topic

Łowienie ryb prądem

Kriski • 2019-10-13, 14:48
Urzędnicy zajmujący się dziką fauną i florą uciekają się do coraz drastyczniejszych metod w wojnie z inwazyjnym karpiem azjatyckim. Zapora Barkley - Kentucky, USA


luki121-89

2019-10-13, 15:57
Nie sa w stanie już nic zrobic ,to jest kropla w Morzu populacji.

saves

2019-10-13, 16:05
Skutki globalizacji. Dzięki pływającym statkom i latającym samolotom, gatunki przemieszczają się po całym świecie. Podobną polkę mają z wężogłowem, który zaczyna się tam rozprzestrzeniać niszcząc lokalną faunę.

chocho

2019-10-13, 16:10
Ejjj a jak ja tak łowiłem ryby to mnie kłusownikiem wyzywali a nie ekologiem.

qwerq221

2019-10-13, 16:41
ile tam k***a volta je?? :D i jak to k***a działa :D

Blendzioł

2019-10-13, 16:50


luki121-89 napisał/a:

Nie sa w stanie już nic zrobic ,to jest kropla w Morzu populacji.



pewnie je zjedza bogatemu to i byk sie ocieli niech tam wpuszcza północnokoreańskich rybakow to wylapia co do sztuki

Andrzejas

2019-10-13, 16:56
chocho napisał/a:

Ejjj a jak ja tak łowiłem ryby to mnie kłusownikiem wyzywali a nie ekologiem.



Dokładnie! Niech się zdecydują! Ja na tym filmie widzę tylko kłusownictwo i kłusowników fotografowanych przy niecnym procederze i powinni za kłusownictwo zostać ukarani według panującego tam prawa. To, że rząd poszedł z konieczności na ryby, to nie znaczy, że wolno mu od razu 50000 V wkładać do jeziora! Tam żyje masa innych stworzeń!

zaszh

2019-10-13, 17:02
Up
Jak by dali 50kV to by spłonęła ta ich skorupina razem z fotografami na zaporze.
Ryby się łowi napięciem STAŁYM do ok 150V. Ależ reguły niższym bo nikomu nie zależy na drobnicy. Takie ryby nie zdychają tylko wpadają w coś rodzaju narkozy na jakieś 20 minut a potem odpływają w spokoju.

diablo5257

2019-10-13, 17:12
qwerq221 napisał/a:

ile tam k***a volta je?? i jak to k***a działa



ile tam jest to zależy, a działa jak widac :D na ryby które są w danym obszarze działa impuls, który jest elektronarkozą dla ryb, czyli usypia je

7i7

2019-10-13, 17:16
Po angielsku asian carp po naszemu tołpyga. Co do gatunków inwazyjnych w USA to człowiek od czasów Kolumba sprowadza gatunki zwierząt i roślin, które wypierają lokalne gatunki flory i fauny. Tołpyga to tylko jeden z setek przykładów. Gdyby nie człowiek, to w USA nie było by np. konia.

edmund

2019-10-13, 18:00
ale bym opierdzielił, taką rybkę z grilla

siwybis

2019-10-13, 18:28
W sumie to w czym problem? Odławiać, patroszyć, filetować i do sklepów.

ProVVe

2019-10-13, 18:51
Czy to nie tołpyga? Tego trzeba j***ć prądem na potęgę

mazga50

2019-10-13, 21:13
A z nachodźcami by się tak nie dało?

madafaka77

2019-10-13, 21:30
7i7 napisał/a:

Po angielsku asian carp po naszemu tołpyga. Co do gatunków inwazyjnych w USA to człowiek od czasów Kolumba sprowadza gatunki zwierząt i roślin, które wypierają lokalne gatunki flory i fauny. Tołpyga to tylko jeden z setek przykładów. Gdyby nie człowiek, to w USA nie było by np. konia.



konie tam byly ale wytlukly je miejscowe dzikusy tysiace lat temu, bialy czlowiek przywozl je tam z powrotem