topic

Karton boy

~phrontch • 2018-10-06, 14:29
Na poniższym filmiku jest albo bohater Marvela w wersji junior, przeciwnik sidermana, albo młody wynalazca.


sqnk

2018-10-06, 14:48
polecam podglosic

DzidaZawodnik

2018-10-06, 15:07
Wynalazca który nie ogarnia do czego służą dzwignie które zbudował.

mygyry

2018-10-06, 15:41
Jeszcze kilka lat i będzie zmieniał chwytak na sztuczną waginę :amused:

Pantilion

2018-10-06, 17:14
Ogólnie fajna sprawa, bo to jest coś z niczego :) Nie ważne czy zrobił to sam czy zrobił to dla niego ojciec lub ktoś inny. Ważne, że temu komuś się chciało coś takiego odpie**olić. W dzisiejszych czasach patrząc na łebków to mam wrażenie, że im nic się już nie chce. Wyjdź na podwórko...a po co?... Gdy byłem gówniarzem nie chciałem wracać z podwórka do domu i nigdy nudno nie było :) Robiliśmy łuki z wierzby lub jesionu, albo proce i skoble ze starych gwoździ. Czasem też tzw. "palcówkę"(nie nie taką o której myślicie zwyrole :krejzi: ), palec gumowej rękawiczki naciągnięty na uciętą szyjkę od butelki. Nie było nudy i nikt nawet nie myślał o tym żeby siedzieć w domu. Dzisiaj jest inaczej i to jest smutne :( Dzieciaki nie widzą innego świata jak tylko ten wirtualny i medialny. Telefon, komputer i telewizor są dla nich tym czym dla mnie i wielu kumpli były podwórko, drzewa, boisko, rzeka itd. Może jestem już starszy i dlatego tak pie**olę, ale wydaje mi się, że kiedyś było jakoś fajniej dla dzieciaków bez tej całej technologii :( Cieszę się, że mogłem dorastać w takich czasach i teraz staram się podobnie wychowywać dzieciaki. Wiadomo od techniki nie mam zamiaru ich całkowicie odcinać, bo teraz bez tego już funkcjonować się nie da. Chciałbym tylko żeby wiedzieli, że poza komputerem, tabletem itd. też jest świat i to całkiem fajny :) Przepraszam, bo wiem, że trochę się wpie**oliłem z tą wypowiedzią pod ten temat, ale jakoś tak mnie poirytował komentarz DzidaZawodnik.

_RottenFetus_

2018-10-06, 17:36
Bardzo fajnie, może i urządzenie samo w sobie ch*jowo, ale to urok pierwszych własnych konstrukcji. Jeśli szkoła nie zabije w nim pasji i ambicji z chłopaka może wyrosnąć całkiem dobry konstruktor.

Także k***a piwo, i zastanówcie się, ilu 12 latków, nawet z pomocą rodziców, byłoby w stanie coś podobnego zbudować.

mazga50

2018-10-06, 18:11
Albo operator dźwigu/koparki.

KlinikaAborcyjna

2018-10-06, 19:33
przy odpowiednich okolicznościach przerośnie toniego starka :kawa:

PC_Majster_GNU

2018-10-06, 19:45
Ja bym jeszcze Arduino wstawił, skaner EEG, małego netbooka na Linuxie lub XPku i byłbym jak Doktor Oktopus :krejzi:

LBZ

2018-10-06, 19:46
Dać chłopakowi mikrokontroler do programowanie będzie wymiatał. Jeśli on to zrobił to musi mieć mega pasję. Ciekaw czy w swojej wiosce ma dostęp do elektroniki. Jeśli nie to szkoda patrzeć, że potencjał się marnuje.

PC_Majster_GNU

2018-10-06, 19:56
LBZ napisał/a:

Dać chłopakowi mikrokontroler do programowanie będzie wymiatał. Jeśli on to zrobił to musi mieć mega pasję. Ciekaw czy w swojej wiosce ma dostęp do elektroniki. Jeśli nie to szkoda patrzeć, że potencjał się marnuje.


Jak ma internet to zamówić można

maly-boy

2018-10-06, 20:57
Szacun dla chłopaczka. Takie dziecko powinno dostać stypendium. Chciałbym żeby kiedyś mój syn był tak kreatywny jak On.

PosłodzoneGówno

2018-10-07, 12:09
@ Pantilion Przestań pie**olić, gdybyś się nie naćpał to byś tego nie napisał bo by ci się nie chciało.

ellsworth

2018-10-07, 21:31
Pantilion napisał/a:

Ogólnie fajna sprawa, bo to jest coś z niczego :) Nie ważne czy zrobił to sam czy zrobił to dla niego ojciec lub ktoś inny. Ważne, że temu komuś się chciało coś takiego odpie**olić. W dzisiejszych czasach patrząc na łebków to mam wrażenie, że im nic się już nie chce. Wyjdź na podwórko...a po co?... Gdy byłem gówniarzem nie chciałem wracać z podwórka do domu i nigdy nudno nie było :) Robiliśmy łuki z wierzby lub jesionu, albo proce i skoble ze starych gwoździ. Czasem też tzw. "palcówkę"(nie nie taką o której myślicie zwyrole :krejzi: ), palec gumowej rękawiczki naciągnięty na uciętą szyjkę od butelki. Nie było nudy i nikt nawet nie myślał o tym żeby siedzieć w domu. Dzisiaj jest inaczej i to jest smutne :( Dzieciaki nie widzą innego świata jak tylko ten wirtualny i medialny. Telefon, komputer i telewizor są dla nich tym czym dla mnie i wielu kumpli były podwórko, drzewa, boisko, rzeka itd. Może jestem już starszy i dlatego tak pie**olę, ale wydaje mi się, że kiedyś było jakoś fajniej dla dzieciaków bez tej całej technologii :( Cieszę się, że mogłem dorastać w takich czasach i teraz staram się podobnie wychowywać dzieciaki. Wiadomo od techniki nie mam zamiaru ich całkowicie odcinać, bo teraz bez tego już funkcjonować się nie da. Chciałbym tylko żeby wiedzieli, że poza komputerem, tabletem itd. też jest świat i to całkiem fajny :) Przepraszam, bo wiem, że trochę się wpie**oliłem z tą wypowiedzią pod ten temat, ale jakoś tak mnie poirytował komentarz DzidaZawodnik.


No to ja od siebie tylko dodam, że gdy miałem 14 lat i mama chciała mi kupić pierwszy telefon komórkowy (akurat był to początek nowego tysiąclecia i usługi GSM staniały na tyle że zaczynały masowo trafiać pod strzechy) to... nie chciałem. Dlaczego? Powiedziałem, że nie dam sobie wcisnąć "elektronicznej smyczy". To były czasy gdy wychodziło się z domu i przepadało na cały dzień jak kamień w wodę, a mając telefon już by się tak nie dało. Zaraz byłoby wywołanie gdzie jesteś, wracaj do domu itp. itd. Z kolegami potrafiliśmy się bez problemu zawsze odnaleźć na siódmy zmysł, bez konieczności dzwonienia, obskoczyło się osiedle, popytało kilka napotkanych osób czy widziały tego albo tamtego i kumpli się zawsze odnalazło.