topic

Kartofliska plus Pan Ambasador

Zapi93 • 2016-03-18, 13:52
Piękne polskie rozgrywki. :mrgreen:


Zadi_

2016-03-18, 14:10
ambasador jaki językoznawca z tą "sędziną" :D

bloodwar

2016-03-18, 14:28
Jest "policjant" i "policjantka", jest "pielęgniarz" i "pielęgniarka", jest "striptizer" i "striptizerka" więc czemu niby "sędzia" i "pani sędzia"? Czemu do ch*ja pana "sędzina" to tylko żona sędziego?

nerusss

2016-03-18, 14:42
za każdym razem jak go widzę mam wrażenie że widzę tolkienowskiego krasnoluda :D

TB303

2016-03-18, 15:34
piotrekp25 napisał/a:

Nie cierpię tego h*ja


Gówno to nas obchodzi.

decode21

2016-03-18, 16:47
bloodwar napisał/a:

Czemu do ch*ja pana "sędzina" to tylko żona sędziego?



Wyraźnie mówił że sędzina to też mięso z sędziego.

hellmartin

2016-03-19, 00:23
No z menelem pierwsza klasa się umówił...

thor141888

2016-03-19, 01:13
Ma chłopak pasję.

barszczzuszkami

2016-03-19, 08:57
Ten ambasador to dopiero kartofel. Skąd on wytrzasnął takiego menela?

Axis3d

2016-03-19, 11:55
Sędzina to żona sędziego. Na kobietę mówi się, że jest "Panią sędzią". Ano dlatego, że w dawnych czasach stanowisko to piastowali wyłącznie mężczyźni. Dlatego też trzeba było jakoś określić żonę sędziego. Dla przykładu mąż Pani sędzi będzie adekwatnie sędzinem...brzmi głupio ale tak jakoś się utarło. Zgadzam się, że trzeba wychowywać bo inaczej każdy mówiłby że "jadzie do kolegi" albo "włancza światło"

dawkam86

2016-03-19, 13:25
jest dramat dramatyczny - to mnie rozj***ło :D

qwerty1234567890

2016-03-19, 19:13
Pani sędzia, sędzina, oj tam. To jak z lataniem, są piloci, a pilotki to w zasadzie czapki.

Zapi93

2016-03-19, 21:56
Lingwiści k***a ich mać.