topic

Historyjka o sadolu

wojtas09999 • 2020-04-05, 14:07
Sadolowi bracia moi
Dupa mnie od tego boli.

Tu murzyni, tu golasy
Tam penisy i białasy.

I z jutuba i z fejsbuka
każdy jakieś gówno szuka.

Teraz w nocy na ulicę
boję się papirusa,
Inaczej zwanego koronawirusa.

Bo to tutaj na sadolu
w dziale hardu i rozpie**olu

tam na końcu internetu
gdzie ciapak szuka fletu

szuka,szuka kolejnego
i znalazł juz bialego

ten już mówi że go boli
jednak ciapak więcej woli.

I zbiegają się murarze
i piekarze i dekarze.

Każdy ciapak pomóc pragnie
wyciągając co popadnie

I na łóżku, na dywanie,
i na blacie i na sianie

I na plecach i na boku
wszyscy rżną chca go bez kłopotu.

Weź nie pie**ol, nie strasz ludu
Nie ma tu, aż tyle brudu.

Fakt, że fiutów coraz więcej,
więc to scrolluj jak najprędzej.

Zamiast tworzyć dyrdymały,
znajdź na harda materiały

Halman

2020-04-05, 14:09
wojtas09999 napisał/a:


Zamiast tworzyć dyrdymały,
znajdź na harda materiały



trzymaj się tego "poeto"...

Barnellini

2020-04-05, 14:19
Szymborska to z Ciebie nie będzie ale ch*j. Miałeś dobre intencje to dam piwko, żebyś miał za ten temat chociaż jedno ;)

edmund

2020-04-05, 14:37
masz piwo ale stwórz do tego muzykę, a podkadem muzycznym niech będzie ta pralka z dzisiejszych tematów

MenSa

2020-04-05, 18:23
A leć na główną, niech mają do myślenia. :trollencjusz:

sa...........os

2020-04-05, 18:31
Piękne jak posłanka Pawłowicz sunąca nago na alpace w blasku listopadowego księżyca. :szloch:

chopperrulez

2020-04-05, 18:54
Chciał być pasterz wielkim panem,
Więc dogadał się z baranem,
Jak zwieść prosto na manowce,
Przerażone wilkiem owce.
Poszły wszystkie za baranem,
Za zielonym świeżym sianem.
Ten przed niewidzialnym strachem,
Zamknął je pod własnym dachem,
Gdzie strzygł owce w dzień i w nocy,
Tak udzielał im pomocy,
Potem tanio kupił wełnę,
Póki lasy wilków pełne.

Chociaż cel był już tak blisko,
Ciągle większe chciał pastwisko
Więcej owiec za mniej siana,
Nasłał wilki na barana.
Gdy nażarty stał na szczycie,
Sam jak palec przy korycie,
Nagle wyszły nici z pana,
Ziemia padła na kolana.
Łąka wyschła, owce zdechły,
Głodne wilki gdzieś uciekły,
Został tylko chłop z baranem
I ze swoim zwiędłym sianem…

Świat płonie w koronie,
świat tonie w koronie,
To nie my toniemy,
to ogień w nas tonie.

Kuba Midel

Karmazon

2020-04-05, 20:34
Wy..pieprzywać z tą gównopoezją, to nie polski kabaret.

STRZELEC

2020-04-06, 15:47
Poeta na jakiego nie zasługujemy