topic

Janek Wiśniewski

Crowell • 2013-02-02, 20:48
UWAGA: artykuł długi, nie umiesz/lubisz czytać, przewiń.

Jako, że sadola zalewa ostatnio potok kału postaram się wrzucić coś bardziej konstruktywnego. Lubię na kacu gdy już nie mogę ruszyć ni ręką ni nogą poczytać coś sensownego i stworzyć kilka nowych połączeń neuronowych po zapitej nocy; trafił mi się temat którego tutaj nie znalazłem.

Większość osób pewnie kojarzy film Czarny czwartek Antoniego Krauze, osobiście go nie widziałem jeszcze, lecz według opinii jest poruszający i treściwy. (tu odwołanie do tych nie lubiących czytać, a przez przypadek błądzących nadal po moich wypocinach)

Janek Wiśniewski, a raczej Zbyszek Godlewski zmarł 17 grudnia 1970 (w chwili śmierci 18 latek) jest uważany za symbol ofiar Grudnia '70

Teraz trochę cytatów

Cytat:

Bunt robotników w Polsce w dniach 14-22 grudnia 1970 roku (...) Bezpośrednią przyczyną strajków i demonstracji była wprowadzona 12 grudnia podwyżka cen detalicznych mięsa, przetworów mięsnych oraz innych artykułów spożywczych. (...) Społeczeństwo zareagowało protestem. Zbierano się na wiecach domagając się od władz cofnięcia podwyżki, uregulowania systemu płac (w szczególności zasad naliczania premii) i wreszcie odsunięcia od władzy odpowiedzialnych za podwyżkę (m.in. Władysława Gomułki, Józefa Cyrankiewicza i Stanisława Kociołka)

O tych 'panach' na własną rękę proponuje poczytać.
Cała sprawa nie wygląda groźnie, gdyby podwyżka na artykuły spożywcze nie była ta drastyczna, dwa tygodnie przez świętami i nie miała zamaskować niekompetencji w polityce Gomułki.


Cytat:

Jako pierwsza zastrajkowała rankiem 14 grudnia Stocznia im. Lenina w Gdańsku, której pracownicy zażądali cofnięcia wprowadzonej podwyżki. Ponieważ kierownictwo zakładu nie było w stanie spełnić tego postulatu, po kilku godzinach robotnicy pochodem wyszli poza teren stoczni i skierowali się pod gmach Komitetu Wojewódzkiego PZPR.Rozgoryczeni demonstranci, których praktycznie nikt nie chciał wysłuchać, nic nie uzyskawszy pod gmachem KW, przez kolejne kilka godzin pochodem przemieszczali się ulicami Gdańska, nie niszcząc i nie demolując jednak niczego.

Wszelako ponieważ chcieli swojemu protestowi nadać jak największy rozgłos, wznosili coraz bardziej radykalne hasła. Gdy spokojnie wracali pod siedzibę lokalnych władz partyjnych – krótko przed godziną 16.00 w pobliżu mostu Błędnik – pochód został nagle zaatakowany petardami i granatami łzawiącymi przez funkcjonariuszy MO. Należy w tym miejscu podkreślić, że było to ponad dziewięć (sic!) godzin po tym, jak zaczął się strajk w Stoczni im. Lenina i blisko pięć godzin po tym jak protestujący pochodem opuścili teren stoczni.



Przez kolejne dni wrogie nastroje narastały, rozpoczął się strajk powszechny, teraz już nie chodziło o podwyżki jedzenia lecz o uwolnienie wcześniej aresztowanych działaczy, o całokształt działań politycznych.
Cytat:

W sumie od 14 do 19 grudnia w kilku miastach nie tylko zresztą Wybrzeża (m.in. Białystok, Kraków, Wałbrzych) w ulicznych starciach wzięło udział – mniej lub bardziej aktywny – łącznie kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Walki nierzadko przybierały bardzo gwałtowny charakter, a wartość strat materialnych spowodowanych zniszczeniami przekroczyła 400 milionów ówczesnych złotych. Podpalono i całkowicie lub częściowo zniszczono 19 obiektów użyteczności publicznej, w tym między innymi budynki KW PZPR w Gdańsku i Szczecinie.


Cytat:

Do spacyfikowania protestów na Wybrzeżu władze użyły łącznie ok. 27 tysięcy żołnierzy oraz 550 czołgów, 750 transporterów opancerzonych i 2100 samochodów. Zaangażowano również 108 samolotów i śmigłowców, a także 40 jednostek pływających Marynarki Wojennej. (...) Jeżeli nie liczyć stanu wojennego, nigdy w czasach pokoju Wojsko Polskie na taką skalę nie zostało postawione w stan gotowości bojowej.



Cytat:

Tragicznym symbolem gdyńskiego Grudnia stał się utrwalony na filmie i fotografii pochód niosący na drzwiach ciało zabitego młodego człowieka i pokrwawioną flagę biało-czerwoną. Do grudniowej legendy przeszedł on jako tytułowy bohater Ballady o Janku Wiśniewskim, choć w rzeczywistości człowiek taki nie istniał. Autor ballady celowo wybrał bardzo popularne imię: Jan i jedno z najczęściej spotykanych polskich nazwisk: Wiśniewski, aby w ten sposób stworzyć – być może na wzór nieznanego żołnierza – pewną postać symboliczną. Janka Wiśniewskiego, którego imię nosi dziś jedna z ulic w Gdyni, nie było naprawdę, ale zarazem takich Janków Wiśniewskich było, czy mogło być, bardzo wielu. I naprawdę nie ma większego znaczenia, kto był jego historycznym pierwowzorem. Można jeszcze tylko dodać, że na znanej fotografii utrwalono zastrzelonego rankiem w pobliżu stacji kolejowej Gdynia-Stocznia osiemnastoletniego Zbigniewa Godlewskiego.








Chłopcy z Grabówka, chłopcy z Chyloni
Dzisiaj milicja użyła broni
Dzielnieśmy stali, celnie rzucali
Janek Wiśniewski padł
...
Nie płaczcie matki, to nie na darmo
Nad stocznią sztandar z czarną kokardą
Za chleb i wolność, i nową Polskę
Janek Wiśniewski padł


Każdy patrzy na ten portal inaczej, osobiście flaki mnie nie bawią, ale nawet ciemne zakamarki harda są znośniejsze od tych słodkich biedronek, mixów z yt i innego chłamu, który tu ostatnio trafia. To ja już wolę historycznego i naukowego sadola.

ne...........fi

2013-02-02, 21:49
Ciekawostką jest, że drzwi na których go nieśli zostały wyrwane przez motłoch ze sracza w PKP a po całej akcji tam wróciły :lol: Ale to tylko jedna z wersji bo słyszałem kilka. Ta ze sraczem jest chyba najbardziej oficjalna bo widziałem zdjęcia ze zniczami i wieńcem pod nimi :lol:

oc...........an

2013-02-03, 01:59
Nic nie mam do historii itp, ale nienawidzę tej piosenki o Janku który padł. Z jakiegoś powodu strasznie mnie wk***ia i jak ją słyszę to mi się źle robi...

skandal89

2013-02-03, 12:35
DUST DEVIL napisał/a:

Nic nie mam do historii itp, ale nienawidzę tej piosenki o Janku który padł. Z jakiegoś powodu strasznie mnie wk***ia i jak ją słyszę to mi się źle robi...



Specjalnie dla Ciebie.

http://www.youtube.com/watch?v=uw9VRnfl9no


Niestety nie da sie przez uploader.

Ork.Fajny

2013-02-03, 12:45
Jak dla mnie to ten film jest zasłoną dymna...
Po co męczyć Jaruzelskiego za jego zbrodnie skoro można dalej wałkować wszystkim znany temat starych wydarzeń za które już praktycznie nikogo nie można skazać i żadnych ciekawych wiadomości dlaczego w Polsce jest jak jest z nich też wyciągnąć się nie da.
Wiem że są dzieła reżyserii genialnego duetu Brauna i Kaczmarka ale to dość niszowe i głównie oglądane przez tych już przekonanych o czym mowa być powinna.

oc...........an

2013-02-03, 15:39
skandal89 napisał/a:



Specjalnie dla Ciebie.

http://www.youtube.com/watch?v=uw9VRnfl9no


Niestety nie da sie przez uploader.




Na początku chciałem napisać Ci baardzo długie "życzenia", ale jak posłuchałem to muszę przyznać, że Kazik bardzo dobry kawał pracy odwalił. Słyszałem wersje "ogniskowo-gitarowe" i wywoływały one u mnie mdłości (szczególnie te śpiewane grobowym głosem), ale ta wersja naprawdę nieźle brzmi ;) Dzięki!

Cossmos

2013-02-03, 17:23
nestofi napisał/a:

Ciekawostką jest, że drzwi na których go nieśli zostały wyrwane przez motłoch ze sracza w PKP a po całej akcji tam wróciły :lol: Ale to tylko jedna z wersji bo słyszałem kilka. Ta ze sraczem jest chyba najbardziej oficjalna bo widziałem zdjęcia ze zniczami i wieńcem pod nimi :lol:



Próbujesz kogoś sprowokować czy miałeś najzwyklej w świecie dziadka w bezpiece?

@topic
Popraw trochę daty albo zmień "urodzony" na "zmarły" w 3 akapicie.
Dobrze, że ktoś przypomina takie wydarzenia. Oczywiście znajdzie się "szlachta", która dostosowała się do komuny i dzisiaj wspomina dobrze tamte czasy o ludziach strajkujących mówiąc "motłoch" i opowiadając o drzwiach ze sracza. Ostatecznie ten "motłoch" jako tako wyzwolił ten kraj od komuny, więc chociaż zachowaj (nestofilu) odrobinę szacunku wobec pamięci osób, które zginęły. Ja wiem, że pewnie w domu szacunku do zmarłych i mówiąc o ofiarach komunizmu - pomordowanych, ale chociaż zachowaj pozory.

~Imperator

2013-02-03, 17:38
I po co ta śmierć ? Po to żeby doczekać takich czasów jak obecnie ??? :hitler:

KucharzUmysłów

2013-02-04, 01:48
O ja jebe wladze chcialy podniesc ceny srednio o 20% to ludzie wyszli na ulice i zrobili taki dym ze paly musialy broni uzywac i wojsko z czolgami na ulice poslac. Teraz gola nas z kazdej strony, ceny rosna, wyplaty nie, niedlugo bedziemy pracowac do 80 roku zycia zanim dostaniemy nedzna emeryture i co??? Nic, uszy po sobie i dalej dajemy sie dymac.
Az sie chce zacytowac kazika "..coscie sk***ysyny uczynili z ta kraina.."- a raczej z tymi ludzmi, smutne...