topic

Jak wyczyścić bongo?

~Beny • 2018-09-30, 21:00
O tak :ciasteczkowy:


panorama

2018-10-01, 09:03
Na szęście nie muszę myć swojego bongosa. Co miesiąc kupuje nowego.

piterrulez

2018-10-01, 09:38
A komu to potrzebne? a dlaczego?

Paniczyk

2018-10-01, 10:40
Trochę szkoda.

htp

2018-10-01, 10:50
Abraxus napisał/a:

Gardzę ćpunami bardziej niż pijusami.


Pijus to nie ćpun?

Novik

2018-10-01, 11:50
hehehe myślałem że wypije ja polecam kostki do zmywarki :] i wrzątek

Cloverface

2018-10-01, 14:05
Szwajcenegier napisał/a:

zasrane ćpuny


Idź jebnij kawę, posłódź, potem posól ziemniaki. Wieczorem pie**olnij wódę i zapal kiepa.

solltys

2018-10-01, 14:56
Sami wylewający frustrację w komentarzach królowie życia tutaj. :v Aby nie było, nie ćpię aczkolwiek czytając takie komentarze pod filmikiem gdzie typ jedynie zbił bongo odnoszę wrażenie że większość osób które tak bardzo nie mogą znieść tego co ktoś robi ma takie podejście ponieważ sami są życiowymi przegrywani i nawet jakby chcieli to nie mają gdzie załatwić stąd też są uciśnionymi p*zdami przypie**alającymi się do innych bo mają a oni nie. A i na koniec aby zamknąć mordy dzbanom powiem tylko że marihuaen według badań jest dużo bezpieczniejszy od papierosów czy alkoholu (aczkolwiek nie jest już tak bezpieczny jak grzybki) więc wasze pie**olenie że alko dobre ale marihuaen to najgorsze zło nijak się ma do badań i rzeczywistości (oczywiście alko jak i marihuaen ogłupiają i wyniszczają człowieka jeśli się nadużywa). Jednak jak wspomniałem, nie ćpię, nie biorę grzybków, czasami wypiję jednak przede wszystkim nie kłócę się z faktami.

TB303

2018-10-01, 15:22
Szwajcenegier napisał/a:

zasrane ćpuny


Zasrany, zakompleksiony zjeb.

Tulkas

2018-10-01, 18:00
i po co to mył skoro i tak upuścił?

Dzikiżółw

2018-10-01, 18:30
a już żywiłem nadzieję, że to wypije...

Zcarg

2018-10-01, 20:29
ziołoooo :mrgreen:

Szwajcenegier napisał/a:

zasrane ćpuny

akurat obsrasz się jak się najebiesz za bardzo (za pewnie)

poligon6

2018-10-02, 10:06
j***ne cpuny, a najbardziej mnie rozbawia ze każdy nosi koszulke z trawka albo jakis inny emblemat, dom zasrany bongosami, plakatami, szaliczkami i opaskami w barwach Jamajki. Ci ludzie maja coś z łbem ze tak celebruja ćpanie.

Deadlyo

2018-10-02, 11:17
Cytat:


j***ne cpuny, a najbardziej mnie rozbawia ze każdy nosi koszulke z trawka albo jakis inny emblemat, dom zasrany bongosami, plakatami, szaliczkami i opaskami w barwach Jamajki. Ci ludzie maja coś z łbem ze tak celebruja ćpanie.


j***ne alkusy, k***y patologiczne, chleją j***ną niedobrą wódkę do 24 a potem do 3 w nocy muzyka i krzyki napie**olonych karyn.
Potem taki wyjdzie na korytarz i się zrzyga na schody, j***ny patus z inteligencją szczura.
Po czym zarzyganym ryjem zapali papierosa i zasmrodzi reszcie klatkę schodową.

A najbardziej rozbrajają mnie Ci co mają w domach butelki po piwach i wódce na półkach poukładane, podłoga w kolorach wczorajszego obiadu a na sobie noszą koszulki z napisem "Piwo to moje paliwo"
Albo jakiś inny emblemat, na przykład do połowy wypitą butelkę piwa.


Jest ogromna różnica, pomiędzy jaraniem a chlaniem jak patologia z bloków, mimo że oba to używki, niszczące zdrowie w nadmiarze to po zjaraniu się nie masz sił się ruszać, najlepiej Ci się leży, ogląda film czy rozmawia z innymi.
A taki osiedlowy Zcarg patus, wypije pół litra i idzie szukać komu naj***ć, wódka jest dostępna tylko dla tego że głupi i wypity naród łatwiej się poddaje, tak się tworzy stada baranów posłusznych temu kto polewa

poligon6

2018-10-02, 11:26
Deadlyo napisał/a:

Jest ogromna różnica, pomiędzy jaraniem a chlaniem jak patologia z bloków, mimo że oba to używki, niszczące zdrowie w nadmiarze to po zjaraniu się nie masz sił się ruszać, najlepiej Ci się leży, ogląda film czy rozmawia z innymi.
A taki osiedlowy Zcarg patus, wypije pół litra i idzie szukać komu naj***ć, wódka jest dostępna tylko dla tego że głupi i wypity naród łatwiej się poddaje, tak się tworzy stada baranów posłusznych temu kto polewa



Różnica jest w skali zjawiska bo czy przypie**oli ci zjarany czy nachlany blokers jest zadna. I rozbawiaja mnie te mity jak człowiek staje sie niby spokojny po trawce. Otóz nie staje sie! To zalezy od człowieka, równie dobrze moge napisac ze jak ktoś sie nachleje to tez nie ma siły sie ruszyć, a zjebów po trawce widziałem dość.

Teksty jak to szlachcic rozpijał pańszczyźnianego chłopa juz przerabialismy w poprzedniej epoce i trąca myszka.