topic

czorny711

2020-10-17, 20:42
ellsworth napisał/a:

0,02% to śmiertelność wirussa grypy, a covid ma śmiertelność około 4% . Póki co jest ponad MILION zmarłych i niecałe 30 milionów wyleczonych. Umiesz liczyć?



I wierzysz w te dane?? To fajnie tam u siebie masz

sidian

2020-10-17, 20:49
blokern napisał/a:

Ty sie za to obudziłes bez znajomosci ortografii, płuc debilu
zauwazylem, ze im wiekszy tlumok tym bardziej oswiecony i przekonany o tym, ze wirus nie istnieje a maseczki powoduja najwieksze zlo na swiecie. Jeszcze jedno odnosnie maseczek myslales o arafatce, huscie, szaliku? bo tego ludzie uzywali wczesniej i jakos zyja. juz nie wspomne o chirurgach ktorzy pol zycia oddychaja przez maski



No dobra, ale po kolei. Rozumiem, noszenie maseczek, dbanie o innych i w ogóle. Nienawidzę tego jak morowej zarazy, zwłaszcza jak prowadzę zajęcia, bo noszenie to jedno, ale noszenie i gadanie przez godzinę w zamkniętym pomieszczeniu jest kurewsko wyczerpujące.

Jak rozumiem, skoro jaśnie oświecony pan pluje na plebs bez niezbędnej wiedzy, istnieją jakieś konkretne i sensowne badania pokazujące, że maseczki faktycznie zmniejszają ryzyko zachorowania na wirusowe zakażenia dróg oddechowych. Ja takich badań nie znalazłem, znalazłem za to całą masę badań pokazujących, że przesadnych efektów nie ma. W tym świeżutką metaanalizę dotychczasowych badań wydaną specjalnie z okazji SARS-CoV-2, w której większość badań załączonych w suplemencie z danymi źródłowymi pokazuje wyniki od negatywnego do pozytywnego w granicy błędu statystycznego. O ile jeszcze w przypadku kompleksowych rozwiązań, czyli maseczki + higiena + dezynfekcja, jakieś efekty stwierdzono, o tyle w przypadku samych maseczek nie. Zarówno w warunkach szpitalnych jak i pozaszpitalnych.

Rozumiem też, że jaśnie oświecony pan rozumie, żę chirurdzy używają maseczek wyłącznie dlatego, że podczas operacji płyny ustrojowe pacjenta mogą niespodziewanie siknąć chirgowi w mordę, bo badania wykazały jednoznacznie, że noszenie maseczki przez chirurga nie ma żadnego wpływu na infekcje u operowanego pacjenta (dlatego od maseczek na salach operacyjnych się odchodzi i teraz w wielu krajach personel poza chirurgiem się nie maseczkuje, bo nie ma po co). Podobnie nie ma żadnego wpływu maseczki na zakażanie się chirurgów od pacjentów tak na marginesie. Jaśnie oświecony pan rozumie, że chirurdzy noszą swoje maseczki raz, zakładają je na zdezynfekowaną powierzchnię i wyrzucają po jednej operacji (a czasami zmieniają maseczki w trakcie). W przeciwieństwie do nich obywatele swoich jednorazowych maseczek używają od marca, po drodze trzymają je gdzie popadnie - w kieszeniach, torebkach, szufladach, zawieszają na lusterkach swoich samochodów, w których odgrzybianie klimatyzacji robili ostatnio na przełomie tysiącleci, lampkach przy biurkach w pracy i tym podobne.

Jaśnie oświecony pan zdaje sobie sprawę, że maseczki dla chirurgów wprowadzano ponad sto lat temu, kiedy wiedza na temat mikrobów i wektorów zakażeń była dopiero w powijakach, więc było to w sumie działanie w ciemno. Dzisiaj, kiedy możemy skuteczniej pewne tematy przebadać, wiemy już, że maseczki chirurgiczne nie blokują nawet zakażeń bakteryjnych, które są przenoszone na setki razy większych cząsteczkach, o wirusowych nawet nie wspominając. I to maseczki stosowane poprawnie przez wykwalifikowany personel medyczny.

Rozumiem, że jaśnie oświecony pan wie, że zaproponowane przez niego alternatywne metody albo w żaden sposób nie ograniczają rozprzestrzeniania sie nawet dużych kropelek (które, nawiasem mówiąc, nie są przesadnie zakaźne w przypadku SARS-CoV-2, który przenosi się głównie drobnokropelkowo na cząsteczkach o średnicy od 6 mikronów, które nie są, w przeciwieństwie do dużych kropelek, generowane w ustach tylko w płucach) albo wręcz pogarszają sprawę odsączając te kropelki po drodze, przez co wolniej opadają na powierzchnię i dłużej unoszą się w powietrzu. Jaśnie oświecony pan musi też wiedzieć, że jeśli wektorem zakażenia jest komunikacja publiczna (a władze wielu krajów wydają się takie założenie przyjmować), to noszenie maseczki, zwłaszcza chirurgicznej, zwiększa ryzyko zakażenia, bo powietrze zamiast do przodu, jest wydychane na boki i do góry, a cząsteczki o średnicy 6 mikronów utrzymują się w powietrzu nawet kilkanaście minut.

Wszystko to jaśnie oświecony pan wie?

ellsworth napisał/a:

0,02% to śmiertelność wirussa grypy, a covid ma śmiertelność około 4% . Póki co jest ponad MILION zmarłych i niecałe 30 milionów wyleczonych. Umiesz liczyć?



Porównujesz IFR grypy do CFR SARS-CoV-2. Te dwie wartości są nieporównywalne i mówią o kompletnie różnych rzeczach. Przede wszystkim o tym, że nie masz zielonego pojęcia, o czym piszesz. Jeśli chcesz porównać CFR (co jest idiotyczne, ale jak lubisz, proszę bardzo), to SARS-CoV-2 ma CFR na poziomie ok. 4%, a grypa 10%. Jeśli nie wiesz, dlaczego mam rację, to się doedukuj.

xXx5226

2020-10-17, 21:26
Niezwyciężony napisał/a:

Tak samo, tylko w drugą stronę




Justynka99 napisał/a:

@Niezwyciężony,
masz oczywiście rację, ale próżny Twój trud. Tak, jak płaskoziemca ma miliony dowodów na to, że ziemia jest okrągła, foliarz ma miliony dowodów, że od 5G nie wybucha mózg, a antyszczepionkowiec, że szczepionki eliminują, lub drastycznie zmniejszają szansę na chorobę, tak antymaseczkowiec nigdy tego nie ogarnie. Teorie spiskowe polegają na tym, że pozwalają imbecylowi bez wykształcenia poczuć się najmądrzejszym na świecie i żadne dowody nie sprawią, że oni z tego uczucia zrezygnują.
A prawda jest taka, że jak ktoś dba o elementarną higienę osobistą to maseczka/chusta/szalik/przyłbica w niczym nie przeszkadza. Przeszkadza tylko tym, dla których pasta do zębów też jest spiskiem koncernów farmaceutycznych, bo ludzie przez tysiące lat nie myli zębów i żyją
Nie bój się, jak umyjesz zęby to przestanie j***ć



Ech wy eksperci z internetu o bystrości galopujących imadeł a każdy jeden wykształcony na programach w TVP, TVN i Polsacie.
P.S. to nie wiocha.pl , mogli byście wyplenić to buractwo z siebie.

Smokw

2020-10-17, 21:32
JaTylkonaChwile napisał/a:

k***a
nikt nie mowi, ze wirus nie istnieje. Istnieje ale smiertelnosc to 0.02% ? k***a nawet samo WHO przyznalo, ze ten wirus to p*zda. CDC w USA powiedzialo, ze ludzie ponizej 70 roku zycia ma 95% szans na przezycie (przy czym te 5% to przewaznie ma jakies problemy zdrowotne)
Zostaly przeprowadzone badania i jakies szale i inne ch*je powoduje, ze czasteczki sliny rozbirane sa na mniejsze kawalki i leca dalej.
Wogole zaslanianie twarzy jest dla ludzi popie**olonych - jesli potrzebujesz maseczki, chusty itd by nie smarkac/pluc na innych to jestes pie**olniety. Jak mozna tlumaczyc, ze maseczki ograniczaja plucie na innych. Jakim trzeba byc k***a downem i niedorozwojem by smarkac, kaszlec i pluc na innych jesli nie masz maseczki. Takich podludzi nalezy utylizowac.



Zniżę się i odpowiem na Twoim poziomie. Po pierwsze to kłamiesz. Nigdzie WHO nie podaje 0.02 procenta. Także ch*ja wiesz. Obecnie masz dwie metody obliczania świertelności pierwsza to IFR wynosząca 1,4 % i CMR wynosząca 0,28 %. Po drugie jest to wirus przenoszony drogą kropelkową. CZYLI PARĄ Z UST TEŻ. Akurat noszę przyłbicę i widzę ile pary z moich ust się na niej skrapla, a Ty mi tu o pluciu i kaszleniu. Nie musisz strzelać z działa wystarczy pistolet. Kapujesz? I po trzecie. To Ty zachowujesz się jak antyspołeczny, anarchistyczny i patologiczny nieuk. To tyle a propo podludzi do utylizacji.

Smokw

2020-10-18, 08:59
daniel1040 napisał/a:

oj nie nie nie - maseczki mają też powstrzymywać rozprzestrzenianie się wirusa metodą kropelkową - a jak widać na gifie maska blokuje około 90% cząsteczek a pozostałe 10% wypuszcza - wystarczająco aby rozprzestrzenić wirusa.
a co ta chmurka z maski potem nie opadnie na przedmioty? magicznie wirus zatrzymał się na masce mimo też że jest o wiele mmniejszy niż otwory filtra maski?
No kto jest takim słodkim debilkiem a stara się pokazać że coś wie? no kto?



No nadal Ty, tylko że nie słodkim. Jak nie widzisz różnicy w zasięgu i ilości pary wodnej z maseczką i bez to po co w ogóle dyskutujesz? Nie mówiąc o tym, że ta "chmurka", opada głównie na nosiciela, chyba że chodzi bokiem. To jest tak logiczne i naturalne, że nie mogę pojąć jaki defekt masz w mózgu, albo psychice , że tego nie dostrzegasz.

sidian napisał/a:

No dobra, ale po kolei. Rozumiem, noszenie maseczek, dbanie o innych i w ogóle. Nienawidzę tego jak morowej zarazy, zwłaszcza jak prowadzę
Wszystko to jaśnie oświecony pan wie?
Porównujesz IFR grypy do CFR SARS-CoV-2. Te dwie wartości są nieporównywalne i mówią o kompletnie różnych rzeczach. Przede wszystkim o tym, że nie masz zielonego pojęcia, o czym piszesz. Jeśli chcesz porównać CFR (co jest idiotyczne, ale jak lubisz, proszę bardzo), to SARS-CoV-2 ma CFR na poziomie ok. 4%, a grypa 10%. Jeśli nie wiesz, dlaczego mam rację, to się doedukuj.



nie no mistrz. podajesz nieprawdziwe dane, a każesz się innym "doedukować". Jak prowadzić dyskusję z ludźmi co tak kłamią na temat śmiertelności wirusów.

bakus1233

2020-10-18, 10:08
Ludzie noszą maseczki, bo po prostu nie chcą dostać mandatu. Gdyby ten koronawirus był rzeczywiście taki przej***ny, to wszyscy by byli zesrani, bo by było wiadomo, że nie ma z czym zadzierać, a jak widać po ponad pół roku podejście ludzi do tego tematu jest luźne :-D hmm, ciekawe dlaczego. W mediach kreaują rzeczywistość na straszniejszą niż jest w rzeczywistości. Gdyby to było takie przej***ne, to każdy by chodził posrany a tak nie jest. To jest wystarczający argument, że coś z tym jest grubo nie tak.

Niezwyciężony

2020-10-18, 10:25
bakus1233 napisał/a:

Ludzie noszą maseczki, bo po prostu nie chcą dostać mandatu. Gdyby ten koronawirus był rzeczywiście taki przej***ny, to wszyscy by byli zesrani, bo by było wiadomo, że nie ma z czym zadzierać, a jak widać po ponad pół roku podejście ludzi do tego tematu jest luźne hmm, ciekawe dlaczego. W mediach kreaują rzeczywistość na straszniejszą niż jest w rzeczywistości. Gdyby to było takie przej***ne, to każdy by chodził posrany a tak nie jest. To jest wystarczający argument, że coś z tym jest grubo nie tak.


Problem z koroną polega właśnie na tym że nie jest tak przej***na jak ebola, więc jak piszesz ludzie mają wyj***ne. Ale to duży błąd. Bo wbrew temu co piszą szury w internetach to nie jest grypa i spora ilość chorych potrzebuje tlenu lub respiratora.
I do czasu gdy jesteśmy w stanie im to zapewnić śmiertelność nie jest wysoka. Problem będzie gdy liczba ciężkich przypadków przekroczy możliwości służby zdrowia. A to już nie długo. Śmiertelność znacznie wzrośnie i dopiero w tedy ludzie się obsrają, ale to będzie jak zwykle za późno.

Smokw

2020-10-18, 10:41
bakus1233 napisał/a:

Ludzie noszą maseczki, bo po prostu nie chcą dostać mandatu. Gdyby ten koronawirus był rzeczywiście taki przej***ny, to wszyscy by byli zesrani, bo by było wiadomo, że nie ma z czym zadzierać, a jak widać po ponad pół roku podejście ludzi do tego tematu jest luźne hmm, ciekawe dlaczego. W mediach kreaują rzeczywistość na straszniejszą niż jest w rzeczywistości. Gdyby to było takie przej***ne, to każdy by chodził posrany a tak nie jest. To jest wystarczający argument, że coś z tym jest grubo nie tak.



I to jest właśnie myślenie leminga. Skoro wszyscy biegną do przepaści to przecież nie jest to zły kierunek? Skoro wszyscy wpierdzielają aspartam to nie jest on taki wcale niezdrowy? i tak dalej, i tak dalej.... przykładów takiego myślenia ("bo wsyscy") w naszym społeczeństwie jest wiele. Był szybka reakcja rządu i społeczeństwa to i mało było ofiar. Teraz zbieramy żniwo późniejszej ignorancji. Mój znajomy leży teraz pod respiratorem i ja jestem "obsrany" jak to Ty piszesz. Bo ten wirus z medycznego punktu widzenia jest popie**olony i nie znamy wszystkich jego konsekwencji po za tym, że ma wysoki współczynnik śmiertelności.

bakus1233

2020-10-18, 10:56
Widocznie jako ludzie chcemy się obsrać, bo jak narazie to wygląda na jakiś żart ;-)
Całe lato chodzilismy bez masek, teoretycznie trzeba było na ulicy zachować odstęp, ale w praktyce każdy miał to w dupie i gdzie wtedy był ten wirus? No gdzie? :mrgreen:
Ja patrzę na rzeczywistość a nie na to co pie**olą "eksperci" będzie przej***nie, to dopiero wtedy zacznę się martwić, ale narazie to tylko zwykłe straszenie, które nie ma pokrycia w rzeczywistości.

Niezwyciężony

2020-10-18, 11:12
bakus1233 napisał/a:

Widocznie jako ludzie chcemy się obsrać, bo jak narazie to wygląda na jakiś żart
Całe lato chodzilismy bez masek, teoretycznie trzeba było na ulicy zachować odstęp, ale w praktyce każdy miał to w dupie i gdzie wtedy był ten wirus? No gdzie?
Ja patrzę na rzeczywistość a nie na to co pie**olą "eksperci" będzie przej***nie, to dopiero wtedy zacznę się martwić, ale narazie to tylko zwykłe straszenie, które nie ma pokrycia w rzeczywistości.



Cytat:


Cieszy mię ten rym: "Polak mądry po szkodzie";
Lecz jeśli prawda i z tego nas zbodzie,
Nową przypowieść Polak sobie kupi,
Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi.


Janiol

2020-10-18, 11:30
blokern napisał/a:

Ty sie za to obudziłes bez znajomosci ortografii, płuc debilu
zauwazylem, ze im wiekszy tlumok tym bardziej oswiecony i przekonany o tym, ze wirus nie istnieje a maseczki powoduja najwieksze zlo na swiecie. Jeszcze jedno odnosnie maseczek myslales o arafatce, huscie, szaliku? bo tego ludzie uzywali wczesniej i jakos zyja. juz nie wspomne o chirurgach ktorzy pol zycia oddychaja przez maski



Chirurg oddycha przez te maseczki to fakt ale sa zmieniane kilk razy w czasie operacji a ty jak wierzysz w covid to jestes baran i robisz co nakarze Ci pasterz ale co ja tam moge wiedziec

JaTylkonaChwile

2020-10-18, 22:29
Smokw napisał/a:

I to jest właśnie myślenie leminga. Skoro wszyscy biegną do przepaści to przecież nie jest to zły kierunek? Skoro wszyscy wpierdzielają aspartam to nie jest on taki wcale niezdrowy? i tak dalej, i tak dalej.... przykładów takiego myślenia ("bo wsyscy") w naszym społeczeństwie jest wiele. Był szybka reakcja rządu i społeczeństwa to i mało było ofiar. Teraz zbieramy żniwo późniejszej ignorancji. Mój znajomy leży teraz pod respiratorem i ja jestem "obsrany" jak to Ty piszesz. Bo ten wirus z medycznego punktu widzenia jest popie**olony i nie znamy wszystkich jego konsekwencji po za tym, że ma wysoki współczynnik śmiertelności.



wysoki wspolczynnik smiertelnosci? k***A gdzie ty czytasz takie dane? :D

Policzysz czy ktos musi to za Ciebie zrobic? :)

dawaj - jaki jest ten wysoki wspolczynnik ? :D

Niezwyciężony napisał/a:

Daj źródło, chciał bym poznać szczegóły tego badania. Bo podejrzewam że polegało na grzebaniu sobie jakiegoś szura palcem w dupie.
Tu masz realne badanie.
Nie chodzi o ordynarne plucie na ludzi imbecylu. Chodzi o to co się dzieje w trakcie mówienia.
Po pierwsze przy uniesieniu języka ślinianki potrafią wystrzelić ślinę i nad tym nie zapanujesz.
Po drugie przy wymawianiu p,sz,cz,ć,ś,ż, gwałtownie wydychasz powietrze a z nim kropelki śliny.
Przykro mi ale jesteś zwyczajnie głupi, szczerze współczuję twojej rodzinie i ludziom którzy muszą mieć z tobą kontakt.



hahaha realne badanie :D jakis gif w internecie nazywasz realnym badaniem :D

jesli ojczym ci wklada benisa w odbyt - zapewne nazywas zto realnym badaniem temperatury :D

noooooo ja jebie :D badanie. GIF ja pie**ole.exe :D

Jak nie potrafisz mowic normalnie a tym samym nie pluc na innych to naprawde musisz byc geniuszem intelektu, Wyobrazam sobie, ze moze jednak jestem Sidem z epoki lodowcowej i przepieknie wymawiasz wyraz "szyszunia" :D cooo zaaaa :homer:

https://www.enr.com/articles/49849-study-claims-popular-face-covering-could-worsen-virus-spread

camson

2020-10-19, 19:04
blokern napisał/a:

Ty sie za to obudziłes bez znajomosci ortografii, płuc debilu
zauwazylem, ze im wiekszy tlumok tym bardziej oswiecony i przekonany o tym, ze wirus nie istnieje a maseczki powoduja najwieksze zlo na swiecie. Jeszcze jedno odnosnie maseczek myslales o arafatce, huscie, szaliku? bo tego ludzie uzywali wczesniej i jakos zyja. juz nie wspomne o chirurgach ktorzy pol zycia oddychaja przez maski



Chirurdzy.... Sterylnie czyste ręce w czyste rękawiczki i dopiero maska na pysk na pół godziny, a później zmiana, a nie jedna i ta sama szmata od marca, ani razu nie prana i obsraną ręką po sraniu na mordę z kieszeni wyciągana. Widzisz różnicę?!

Niezwyciężony

2020-10-19, 19:19
JaTylkonaChwile napisał/a:

hahaha realne badanie :D jakis gif w internecie nazywasz realnym badaniem :D
jesli ojczym ci wklada benisa w odbyt - zapewne nazywas zto realnym badaniem temperatury :D
noooooo ja jebie :D badanie. GIF ja pie**ole.exe :D



Tak, GIF pokazujący przepływ powietrza wykorzystujący fotografię smugową jest realnym eksperymentem.

Doprecyzuję bo w dyskusji z debilem trzeba być precyzyjnym, eksperymentem jest fotografia smugowa pokazująca przepływ powietrza.
A GIF to tylko taki ruchomy obrazek ;-)


JaTylkonaChwile napisał/a:

Jak nie potrafisz mowic normalnie a tym samym nie pluc na innych to naprawde musisz byc geniuszem intelektu, Wyobrazam sobie, ze moze jednak jestem Sidem z epoki lodowcowej i przepieknie wymawiasz wyraz "szyszunia" :D cooo zaaaa



Ty też nie jesteś wstanie i plujesz na ludzi, wytłumaczyłem ci mechanizm tego zjawiska ale widzę że do upośledzonego mózgu nic nie dociera.
Współczuję twojej rodzinie i wszystkim którzy mają pecha cię spotkać, Bo interakcje z takim kretynem to nie jest nic przyjemnego. ;-)