topic

kurwy na giewoncie

saikomiki • 2019-08-25, 14:50
Parafrazując stary kawał:

Kobieta z kochankiem w łóżku, mąż w delegacji.
Zabawa w najlepsze, nagle słychać przekręcanie zamka w drzwiach.
Kobieta myśli: -Mąż! Boże co ja zrobię, Boże! Proszę cofnij czas o godzinę!
Nagle czas się zatrzymuje, kobieta słyszy głos boga: - Dobrze, cofnę czas o godzinę, ale za to kiedyś zginiesz rażona piorunem!
Kobiecie się upiekło, lata mijały, a ona unikała złej pogody jak mogła, bojąc się spełnienia proroctwa.
No ale zdarzyło się jej wygrać wycieczkę w góry, bała się trochę, ale pomyślała, że będzie się pilnować, ryzyko niewielkie itd..
Po paru dniach nadarzyła się okazja pójść na Giewont, kobieta pomyślała - Pójdę! Pomodlę się przy krzyżu, odkupię winy!. I tak udała się na sczyt.
Nagle ni stąd ni zowąd burza, niebo pociemniało, wichura.
Kobieta: -Boże! Chyba nie pozwolisz mi tu zginąć razem z setkami tych niewinnych ludzi!
Bóg na to: Niewinnych!? Ja was tu k***y, od 10 lat zbierałem!

freaky

2019-08-25, 16:56
aaaaaaaaaaaaaa napisał/a:

Dwunastoletnie k***y???



Pwnie księdza prowokowały, małe zboczeńce...

SZARY_Z_SZEREGU

2019-08-25, 17:23
udana parafraza starego kawału. Respect :) . W starej wersji chyba miała zginąć na wodzie...

ZaSwojePiję

2019-08-25, 18:37
SZARY_Z_SZEREGU napisał/a:

udana parafraza starego kawału. Respect . W starej wersji chyba miała zginąć na wodzie...



Na wycieczkowcu.

nano50

2019-08-25, 18:40
Najgorsza przeróbka klasyka, jaką widziałem. Sam to wymyśliłeś? Ja pie**olę.

Concentrat

2019-08-25, 19:43
To jakim cudem Twoja stara nie pojechala na wycieczkę

albazsanagycjib

2019-08-25, 20:35
A skąd wiesz, że nie pojechała? Może to była inspiracja?

vass

2019-08-25, 20:53
Wyj***ć krzyż z Giewontu :)

bodzio667

2019-08-25, 21:21
Ładnie proszę o oryginał.

nano50

2019-08-26, 07:11
bodzio667 napisał/a:

Ładnie proszę o oryginał.



Kobieta z kochankiem w łóżku, mąż w delegacji.
Zabawa w najlepsze, nagle słychać przekręcanie zamka w drzwiach.
Kobieta krzyknęła: -Boże co ja zrobię, Boże! Proszę cofnij czas o godzinę!
Nagle czas się zatrzymuje, kobieta słyszy głos boga: - Dobrze, cofnę czas o godzinę, ale za to kiedyś utoniesz!
Kobiecie się upiekło, lata mijały, a ona unikała wody jak mogła. Kąpała się tylko przy mężu, nie chodziła na basen itp.
Minęło już sporo czasu, lata mijały, udało jej się wygrać ekskluzywną wycieczkę rejsem dla kobiet. Bała się trochę, ale w końcu minęło sporo czasu, wszystko jak dotąd było idealnie, a taka okazja nie zdarza się często.
Rejs miał się doskonale, gdy nagle statek uderzył w górę lodową. Strach i przerażenie, bo statek tonie. Już się okręt zaczął przechylać, kiedy kobieta zaczęła krzyczeć...
Kobieta: -Boże! Chyba nie pozwolisz mi tu zginąć razem z setkami niewinnych kobiet!
Bóg na to: Niewinnych!? Ja was - k***y - od 10 lat zbierałem w jedno miejsce!!!

Nie chciało mi się szukać oryginału, ale mniej więcej tak brzmiał.