topic

Mewa vs Gołąb

Don_Beck • 2021-05-03, 19:50
I ten śmiech :-D


Zasysacz

2021-05-03, 20:31
Mewa sk***iel :) brawo jednego obsranca mniej

marcino_zly

2021-05-03, 20:54
Zasysacz napisał/a:

Mewa sk***iel brawo jednego obsranca mniej



Mewa nie mewa...
W życiu też tak masz.
Tyle że możesz być gołębiem i się wywinąć sk***iałej mewie co odpady żre i nic więcej nie robi poza sraniem.
Ludzie rodzaju mewy działają jak ta na tym filmie.
Żrą, śmieją się, wyją a później zasrywają ile mogą.
I tak w kółko.

banerr

2021-05-03, 20:58
marcino_zly napisał/a:

Mewa nie mewa...
W życiu też tak masz.
Tyle że możesz być gołębiem i się wywinąć sk***iałej mewie co odpady żre i nic więcej nie robi poza sraniem.
Ludzie rodzaju mewy działają jak ta na tym filmie.
Żrą, śmieją się, wyją a później zasrywają ile mogą.
I tak w kółko.



Masz poważną deprechę. Kopsnij się do lekarza bo sam sobie możesz nie poradzić.

Ahoi

2021-05-03, 21:05
Do wszystkich miłośników mew.. mewa to przerośnięty gołąb srający dwa razy bardziej i równie głośniej kwiczący.
Kto mieszkał w nadmorskich miejscowościach ten rozumie. I jeśli miałbym wybierać, zdecydowanie wolę zostać przy gołębiach.

NafazowanyKoleś

2021-05-03, 21:18
banerr napisał/a:

Masz poważną deprechę. Kopsnij się do lekarza bo sam sobie możesz nie poradzić.



To nie depresja tylko poczucie realizmu sytuacji. Ludzie parzą się w niekontrolowanym tempie, zużywają więcej zasobów niż ziemia jest wstanie odtworzyć, ponad to czeka nas zapaść cywilizacyjna w momencie kiedy braknie ropy i innych surowców kopalnych odtwarzanych przez miliony lat. Może jeszcze nie za naszego życia, ale jednak niedługo.

Tymczasem co robią Janusze z Grażynami? Tak jak napisał - jak mewy. Żrą, śmieją się, srają. Głównie te trzy miliardy w Chinach i Indiach, ale reszta świata w tym i cebulaki są niewiele lepsze pod względem czystości życia.

Raffstein

2021-05-03, 21:38
Osobiście byłem świadkiem identycznego zdarzenia. Jakieś 5 lat temu kiedy studiowałem w Gdańsku, urządziliśmy sobie grila z ziomeczkami w słoneczną pogodę przy akademiku w maju lub czerwcu. Pijemy sobie browaki, a niedaleko łazi grupa gołębi przy śmietniku i nagle nadlatuje mewa i jeb dziobem w plecy jednego gołębia, ten próbował uciekać, ale po kilku ciosach już nie był w stanie uciekać, a mewa wpie**alała jego plecy kiedy jeszcze żył. Pozostałe gołębie zachowywały się jakby nic się nie stało, a gdy mewa się nażarła i odleciała, to podeszły i zaczęły go dziobać. Natura jednak jest zarówno piękna jak i brutalna.

Obecnym studentom, natomiast bardzo współczuję, bo przez to całe nauczanie zdalne mają sp***olone najlepsze lata życia. Zamiast zaznać studenckiej biedy i alkoholizmu, to oni muszą się uczyć i nie mają żadnej integracji.

rafalzmarek

2021-05-03, 23:22
Mewa to mewa a gołąb to gołąb. Halman to k***a

nowynick

2021-05-03, 23:57
to raczej rybitwa sądząc po wielkości...

AdamBrown

2021-05-04, 00:59

Obecnym studentom, natomiast bardzo współczuję, bo przez to całe nauczanie zdalne mają sp***olone najlepsze lata życia. Zamiast zaznać studenckiej biedy i alkoholizmu, to oni muszą się uczyć i nie mają żadnej integracji.[/quote]

Doznanie Biedy, i Alkoholizmu na studiach chyba jest niezbędnym elementem przygotowania do dalszej kariery, szczególnie jask się studiuje jakieś nauki abstrakcyjne jak zarządzanie, i politologia.

Ezuark13

2021-05-04, 03:02
Ahoi napisał/a:

Do wszystkich miłośników mew.. mewa to przerośnięty gołąb srający dwa razy bardziej i równie głośniej kwiczący.
Kto mieszkał w nadmorskich miejscowościach ten rozumie. I jeśli miałbym wybierać, zdecydowanie wolę zostać przy gołębiach.




Ototototo! Polać mu. j***ne k***y nie dają spać przy otwartym oknie. Drą jape koło 3-4 najbardziej. Srają że aż wypala karoserię, i każdy śmietnik jest ich, a potem mochery gadają że to żule wyrzucają że śmietników, ch*ja tam. To właśnie piękne mewska. W akademiku zostawił mój kumpel na parapecie puszkę z żarciem w zimę. Stanęła, dziobem otworzyła o całą oj***ła. j***ć mewy.

Ahoi napisał/a:

Do wszystkich miłośników mew.. mewa to przerośnięty gołąb srający dwa razy bardziej i równie głośniej kwiczący.
Kto mieszkał w nadmorskich miejscowościach ten rozumie. I jeśli miałbym wybierać, zdecydowanie wolę zostać przy gołębiach.




Ototototo! Polać mu. j***ne k***y nie dają spać przy otwartym oknie. Drą jape koło 3-4 najbardziej. Srają że aż wypala karoserię, i każdy śmietnik jest ich, a potem mochery gadają że to żule wyrzucają że śmietników, ch*ja tam. To właśnie piękne mewska. W akademiku zostawił mój kumpel na parapecie puszkę z żarciem w zimę. Stanęła, dziobem otworzyła o całą oj***ła. j***ć mewy. Aaaa, zapomniała bym. Mała byłam to mi chomika szmata biała zjadła. Co prawda, fakt głupie myślenie miałam, puściłam chomika żeby pochodził sobie na trawce. Pochodził.... Z 3 minuty. (*)

S_Z_A_L_O_N_Y

2021-05-04, 04:28
Kiedyś byłem świadkiem dziwnej sceny. (Szkoda że nie nagrałem ale też się nie spodziewałem). Idę sobie nagle podbiega (tak podbiega) do mnie gołąb i patrzy w stylu weź mnie na ręce albo zabierz mnie stąd. Serio, tak śmiałego gołębia nigdy nie widziałem, a był dziki, żaden rasowy, normalny dachowiec. I idę do wozu. Ale go obserwuję. Nagle podlatuje do niego chyba wrona. Wtedy on spuścił głowę jak na skazanie, wrona podeszła, rozejrzała i wyrwała cały ogon gołębiowi. Nie same piórka. Pióra z kuprem. Odj***ła jakiś dziwny taniec chyba radości a ten dogorywał.a ta po czasie zaczęła odrywać na żywca inne części jego ciała. Ona nie zjadała go. Wtedy zrozumiałem, że nie tylko ludzie mordują dla przyjemności jak się wszędzie mówi.

garota

2021-05-04, 10:44
Mewy wpie**alają króliki. Całe j***ne sierściuchy łykają na raz. Wybrzeża szkocji. Polecam ogarnąć temat bo to sadystyczne i ciekawe.

Raffstein

2021-05-04, 12:16
nowynick napisał/a:

to raczej rybitwa sądząc po wielkości...


Ty wogóle widziałeś kiedyś jak wygląda, bo na filmie jest mewa srebrzysta.