topic

Gdy przyjdziesz po naprawiony telefon...

~DMT • 2018-03-31, 13:59
Jednak cena, z umówionej na 25$ wzrasta do 180...


bloodwar

2018-03-31, 14:04
Koszt naprawy telefonu: 180$
Koszt zniszczenia biura: 300$ + uszkodzenie ciała + 3 lata odsiadki za napaść
Co się bardziej opłaca?

Matematyka wg. furiatów i psycholi jest naprawdę intrygująca :)

mygyry

2018-03-31, 14:09
Lepiej niech najpierw powiedzą dentyście dlaczego przyszli :szczerbaty:

Di...........ar

2018-03-31, 14:40
Tam to chyba w rublach się liczą.

osbek

2018-03-31, 14:44
Najlepszy jest ten z kijem na końcu. Nie może się zdecydować komu przyj***ć.

Ve...........ek

2018-03-31, 15:39
bloodwar napisał/a:

Koszt naprawy telefonu: 180$
Koszt zniszczenia biura: 300$ + uszkodzenie ciała + 3 lata odsiadki za napaść
Co się bardziej opłaca?

Matematyka wg. furiatów i psycholi jest naprawdę intrygująca :)


No ale k***a oddajesz sprzęt do naprawy i ktoś ci podaje cenę X za naprawę a przy odbiorze nagle masz 7 razy wyższą cenę.
Też bym się wk***ił.

Porządny serwis dzwoni do klienta i informuje, że koszt naprawy będzie wyższy i pyta czy naprawiać czy olać a nie przychodzisz i gość ci wyskakuje, że masz zabulić więcej bo to, tamto, siamto, sramto.

Jak oddawałem smartfona do naprawy bo przestał działać to wstępnie gość powiedział, że to chyba ładowanie pie**olnęło i taka naprawa to 30-50zł.
Potem zadzwonił i powiedział, że to niestety płyta główna do wymiany i podał mi absurdalną cenę kilkuset złotych która wynosiła praktycznie tyle co wartość sprawnego telefonu.
Odmówiłem, odebrałem i nic mi nie policzył.
Polecam serwis gsm w galerii Mokotów.

rafikfaf87

2018-03-31, 15:54
Mniej więcej tak się załatwia na wschodzie interesy... :mrgreen:



Reklamacji nie uwzględnia się :amused:

Źródło: Брат 2

jebacgowno

2018-03-31, 16:19
U kacapów to dzień jak co dzień.

duzy_przemo

2018-03-31, 16:34
Ruskie to jednak pocieszny naród

Sosna84

2018-03-31, 16:40
Velture napisał/a:


No ale k***a oddajesz sprzęt do naprawy i ktoś ci podaje cenę X za naprawę a przy odbiorze nagle masz 7 razy wyższą cenę.
Też bym się wk***ił.

Porządny serwis dzwoni do klienta i informuje, że koszt naprawy będzie wyższy i pyta czy naprawiać czy olać a nie przychodzisz i gość ci wyskakuje, że masz zabulić więcej bo to, tamto, siamto, sramto.

Jak oddawałem smartfona do naprawy bo przestał działać to wstępnie gość powiedział, że to chyba ładowanie pie**olnęło i taka naprawa to 30-50zł.
Potem zadzwonił i powiedział, że to niestety płyta główna do wymiany i podał mi absurdalną cenę kilkuset złotych która wynosiła praktycznie tyle co wartość sprawnego telefonu.
Odmówiłem, odebrałem i nic mi nie policzył.
Polecam serwis gsm w galerii Mokotów.



Też nie do końca. Wiesz ilu klientów mam takich, którzy zostawiają lapka lub telefon z tekstem "ważne żeby działało". Gadasz im ORIENTACYJNIE ile to będzie kosztowało, to gadają "spoko spoko", a później jest ból dupy i pretensje. Przez 10 lat serwisu miał bym pół pokoju rzeczy nieodebranych. Na szczęście każdy podpisuje papier, że po miesiącu od zakończenia naprawy jeżeli nie odbierze, to może walić się na ryj i sprzęt jest mój. :mrgreen:

zwierzak30

2018-03-31, 16:58
Co by nie pie**olić.
Chłopaki z serwisu dali radę. :) Szacun.

~DMT

2018-03-31, 17:07
Diar napisał/a:

Tam to chyba w rublach się liczą.



Widzisz koleżanko, w rosji płaci się dolarami, rubel jest tylko na pokaz... No chyba, że jest się rosjanką, to wtedy płaci się dupą... :amused:

edek.bajzel

2018-03-31, 17:14
dlatego wszystko kupuję nowe, nawet na przedłużonych gwarancjach za dopłatą, bo w serwisach same ku*asy, naprawić nie potrafią ale kasę wezmą

Mom and Death

2018-03-31, 17:34
Tępa p*zda stoi i drze mordę żeby wezwać psy zamiast sama zadzwonić...

Ve...........ek

2018-03-31, 17:36
Sosna84 napisał/a:



Też nie do końca. Wiesz ilu klientów mam takich, którzy zostawiają lapka lub telefon z tekstem "ważne żeby działało". Gadasz im ORIENTACYJNIE ile to będzie kosztowało, to gadają "spoko spoko", a później jest ból dupy i pretensje. Przez 10 lat serwisu miał bym pół pokoju rzeczy nieodebranych. Na szczęście każdy podpisuje papier, że po miesiącu od zakończenia naprawy jeżeli nie odbierze, to może walić się na ryj i sprzęt jest mój. :mrgreen:


No ja znałem osobę której pie**olnął dysk i chciała aby odzyskać dane "za wszelką cenę"... Okazało się, że z tych cennych danych to było konto do GG gdzie typ nie pamiętał hasła.

Chyba nie muszę pisać jak to się skończyło...