18+
Ta strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich.
Zapamiętaj mój wybór i zastosuj na pozostałych stronach

Mistrz parkowania

grzesiekd • 2015-10-23, 18:56
Jednak życie pisze najlepsze scenariusze.

Stoję sobie na przystanku autobusowym i czekam na mój transport. Obok parking.

Podjeżdża czerwony matiz, jest szczelina w którą żaden inny samochód nie miałby szans się zmieścić. Wdusza wsteczny i jedzie, jedna poprawka, druga, zmieścił się, brawo ! ale pojawia się problem.

Z prawej strony samochód odwrócony drzwiami pasażera z lewej drzwiami kierowcy z obu stron 5-10 cm. Ciężko nogę wsadzić (i to nie jest przesada) wysiąść nawet nie ma szans. Szyberdachu nie ma, myślę śmiejąc się pod nosem "albo na kogoś czeka albo wysiada bagażnikiem", Stoi chwilę i podjeżdża na długość drzwi do przodu, silnik gaśnie, wysiada dziadek, na oko 70-80 lat.

Myślę no to nieźle pół samochodu wystaje, a dziadek sobie idzie, no i wtedy staruszek jednak zaskoczył. Podszedł na przód matiza i powoli wepchnął go na miejsce postojowe. Z jednej strony czuję podziw, z drugiej wyobrażam sobie wściekłość właściciela lewego auta który nie ma kompletnie żadnych szans żeby wsiąść.

Więc jak kiedyś zdarzy się, że jakiś inny samochód was zastawi "na grubość lakieru", spróbujcie go wypchnąć, może akurat trafiliście na sprytnego dziadka.

Ne...........ro

2015-10-23, 19:35
albo ziomek co siedzi z wystawionymi nogami i otwartymi drzwiami gdy chce wsiąść a on ma to w dupie

kalijanek

2015-10-24, 03:22
swoją drogą to te miejsca parkingowe to są projektowane chyba pod rowery

Gen

2015-10-24, 12:55
Mieszkałem z kumplem w domu, przy którym był strasznie mały garaż. Przysuwałem się więc prawym lusterkiem do samej ściany, żeby mieć wygodnie wsiąść, czy wysiąść ze swojej strony. Zawsze gdy parkowałem samochód do garażu jak jechałem z kimś, to zatrzymywałem się przed wjazdem, aby mógł sobie spokojnie wysiąść. Wysiadali wszyscy, poza leniwym kolegą... widocznie cenna była dla niego każda minuta w której mógł posiedzieć bezczynnie na 4 literach. Nie przeszkadzało mu, że za tą dodatkową minutę (nawet nie całą) musiał kolejne 5 min gramolić się po siedzeniach i przeciskać na drugą stronę samochodu żeby wysiąść.

Kolega należał do tych leniwych, co to nigdy nic pożytecznego nie zrobi. Nie sprzątnie ani nie zmyje do czasu kiedy już na prawdę trzeba, bo syf wyłazi wszystkimi dziurami, a pleśń z garów ewoluuje do momentu, w którym ogłasza niepodległość.

koniasz

2015-10-24, 13:42
up, ja bym takiego osobnika nie nazywał kolegą, bo obrażasz swoją osobę w ten sposób

DioraBaird

2015-10-24, 14:12
k***a a hamulec reczny??? A auto na biegu?
Sam se przepchnij

~Jaczuro

2015-10-24, 15:54
Tfu! pie**olony matiz! :krejzi:

Loaloa

2015-10-24, 16:38
Cytat:

k***a a hamulec reczny??? A auto na biegu?
Sam se przepchnij



To ci przecież napisał, że jak zobaczysz samochód zaparkowany "na wcisk" obok twojego, to jest szansa, ze kierowca wysiadał z niego tak, jak ten dziadem i pojazd jest zostawiony na luzie. Ja pie**olę, jaki ty tępy jesteś.

cenzurowany

2015-10-24, 16:48
DiorBaird Ty pie**olony idioto :krejzi:

* DioraBaird

Gizmolka

2015-10-24, 20:15
Jaczuro napisał/a:

Tfu! pie**olony matiz! :krejzi:



Widzę ktoś tu obciągał matiziarzowi.

Przychodzi facet do baru i na wejściu mówi - "Pierd***ny matiz, tfu!Kelner setkę wódki". Kelner podaje alkohol i delikatnie prosi klienta o kulturę.
Po chwili znowu
- "pie**olony Matiz, tfu! Kelner daj jeszcze setkę".
Kelner na to:
- Panie powiedz no pan wreszcie o co chodzi.
- No widzi pan, jadę sobie TIRem, załadowanym na maxa - 40 ton, rozumie pan - i nagle patrze gówniarze na drodze. To co miałem zrobić, zacząłem hamować i wpadłem do rowu. Nagle patrze, podjeżdża jakiś koleś nowiutkim, błękitnym Matizem prosto z salonu, uchyla okno i mówi:
- Może panu pomóc, może pana wyciągnąć?
No to ja mu na to:
- Jak mi tego TIRa tym Matizem z rowu wyciągniesz to ci loda zrobię!
pie**olony Matiz, tfu!