topic

Kebabowe preferencje Sadystów.

Samadhi • 2018-11-22, 19:02
Podczas dzisiejszej wizyty w pewnym wrocławskim barze wpadłem na pomysł przeprowadzenia kebabowej ankiety która wykazałaby który ze sposobów podania tej potrawy cieszy się największym powodzeniem wśród społeczności Sadistica. W ankiecie macie do wyboru trzy najbardziej podstawowe opcje, kwestie rodzaju mięsa/sosu itp. można poruszać w dyskusji.
Zapraszam do zabawy. :amused:

isitsaturday

2018-11-22, 20:08
Otwierasz własny lokal i zbierasz opinie potencjalnych klientów?

Samadhi

2018-11-23, 15:39
@up
Tak, dla sadystek 30% zniżki za okazaniem cycków. :krejzi:

edit: No nie pie**olcie że wolicie zawijane od buły. :szczerbaty:

agoth

2018-12-11, 16:40
Prawdziwi patrioci jedzą wyłącznie Shish kebsa.



Ze względów higienicznych nie polecam donnera z baraniny, to ma mniej mięsa niż parówki.

Wiewór

2018-12-12, 11:26
Prawdziwy sadole to polskie patryjoty oni nie chodzą na muslimskiego kebsa bo nie chcą osiedlać araba.
Wpie**alają prawdziwe polskie rarytasy jak pierogi ruskie, gulasz węgierski, fasolkę bo bretońsku, schabowego po wiedeńsku albo rybę po grecku.

Prawdziwego kebaba można zjeść tylko w miejscu gdzie właścicielem jest albo Grek albo Turas.
Jak kebsa robi polok to najpewniej będzie to gotowa mrożonka z selgrosa czyli cała kura zmielona z pierzem, odpadki, podroby po rozbiorze tuszy i wszystko inne co akurat było do wyj***nia z lodówki.


Najlepsze kebaby w życiu jadałem w Grecji w Kalamacie u rodziny prowadzącej bar. k***a jaki oni do tego lali sos tzatziki...

Najtańsze mięso jakie można dać do bułki, żeby ją nazwać kebabem to wołowina. Zawsze mam bekę z ludzi, którzy wpie**alają kebaba drobiowego. To takie gówno jak "hamburger" wieprzowy.

Velturek

2018-12-12, 12:09
Abraxus napisał/a:

Prawdziwy sadole to polskie patryjoty oni nie chodzą na muslimskiego kebsa bo nie chcą osiedlać araba.
Wpie**alają prawdziwe polskie rarytasy jak (...) schabowego po wiedeńsku (...)


Nie ma czegoś takiego jak "schabowy po wiedeńsku".
Masz SZNYCEL wiedeński. Robi się go k***a z innego j***nego zwierzęcia. Schabowy jest k***a ze świni a sznycel z cielęciny.
Jak już chciałaś pocisnąć to "sznycel po wiedeńsku" czyli z wieprzowiny.

Chciałeś przysrać a się zbłaźniłeś.

Wiewór

2018-12-12, 12:54
@up tak bo jakbym napisał sznycel po wiedeńsku to polski plebs by skumał, że napie**alam się ze schabowego, który jest polską bieda wersją tej potrawy.
Polski prostak nigdy w życiu nie miał w gębie nic droższego niż podroby z indyka więc niełatwo wyśmiać ludzi o tak wyszukanym guście.

agoth

2018-12-12, 14:31
Abraxus napisał/a:

Prawdziwego kebaba można zjeść tylko w miejscu gdzie właścicielem jest albo Grek albo Turas.
Jak kebsa robi polok to najpewniej będzie to gotowa mrożonka z selgrosa czyli cała kura zmielona z pierzem, odpadki, podroby po rozbiorze tuszy i wszystko inne co akurat było do wyj***nia z lodówki.

(...)

Najtańsze mięso jakie można dać do bułki, żeby ją nazwać kebabem to wołowina. Zawsze mam bekę z ludzi, którzy wpie**alają kebaba drobiowego. To takie gówno jak "hamburger" wieprzowy.



Masz niemożliwą wręcz wiarę w ludzi



Po lewej chicken donner/kurczak, po prawej to lamb donner, baranina, cielęcina, zwał jak zwał. Lamb jest przetworzonym mięsem i rożnica między jednym a drugim jest mniej więcej taka





Wiadomo jaki jest cykl i sposób życia kury hodowlanej, jeśli samo to kogoś nie odrzuca i nie wyj***ł ze swojej diety spoko, szacunek za odwagę, ale mimo wszystko wybór między tymi dwoma typami mięsa jest taki jak między plasterkiem wędliny z wyższej półki, a parówką JBB przegryzioną lyżką margaryny słonecznej, bo ładują do tego ogromne ilości tłuszczy utwardzanych.

Kebaba wołowego jeszcze nigdy nie widziałem w menu.

~sanctusdiavolos

2018-12-15, 14:40
Cytat:

Prawdziwego kebaba można zjeść tylko w miejscu gdzie właścicielem jest albo Grek albo Turas.
Jak kebsa robi polok to najpewniej będzie to gotowa mrożonka z selgrosa czyli cała kura zmielona z pierzem, odpadki, podroby po rozbiorze tuszy i wszystko inne co akurat było do wyj***nia z lodówki.



ch*ja tam Panie, ja kebaby staram się jadać tylko u Polaków, chyba że jestem za miedzą i nie ma innej opcji. Widziałem w Niemczech jak Turasy robią te kebsy, to mi się kichy wywróciły. Myślę że jakby im to wpadło do kibla przypadkiem, i tak by to podnieśli i Ci podali. Podobało mi się też, jak otworzyli szybę z przyprawami i zaczęli ją przemywać jakimś płynem, oczywiście od środka. No chyba że ktoś lubi opie**alać kebsa z detergentem, to spoks.
Tak samo w MacDonaldach. Krążą jakieś wiejskie legendy o Polakach spuszczających się do szejków i inne brednie, a prawda jest taka że to właśnie w Polsce jest wszystko ładnie i elegancko. Bułka nie może leżeć dłużej niż ileś tam, potem ma zostać wyj***na. Po każdym siku, kupu czy drapaniu się po jajach należy umyć łapska. Włosy zabezpieczone, żeby klient futra nie wpie**alał. Jak się coś sp***oli na podłogę, ma zostać to wyrzucone, a nie przetarte rękawem. W Niemczech każdy ma wyj***ne, ale tam właśnie głównie pracują podpalani. Kanapki leżą tak długo, aż wszystkich się nie opie**oli, o jakąkolwiek higienę nikt nie dba. Parę razy wziąłem w Niemczech cheese'a wracając z roboty, to w porównaniu z polskimi smakował jak sraka. Wyschnięte wióry o kształcie gówna.
Jak sobie trochę pooglądałem multikulti Europę, to na prawdę pod wieloma względami zacząłem doceniać Polskę.

A co do kebsa, wolę w grubym. ;-)

Velturek

2018-12-15, 15:07
Gyros i tak wymiata. W Polsce się nie przyjął. Nie wiem czemu bo nie jadłem go nigdy u nas. Pewnie lecieli po taniości i miał tyle wspólnego z prawdziwym gyrosem co włoska pizza z pizzą z telepizzy.
W Grecji jak jadłem gyrosa pierwszy raz to jak wziąłem gyrosa na wynos i poszedłem to cofnąłem się po 30 metrach i wróciłem aby domówić 3 kolejne. Tak k***a zajebiste było.