15, 16:55
Weź no wiaderko i pie**olnij się po prąd bo się skończył.

Tafariel

2018-06-15, 17:44
Hose88 napisał/a:


W dodatku jest taki "wypasiony", że śmiało mógłby się schować za tą poziomicą, a gdzie tu worek 20kg z zaprawą gdzieś donieść, albo z młotem udarowym popracować.





Może jest na redukcji? :krejzi:

dobra_kawa

2018-06-15, 17:45
U nas w firmie kazali pójść młodemu do szefa po wiaderko próżni :D

Magnic

2018-06-15, 18:50
Co za debil.


Przecież każdy wie, że poziomice uzupełnia się olejem, a nie wodą.

ANALizator

2018-06-15, 19:32
video to fejk, jesteście nie wiele głupsi jeśli w to uwierzyliście że można być tak głupim

ellsworth

2018-06-15, 21:10
Przecież ten chłopak ma góra 14 lat. Ojciec wziął go do pracy, pokazać mu co robi i zrobił sobie z niego jaja. To nie jest żaden robol.

Hose88

2018-06-15, 21:11
conderus napisał/a:

video to fejk, jesteście nie wiele głupsi jeśli w to uwierzyliście że można być tak głupim



Swego czasu robiłem różną automatykę na "surowych" budowach i akurat TEN przypadek jest jednym z lżejszych przypadków głupoty u nowicjuszy jaki miałem okazję podziwiać. Może i jesteśmy głupi, ale za to Ty jesteś naiwny uważając, że wśród młodszych pokoleń nie ma durni i cymbałów, co to wszystkie rozumy pozjadali.

1. Łepek dostał wiadro i składniki do zaprawy wraz z mieszadłem i SDSem. Przez godzinę SDS leżał nieruszony, a on w rękach duźdał mieszadło we wiadrze.

2. Cięcie grubej stali diaxem z tarczą do szlifowania, albo na fleksie tarcza do cięcia stali, a gość betonowy gzymsik skracał. Tak samo z diaxem i tarczą do metalu cięte grube tregry (dymu jakby cały las płonął).

3. Używanie samo wiertów do grubej stali w drewno. Kiedy go ich majster zj***ł, że to nie to, to przyniósł samo wierty do cienkiej.

4. Przy erbetkach dantejskie sceny, bo przeważnie się "młodego" puszczało by szukał prądu.

5. Jakiś młodzian chciał sprawdzić głębokość wywierconego otworu, przyłożył palucha w rękawiczce do wiertła, dał obroty na lewo i ognia! Efekt? Wkręciło łapę z rękawiczką, nadgarstek strzelił jak tarcza gościowi od skracania gzymsika.

I mógłbym tak dalej i dalej... Wesoło wspominam tamte czasy :amused:

Żeby nie było, nie urodziłem się z młotkiem i krzyżakiem w dłoni, ale jak czegoś nie wiedziałem, to pytałem mojego majstra, bo nie chciałem się podcierać łokciem, albo zrobić z siebie choinkę, ale też nie grałem fifa rafa, szura bura jak większosć "młodych".

StaryIdiota

2018-06-15, 21:55
Hose88 napisał/a:

W dodatku jest taki "wypasiony", że śmiało mógłby się schować za tą poziomicą, a gdzie tu worek 20kg z zaprawą gdzieś donieść, albo z młotem udarowym popracować.



Przestań waść pie**olić, wystarczą chęci do pracy, siła sama się wyrabia, mięśnie w młodym wieku szybko się przyzwyczajają do "znacznego" obciążenia. Mając 20 lat wyglądałem podobnie, jednak nie było problemu z wnoszeniem płytek ściennych i podłogowych, zaprawy, kleju do płytek, płyt "kartongips". Codziennie przyjeżdżał towar, zdejmowało się go, znosiło do pomieszczenia zamykanego na klucz (żeby nikt nie zaj***ł), później w ilości kilkudziesięciu sztuk poszczególnego towaru wnosiło się na różne piętra. Czasami trzeba było się z tym "czołgać", bo wszędzie rusztowania etc. Taka płyta była chyba grubsza ode mnie. Po jakimś czasie takie worki i pudełka płytek brało się z 2-3 szt. naraz. Byłem jedynym pomocnikiem, więc towar należał do mnie, "majstry" akurat wtedy mają przerwę na papierosa. Niby mało ambitna praca, ale dobrze płatna jak na tamte czasy.

_Myszcz_

2018-06-15, 23:50
Poziomice, jak sama nazwa wskazuje, mozna uzupelnic tylko w poziomie. On probowal w pionie ---> stad ten efekt.

Wiewór

2018-06-15, 23:55
Cytat:

Cięcie grubej stali diaxem z tarczą do szlifowania, albo na fleksie tarcza do cięcia stali, a gość betonowy gzymsik skracał. Tak samo z diaxem i tarczą do metalu cięte grube tregry (dymu jakby cały las płonął).


Dobre szkolenie wstępne bhp mieli...