topic

Gówniane wakacje - sopockie spacery

Knopek • 2020-08-18, 00:12
Cóż za ironia losu, pan choć już nie musiał, jednak spieszył się bardzo... :kloc:




typhoon_2008

2020-08-18, 09:35
Śmierć i sranie nie wiesz kiedy Cię zostanie :lol:

el_kadafi

2020-08-18, 09:37
Jak byłem dzieciakiem (koniec podstawówki) to mnie trochę brzuch bolał. Taka lekka sraczka po jakimś gównie typu frytki z mikrofali.
Lato, krótkie spodenki, idziemy z kumplem ch*j wie gdzie. Postanowiłem pierdnąć.

NIEPOTRZEBNIE k***A! :(
Tak czy inaczej jeden z nas ma wesołe wspomnienia, drugi mniej.

ANALizator

2020-08-18, 09:39
Laksa poleciała po gaciach ..

RadzioC

2020-08-18, 09:44
Pamiętam jak kiedyś roznosiłem ulotki i dopadło mnie to pieronstwo, a na osiedlu jak na złość zero knajpy z kiblem, no to sru za żywopłot.... k***a jakie te ulotki były śliskie

Zawsze..Stoi

2020-08-18, 09:57
T3RMINATOR napisał/a:

Byłem świadkiem jak starszy koleś w robocie się zesrał a miał jasne długie spodnie.



I jak bardzo podniecił Cię tamten widok?

lilmuzynio

2020-08-18, 10:08
Pewnie za duzo calej prawdy i wybiorczej od rana.

Elektro-Mech

2020-08-18, 10:46
ch*j, już lepiej chwilę na trawniku bladym dupskiem poświecić, niż potem dreptać przez miasto z obsranymi gaciami.

Majki0078

2020-08-18, 10:59
riki88 napisał/a:

Niechaj pierwszy rzuci kamień kogo sraczka nie dopadła w polu



Albo w centrum

:mrgreen:

Niezwyciężony

2020-08-18, 11:42
tofik2230 napisał/a:

Widocznie jeszcze Cię nie złapała porzadna sraczka bo do domu na pewno bys nie zdążył



Z piwnicy do kibla zawsze zdąży ;-)

sirapacz

2020-08-18, 11:47
Sadistic bawi i uczy:
Jadąc na wyjazd miej ze sobą fiolkę z Enterolem. To taki szuwaks, który jako jedyny potrafił mnie postawić na nogi. Organizm daje ci ostrzeżenia na tyle wcześnie, że zdążysz zażyć i nie wyglądać jak Pan ze zdjęcia. Zdarzy ci się to raz, może 5 razy w życiu ale i tak warto mieć to ze sobą :) Nigdy nie wiesz, gdzie się strujesz (a wakacyjne budy z żarciem nie zawsze są dostatecznie czyste).

vetius

2020-08-18, 16:59
PhantomMask napisał/a:

A idź pan w ch*j...tu trzeba współczuć a nie się śmiać



Kto sie osrał w miejscu publicznym niech współczuje :D cala reszta możne szydzić dalej.

Centurionero

2020-08-18, 18:40
Na kac kupę nie ma mocnych.

Wiewór

2020-08-18, 19:57
Heh. Kiedyś wracałem od kolegi z grilla. Cała noc picia i jedzenia. Rano kichy powiedziały dość akurat jak bylem na środku osiedla w drodze na autobus.
Patrzylem nerwowo gdzie lecieć. Widzę szkoła otwarta co dziwne bo sobota. Na szczęście były jakieś zawody.
Biegnąc z palcem w dupie w drzwiach krzyknąłem do ciecia nie ma czasu na pytania! Gdzie jest kibel! Gościu pokazał a ja zdzierałem już z siebie ciuchy na korytarzu. Jak wpadłem do kibla to klaplem na deskę bez ścielenia. Poszedł taki strzał z dupy ze mnie odrzut uniosl na 10 cm.
Aż mi łzy poszły że szczęścia że dobiegłem

Serio jeśli ktoś dobiegł z biegunka do domu to znaczy że nic nie wie o biegunce.

Jest kilka etapów.
Defcom 1 pierdzisz z ryzykiem bo nie wiesz czy nie pójdzie z gruzem
Defcom 2 skręca ci kichy. Wiesz ze coś się dzieje.
Defcom 3 pierdzisz i czujesz parcie na służę.
Defcom 4 parcie na dupę rozrywa ci kichy i zwieracz. Masz chwilę żeby znaleźć kibel. Zaczynasz wpadać w histerie i nerwowo szukać oczami kibla. Gówno w płynie trzymasz już tylko siła woli. Zaczyna ci się ulewać strozka gówna.
Defcom 5 wrota armagedonu. Masz rozwarcie 3 cm i kilka sekund żeby usiąść na dzbanku albo pójdzie zrzut awaryjny. Dupa przejmuje pełne dowodzenie nad cialem. Nie dasz rady postawić już ani kroku dalej. Jest Ci wszystko jedno i wysrasz się nawet na środku chodnika mając gdzieś że ktoś cię zobaczy bo inaczej narobisz do spodni.