topic

Głośne słuchanie muzyki w metrze

~Crazy_Edek • 2018-09-04, 12:33
Raczej było za głośno... :amused:


Gymnorhinus

2018-09-04, 12:50
I k***a bardzo dobrze, chociaż wątpię żeby to go czegoś nauczyło.

piesokej

2018-09-04, 13:30
I najlepszy moment kiedy w 0:30 próbują wyyebac go przez zamknięte drzwi :D

DzidaZawodnik

2018-09-04, 13:48
Oho, chyba świat się zaczyna przebudzać.

ddss

2018-09-04, 13:50
Up, tak powoli. Dają trochę mniej szkodliwych substancji do żarcia i coli mniej schodzi to i mózgi lepiej pracują...

Noniesondze

2018-09-04, 14:04
Przecież to oni nie zapłacili za bilety na koncert :(

jackalski

2018-09-04, 14:51
Ciekaw jestem czy tak by gnoili dzieciaka gdyby z kolegami jechał.
No co ja mówię. Oczywiście, że nie.
Poklęli by na 'młodzież teraz' oraz 'ja w ich wieku', potem by wrócili do domu i w internecie by się produkowali.

I powiedzcie, że nie mam racji :)

Co innego zwrócić uwagę by wyłączył muzykę, co innego używać siły w stosunku do kogoś kto nie jest agresywny fizycznie. Powinni powiadomić kierownika pociągu, ten powinien powiadomić służby.
A przy takiej samowolce odpowiedzą za napaść i pójdą do pierdla, gdzie starsi koledzy dzieciaka pokażą im dlaczego nie należy bić innych, na ich własnym przykładzie.

siwybis

2018-09-04, 15:07
E tam, po prostu wagon pomylił.


Noniesondze

2018-09-04, 15:17
@jackalski
Chciałbym, żeby to tak działało. Żeby każdy stawał i wszelkiemu złu mówił "nie". Ludziom się zwyczajnie nie chce. Bo co?
Bo człowiek widzi, powiedzmy, wandala w tramwaju. Nie jakiegoś gim.. gnoja z podstawówki, który hałasuje. Takiego dzieciaka co podpala siedzenia, nakleja naklejki w ulubionych kolorach, wydrapuje napisy na szybach.
Wk***ia się, zwraca uwagę - zostaje zwyzywany. Odburknie, zdenerwuje się jeszcze bardziej. Tłum ma to gdzieś. Spojrzą się krzywo tak, jakby byli po stronie tego palanta. Robi z siebie wariata taki porządny obywatel. Barany przecierpią dwadzieścia minut i wysiądą glamzać ryjem, przekażą zebraną agresję gdzieś dalej, na kogoś niewinnego, słabszego.
Bohater idzie do motorniczego. Motorniczy też ma to w piździe, co kwieciście wyraża rzucając bluzgiem i wkładając słuchawki na uszy.
Służby stwierdzają, że nie będą po całym mieście ścigać tramwaju, ani szukać gnoja, bo musi być zgłoszone zniszczenie prywatnego mienia, czego z kolei nikt nie zrobi do wieczora, kiedy to tabor stanie na zajezdni, albo w ogóle.
Pani w okienku punktu informacyjnego niby to zgłoszenie przyjmie, ale co z tego wynikło?
Człowiek się namęczył, nadenerwował, mało nie dostał od szczeniaka, wszyscy mieli go w dupie, wszyscy mieli w dupie co się dzieje dookoła, bo ich to bezpośrednio nie dotyczy. Szczeniak pozostał bezkarny, pokazał całemu tramwajowi i jakiemuś debilowi, że on rządzi. Cała masa ludzi odwróciła głowy, a potem będzie nadawać, jaki to świat zły. Podenerwowali się, że ktoś im dupę zawraca. Dlatego dobrze, jak czasem dojdzie do jakiegoś linczu, bo to jest najlepsza, najbardziej bezpośrednia forma przekazania naszym kochanym władzom, naszym kochanym sędziom, że coś jest nie tak. Przecież ci uczciwi, przepracowani ludzie nie wszystko widzą. W Polsce wk***ienie jest dobrem narodowym.

banerr

2018-09-04, 17:39
To podejrzany etnicznie. Uważam, że słusznie zrobili bo mu się i tak obligatoryjnie należało. Przy okazji posprzątali wagon z brudu.

bodzio667

2018-09-04, 18:27
Co za cieniasy...

pochminick

2018-09-04, 18:43
@Noniesondze:
Sfrustrowany jesteś.

Ale masz tak z 95% racji, może nawet więcej.

Emt1

2018-09-04, 19:24
tyler the creator WHAT THE FUCK RIGHT NOW

uprzedzam że świetny numer

hoszo

2018-09-04, 20:22
Noniesondze napisał/a:

@jackalski
Chciałbym, żeby to tak działało. Żeby każdy stawał i wszelkiemu złu mówił "nie". Ludziom się zwyczajnie nie chce. Bo co?
Bo człowiek widzi, powiedzmy, wandala w tramwaju. Nie jakiegoś gim.. gnoja z podstawówki, który hałasuje. Takiego dzieciaka co podpala siedzenia, nakleja naklejki w ulubionych kolorach, wydrapuje napisy na szybach.
Wk***ia się, zwraca uwagę - zostaje zwyzywany. Odburknie, zdenerwuje się jeszcze bardziej. Tłum ma to gdzieś. Spojrzą się krzywo tak, jakby byli po stronie tego palanta. Robi z siebie wariata taki porządny obywatel. Barany przecierpią dwadzieścia minut i wysiądą glamzać ryjem, przekażą zebraną agresję gdzieś dalej, na kogoś niewinnego, słabszego.
Bohater idzie do motorniczego. Motorniczy też ma to w piździe, co kwieciście wyraża rzucając bluzgiem i wkładając słuchawki na uszy.
Służby stwierdzają, że nie będą po całym mieście ścigać tramwaju, ani szukać gnoja, bo musi być zgłoszone zniszczenie prywatnego mienia, czego z kolei nikt nie zrobi do wieczora, kiedy to tabor stanie na zajezdni, albo w ogóle.
Pani w okienku punktu informacyjnego niby to zgłoszenie przyjmie, ale co z tego wynikło?
Człowiek się namęczył, nadenerwował, mało nie dostał od szczeniaka, wszyscy mieli go w dupie, wszyscy mieli w dupie co się dzieje dookoła, bo ich to bezpośrednio nie dotyczy. Szczeniak pozostał bezkarny, pokazał całemu tramwajowi i jakiemuś debilowi, że on rządzi. Cała masa ludzi odwróciła głowy, a potem będzie nadawać, jaki to świat zły. Podenerwowali się, że ktoś im dupę zawraca. Dlatego dobrze, jak czasem dojdzie do jakiegoś linczu, bo to jest najlepsza, najbardziej bezpośrednia forma przekazania naszym kochanym władzom, naszym kochanym sędziom, że coś jest nie tak. Przecież ci uczciwi, przepracowani ludzie nie wszystko widzą. W Polsce wk***ienie jest dobrem narodowym.


Zgadzam się z tobą. Zobacz jednak jakie społeczeństwo jest sp***olone- kiedy koleś próbowałby to załatwić na spokojnie, to byłoby tak jak piszesz- wszyscy mieliby to w dupie. Ale jak k***a założył szczawikowi krawacik to nagle jakie poruszenie! Jak wszyscy nagle zaczynają bronić sp***oliny, która wcześniej ich wk***iała muzyką, ale nie chcieli nic z tym zrobić.

Bardzo dobrze, że dostał wpie**ol.

wpr

2018-09-04, 21:27
No i fajnie, ale po co trzymać jego głowę pod pachą? Dwa ostrzeżenia, a trzecie to sierpowy.