topic

Ja nie przepłynę ?

carl92 • 2019-06-11, 23:19
Potrzymaj mi piwko..
Naj***ny gościu próbuje przepłynąć staw w Złotym Potoku na jego szczęście dupę ratują mu motocykliści lub jak kto woli motop*zdeczki



Kotek_terrorysta

2019-06-12, 18:15
pawlo884 napisał/a:

do jednego i drugiego idioty napiszę tyle: mam nabytą poprzez praktykę podstawową wiedzę na temat ratownictwa i nigdy się nie ryzykuje zdrowia ani życia dla kogoś innego tak jak w tym wypadku jebiąc na główkę. I ch*j wam w dupę za ignorancję!




Wprawdzie wyraziłbym to nieco dyplomatyczniej, ale kolega ma rację. Mogę to potwierdzić jako osoba ze sporym doświadczeniem.




Daimler1916

2019-06-12, 18:45
pawlo884 napisał/a:

do jednego i drugiego idioty napiszę tyle: mam nabytą poprzez praktykę podstawową wiedzę na temat ratownictwa i nigdy się nie ryzykuje zdrowia ani życia dla kogoś innego tak jak w tym wypadku jebiąc na główkę. I ch*j wam w dupę za ignorancję!



Pięknie zaorałeś „specjalistów od wszystkiego”.

Twoje zdrowie.

Szymon86

2019-06-12, 19:27
Smokw napisał/a:

Serio? Nie wierzę, że to co napisałeś to Twoja prawda. nie można być aż tak głupim więc zdradź mi w jakim celu? Brak mi słów.


Prawie wszyscy chleją.

Musashi_Miyamoto

2019-06-12, 20:29
Osoba która nie umie pływać NIEMA PRAWA wchodzić do wody głębiej niż do kolan. Wydawało by się że dopóki głowa na powierzchni to można sobie próbować ale w wodzie jest INNA FIZYKA niż na powierzchni... Gdy całe ciało jest już w wodzie a wystaje tylko głowa to w wodzie są prądy... Delikatnie bujają naszym ciałem bez problemu wybiją z rytmu kogoś kto tego nie rozumie i nie umie pływać... Następnie taka osoba nie umie odzyskać równowagę i grunt... Zostaje zaskoczona tym że w wodzie po prostu jest inna fizyka i możemy wejść w kupę piankowych piłeczek i będzie nam wystawała tylko głowa i utrzymamy równowagę ale NIE W WODZIE.

miszla napisał/a:

No no najłatwiej krytykować. Ciekawe jakbyś ty zachował się w takiej sytuacji. A nie, sory. Dupska sprzed monitora nie ruszasz, małe prawdopodobieństwo



Pawlo884 ma rację! Facet nie zna wody to niech nie skaczę "na główkę" by wykreować efektowne ratowanie tylko niech wejdzie do wody ostrożnie bo jak by przyj***ł o jakiś stary słup zaczepowy do łódek ukryty delikatnie pod wodą albo pozostałości po poprzednim pomoście albo jakąś zatopioną łódź albo o jakiś olbrzymi kamień albo o parasol który wczoraj zwiał wiatr z baru albo o kosz na śmieci który rano wrzuciły jakieś sebiksy do wody pijane to z gościa nic by nie zostało... a to się zdarza. Większość życia się wychowałem na Mazurach to wiem jak to wygląda...

...Uwielbiam skoki do wody ale tu trzeba się wykazywać M Ą D R O Ś C I Ą.... Osoby które umieją to robić dobrze, lubią to robić, tak się wychowały NIGDY BY TAK NIE SKOCZYŁY! Uratował człowieka ale przegiął z popisówą... Chyba że to miejscowy był.

Lizodup

2019-06-12, 21:05
pawlo884 napisał/a:

do jednego i drugiego idioty napiszę tyle: mam nabytą poprzez praktykę podstawową wiedzę na temat ratownictwa i nigdy się nie ryzykuje zdrowia ani życia dla kogoś innego tak jak w tym wypadku jebiąc na główkę. I ch*j wam w dupę za ignorancję!



ch*j ci w dupe cwe*u ledwo 30 letni. kazdy frajer moze to sobie wyrobić

Caramon

2019-06-12, 22:30
@Lizodup To żeś skoczył na główkę do dupy po gówno...

pawlo884

2019-06-12, 22:43
Lizodup napisał/a:

ch*j ci w dupe cwe*u ledwo 30 letni. kazdy frajer moze to sobie wyrobić



mówisz do mnie cwe*u bo r*cham ci starego?

nano50

2019-06-13, 10:18
pawlo884 napisał/a:

do jednego i drugiego idioty napiszę tyle: mam nabytą poprzez praktykę podstawową wiedzę na temat ratownictwa i nigdy się nie ryzykuje zdrowia ani życia dla kogoś innego tak jak w tym wypadku jebiąc na główkę. I ch*j wam w dupę za ignorancję!



Daimler1916 napisał/a:

Pięknie zaorałeś „specjalistów od wszystkiego”.
Twoje zdrowie.



Specjalistów od wszystkiego? Nie robiłem w ratownictwie i nie będę, ale jak mniemam tam ratownika nie było, a on gościa uratował.

Się k***a specjaliści znaleźli: "Lepiej gościa nie ratować, niż ratować i skakać na główkę". Nawet mi was nie żal, półmózgi.

pawlo884

2019-06-13, 10:55
nano50 napisał/a:

Specjalistów od wszystkiego? Nie robiłem w ratownictwie i nie będę, ale jak mniemam tam ratownika nie było, a on gościa uratował.
Się k***a specjaliści znaleźli: "Lepiej gościa nie ratować, niż ratować i skakać na główkę". Nawet mi was nie żal, półmózgi.



Przeczytałeś co napisał Musashi_Miyamoto kilka postów wyżej? pod lustrem wody może być wszystko dlatego nie skacze się na główkę i tylko o to się rozchodzi w tej gówno burzy. Nie neguję samego faktu pomocy lecz formy. Niech skacze ale na nogi. Najwyżej złamie szkite, Jakoś może sobie poradzi. Za to ze złamanym karkiem o wiele ciężej się już pływa. I tym samym mimo szczerych chęci byłyby już dwie osoby do ratowania. Jeden wytrzeźwieje po kilku godzinach a drugi do końca życie będzie srał pod siebie.

Haren

2019-06-13, 19:10
Pomijając skok na główkę, bardzo niebezpieczny może być taki niedoszły topielec. Tutaj sprawa jest świeżutka, więc może ryzyko mniejsze, ale gdy się człowiek zaczyna topić i topi tak pół minuty, minutę, to włącza się taka panika że doświadczonego ratownika może wciągnąć i zabić niezamierzenie.

razak

2019-06-14, 17:41
pawlo884 napisał/a:

do jednego i drugiego idioty napiszę tyle: mam nabytą poprzez praktykę podstawową wiedzę na temat ratownictwa i nigdy się nie ryzykuje zdrowia ani życia dla kogoś innego tak jak w tym wypadku jebiąc na główkę. I ch*j wam w dupę za ignorancję!



Ty kłamczuszku zaniżyłeś sobie wiek na sadolu :D

pawlo884

2019-06-16, 13:01
razak napisał/a:

Ty kłamczuszku zaniżyłeś sobie wiek na sadolu




nie sądzę..

ziajos

2019-06-18, 14:27
Kotek_terrorysta napisał/a:

Wprawdzie wyraziłbym to nieco dyplomatyczniej, ale kolega ma rację. Mogę to potwierdzić jako osoba ze sporym doświadczeniem.



Poród na ulicy odbierzesz kiedy rozwarcie szyjki macicy sięgnie 8cm, a dziecko będzie owiniete pępowiną, będzie to poród pośladkowy lub w czasie akcji porodowej zaklinuje się bark? Czy będziesz czekał na pogotowie albo władujesz taką kobietę do samochodu i zawieziesz do najbliższego szpitala z oddziałem położniczym/"porodówką"?

miszla

2019-06-30, 15:04
ziajos napisał/a:

Poród na ulicy odbierzesz kiedy rozwarcie szyjki macicy sięgnie 8cm, a dziecko będzie owiniete pępowiną, będzie to poród pośladkowy lub w czasie akcji porodowej zaklinuje się bark? Czy będziesz czekał na pogotowie albo władujesz taką kobietę do samochodu i zawieziesz do najbliższego szpitala z oddziałem położniczym/"porodówką"?



niech sobie poszczekają... łap piwo