Seks w zimnym klimacie...

Mr.Drwalu • 2013-02-21, 07:14
9





Dokument z 1998 roku w reżyserii Stevego Humphriesa. Historie kobiet uznanych za "kobiety upadłe", żyjących w irlandzkich Azylach Sióstr Magdalenek.

Powstanie Słuckie

Vof • 2013-02-21, 02:44
2
Powstanie słuckie (biał. Слуцкі збройны чын, Słucki zbrojny čyn, Слуцкае паўстаньне, Słuckaje paŭstańnie) – zbrojne wystąpienie oddziałów białoruskich przeciwko Armii Czerwonej w okolicach Słucka w listopadzie i grudniu 1920.


Po zakończeniu działań wojennych wojny polsko-bolszewickiej 18 października 1920 w strefie działań wojsk polskich znalazły się zachodnie ziemie Białorusi. Zgodnie z podpisanymi 12 października w Rydze preliminariami pokojowymi z Rosją radziecką, II Rzeczpospolita zobowiązała się do wycofania swoich wojsk na zachód od Słucka.

Z oddaniem ziem białoruskich bolszewikom nie pogodził się jednak gen. Stanisław Bułak-Bałachowicz, który na czele swojej Ochotniczej Sprzymierzonej Armii 5 listopada przekroczył linię przerwania ognia, a 10 listopada ogłosił w zdobytym Mozyrzu powstanie niepodległej Białorusi.

Stacjonująca na Słucczyźnie 4 Armia gen. Leonarda Skierskiego przekazała władzę Białoruskiemu Komitetowi Narodowemu. Ten 4 listopada zwołał Białoruski Zjazd Słucczyzny i uznał Radę Najwyższą Białoruskiej Republiki Ludowej. Wybrana na Zjeździe Rada Słucczyzny wydała 21 listopada deklarację, wzywającą ludność białoruską do walki o niepodległą Białoruś w granicach etnograficznych. Rozpoczęła też formowanie jednostek wojskowych. Wkrótce utworzono I Słucką Brygadę Strzelców, w sile dwóch pułków. 24 listopada wojska polskie rozpoczęły wycofywanie się ze Słucczyzny, pozostawiając jednak 15 km pas ziemi niczyjej. Wkraczające oddziały Armii Czerwonej staczały walki z oddziałami białoruskimi, które jednak szybko zostały przyparte do pasa 15 km. W grudniu 1920 ostatnie zwarte białoruskie oddziały wojskowe przeszły na stronę polską, gdzie zostały rozbrojone. W pasie neutralnym zainstalowały się lokalne władze białoruskie, którym udało się ujść przed bolszewikami. Organizowały one stamtąd wypady partyzanckie na pozycje białoruskie.

Intensywne walki partyzanckie na Słucczyźnie trwały jeszcze wiosną 1921, a ostatni żołnierze tych oddziałów utrzymali się w miejscowych lasach nawet do lat 30. :shock:

Władze polskie wykorzystały to powstanie jako dywersję antybolszewicką w czasie negocjacji przebiegu granicy polsko-rosyjskiej, zatwierdzonego podpisaniem traktatu ryskiego w 1921.

KTO WYKREOWAL I SFINANSOWAL KOMUNIZM

pietro18klawisz • 2013-02-20, 21:38
9
MATERIAŁ EDUKACYJNY KTÓRY NIE MA NA CELU PROPAGOWANIE KOMUNIZMU



KTO WYKREOWAL I SFINANSOWAL KOMUNIZM
Na poczatku lat piecdziesiatych XIX wieku, w Nowym Jorku mialo miejsce tajne spotkanie, na którym postanowiono zjednoczyc anarchistów, nihilistów i syndykalistów. Z wywrotowych organizacji postanowiono stworzyc jedna miedzynarodówke - pod nazwa KOMUNISCI. Ponad to, tam po raz pierwszy padlo slowo "komunizm" w dzisiejszym jego rozumieniu. Ruch komunistyczny mial sterroryzowac ludzkosc, zmusic do uleglosci wobec twórców "NOWEGO PORZADKU". Komunistom powierzono organizowanie miedzynarodowego fermentu. Wojny i rewolucje mialy stac sie ich specjalnoscia. Clinton Roosevelt wespól z ówczesnymi magnatami prasowymi mieli zajac sie zbiórka funduszy na rozwój ruchu komunistycznego..Z tych pieniedzy, miedzy innymi, korzystal Karol Marks w okresie opracowywania "Kapitalu" i "Manifestu komunistycznego". Zatem, wspólczesny komunizm nie jest ideologia, ale zakonspirowanym narzedziem twórców "novus ordo seclorum". (Czyt. NOWY PORZADEK SWIATA).
Istotnie, Karol Marks dal podstawy teoretyczne dla zmodernizowanego totalitaryzmu. Pochodzil z rodziny o duzych tradycjach rabinskich. Dziadkiem Marksa byl rabin Marc Levy. Z kolei, ojciec Hirschell, zdajac sobie sprawe z koniecznosci wyjscia z getta - zgodnie z zaleceniem tzw. "trzeciego Mojzesza" Mendelssohna - przybral nazwisko Marks i koniunkturalnie przeszedl na luteranizm.
Skoro zainteresowania religijne w rodzinie Marksów byly znikome, Karol wyrastal w atmosferze materialistycznej, wolnomyslicielskiej, byl urodzonym ateista. Z czasem, jako racjonalista, stosuje talmudystyczna idee mesjanizmu do proletariatu. Proletariat poprzez swoje cierpienia ma zbawic i odkupic ludzkosc. Korzystajac z hebrajskiego dziedzictwa przeniósl koncepcje "ludu wybranego" na koncepcje proletariatu.
W szeregach twórców "nowego porzadku" tacy, których wykarmila polska ziemia. I tak, z Mazzinim wspólpracowali S. Gabriel Worcel, Karol Stolzman, czy Wiktor-Heltman. Rozbijali oni konsekwentnie jednosc polskiego ruchu narodowo-wyzwolenczego. Bardzo sie starano, by dluznicy Rothschildów mieli wrogów, jednak nie na tyle silnych, by byli w stanie dluzników zniszczyc. Tym sie tlumaczy rewolucyjny chaos w okresie tzw. wiosny ludów, stad nieustanne spory w szeregach emigracji. Co wiecej, ujarzmione narody zaczely sie nawzajem zwalczac. Mazzini proponuje utworzenie Stanów Zjednoczonych Europy; z tym, ze Polacy marzyli, iz beda one pod hegemonia Polski, Wlosi marzyli o hegemonii Wloch, Francuzi - Francji, Niemcy - Niemiec itd. Kosc niezgody zostala wiec sprytnie podrzucona.
W 1850 do iluminatów przylacza sie Albert Pike (1809-1891), prawnik, general konfederatów z wojny domowej w Ameryce. Pikela zafascynowala idea ogolnoswiatowego rzadu do tego stopnia, ze z czasem zaczyna przewodzic cala konspiracja. W latach 1859-1871, mieszkajac w Arkansas, opracowal wojenne plany dla trzech wojen swiatowych i przynajmniej dwóch wielkich rewolucii,.po których ma zapanowac na ziemi "novus ordo seclorum".
Pierwsza wojna Swiatowa miala zlikwidowac carska Rosje - co obiecal carowi Rothschild w Wiedniu, w 1815 roku, za carska niesubordynacje - i zaprowadzic tam ateistyczny komunizm. Komunistyczna Rosja miala z uplywem czasu likwidowac religie i slabsze panstwa. Wybuch wojny mieli spowodowac agenci iluminatów inicjujac niezgode pomiedzy Anglia i Niemcami. Nastepstwem tej wojny swiatowej miala byc jedna z wielkich rewolucji. Jak wiemy, byla nia rewolucja bolszewicka w Rosji.
Z kolei, celem drugiej wojny swiatowej miala byc likwidacja nazizmu przy jednoczesnym wzmocnieniu politycznego syjonizmu. Co wiecej, ta wojna miala wzmocnic i powiekszyc zdobycze ateistycznego komunizmu. Istotnie, w czasie drugiej wojny swiatowej zostaly wykorzystane antagonizmy pomiedzy faszyzmem i politycznym syjonizmem. Liberalny socjalista Adolf Hitler byl finansowany przez Kruppa, Warburgów, Kennedych i Rothschilda. Rzez dokonana na zydach nie przeszkadzala zydom-bankierom. Siedzace w kieszeni bankierów rzady poczatkowo udawaly, ze nic im nie jest wiadomo o tej haniebnej zbrodni. Zbrodnia na zydach zostala zaplanowana w celu wytworzenia powszechnej nienawisci do Niemcow i tym samym, wyeliminowania ich z areny politycznej. Jednoczesnie rozbudzono sympatie do syjonizmu na tyle, te stalo sie mozliwe utworzenie panstwa Izrael. Smialo mozna powiedziec, ze Niemcy zbudowali Izrael. (a fundatorami rowniez Polacy)
Trzecia wojna swiatowa ma byc wywolana poprzez konflikt pomiedzy politycznym syjonizmem a Islamem. W wojnie tej obie strony maja sie wzajemnie zniszczyc. Nastapi wówczas kolejna wielka rewolucja, w trakcie której wytworzy sie zaciekla walka pomiedzy chrzescijanami a komunistami. Finalem rewolucji ma byc powszechny Ateizm. Nastapi wówczas zniewolenie ludzkosci w sferze polityki, ekonomii, kategorii fizycznych i duchowych.
Tak opracowana przez Alberta Pikela strategia budowania "nowego porzadku" zostala przekazana Giuseppe Mazziniemu w specjalnym raporcie 15 sierpnia 1871 roku. Mazzini zmarl w roku 1872. Jego nastepca zostal Adrian Lemi, a w dalszej kolejnosci Lenin i Trocki, po nich Stalin i bez watpienia J.I. Lieberman-Andropow.
Odkrycie Ameryki nie moglo ujsc uwadze iluminatów. Izba Rothschilda postanowila podzielic Stany Zjednoczone na dwa obozy jednakowo silne, ktore walczac ze soba wejda w rece miedzynarodowych bankierów. Naslani przez Rothschilda emisariusze, dzialajac w obu zwalczajacych sie obozach, stworzyli tak silne antagonizmy, iz nie moglo obyc sie bez wojny. Polnoc byla finansowana przez Rothschildów za posrednictwem ich agenta Augusta Belmota, a Poludnie finansowo wspierali spokrewnieni z Rothschildami Erlangowie. W tym czasie Abraham Linkoln zostal wybrany prezydentem Stanów Zjednoczonych.
Jego madre i roztropne przedsiewziecia ekonomiczno-polityczne wprawily Rothschildów w stan zdumienia podszytego glebokim niepokojem. Linkoln bowiem nie chcial byc powolnym narzedziem w rekach konspiratorów. Usilowal pominac miedzynarodowych bankierów i zalozyl bank panstwowy, który mial sluzyc obywatelom, bez korzystania z uslug lichwiarskich posredników.
Rothschild nie mógl do tego dopuscic. Niezaleznosc ekonomiczna USA moglaby pokrzyzowac mu plany. Zaistnialy problem rozwiazano zabójstwem szesnastego prezydenta Stanów Zjednoczonych. W owym czasie nie bylo w USA czlowieka, który bylby w stanie dokonczyc dziela Abrahama Linkolna. Powstala próznie nasycono zwolennikami "NOWEGO PORZADKU". Potomkowie faryzeuszy mogli bez wiekszych trudnosci opanowywac mlode panstwo.
Swego czasu, Meyer Amschel Rothschild mial powiedziec: "Dajcie mi moznosc emitowania i kontrolowania pieniedzy poszczególnych panstw, to nie bede dbal o to, kto ustanawia prawa".
Jego nastepcy musieli te slowa dobrze zapamietac.
Wkrótce po zakonczeniu wojny domowej, do Nowego Jorku przybyl syn rabina z Frankfurtu Jakub H. Schiff. Rothschild polecil mu przejac kontrole nad amerykanskim systemem pienieznym.
Mial on lokowac swoich ludzi w rzadzie federalnym i w rzadach stanowych, organizowac zabijajacy chrzescijanstwo ruch ateistyczny, a przede wszystkim antagonizowac obywateli, szczególnie bialych i czarnych. Jakub H.Schiff ozenil sie z córka Loeba - Teresa - przez co stal sie wspólpartnerem spólki bankierskiej Kuhn, Loeb & Co. Kuhn i Loeb byli emigrantami z zydowskich gett w Niemczech. Do USA przybyli w polowie lat czterdziestych dziewietnastego stulecia.
Emigracja do USA stala sie zlotym interesem. Armia ludzi, która zrobila swoja robote w starej Europie, zostala przetransportowana do nowej Ameryki. J.H Schiff sciagal sobie wspólników z niemieckich gett. Ponadto, pomocnym dla niego stal sie fakt zabójstwa cara Aleksandra II (1881r.). Po zabójstwie, w carskiej Rosji przybraly na sile wystapienia antyzydowskie. Podsycali je agenci Rothschilda. Pogromy byly ich dzielem. Zydzi nie mieli wyjscia, musieli obrac Stany Zjednoczone jako kolejna ojczyzne. W tym okresie American Joint Distribution Committee za pieniadze amerykanskich podatników sprowadzala do USA zwolenników komunizmu. 10 kwietnia 1870 roku przyszedl na swiat Hiam Goldman, który z czasem zaslynal w swiecie jako W.I. Lenin
Z siedmioma wspóltowarzyszami zawiazal grupe dzialania, cos w rodzaju awangardy rewolucyjnej, oderwanej od modnego wówczas radykalnego socjalizmu. Trzymajac sie scisle wskazówek Alberta Pike'a, Lenin postanowil tworzyc ZAWODOWYCH rewolucjonistów na drodze scislej selekcji, intensywnego szkolenia i glebokiej konspiracji. W "Dzielach wybranych" Lenina - tomy II, VIII i X - mozna wyczytac, ze postanowiono wówczas polaczyc "legalne formy walki z nielegalnymi'. Lenin polecal infiltrowac i penetrowac rzady, zwiazki zawodowe i organizacje spoleczne, polecal uciekac sie do oszustwa i podstepu, nakazywal prowadzic prorewolucyjna robote bez wzgledu na koszta i ofiary.
Z pieniedzmi Lenin nigdy nie mial wiekszych problemów, gdyz poczynajac od 1905 roku ogólnoswiatowa rewolucja komunistyczna byla finansowana w glównej mierze przez najbogatszych Amerykanów. Loza masonska z Milanu 30 lipca 1914 roku otwarcie oznajmila, ze jej celem jest zbudowac nowa ere „wolna od tronów i oltarzy". Ich panem i Bogiem mialo stac sie slowo: „Gotówka"(MAMONA). Istotnie, do bolszewickiej euforii przylaczyla sie finansierska tyrania i miedzynarodowa bigoteria.
W ciagu pierwszych czterech lat rewolucyjnego dzialania Lenin zwerbowal siedemnastu fanatyków bolszewickiego ruchu. Miedzy nimi byli: J.W Dtugaszwili-Stalin, znany wówczas- z napadów rabunkowych na banki i sklepy, L. Mojsze Kaganowicz, pózniejszy zausznik Stalina, M.M. Finkelstein-Litwinow, bankier Max Warburg, bedacy jednoczesnie szefem tajnej policji w Niemczech, a takze, opiekun prezydenta USA W. Wilsona - E. Mendel House.
W 1907 roku Lenin zorganizowal w Londynie zjazd bolszewików. Koszta zjazdu pokryl Zyd Józef
Fels - amerykanski producent mydla i lider komunistycznego ruchu w USA. W dziesiec lat pózniej, to jest w 1917 roku, bolszewicy liczyli juz czterdziesci tysiecy czlonków. Bylo wiec komu rzadzic socjaldemokratyczna republika Adlera-Kierenskiego. Wykorzystujac tyranskie barbarzynstwo czerwonej bandy, pod wodza Zyda Lenina (HAIMA GOLDMANA), dokonala zamachu na Europe.
W 1902 roku do USA przybyli Pawel i Felix Warburgowie. Ich brat Max pozostal we Frankfurcie, aby zarzadzac rodzinnym bankiem i kierowac niemiecka policja. Pawel ozenil sie z córka Salomona Loeba - Nina, a Felix wybral sobie za zone córke Jakuba H. Schiffa - Frede. Dzieki tym malzenstwom i pieniadzom Rothschilda spólka Kuhn, Loeb & Co. stala sie dominujaca i poczela wplywac na losy swiata.
Kierowana przez Jakuba H. Schiffa firma Kuhn,. Loeb & Co. wsparta finansowo cesarza japonskiego i tym samym dopomogla mu pokonac rosyjskiego cara. Jednoczesnie Schiff finansowal bolszewików, usuwajac podstepnie pieniadze carskiej Rosji z rynku Stanów Zjednoczonych. Duzymi krokami zblizala sie pora zemsty na rosyjskich carach za odmówienie Nathanowi Rothschildowi posluszenstwa i lojalnosci przez cara Aleksandra I podczas kongresu wiedenskiego w 1815 roku.
Rewolucja z 1905 roku przekonano sie, ze car byl jeszcze zbyt silny, by móc go pokonac. Nalezalo mu wiec dolozyc wojne o swiatowym zasiegu.
W czasie wojny rosyjsko-japonskiej ponad piecdziesiat tysiecy rosyjskich zolnierzy zostalo wzietych do niewoli. Finansowani przez Schiffa czlonkowie amerykanskiej organizacji "Przyjaciól Wolnosci Rosjan" rozsiewali rewolucyjna propagande wsród jenców rosyjskich. Poltora tony papieru z rewolucyjna propaganda przerzucono z Nowego Jorku do Japonii. Korzystajac z goscinnosci Japonczyków „Przyjaciele Wolnosci Rosjan" szkolili przyszlych matrosów, którzy dwanascie lat pózniej szturmem zdobyli Piotrogrod.
Chcac bezwzglednie panowac w USA, Jakub H. Schiff zalozyl w 1913 roku Anti-Defamation League (ADL), której celem stato sie utozsamiac ataki na poczynania Rothschildów, Warburgów i im podobnych z atakami na zydow. Tym sposobem zamykano.przeciwnikowi usta. Nikt bowiem nie chce byc utozsamiany ze sprawcami pogromów. Koliduje to bowiem z etyka chrzescijanska. Co wiecej, ADL poczela pelnic role gestapo konspiracji. Kontrolowala ona wszystkie organizacje "walczace o ludzkie prawa", kontrolowala sklepy, hotele, radiostacje, agencje reklamowe i wszystkie srodki masowego przekazu. O twórcach komunizmu nie mozna bylo mowic prawdy. Skad, my Polacy, to znamy?
Pod przewodnictwem Lenina (Haim Goldman) komunisci wprowadzili duchowy kanibalizm. Wyhodowano dzieci-bestie, które posylaly swoich rodzicow na rozstrzal, którym pózniej postawiono pomniki, by innych zachecic do nasladownictwa. Rosje zdobyto glodem, rozwiazloscia i bestialskim terrorem.
W lipcu 1914 roku CZARNA REKA - wywodzaca sie od grupy masonskiej pentagonów Nodiera - zamordowala w Sarajewie arcyksiecia Franciszka Ferdynanda. Byl to atak w prostej linii na Habsburgow. Tym samym, usilowano odebrac Niemcom bogate zloza diamentowe w Afryce Poludniowej. Mord w Sarajewie zapoczatkowal pierwsza wojne swiatowa. Wojna ta byla przeciez konieczna dla pomyslnego rozegrania rewolucji bolszewickiej, jak to proponowal Albert Pike. Carskie imperium stracilo w tej wojnie piec milionów ludzi. Dalsze pietnascie milionów stalo sie nieproduktywne. Ruina carskiej gospodarki byla nieunikniona.
Kluczowa postacia w dziele tworzenia novus ordo seclorum byl Cecil Rhodes. Eksploatujac zloza zlota i diamentów w Afryce Poludniowej juz w latach dziewiecdziesiatych XIX stulecia zarabial okolo pieciu milionów dolarów rocznie. W 1888 roku Rhodes przekazal caly interes w rece Rothschilda. Zalozono wówczas tajne stowarzyszenie „OKRAGLEGO STOLU" (och jak mnie niedobrze sie robi jak to slysze, tylko wtedy zrobiono to bez Bolka), którego schematem organizacyjnym byly koncentryczne kregi organizacji iluminatów. W imieniu Rothschilda wystepowal Lord Alfred Milner. Dzielem Okraglego Stolu byla pierwsza wojna swiatowa i oczywiscie rewolucja bolszewicka z 1917 roku.
W czasie wybuchu pierwszej Wojny swiatowej z prezydentem USA byl Woodrow Wilson. W 1916 roku wybierano go ponownie z okrzykiem na ustach; "On trzymal nas z dala od wojny". Amerykanscy patrioci dobrze pamietali ostrzegawcze slowa George Washingtona wzywajace do trzymania sie z daleka od zagranicznych wojen. Nie chcieli wiec brac udzialu w obcej im wojnie. Jak wiadomo, pierwsza wojna swiatowa byla bonanza miedzynarodowych bankierów. Budujac Zwiazek Sowiecki od Wladywostoku po Lizbone, musiano wykonczyc jednoczesnie Rosje i Niemcy. Z tego powodu, udzial USA w tej wojnie byl konieczny.
Pierwsze poufne spotkanie, na którym ustalono dyrektywy dotyczace sposobu rozegrania rewolucji bolszewickiej, rewolucji, która wstrzasnie swiatem, odbylo sie 14 lutego 1916 roku w Nowym Jorku. Wziely w nim udzial szescdziesiat dwie osoby, z których az piecdziesiat bylo weteranami rewolucji w 1905 roku. Smialo mozna powiedziec, ze inzynierami rewolucji bolszewickiej z 1917 roku byli: Jakub H. Schiff, Felix Warburg, Otto H. Kahn, M.L. Schiff, Max Breitung, Isaac Seligman, Guggenheim oraz Kuhn, Loeb & Co. Wiosna 1917 roku Jakub H. Schiff rozpoczal hojniej finansowac Leive Bronstein-Trockiego. Jego inwestycja w rewolucje bolszewicka miala osiagnac zawrotna sume, okolo dwudziestu milionów dolarów.
Niemniej jednak, obserwacja zycia codziennego wykazuje, ze najlichszy sluga sockomuny na Zachodzie, nawet taki, który niedawno wyjechal z PRL, posiada niewidzialnego opiekuna, umozliwiajacego niezle urzadzenie sie na nowym terenie dzialania. Opieka niewidzialnej reki siega czasów A.M. Rothschilda i Adama Weishaupta.
Leiva Bronstein-Trocki, zaopatrzony przez prezydenta USA W. Wilsona w amerykanski paszport, opuscil Nowy Jork na pokladzie statku Kristianiafjord w dniu 26 marca 1917 roku. Plynelo z nim 265 rewolucjonistów, a miedzy nimi takie slawy, jak przyjaciel prezydenta Wilsona Charles R. Crane, Leiva Fiszelew oraz amerykanski komunista Lincoln Steffens.
Statek Kristianiafjord zawinal do Halifaksu. Kanadyjczycy aresztuja Trockiego w dniu 3 kwietnia 1917 r. Postepowanie Kanadyjczyków bylo logiczne; skoro Trocki obiecywal, ze po przejeciu wladzy w Rosji zawrze pokój z Niemcami, z którymi Kanada byla w stanie wojny, nalezalo go aresztowac i przetrzymac przynajmniej do czasu zakonczenia wojny. Jednak reakcja Anglików i Amerykanów byla tak ostra, ze Kanadyjczycy, chcac niechcac, zmuszeni byli puscic Trockiego wolno. Wielka kampanie na rzecz uwolnienia Trockiego prowadzil liberal i mason w jednej osobie, dr Robert M. Coulter, bedacy od roku 1897.ministrem poczty kanadyjskiej, zabarwiajacej sie coraz bardziej na kolor czerwony.
Zatem, w kwietniu 1917 roku wladze kanadyjskie puscily Trockiego wolno z wielkimi przeprosinami za spowodowana zwloke w podrózy. Stalo sie tak na zadanie brytyjskiej ambasady w Waszyngtonie. Osobistym opiekunem Trockiego byl z nim podrózujacy L. Steffens. Utrzymywal on kontakt pomiedzy prezydentem USA W. Wilsonemi Ch.R. Crane oraz Trockim. Majac takich opiekunów i paszporty amerykanskie w kieszeniach, rewolucjonisci Trockiego bez zadnych juz przeszkód mogli polaczyc sie z grupa Lenina, by wspólnie pokierowac bolszewicka rewolucja.
Obok USA, drugim inkubatorem dla zawodowych rewolucjonistów stala sie Szwajcaria. Tam przebywal na wygnaniu W.I. Lenin (Zyd Haim Goldman). Wiosna 1917 roku byla ustalona pora powrotu do Rosji.W tym czasie nie bylo to latwe z powodu wojny Rosji z Niemcami. Mial jednak Lenin dobrych opiekunów w rzadzie niemieckim. Bankierska rodzina Bethmanow z Frankfurtu, A. Zimmermann, A. Israel Helpland alias Parwus, Jakub Furstenberg alias Ganecki, oraz szef policji niemieckiej Max Warburg ulagodzili rzad kajzera i 16 kwietnia 1917 roku 224 rewolucjonistów z Leninem, Krupska i Radkiem-Sobelsonem na czele, wyruszylo z Berna w zaplombowanych wagonach, by poprzez Niemcy, Szwecje i Finlandie przedostac sie do Rosji.
Korupcyjny system rzadzenia rosyjskich carów zostal stworzony po to, aby latwiej bylo go wymienic na nowy system politycznej korupcji. Po ustapieniu cara Mikolaja II ustanowiono rzad tymczasowy ksiecia Lwowa, który dzieki swej nieudolnosci i dzieki zakulisowym intrygom przekazal swa wladze w rece socjaldemokraty Aleksandra Adlera-Kierenskiego. Zatem, wladza w Rosji gwaltownie poczela skrecac w lewo. Pod naciskiem bankiera Jakuba H. Schiffa rzad Kierenskiego oglosil amnestie dla wszystkich komunistów bedacych w nielasce za udzial w rewolucji z 1905 roku. Tym samym przesadzono o losach Rosji, gdyz wystarczy miec w danym kraju jedynie trzy procent zwyrodnialców, by móc sterroryzowac cale spoleczenstwo. Przekonali sie o tym Rosjanie w roku 1917, przekonali sie tez i Polacy w latach 1945-56.
Polityka wewnetrzna w bolszewickim panstwie zajal sie Jankiel-Swierdlow, armia BronsteinTrocki, wymiarem "sprawiedliwosci" Steinberg, ideologie prezentowal Goldenbach-Riazanow, a walka z religia kierowal Gubelman-Jaroslawski. Dopóki nie rozlozono moralnie i fizycznie antybolszewickich armii, dopoty bolszewicy "walczyli z niemieckim najezdzca". Z chwila, gdy sytuacje opanowala Armia Czerwona, z wielkim pospiechem do Brzescia Litewskiego udali sie: Trocki, Joffe, Karakhain i Rosenfeld -Kamieniew, aby podpisac pokój z Niemcami.
Leiva Bronstein-Trocki mial dobre powiazania z miedzynarodowymi bankierami poprzez swego krewniaka Abrahama Givatovzo, który za czasów carskich udawal antybolszewika. Przed wybuchem rewolucji bolszewickiej zarzadzal on bankiem syberyjskim. Posiadal prywatny bank w Kijowie. W 1918 roku otrzymywal od bolszewików zloto i uzytkowal je zgodnie z ich zyczeniem. Carskie zloto i diamenty byly glównym srodkiem platniczym uzywanym przez bolszewików. Carskie ruble i sztaby zlota byly przewozone do Norwegii, gdzie dzialal w imieniu bolszewików M. Gruzenberg, oraz do Szwecji, gdzie bolszewikom stuzyl Olof Aschberg. Ze Skandynawii zloto bylo przewozone do Niemiec i do USA.
Dla przykladu, Michal Gruzenberg przywiózl do USA carskie diamenty i tam je sprzedal. W 1917 roku byl on przedstawicielem amerykanskiej firmy w Piotrogrodzie. Pózniej, pod nazwiskiem Aleksander Gumberg, stal sie bolszewickim agentem na teren Skandynawii, az do czasu, gdy go deportowano z Norwegii. Ostatecznie, gdy juz w Europie byl spalony, przeniósl sie do Nowego Jorku i tam pracowal w bankowosci.
Rzad W. Wilsona zapewnil firme Kuhn, Loeb & Co, ze nie nalozy ograniczen na PRZYWÓZ zlota z Rosji sowieckiej. Zatem, sowieccy komisarze ludowi, jak powiedzmy prof. Lomonosow, przywozili do USA carskie zloto statkami. Jeden kurs zawieral srednio dwiescie skrzyn zlota, po trzy pudy kazda, co dawalo okolo szescdziesieciu ton zlota. Szwedzka mennica przetapiala carskie zloto i stemplowala je wlasnymi pieczeciami. Dzieki temu Olof Aschberg mógl zaoferowac szwedzkim bankom "nieograniczone ilosci rosyjskiego zlota".
Bankier "ogolnoswiatowej rewolucji Olof Aschberg byl dyrektorem sztokholmskiego Nya Banken, zalozonego w 1912,roku. W.1915 roku, wespól z J.P. Morganem, opracowywal plan zdobycia rosyjskich bogactw naturalnych. Za wspieranie pieniedzmi kajzerowskich Niemiec alianci wpisali Nya Banken na czarna liste. Zatem,w 1918 roku Nya Banken przeksztalcil sie w Svensk Ekonomiebolaget i nadal mogl budowac ogólnoswiatowy superrzad. Za czasów carskich Olof Aschberg byl przedstawicielem na Rosje z "ramienia J.P. Morgana i byl negocjatorem w sprawie rosyjskich dlugów. Do chwili wybuchu bolszewickiej rewolucji Aschberg i Krassin reprezentowali finanse carskiego rzadu. W trakcie rewolucji obaj gwaltownie zmienili barwy i zaopiekowali sie finansami bolszewików. Z Aschbergiem scisle wspólpracowali: Karol Furstenberg, jako pierwszy minister finansów w bolszewickim rzadzie, oraz Max May, jako przedstawiciel nowojorskiego Guaranty Trust. Inny Purstenberg, Jakub, znany równiez jako Ganecki, dostarczal bolszewikom pieniadze od bankierów rezydujacych w Niemczech, zwiazanych z klanem Rothschildow.
Pierwszy sowiecki bank, zalozony w roku 1922, o nazwie Ruskombank, byl kierowany przez Olofa Aschberga. Stalo sie tak zapewne dzieki jego zazylej przyjazni z bolszewicka szyszka Maximem Finkelstein-Litwinowem. Meyer Genoch Moisewicz Wallachi wystepujacy pod nazwiskami: Graf, Finkelstein, Buchmann, Harrison, Litwinow, jako, ze prowadzil zywot aktywnego rewolucjonisty, byl pierwszym bolszewickim ambasadorem w Wielkiej Brytanii. Za posrednictwem Ruskombanku Litwinow zaplacil Wielkiej Brytanii trzy miliony funtów jako rekompensate za wyrzadzone firmom brytyjskim szkody w trakcie przeprowadzania bolszewickiej nacjonalizacji. W 1924 roku, w wyniku czystki stalinowskiej, Ruskombank zmienil nazwe na Vneshtorg, a Olof Aschberg zostal usuniety.
W 1915 roku J.P. Morgan wraz z Rockefellerami postanowili zinfiltrowac lewicowe ugrupowania dzialajace na terenie USA. Celem bylo nie ich zlikwidowanie, ale opanowanie. Z czasem, przejeto kontrole nawet nad III Miedzynarodówka. J.P. Morgan oraz J.A. Stillman i ziec Stillmana Percy A. Rockefeller, zalozyli American International Corporation. Celem tej firmy byl ratunek bolszewików przed porazka, a niemal do niej dzoszlo w 1918 roku. J.P. Morgan musial jednoczesnie "popierac" Aleksandra Kolczaka. Niewiele mógl na tym stracic, gdyz zloto Kolczaka bylo zdeponowane w San Francisco.
W ramach probolszewickiej dzialalnosci na terenie USA, w 1920 roku zalozono organizacje pod nazwa "Zjednoczeni Amerykanie". Celem tej organizacji miala byc... walka z komunizmem. Jednym z jej zalozycieli byl Otto H. Kahn, reprezentujacy probolszewicka firme Kuhn, Loeb Co., która w owym czasie trzymala bolszewików przy zyciu. W istocie celem tej organizacji bylo wychwycenie "radykalnych dzialaczy antykomunistycznych" na terenie USA.
Przebiegle aranzowany "antykomunistyczny" halas odwracal uwage opinii publicznej od nabrzmialej kwestii ratowania za wszelka cene bolszewickiego panstwa.
Lista bankierów wspierajacych rewolucje, "która wstrzasnela swiatem", jest równiez dluga, jak kolejki przed sklepami w PRL. Nawet znalazl sie na niej bliski przyjaciel Grigorija Rasputina, Dimitri Rubenstein, który przed wybuchem rewolucji zarzadzal rosyjsko-francuskim bankiem w Piotrogrodzie.
Po rewolucji, Rubenstein przeniósl sie do Sztokholmu i tam reprezentowal bolszewików w sprawach finansowych. Olbrzymi rosyjski rynek przeksztalcono w rynek neokolonialny. Miedzynarodowi bankierzy przystapili do intensywnej eksploatacji gigantycznych polaci Euroazji. Morgan z Rockefellerem poczeli organizowac w Zwiazku Sowieckim mordercze pieciolatki. Idee humanizmu zrównano z powszechna kolektywizacja. J.P. Morgan, Rothschildowie, czy Rockefellerowie nie zrezygnowali z wlasnych fortun dla dobra bliznich. Zmusili jednak setki milionów ludzi do niewolniczej pracy. Dzielo zniewalania ludzkosci przykryto mimikra liberalizmu. Liberalizm brzmi bardzo niewinnie i humanitarnie. Co wiecej, dzieki liberalizmowi unika sie epitetu "czerwony".
Bankierów i bolszewikow laczyla wspólna cecha: internacjonalizm. Trocki mógl zaprzysiac carskich generalów w celu zbudowania Armii Czerwonej i mógl wykonczyc wielce patriotyczny scisle niepodleglosciowy ruch Armii Zielonej, która dysponujac siedmiuset tysiacami zolnierzy desperacko walczyla zarówno z czerwonymi, jak i z bialymi; jako, ze biali zostali stworzeni po to, aby zdezorientowac Rosjan, i tym samym, zwiekszyc szanse bolszewików na koncowe zwyciestwo. Inter-bankierzy i interrewolucjonisci utopili we krwi wolnosciowy zryw rosyjskich patriotów. Jednak bolszewizmu tracacego rusycyzmem nie mozna bylo sprzedac swiatu. Zatem, rezim bolszewicki przemianowano na partie komunistyczna, a Zwiazkowi Sowieckiemu dano konstytucje bazujaca na internacjonalistycznym "Manifescie komunistycznym" Karola Marksa. Na tego rodzaju bazie mozna juz bylo przystapic do budowy ogolnoswiatowego rzadu, z ogolnoswiatowa policja, armia, szkolnictwem i ogolnoswiatowym ateizmem.
******
W styczniu 1918 roku Lenin przyrzekl inter-bankierom oczyscic ziemie rosyjska "z wszelkiej masci szkodliwych insektow" poprzez najciezsza prace niewolnicza. Istotnie, tagiernicy stali sie glówna sila robocza bolszewickieqo panstwa. Lagierników traktowano w sposób bestialski, gdyz stanowili nie tylko darmowa sia robocza, ale nalezeli takze do tzw. wrogow ludu. Dzieki temu, stworzyli grupe spoleczna spedzajaca zycie w kopalniach. Jeden z lagiernych oprawców, N.Frenkel, zaproponowal Stalinowi, by reperowac sowiecka ekonomie przy pomocy pracy niewolniczej. Propozycje przyjeto i od tamtej pory wladza sowiecka przedstawiala NKWD zapotrzebowanie na lagiernikow, a ta skrupulatnie uzupelniala wymagana liczbe polujac na "wolnych" obywateli.
W pierwszych trzech latach umacniania zdobyczy rewolucji bolszewickiej Rosje pokryly ugory i zdewastowane fabryki. Wszak komunisci sa mistrzami w niszczycielskim dzialaniu. W 1921 roku Lenin obwiescil swiatu Nowa Ekonomiczna Polityke (NEP). Tym samym, zaprosil do Rosji inzynierow i naukowców z Zachodu. O kapitalistach wypowiedzial sie wowczas nastepujaco:
„Beda oni udzielac kredytow, które zasila komunistyczne partie calego swiata. Zaopatrujac nas w nowoczesny sprzet i nowoczesna technologie, czego obecnie tak bardzo nam brakuje, odbuduja nasz przemyst zbrojeniowy, który jest konieczny dla przeprowadzenia ataku na naszych zaopatrzeniowców. Innymi slowy, beda pracowac na wlasna zgube".
Istotnie, pierwsza nowoczesna fabtyka samolotow wybudowal bolszewikom niemiecki koncern Junkersa. Armie Czerwona zbudowali Niemcy. Po traktacie wersalskim bolszewicy zaoferowali Niemcom swoje poligony. Dzieki temu, Niemcy mogli ominac zakazy traktatu wersalskiego, a bolszewicy otrzymali samoloty, czolgi, bron chemiczna i kadry oficerskie. Elewem niemieckiej szkoly byl, miedzy innymi, sowiecki gen. Zukow.
W roku 1921 obywatel amerykanski Herbert Hoover zorganizowal akcje pomocy dla glodujacej Rosji sowieckiej. USA wyslaly wówczas siedemset tysiecy ton zywnosci.Ratujac po czesci od smierci glodowej niewolników komunizmu, uratowano przed zaglada bolszewizm. Pomimo, iz nie bylo nawiazanych stosunków dyplomatycznych pomiedzy rzadami USA i Rosji sowieckiej, amerykanscy przemyslowcy zawierali prywatne kontrakty z rzadem sowieckim. I takze, Standard oil Company zajela sie poszukiwaniami ropy naftowej, A. Harriman zaopiekowal sie kopalniami manganu, a General Electric wyposazyla Moskwe w instalacje elektryczna wartosci dwudziestu milionów dolarów. W latach 1921-25 wyslano z USA do Rosji sowieckiej urzadzenia przemyslowe wartosci trzydziestu siedmiu milionów dolarów.
Najwieksze amerykanskie koncerny zaczely robic ciezkie pieniadze. W latach 1918-22 bolszewicy przekazali do banku J. Schiffa szescset milionów rubli w zlocie, w carskim zlocie. Angielska firma Lena Goldfields Ltd zajela sie rosyjskimi kopalniami zlota, modernizujac je i zwiekszajac ich wydajnosc. Mieli wiec bolszewicy czym placic za okazywana im pomoc.
W 1930 roku Ford Motor Company zabrala sie energicznie do rozbudowy sowieckiego przemyslu motoryzacyjnego. Dzieki temu, miasto Gorki stalo sie odpowiednikiem amerykanskiego Detroit. Inzynierowie z Detroit zaprojektowali i zbudowali bolszewikom olbrzymia fabryke traktorów, która jednoczesnie mogla produkowac czolgi. Amerykanska firma Cleveland zrobila z Magnitogorska kopie miasta Gary ze stanu Indiana w USA. Magnitogorsk stal sie posiadaczem najwiekszej w swiecie huty stali. Stal byla bolszewikom bardzo potrzebna do produkcji armat i czolgów.
Przemysl sowiecki potrzebowal energii elektrycznej. Nie na darmo Lenin powiedzial, ze komunizm to elektryfikacja kraju. Amerykanski inzynier, H. Cooper, w duzym pospiechu zaprojektowal elektrownie wodna na Dnieprze - która sowiecka propaganda rozreklamowala jako dowód sukcesu sowieckiej mysli technicznej.
Pomimo tak olbrzymiej pomocy z Zachodu, w roku 1933 przed bolszewikami stanelo widmo totalnej kleski. W "Kraju Rad" zapanowal glód, ubóstwo i zepsute powietrze. Sztuczny twor nie mogl dzialac. I tym razem dawni przyjaciele bolszewików nie zawiedli. Pomocy udziel prezydent USA F.D. Roosevelt. Zwiazek Sowiecki uzyskal uznanie dyplomatyczne od rzadu Stanów Zjednoczonych. Byla to pomoc wyjatkowo skuteczna, gdyz od tego momentu kapitalisci calego swiata mogli popierac bolszewikow w sposob jawny. Zatem, zgodnie z planami tworców novus ordo sedlorum, bolszewicki embrion czerwonej epidemii nie mogl szczeznac marnie. Wielce wdzieczny za te pomoc Finkelstein-Litwinow przyrzekl F.D. Rooseveltowi, iz Zwiazek Sowiecki dopomoze amerykanskim komunistom zaprowadzic w USA czerwona dyktature (!).
________________________________________
OBJASNIENIA I KOMENTARZE DO PROTOKOLÓW
Dlaczego Protokoly Medrców Syjonu uwazac nalezy za autentyczne. -Zgodnosc zapowiedzianego planu z wypadkami w Rosji - Oraz obecnie przewrót rosyjski, polski, czeski, wegierski, rumunski, oraz w krwawej walce jugoslowianski.
Zanim przejdziemy do rozpatrywania wielu uderzajacych zgodnosci miedzynarodowego spisku zydowskiego z planem Protokolów, przypatrzmy sie przede wszystkim tej bijacej w oczy zgodnosci, która wystepuje na tle wypadków rosyjskich ostatniej doby, a w terazniejszosci w Europie. Kto byl ojcem duchowym bolszewizmu. Kto wprowadzil bolszewizm do Rosji i kto kieruje tym bolszewizmem w tym rozpadajacym sie panstwie carów. Zydzi w wielu tutejszych pismach staraja sie zbalamucic swiatowa opinie publiczna przeczac, jakoby zywiol zydowski gral dominujaca role w Sowdepii. Jedyna skuteczna , miazdzaca wprost odpowiedzia na te wykrety jest imienna lista komisarzy bolszewickich, w których rekach spoczywala wladza i rzad w Rosji.
Uzywane nazwisko Prawdziwe nazwisko Narodowosc
Trotzky Bronstein Zyd
Stieklow Nachamkes Zyd
Martow Cederbaum Zyd
Zinowjew Apfelbaum Zyd
Gusiew Drapkin Zyd
Kamienlow Rosenfeld Zyd
Suchanow Gimmer Zyd
Sagerski Krachman Zyd
Bogdanow Silberstein Zyd
Giedrojew Goldman Zyd
Uryckij Radomylski Zyd
Wolodarski Cohen Zyd
Swierdiow Nazwisko prawdziwe Zyd
Kamkow Katz Zyd
Ganeckij Forstenberg Zyd
Dan Hurewicz Zyd
Mieszkowskij Goldberg Zyd
Parwus Heifant Zyd
Riazanow Goldenbach Zyd
Martynow Zymbar Zyd
Czemomorskij Czemomodnik Zyd
Piatnickij Zewin Zyd
Abrahamowicz Rein Zyd
Solacew Kleichman Zyd
Zwiezdicz Fonstein Zyd
Radek Sobelsohn Zyd
Litwinow Finkelstein Zyd
Makiakowskij Rosenblum Zyd
Lapinskij Lewinsohn Zyd
Bobrew Natalsohn Zyd
Akselrod Ortodoks Zyd
Garyn Harfeld Zyd
Glazunow Schulze Zyd
Offe Prawdziwe nazwisko
Lebiediewa Simon Zyd
Kaminski Hoffman Zyd
Naut Hinzburg Zyd
Zagorski Krachmalnik Zyd
lzgojew Goldman Zyd
Wladymirow Feldman Zyd
Bunakow Fundameatsk Zyd
Zaprzeczac faktowi, ze bolszewizm byl kontrolowany przez zydow jest po prostu nonsensem. Jezeli w Rosji 90 procent komisarzy bolszewickich to zydzi, jezeli dyktatorem bolszewickiej rewolucji na Wegrzech byl zyd Bela Kun (prawdziwe nazwisko Moryc Kohn), jezeli podczas tej rewolucji w panstwie posiadajacym ludnosc w 95 procent chrzescijanska na 10 ministrów bylo osmiu zydów, jezeli wezmiemy pod uwage, ze przywódcami bolszewizmu w Niemczech byli zydzi: Karol Libknecht i Róza Luksemburg, jesli zastanowimy sie nad tym, ze amerykanski socjalizm zgola nie tajacy swych sympatii do bolszewizmu jest niemal wylacznie kierowany przez zydów - to doprawdy trzeba by byc sIepym, albo co najmniej slepo uprzedzonym, aby nie wierzyc i nie widziec skad bolszewizm plynie i komu sluzy jako narzedzie. Mowimy "za narzedzie", bo z protokolów obrad medrców Syjonu jest widocznym, ze panstwo zydowskie do którego ustanowienia spisek ów zmierza, zgola nie bedzie bolszewickim ani wolnosciowym, ani liberalnym. Ma to byc teokracja zydowska z królem samowladnym na czele, oddanym jednak pod dozór wtajemniczonych medrców.
Zadnych parlamentów, zadnych rzadów wiekszosci. Dla tych Medrcy Syjonu maja tylko pogarde: Tlum jest glupi a rzady wiekszosci wioda do bezladu. A uzycie hasel wolnosciowych i radykalnych jako walki na glupich Gojów - jest wiecej niz perfidna ochyda.... Jest w tym straszliwa tragedia tych mas chrzescijanskich, które daja sie uniesc ponetnym haslom i wierza w szczytne hasla wolnosci i postepu, a które zgola nie zdaja sobie sprawy, ze biegna w przepasc jak stado baranów.
Tlumy te zrozumialy, ze owe hasla chrzescijanskie, rownosci i bratniej milosci zostaly zatrute bakteria nienawisci klasowej umieszczonej w nich podstepnie przez zydowskich twórców nowoczesnego socjalizmu i obecnej ,,Solidarnosci". Kto jest twórca socjalizmu? Jest ich dwóch: Ferdynand Lassalle i Karol Marx. Ferdynand Lassalle urodzil sie w 1825 r. we Wroclawiu z rodziców zydów. Prowadzil on dziennik swoich przygód i spostrzezen. W dzienniku tym pod data 30. 07.1840 r., omawiajac sprawe "mordów rytualnych" poruszona wowczas w prasie i odpierajac zarzuty zydom czynione Lassalle pisze:... Ale czas niebawem nadejdzie, kiedy w istocie zabierzemy sie do krwi chrzescijanskiej. Aide toi et Ciet taidera (pomagaj sobie, a niebo ci dopomoze). Kostki sa gotowe. Wszystko zalezy teraz od gracza. Karol Marx równiez zyd urodzil sie w roku 1818 w Niemczech w prowincji nadrenskiej. Autor Manifestu Komunistycznego i wlasciwy twórca bylego socjalizmu. Jest on tez uwazany przez bolszewików, którzy stawiaja mu w zniszczonych miastach rosyjskich pomniki.
Libknecht starszy, równiez zyd, socjalistyczny lider i dlugoletni powiernik Marxa pisze w swoich pamietnikach, ze cale zycie Marxa bylo poswiecone dzielu Zemsty. Jakiej zemsty? Na kim? Nie trudno sie domyslec. Zydzi, którzy wystepuja z twierdzeniem, ze nie uwazaja sie za naród, ale jedynie za wyznawców zydowskiej wiary w rzeczywistosci dzialaja w jednym tylko kierunku, za jedna sprawa walcza: Za narodowa sprawe zydowska. Na tym wlasnie miedzynarodowym "kamuflazu" polega cala groza niebezpieczenstwa zydowskiego.
Cywilizacja chrzescijanska nie stoi w obecnosci jawnego przeciwnika, którego moglaby zwalczac otwartymi srodkami dozwolonymi przez ta cywilizacje i etyka chrzescijanska, ale wobec wroga ukrytego, który wciaz zapewnia, ze wrogiem nie jest, a równoczesnie podziemnymi spiskami podkopuje istnienie chrzescijanskich spoleczenstw. Nie twierdzimy, ze wszyscy zydzi sa naszymi wrogami - owszem, jestesmy przekonani, ze znaczna ich czesc nie wie wcale co sie swieci. Rzecz oczywista, ze szatansko przebiegli spiskowcy sa zbyt madrzy, by wtajemniczac masy zydowskie w misteria tak straszliwego spisku. Nie watpimy wcale, ze jest mnóstwo zydow, którzy uczciwie odnosza sie do spoleczenstw, w ktorych zyja i sumiennie spelniaja swe obowiazki jako obywatele panstw do których przynaleza.
Niemniej zarówno te Protokoly i ich sprawdzian w postaci wypadków zaszlych miedzy ich ogloszeniem, a chwila obecna sa niezbitym dowodem, ze chrzescijanstwu grozi niebezpieczny i potezny wróg. To tez nie znaczy to ze jest to nawolywaniem do antysemityzmu, do nielegalnego wystepowania przeciw zydom. Chodzi w niej o to, by wykazac cala wyzszosc etyki chrzescijanskiej, wedlug której cel nie uswieca srodków. Ale równoczesnie zadaniem NARODOWEGO PATRIOTYZMU I CHRZESCIJANSTWA jest otworzenie oczu tym, którzy dotad nie wierzyli, albo naiwnie nie chcieli wierzyc. Stwierdzamy, wykazujemy niebezpieczenstwo, a kazdy rozumny i logiczny czytelnik powinien z tych przeslanek wywnioskowac, ze kto nie chce utonac musi póki czas pomyslec o ratunku.
A ratunek polega oczywiscie na wysilkach w uniemozliwieniu zakusów i poczynan wroga. Jesli spiskowcy daza do demoralizacji spoleczenstw chrzescijanskich, to nalezy im przeciwdzialac. Jesli chca oni zawladnac opinia publiczna - nie nalezy do tego wszelkimi silami dopuscic. Jesli budza nienawisci klasowe - trzeba je lagodzic. Jesli podziemna droga daza do zwiekszenia krzywd i niesprawiedliwosci spolecznej trzeba temu tez przeciwdzialac. Etyce mówiacej <oko za oko, zab za zab> przeciwstawic trzeba wzniosla nauke Mistrza ,,Kochaj blizniego swego, jak siebie samego". Krzywd tych nie wyrówna i zlemu nie zapobiegnie socjalizm, demokratyzm, twór etyki i duszy zydowskiej i sIepe narzedzie w reku spiskowców uzyte dla ich celow.
Najlepszym przykladem tej powolnosci socjalizmu w rekach tych, których kodeksem sa <Protokoty Obrad Medrcow Syjonu> jest historia ostatnich lat Rosji. Historia ta to litera za litera, krok za krokiem, wypadek po wypadku - wykonanie planu szatanskiego <Protokolow>.
Rozbudzenie nienawisci klasowych, wzajemne wymordowywanie sie Chrzescijan, przesladowanie wszystkich wyznan oprócz religii zydowskiej. Zniszczenie polityczne i ekonomiczne poteznego niegdys panstwa, zdemoralizowanie az do rozbestwienia szerokich mas, wreszcie objecie wladzy przez zydowskich spiskowców. A publiczna tajemnica jest, ze tej pozornie anty kapitalistycznej rewolucji pomagali przede wszystkim milionerzy zydowscy w róznych krajach. Oczywiscie wiedzieli oni, ze zydowskiemu kapitalowi nic nie zagraza w tej rewolucji, której ukrytym celem jest zniszczenie cywilizacj i wiary chrzescijanskiej.
Wiadomo jest, ze bolszewicy przesladuja prawoslawnych jako chrzescijan, ze morduja popów i zniewazaja cerkwie w ohydny i bezwstydny sposób. Wiadomo jest jednak równiez, ze szczególna opieka otaczaja synagogi, kahaly i hedery zydowskie. W zydowskiej gazecie <Dzien> z dnia 24 czerwca 1919 r. znajdowala sie korespondencja europejska niejakiego N. Shiffrin'a zatytulowana <Radosne wiesci z Rosji>, w której korespondent donosil, ze Syjonisci zorganizowali w calej Rosji kooperatywy zydowskie, subwencjonowanej przez Sowiety, które tez przejely pod swój zarzad wszystkie szkoly zydowskie z jezykiem wykladowym hebrajskim. Szkoly te wcielone zostaly do organizacji publicznych szkól sowieckich.
Otóz zauwazyc tu nalezy, ze jezyk hebrajski jest jezykiem czysto religijnym, w którym pisany jest Talmud. Zydzi hebrajskiego jezyka nigdy w potocznej mowie nie uzywaja. To tez jezyk hebrajski sluzyc moze wylacznie do religijnych studiów. A za tem bolszewicy oslaniaja swa opieka wyznanie mojzeszowe, podczas gdy rownoczesnie zwalczaja religie katolicka i prawoslawie.
Jak zas przesladuja chrzescijanskie wyznania, o tym przekonac sie mozna z bardzo ciekawej broszury, która niedawno wyszla drukiem w Angii pod tytulem The Russian Church under the Bolsheviks" - (,,Kosciól rosyjski pod bolszewikami"). Autor tej broszury, pop Sergiej Ortow, wykazuje, ze bolszewicy wymordowali kilkunastu biskupów i kilkuset popów prawoslawnych, ze wielu z nich pogrzebali zywcem, ze zamykaja cerkwie, ze zamieniaja je na teatrzyki, ze na kazdym kroku obrazaja religijne uczucia ludnosci.
Oto malenka ilustracja tej wscieklej nienawisci bolszewików do Chrzescijanstwa, wyjeta z dziennika Times z 3 grudnia 1919 r. Jest to opis wypadków w Odessie zajetej przez bolszewików:
,,Nastepnej niedzieli - pisze korespondent - po poludniu, przechodzilem przez ogród miejski, kiedy spostrzeglem grupe zolnierzy bolszewickich zniewazajacych Ikone, przedstawiajaca twarz Chrystusa w Cierniowej Koronie.
Jeden zolnierz plul w obraz, podczas gdy jego towarzysze smiali sie i krzyczeli z radosci. Potem podarli obraz na strzepy, tanczyli na nim i zdeptali go w bloto".
Bolszewicy w propagandzie swej staraja sie wytlumaczyc ludziom nie widzacym dalej swego nosa, ze bolszewizm, to wolnosc, to braterstwo to postep. I w istocie postep to jest, ale jedynie w kierunku zrealizowania planu Protokolów". O wolnosci w Sowdepii mowy zadnej nie ma. Sowiety to najstraszniejsza tyrania i autokracja jaka swiat widzial. Samodzierzawie okrutne carów wraz z calym przelewem krwi przestepców politycznych, wraz z calym rozbestwieniem Ochrony, wraz z meczarniami lochów petropawtowskich i grozy katorgi syberyjskiej - samodzierzawie tych carów to dziecinna zabawka wobec autokrytycznych rzadow Zyda Lenina i Trotzkiego. Ale nie moglo byc inaczej, jesli wykonawcy bolszewiccy Protokolów trzymac sie mieli przekazania w nich wymienionego; ... Cywilizacja nie moze istniec bez bezwzglednego despotyzmu, bo rzadów nie moga sprawowac tlumy, ale ich przywodca, ktokolwiek; by on byl".
Dzis patrzac na powalona przez (Zydów) bolszewików Rosja na tego niegdys olbrzymiego kolosa, nie podobna nie przypomniec sobie slów Pierwszego Protokolu:
,,Haslem naszym jest Potega i Hipokryzja... Wyrazy - Wolnosc, Rownosc i Braterstwo, gloszone przez agentów naszych sIepych, sciagaly do szeregów naszych z calego swata legiony, które z zapalem niosly nasze sztandary. A tymczasem wyrazy te byly to czerwie, toczace pomyslnosc Gojów, niszczace wszedzie pokój, spokój, solidarnosc katolicka, burzace wszelkie podstawy ich panstw..."
Straszliwe zniszczenie planu, straszliwe zniszczenie w/g przepowiedni Protokolow!
A Rosja nie jest jedynym krajem, w którym, te przepowiednie sie ziszczaja, aczkolwiek najdalej posunela sie ona na tej drodze.
Wszedzie we wszystkich krajach widzimy to planowe, systematyczne koncentrowanie kapitalu w rekach zydowskich wszedzie i za „Wszedziami", jestesmy swiadkami opanowywania prasy i opinii publicznej przez zydow, (ostatni przyklad to Polska, za komuny cenzura zydo-komunistyczna, obecnie Zydzi przejeli POLSKA PRASE), wszedzie rozgoniaja nienawisci klasowe - wszedzie tumani sie puste glowy demagogów i jeszcze bardziej puste ich sluchaczy i zwolenników hasel nienawisci klasowych - wszedzie rosnie demoralizacja i zepsucie, lichwa i zadza zbytku, a równoczesnie niezadowolenie i rozgoryczenie.
Wszystko to sa objawy planowane i przepowiadane w Protokolach. Protokoly te wyszly na jaw kilkanascie lat temu, kiedy symptomy dzis wystepujace na ciele spoleczenstw nie byly jeszcze tak wyrazne jak dzisiaj. Ale choroba i zarazek tkwily juz w ciele ludzkosci, bo praca SPISKOWCÓW setek lat wstecz siega, swiadoma celowa, nieublagana w swej msciwej i szalenczej logice.
Czy takie sprawdzenie przepowiedni, zgodne w tak drobnych szczególach, moze byc dzielem przypadku?
Trzeba byc naiwnym dzieckiem, albo otumanionym, durniem i urodzonym nikczemnym zbirem-kapusiem, który zapiera sie samego siebie swego potomstwa, swojego narodu i ojczyzny, by w taka przypadkowosc wierzyc.
SKOPIUJ I PRZEKAZ DALEJ...NATYCHMIAST !!!
26 maja 1998r.
________________________________________






jeśli będą głosy z prośbą o większą ilość materiału to z chęcią wrzucę.



JAK BYŁO TO DO PIEKŁA :diabel:

Satanizm

pietro18klawisz • 2013-02-20, 20:55
18
JEST TO MATERIAŁ EDUKACYJNY KTÓRY NIE MA NA CELU PROMOWANIA SATANIZMU



Peter H. Gilmore
SATANIZM - religia, która budzi lęk (2001-11-19)

(fragment)

Kiedy Anton Szandor LaVey zgolił głowę i stworzył Kościół Szatana 30 kwietnia 1966, wiedział, że wkrótce stanie się obiektem zainteresowania ludzi na całym świecie. Teraz, gdy minęła trzydziesta rocznica tej pamiętnej nocy, czy świat zaczął wreszcie rozumieć prawdziwy sens tej jedynej na świecie zorganizowanej religii, która za swój symbol przybrała postać wyrażającą dumę i bunt, i, dla wielu, Zło? I czy ludzie naprawdę mają powody do obaw z powodu fenomenu rozprzestrzeniania się współczesnego satanizmu? Jako kapłan Kościoła Szatana i rzecznik prasowy, mogę szczerze powiedzieć, że tak! Jednak to, czego zdecydowała się bać większość ludzi, to portret namalowany w trupim technokolorze przez władców mediów, chcących przyciągnąć publiczność, kaznodziejów chcących napełniać swoje portfele i przez część społeczności terapeutycznej, która znalazła żyłę złota w leczeniu tych, którzy byli ponoć ofiarami tzw. rytualnych nadużyć i którzy nie mają dowodów na swoje straszne opowieści (jest to znacząco podobne do historii opowiadanych przez kobiety, które Freud ocenił jako ahisteryczki), oprócz ich własnego przekonania, że byli ofiarami. Nie będę tracił czasu odpierając absurdalne zarzuty, że istnieje międzynarodowy satanistyczny spisek mający na celu zniewolenie świata przez narkotyki i ofiary z niemowląt urodzone specjalnie po to przez niezrównoważone emocjonalnie kobiety. Ten mit został już dostatecznie dobrze opisany w innych źródłach (raport FBI ze stycznia 1992). Spójrzmy zamiast tego na współczesny satanizm taki, jaki naprawdę jest: brutalna religia głosząca elitaryzm i darwinizm społeczny, która pragnie rządów zdolnych nad idiotami, sprawiedliwości nad niesprawiedliwością i całościowego odrzucenia egalitaryzmu jako mitu, który opóźniał rozwój gatunku ludzkiego przez ostatnie dwa tysiące lat. Czy jest to coś, czego należy się bać? Jeżeli należysz do większości złożonej z przeciętniaków, to tak! Filozofia satanizmu jest objaśniona w pismach LaVeya. Jego książki to: "Biblia Szatana", "Sataniczne rytuały", "Sataniczna wiedźma" i "Z dziennika Diabła". Można także sporo dowiedzieć się z książek Blanche Bartona, administratora Kościoła Szatana: "Tajemne życie satanisty, autoryzowana biografia LaVeya" i "Kościół Szatana". Te prace zawierają dużo materiałów na temat historii i współczesnych praktyk Kościoła Szatana. Dla tych, którzy jeszcze nie przeczytali tej literatury, są trzy zestawy krótkich wskazówek wydane przez Kościół i autoryzowane przez LaVeya, które zawierają skondensowaną wersję satanistycznej filozofii. Pierwszy z nich to "9 satanicznych zasad" (1969), które rozpoczynają "Biblię Szatana" i są podstawą światopoglądu satanisty. Oto one:

1. Szatan reprezentuje zaspokojenie żądz, zamiast abstynencji.

2. Szatan reprezentuje witalną egzystencję zamiast duchowych złudzeń.

3. Szatan reprezentuje nieskalaną mądrość, zamiast hipokryzji.

4. Szatan reprezentuje szacunek dla tych, którzy na niego zasłużyli, zamiast miłości traconej dla niewdzięczników.

5. Szatan reprezentuje zemstę, zamiast nadstawiania drugiego policzka.

6. Szatan reprezentuje odpowiedzialność za odpowiedzialnych, zamiast troski okazywanej psychicznym krwiopijcom.

7. Szatan traktuje człowieka, jako po prostu jeszcze jedno zwierzę, czasem lepsze, znacznie częściej jednak gorsze od tych, które chodzą na czworakach. Albowiem poprzez swoja duchową boskość i rozwój intelektualny, stał się najbardziej przewrotnym i najpodlejszym ze wszystkich zwierząt.

8. Szatan reprezentuje wszystkie tak zwane grzechy, jako że to one prowadzą do psychicznego lub emocjonalnego zadowolenia.

9. Szatan zawsze był najlepszym przyjacielem kościoła, ponieważ utrzymywał ten interes przez wszystkie te lata.

Następne wskazówki, "11 satanicznych ziemskich praw" (1967), zostały napisane mniej więcej w tym samym czasie, lecz wtedy zostały uznane za zbyt szczere i brutalne, by zostać opublikowane i zostały wydane tylko dla członków. Oto "Lex Satanicus", prawo dżungli mówiące o życiu w społeczeństwie:

1. Nie wyrażaj swojego zdania, dopóki nie jesteś o nie pytany.

2. Nie opowiadaj innym o swoich problemach, chyba że jesteś pewien, że chcą o nich słuchać.

3. Gdy przebywasz w czyimś domu, okazuj mu szacunek lub nie idź do niego.

4. Jeżeli gość w twoim domu drażni cię, potraktuj go okrutnie i bez litości.

5. Nie zalecaj się do nikogo, dopóki nie odbierzesz "sygnału godowego".

6. Nie bierz tego, co nie należy do ciebie, chyba że jest to ciężarem dla właściciela, który chce się od tego uwolnić.

7. Jeżeli użyłeś magii dla spełnienia swoich pragnień, przyznaj, że ma ona moc. Jeśli będziesz zaprzeczał istnieniu tej mocy po swoim sukcesie, stracisz to, co uzyskałeś.

8. Nie skarż się na nic, czemu nie musisz się poddawać.

9. Nie krzywdź małych dzieci.

10. Nie zabijaj zwierząt, chyba że cię zaatakują lub gdy robisz to dla zdobycia jedzenia.

11. Gdy idziesz w otwartej przestrzeni, nie naprzykrzaj się nikomu. Jeśli ktoś naprzykrza się tobie, każ mu przestać. Jeśli tego nie zrobi, zniszcz go.

Gdy ustaliliśmy, czego szukamy, nadszedł czas, aby zrobić listę zachowań, których chcielibyśmy w naszej wspólnocie unikać. Sataniści przyznają, że jesteśmy ludźmi dążącymi do doskonałości, lecz popadamy w negatywne wzorce działania. Dlatego powstała lista "Dziewięć satanistycznych grzechów" (1987), wskazująca, co sataniści uznają za zachowanie bezproduktywne, które powinno zostać wyeliminowane z codziennego życia.

1. Głupota. Główny grzech w satanizmie. Szkoda, że głupota nie jest bolesna. Niewiedza to jedna rzecz, lecz społeczeństwo rozwija się w stronę głupoty. Ludzie robią wszystko, co im się powie. Media promują głupotę jako postawę nie tylko akceptowalną, ale i chwalebną. Satanista musi nauczyć się widzieć te sztuczki i nie może sobie pozwolić na bycie głupim.

2. Pretensjonalność. Puste pozowanie jest irytujące i nie jest stosowaniem zasad Niższej Magii. Jest to coś, co na równi z głupotą utrzymuje dziś obieg pieniądza. Każdy chce czuć się kimś ważnym, bez względu na to, czy ma do tego podstawy, czy nie.

3. Projekcja naszych reakcji i wrażliwości na kogoś, kto prawdopodobnie nie jest z tobą zharmonizowany. Jest to błąd polegający na oczekiwaniu od ludzi takiej samej uwagi, uprzejmości i szacunku, jakie ty im dajesz. Tak nie jest. Zamiast tego, sataniści powinni przestrzegać zasady "czyń drugiemu to, co on tobie". Wymaga to wiecznej czujności i pracy nad sobą, bo inaczej ulegniesz wygodnemu złudzeniu, że wszyscy są tacy jak ty. Jak powiedziano, pewne utopie byłyby idealne w narodzie składającym się z filozofów, ale niestety (lub może na szczęście, z machiaveliańskiego punktu widzenia) jesteśmy jeszcze daleko od tego.

4. Samooszukiwanie się. Jest wymienione w "9 zasadach", lecz zasługuje, by być tu powtórzonym. Inny główny grzech. Nie możemy czcić "świętych krów", które ludzie nam przedstawiają - w tym ról, jakie oczekują, że będziemy grali. Jedynym tymczasowym oszustwem, jakie jest dopuszczalne, jest oszustwo dla zabawy i ze świadomością tego, co się robi. Ale wtedy nie jest to oszukiwanie siebie!

5. Konformizm w stadzie. To jest dla satanisty oczywiste. W porządku jest spełnianie życzeń innych osób, jeżeli ostatecznie odnosisz z tego korzyść. Ale tylko głupcy idą za stadem, pozwalając bezosobowej większości rządzić sobą. Należy mądrze wybrać mistrza zamiast stać się niewolnikiem kaprysów wielu ludzi.

6. Brak perspektywy. Nigdy nie trać z oczu tego, kim jesteś i jakie zagrożenie możesz stanowić samym swoim istnieniem. Tworzymy historię właśnie teraz, każdego dnia. Zawsze myśl z ogólnohistorycznej i społecznej perspektywy - to ważny klucz do magii. Nie przejmuj się stadem - wiedz, że pracujesz na zupełnie innym poziomie niż reszta świata.

7. Niepamięć o przeszłości. Jest to jedna z technik prania mózgu stosowana przez ludzi, którzy chcą wcisnąć nam coś niegdyś znanego jako nowe, w nowym opakowaniu. Oczekuje się od nas, że uznamy geniusz wynalazcy i zapomnimy o oryginale. To czyni społeczeństwo łatwym do rządzenia.

8. Urojona duma. Zwróć uwagę na to pierwsze słowo. Duma to wspaniała rzecz, dopóki nie wylewamy dziecka razem z kąpielą. Zasadą dla satanisty jest: jeśli coś działa na twoją korzyść, to dobrze. Kiedy przestaje pracować na twoją korzyść, kiedy sam zapędziłeś się w kozi róg i jedynym wyjściem jest przyznać się do błędu, zrób to.

9. Brak estetyki. Estetyka jest ważna w magii i powinna być kultywowana. Klasyczne standardy piękna i formy są odrzucane przez konsumpcyjne społeczeństwo, lecz wrażliwość na piękno, dla równowagi, jest ważnym narzędziem satanisty stosującego magię i powinno być używane dla zwiększenia jej efektywności. Nie to, jest uważane za ładne, jest takie, lecz to, co takie jest. Estetyka jest sprawą osobistą, odbiciem czyjejś natury, lecz są rzeczy, których harmonia i piękno jest uniwersalne i temu nie należy zaprzeczać.

To w zasadzie streszcza podstawy satanistycznej filozofii. Z pewnością nie ma ona nic wspólnego z judeo-chrześcijańskim altruizmem i poświęceniem i dlatego może wydawać się obca i przerażająca dla kogoś wychowanego w tym światopoglądzie. Jednak sataniczne zasady zachowania są oparte na ludzkiej naturze i stosowanie się do nich przychodzi w sposób naturalny ludziom, którzy nie zostali bardzo indoktrynowani w nieracjonalne i negatywnie nastawione do życia ideologie. Faktem jest, że wielu ludzi, nazywających samych siebie chrześcijanami, a nie mających pojęcia o tej religii, zachowuje się w sposób satanistyczny. Uważamy, że nadszedł czas, aby zostało to zauważone i żeby ludzie nazwali siebie tym, czym są, i przyznali, co jest dla nich wygodne.

Jak widać, w Kościele Szatana nie ma elementów kultu Diabła. Na takie praktyki patrzy się jak na chrześcijańską herezję - wiarę w chrześcijański obraz świata z walką Boga i Szatana i walkę po stronie Księcia Ciemności. Sataniści nie wierzą w istoty nadprzyrodzone - ani Boga, ani Diabła. Satanista sam dla siebie jest swoim własnym Bogiem. Szatan jest symbolem człowieka żyjącego tak, jak mu dyktuje jego dumna, cielesna natura. Szatan nie jest świadomą istotą którą należy czcić, raczej zasobem potęgi wewnątrz każdego człowieka, którą to potęgę można wedle swojej woli wykorzystać. Dlatego każda idea ofiary jest odrzucana jako zbłądzenie w stronę chrześcijaństwa - w satanizmie nie ma bóstwa, któremu można coś ofiarowywać. Sataniści mają doświadczenie z siłami nadprzyrodzonymi w rytuałach magicznych. Magia jest techniką wpływania na wydarzenia, tak, żeby działy się one w pożądany przez ciebie sposób. Osiąga się to przez osiągnięcie skrajnie emocjonalnego stanu podczas rytuału i wysłanie wizji tego, co chcesz, aby się stało - jeśli twój poziom adrenaliny jest wystarczająco wysoki, wizja ta dostanie się do nieświadomych umysłów tych, na których chcesz wpłynąć, sprawiając, że będą we właściwym czasie postępować tak, aby stało się to, co chcesz. To nie oznacza, że wszystko jest możliwe, ponieważ silne przesłanie wymaga olbrzymich ilości energii. świadomość swoich możliwości i tego, co jest dla ciebie możliwe do osiągnięcia, jest konieczne dla satanistycznego maga. Sataniści praktykują też Niższą Magię, która jest - w uproszczeniu - codzienną manipulacją osób z twojego otoczenia, aby wyjść na swoje. Szczegóły i techniki są opisane w "Satanicznej Wiedźmie".

Ostatnio widzieliśmy, że niektórzy kaznodzieje nazywają satanizm ruchem neo-nazistowskim. To bardzo niedokładne określenie. Naziści czerpali z rasistowskiej doktryny o wyższości rasy aryjskiej. Sataniści w żadnym wypadku nie są przekonani o wyższości którejkolwiek z ras, nawet jeśli badania wskazują, że niektóre z nich różnią się zdolnościami w różnych dziedzinach. Satanizm za elitę uznaje tylko poszczególne jednostki, które udowodniły, że rozwinęły swoje zdolności w najwyższym stopniu. To wymaga satanicznej cnoty dyscypliny, czegoś, co staramy się wpoić naszej własnej "żelaznej" młodzieży. Do elity należą jednostki z różnym pochodzeniem etnicznym i przez to, że są oni wyższymi istotami, tworzą oni nową, sataniczną rasę. Satanizm ceni indywidualizm. Jednak nie akceptujemy postawy "jak leci", gdzie wszystkie wartości są względne. Satanizm zachęca do powrotu do pewnych tradycyjnych wartości sztuki i literatury, jak mistrzostwo formy i funkcji, projektu i jego wykonania. Satanizm znajduje w zachodniej kulturze obfitość materiału, który powinien być ceniony ze względu na to, że jest ludzkim osiągnięciem najwyższego rzędu, a nie zakopany przez tych, którzy chcieliby zastąpić go wątpliwymi nie-zachodnimi osiągnięciami tylko po to, żeby istniała równość kultur. Nawołujemy do szukania doskonałości wszędzie tam, gdzie może ona być znaleziona, w przeszłości i teraźniejszości. Sataniści widzą społeczeństwo jako strukturę warstwową, gdzie każda osoba osiąga pozycję zgodną z rozwojem swoich naturalnych zdolności (lub jego brakiem). Bronimy zasady "silniejszy przeżywa" na wszystkich szczeblach, od pozwolenia jednostce na sukces lub upadek do pozwolenia nawet narodom, które nie potrafią sobie poradzić, na przyjęcie wszystkich konsekwencji tej niezdolności. Nie należy się do tego wtrącać. Gdy wszystkim słabym pozwoli się na doświadczenie skutków społecznego darwinizmu, zniknie problem przeludnienia. Natura zawsze działała tak, aby wzmocnić i oczyścić swoje dzieci. Jest to brutalne, ale tak działa świat. Przyjmujemy rzeczywistość taką, jaka jest i nie próbujemy jej przekształcić w jakąś utopię sprzeczną z sensem egzystencji.

Nie martwcie się, wy oszukani przez media. My, sataniści, nie chcemy waszych dzieci, zapewne tak samo przeciętnych jak ich rodzice. Lecz chcemy uczynić świat miejscem, w którym ludzie będą pracować lub głodować, a pasożyty będą musiały odejść i zginąć. Więc powinieneś bać się prawdziwego satanizmu tylko wtedy, gdy jesteś pasożytem, kryminalistą lub rozrzutnikiem. Czy ty się boisz?




Jak za mocne to na HARD :psycho:
364
Pamiętacie film Gry Wojenne? Zastanawialiście się wtedy co by było gdyby taka sytuacja naprawdę miała miejsce? Otóż to nie jest fikcja. Sytuacja z Rosji(a gdzieżby indziej)



26 września 1983 roku system wczesnego ostrzegania w centrum dowodzenia radzieckich wojsk
rakietowych uruchomił alarm jądrowy. Gdyby nie postawa pułkownika Stanisława Pietrowa, który
złamał wydany wtedy rozkaz, 23 września mógł okazać się ostatnim dniem życia milionów ludzi na
świecie.
Pierwsza połowa lat 80. była jednym z najbardziej napiętych okresów zimnej wojny. Związek
Radziecki dokonał inwazji na Afganistan, doszło do bojkotu Igrzysk Olimpijskich w Moskwie.
Równocześnie, ze względu na produkcję przez ZSRR pocisków balistycznych SS-20, siły NATO
zapowiadały znaczną ekspansję arsenału w bezpośrednim sąsiedztwie supermocarstwa. We wrześniu
1983, Armia Radziecka omyłkowo (prawdopodobnie) zestrzeliła cywilny lot Korean Air 007, co
doprowadziło do jeszcze poważniejszej eskalacji konfliktu na arenie międzynarodowej i w odczuciu
KGB przybliżało widmo niezapowiedzianego ataku nuklearnego ze strony Stanów Zjednoczonych.
Zapowiadał się kolejny nocny dyżur - walka ze snem i czekanie na dzienną zmianę - gdy nagle na
nieruchomym do tej pory ekranie zapaliła się pierwsza lampa i napis "atak rakietowy". Po sekundzie
nie było wątpliwości - amerykańska rakieta zbliża się w kierunku ZSRR. Wkrótce następna, po kilku
kolejnych sekundach komputer wskazywał już pięć rakiet - Stany Zjednoczone rozpoczynały atak
jądrowy z bazy Malmstrom w Montanie. W sztabie rozległ się dźwięk syreny, a na pulpicie, przy
którym siedział Pietrow migały już dwie lampki: "atak rakietowy" i "start". "Start" był komendą do
odpalenia radzieckich pocisków nuklearnych.
Losy globu znalazły się w rękach 44-letniego pułkownika Stanisława Pietrowa, oficera radzieckich
wojsk rakietowych, trzymającego rękę nad atomowym guzikiem, który miał odpalić 5 tysięcy rakiet
nuklearnych, wymierzonych w Stany Zjednoczone i ich sojuszników. Wada radzieckiej techniki
komputerowej, czy początek "imperialistycznej agresji" USA, przed którą państwowa propaganda tak
skutecznie straszyła radzieckiego człowieka? Stał przed wielką elektroniczną mapą Ameryki nie
mogąc uwierzyć w to co się dzieje. Był jedynym w całym kraju człowiekiem zdolnym wydać
odpowiedni werdykt - atak czy fałsz? Po czym zgodnie z instrukcją natychmiast zawiadomić
przywódcę ZSRR Jurija Andropowa, a po akceptacji rozpocząć odliczanie i wystrzelić rakiety. Kreml
mógł się jedynie i wyłącznie kierować tylko jego orzeczeniem, dlatego tak ważna była decyzja
Pietrowa. Zachował jednak zimną krew.
Poczułem, że nogi mam jak z waty. Spojrzałem na swoich podwładnych - na początku cisza, widzę,
jak ludzie się we mnie bezradnie wpatrują, a zaraz potem panika, krzyki, niemal nie zniszczą
stanowisk. Zacząłem rzucać mięsem, kazałem im natychmiast wrócić do roboty, zaraz potem
poczułem, że muszę podjąć chyba najważniejszą decyzję w życiu - mówi.
Europa powoli kładła się spać. W Belgii zmarł były król Leopold III i media jak przed trzydziestoma
laty znów snuły rozważania, czy kolaborował z niemieckim okupantem, czy też nie. W Anglii media
podały sensacyjną wiadomość o spektakularnej ucieczce z pilnie strzeżonego więzienia Maze 38
członków Irlandzkiej Armii Republikańskiej. Wówczas był to problem, wydawałoby się, znacznie
pilniejszy niż Sowieci i cały ich atomowy potencjał.
Pietrow czekał, upływały kolejne sekundy, w ciągu pół godziny pierwsze rosyjskie miasta mogły
zostać starte z powierzchni ziemi. On - do niedawna zwykły radziecki służbista, który ostatnie
dziewięć lat przepracował w systemie wczesnego ostrzegania - mógł spowodować, że to samo stanie
się z Nowym Jorkiem, czy Los Angeles. Później taki sam podpułkownik, po drugiej stronie Atlantyku,
zobaczyłby podobny alarm i zapewne nie miałby żadnych podstaw, żeby się zawahać. Czy zawahałby
się Ronald Reagan, zanim sięgałby po teczkę atomową? Czy po pierwszej odwetowej serii, Związek
Radziecki zaprzestałby wojny? Tak czy inaczej, dziesiątkom milionów mieszkańców północnej półkuli
pozostawałyby minuty, godziny życia.
Nie było wątpliwości - komputer pokazywał atak, dziwny atak, bo kto rozpoczyna wojnę nuklearną
pięcioma rakietami, ale dane nie pozostawiały wątpliwości. Między wielką mapą USA i wielką mapą
ZSRR zapalały się kolejne światła. Minister obrony, sztab generalny i Kreml czekali na informację, a
czas uciekał - wspomina Pietrow.
Decyzja zapadła po trzech minutach rozważań. To musi być bzdura, błąd komputera, nie wierzę w to,
krzyknąłem w słuchawkę. Po drugiej stronie odpowiedział ściszony i nie mniej przerażony głos
oficera operacyjnego: Zrozumiano, pracujcie dalej.
Dużo ryzykował. Nie miał 100 proc. pewności, że był to fałszywy alarm.
Na zachodniej półkuli nikt nie mógł mieć nawet pojęcia, co dzieje się w sierpuchowskim bunkrze, w
centrum odbierającym dane od radzieckich satelitów. W Ameryce, pod rządami Ronalda Reagana,
trwało spokojne niedzielne popołudnie 25 września 1983. Wciąż pobrzmiewały jednak echa skandalu
sprzed ponad trzech tygodni - zestrzelenia przez ZSRR południowokoreańskiego samolotu z 269
pasażerami na pokładzie.
Powodów do spokoju nie było jednak nadal, tym razem dłużyły się kolejne minuty. Jeżeli Pietrow się
pomylił, to amerykańskie pociski powinny spaść po około 25-30 minutach od momentu wystrzelenia.
Nie było jednak żadnej informacji o potężnych eksplozjach. Kreml wciąż stał cały, wokół była
spokojna noc z 25 na 26 września 1983 roku.
Nie obeszło się jednak od paniki na wyższych szczeblach. Nazajutrz w centrum pojawiła się specjalna
komisja mająca wyjaśnić, dlaczego radziecka technika, która przecież "niczym nie ustępuje
amerykańskiej, a nawet pod pewnymi względami ją przewyższa" tym razem postawiła świat na skraju
wojny. Komisja nic nie wyjaśniła, na trop pomyłki pół roku później wpadł jeden z młodych oficerów.
Zdolny chłopak - wspomina Pietrow - zauważył, że istnieje pozycja, w której w bardzo niewielu
przypadkach Ziemia może dać odbicie i wywołać właśnie taką reakcję systemu. System naprawiono,
nigdy przedtem, ani nigdy później nie doszło do podobnego błędu. Przynajmniej ja o nim nic nie
wiem.
Okazało się, że miał rację. System satelitarny zawiódł z powodu odbicia się światła słonecznego od
chmur, które tego dnia były nad Montaną. Po 26 września pułkownik został zepchnięty na boczny tor.
Pietrowa okrzyknięto dopiero bohaterem w 1993 roku. Sam już dawno wyrzucił z pamięci
wrześniową noc, gdy jego były dowódca, płk Jurij Wotincew przyznał w wywiadzie dla "Prawdy", że
kompromitująca Związek Radziecki pomyłka miała miejsce i że jego podwładny zapobiegł wówczas
najgorszemu.
Nagle znalazłem się w centrum zainteresowania. Moja żona, której przez lata nie powiedziałem ani
słowa, była przerażona - "to naprawdę o tobie piszą, no co ty, nie wygłupiaj się". Do domu zjeżdżali
się dziennikarze, próbowali mi wmówić, że jestem jakimś wielkim człowiekiem, a ja po prostu
wykonywałem swój obowiązek i akurat właśnie wtedy się znalazłem w pracy - mówi.
Gdy Amerykanie dowiedzieli się o najdłuższej nocy zimnej wojny, okrzyknęli Pietrowa bohaterem.
Jego imię znalazło się w encyklopediach, anglojęzyczna prasa na całym świecie co jakiś czas od nowa
wraca do historii sprzed lat. "Wszyscy jesteśmy dłużnikami Stanisława Pietrowa, bohatera naszych
czasów" - napisała organizacja Obywatele Świata, gdy w maju tego roku przyznała mu swoje
wyróżnienie i nagrodę...1000 dolarów.
Suma ta wywołała uśmieszki amerykańskich internautów, a o Pietrowie znów się zrobiło głośno. Ten
facet zasługuje na p... Pokojową Nagrodę Nobla, a nie na jakieś śmieszne tysiąc baksów - napisał
jeden z nich.
Podpułkownik pieniędzmi jednak nie pogardził. 65-letni Pietrow od lat mieszka w zdewastowanym
mieszkaniu w podmoskiewskim Friazinie. Jego emerytura to - przy rosyjskich cenach, wyższych niż w
Polsce - równowartość około 650 złotych.
I tak nie jest źle - uśmiecha się. Podwyżkę mi dali parę lat temu, wcześniej były zupełnie głodowe
stawki - powiedział.
Po wrześniowej nocy 1983 roku nie doczekał się żadnej nagrody. "Mołodiec" - powiedział mu jeden z
badających sprawę generałów i tyle było pochwał. Gdy okazało się, że nagradzając Pietrowa
wypadałoby jednocześnie kogoś innego ukarać, sprawę wyciszono.
Odszedł z armii w 1984 roku. Skończyłem 45 lat i mogłem odejść. Gdy pytali, czy chcę zostać,
odpowiedziałem, że jedyną rzeczą, jakiej od nich oczekuję, to żeby się ode mnie odczepili. Wolałem
poświęcić się rodzinie, mieć więcej czasu dla siebie. Pracowałem w biurze konstrukcyjnym, potem w
1992 roku przestano nam płacić - poszedłem na emeryturę - mówi.
Po chwili spogląda na odrapane ściany swojego mrocznego mieszkania. Remont tu kiedyś można by
zrobić, bo wstyd ludzi przyjmować. Eee, to kiedyś. Na razie - pokazuje z dumą - zaoszczędziłem i
kupiłem sobie prawdziwy odkurzacz.
W 1993 roku po przejściu na emeryturę, zajmował się swoją żoną, która przeszła udar mózgu. Gdy
zmarła, musiał pożyczyć pieniądze na jej pogrzeb. Ze względu na tajemnicę wojskową wydarzenia te
były trzymane w tajemnicy do 1998 roku. Dopiero w ostatnich latach Pietrow został uznany za
bohatera: w 2004 otrzymał nagrodę World Citizen Award, a w 2006 został uhonorowany przez
Organizację Narodów Zjednoczonych.
Niektóre źródła podają, że mimo że Pietrow zapobiegł katastrofie, liczyło się przede wszystkim to, że
postąpił wbrew rozkazom swoich przełożonych i naruszył przyjęte procedury operacyjne. Został
poddany intensywnym przesłuchaniom, a następnie odsunięty od służby i ukarany naganą, oficjalnie
za nieprawidłowe wypełnienie dokumentacji.
Dziś Stanisław Pietrow (Stanislav Petrov) mieszka w podmoskiewskim blokowisku miasta Friazin.
~mrlewy • 2013-02-19, 16:44  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (53 piw)
To jest, k***a, niesamowite. Pomyślcie sobie. Losy całego świata zależały od jednej osoby. Życie wielu milionów, jeśli nie miliardów, ludzi zależało tylko od tego jaką decyzję podejmie jedna osoba. Wystarczyłoby, żeby tego dnia Pietrow miał gorszy humor, albo, żeby kto inny miał zmianę i na świecie mógłby zapanować totalny rozpie**ol. Ja pie**olę :shock:

Relacja z Warszawy

Hauer88 • 2013-02-19, 13:16
7
Za serbskim Kosowem:




Westerplatte. Jak to było naprawdę ?

krzysiu9802 • 2013-02-18, 20:43
9
Walczyli z trzema tysiącami Niemców i odparli 13 szturmów

W powszechnym przekonaniu niemieckie siły biorące bezpośredni udział w szturmach były nieporównanie większe niż – licząca nieco ponad 210 żołnierzy – załoga Wojskowej Składnicy Tranzytowej. Mówi się często nawet o trzech tysiącach Niemców. A jak to wyglądało naprawdę? Istotnie, atakujący mieli przewagę, ale nie aż tak miażdżącą. Zgodnie z tym co pisze Jarosław Tuliszka w książce „Westerplatte 1962-1939” ich liczba nie przekroczyła 1000 (nie licząc oczywiście załogi pancernika). Jeszcze bardziej szczegółowe dane możemy znaleźć w pracy „Boje Polskie 1939-1945. Przewodnik encyklopedyczny”. Autor hasła poświęconego interesującej nas batalii podkreśla, że według najnowszych badań w bezpośrednich atakach na Westerplatte wzięło udział około 570 żołnierzy i policjantów.




Skoro już wiemy z jakimi siłami przyszło walczyć obrońcom, to teraz należy pochylić się nad kolejnym mitem. A mianowicie wielokrotnie powtarzaną informacją o trzynastu odpartych szturmach. Ba, w Internecie można się nawet spotkać z tekstami, gdzie jest mowa o z czternastu niemieckich szturmach i dziewiętnastu nocnych wypadach! Rzecz jasna wszystko to należy włożyć między bajki. W rzeczywistości – jak podkreśla Jarosław Tuliszka – Niemcy przeprowadzili tylko dwa szturmy generalne oraz jeden atak będący głębokim rozpoznaniem walką. Oba szturmy miały miejsce pierwszego dnia zmagań i – jak doskonale wiemy – zostały krwawo odparte. Atakujący stracili blisko 40 zabitych i wielu rannych, z których kilkunastu później zmarło w szpitalach. Ta kosztowna lekcja dała niemieckiemu dowództwu do myślenia.

Kolejny szturm generalny kilkukrotnie przekładano, skupiając się na innych obszarach działań. W końcu sam Hitler zezwolił, aby szturm odbył się 8 września. Dzień wcześniej postanowiono przeprowadzić natomiast wspomniany już atak będący głębokim rozpoznaniem walką. W jego trakcie zostało rannych kilku Niemców, jednak nikt nie zginął. Z uwagi na kapitulację obrońców nigdy nie doszło do trzeciego – tym razem już dobrze przygotowanego – szturmu, który zapewne zakończyłby się masakrą polskiej załogi.
Byli ustawicznie ostrzeliwani z lądu i morza oraz bombardowani z powietrza

Następnym mitem jest informacja jakoby Westerplatte przez cały czas oblężenia było niemal non stop pod silnym ostrzałem prowadzonym z lądu i morza, dodatkowo wspieranym cyklicznymi nalotami bombowymi. Analiza niemieckich źródeł pozwoliła Jarosławowi Tuliszce dokładnie odtworzyć skalę wrogiego naporu. Okazuje się, że przez cały okres walk „Schleswig-Holstein” jedynie pierwszego i ostatniego dnia walk prowadził ostrzał składnicy ze swych dział.


Pierwszego września były to trzy podejścia, trwające odpowiednio 7, 37 i 26 minut. Sześć dni później pancernik również trzykrotnie użył swej artylerii pokładowej, prowadząc łącznie ogień przez prawie dwie godziny. Należy tutaj jednak podkreślić, że wbrew ostatnio lansowanym teoriom, ostrzał był całkiem skuteczny – szczególnie ten z siódmego września. Do ataków z morza trzeba jeszcze zaliczyć – otwarty dwukrotnie czwartego września – krótkotrwały ogień ze 105- milimetrowych dział starego torpedowca „T-196” oraz pięciominutowy ostrzał podjęty przez trałowiec „Von der Groeben” tegoż dnia. I to tyle jeżeli chodzi o udział Krigsmarine.


A jak wyglądały ataki Luftwaffe? Jeszcze skromniej, chociaż z lepszym efektem. Już na wstępie należy podkreślić, że niemieckie lotnictwo przeprowadziło tylko jeden nalot na Westerplatte! Początkowo planowano go na pierwszego września. Ostatecznie – po kilkukrotnym przekładaniu godziny ataku – dopiero krótko po godzinie osiemnastej następnego dnia 58 Junkersów Ju 87B Stuka zrzuciło 26,5 tony bomb na wyznaczone cele. Nalot był przy tym bardzo skuteczny i wywołał spore zamieszanie w szeregach obrońców. Dodatkowo jedna z 500-kilogramowych bomb zniszczyła Wartownię Nr 5, zabijając siedmiu polskich żołnierzy i raniąc dwóch kolejnych. Na tym zakończył się współudział Luftwaffe w walkach o Westerplatte.

Podobnie jak w przypadku marynarki i lotnictwa, również artyleria lądowa nie wykazywała nadmiernej aktywności. Poza użyciem przez atakujących pierwszego dnia kilku działek przeciwpancernych, dopiero piątego września wykorzystano baterię haubic 105 milimetrów, które wystrzeliły 200 pocisków. Następnego dnia Niemcy ostrzelali Westerplatte z ciężkiego moździerza i baterii artylerii. Również i tym razem nie spowodowało to oczekiwanych zniszczeń. Można zatem chyba uznać, że kolejny mit upadł.Czy Sucharski się załamał?

Inną sprawą wzbudzająca spore kontrowersje jest kwestia dowodzenia obroną po wspomnianym wcześniej nalocie. Jak zostało bezspornie ustalone, późnym popołudniem drugiego września major Henryk Sucharski zdecydował o kapitulacji i nakazał wywieszenie białej flagi. Jednak jego zastępca, kapitan Franciszek Dąbrowski, sprzeciwił się temu rozkazowi i dzięki poparciu większości podwładnych walka była kontynuowana.


Czy decyzja Sucharskiego była podyktowana – jak chcą niektórzy – załamaniem nerwowym, czy może wynikała z trzeźwego osądu i wiedzy, której nie posiadali inni? Aby odpowiedzieć na to pytanie należy cofnąć się do 31 sierpnia 1939 r. Tego dnia na Westerplatte przybył podpułkownik Wincenty Sobociński z Komisariatu Generalnego RP w Gdańsku. Przekazał on Sucharskiemu kilka ważnych informacji. Między innymi o tym, że według ustaleń polskiego wywiadu Niemcy zaatakują w ciągu najbliższych 24 godzin oraz że obrońcy nie mogą liczyć na żadną pomoc z zewnątrz!

Dostarczył także rozkaz prowadzenia obrony przez 12 godzin – wcześniejsze rozkazy mówiły o sześciu godzinach – która miała być manifestacją polskiej woli walki. Jak zatem widzimy, decyzja majora Sucharskiego o kapitulacji nie była raczej podyktowana załamaniem nerwowym, lecz trzeźwą oceną zaistniałych realiów. Obrona trwała wtedy już ponad trzykrotnie dłużej niż zakładano, a na odsiecz nie było szans. Z kolei kapitan Dąbrowski nie znając całej prawdy po prostu dopuścił się jawnej i nieuzasadnionej niesubordynacji. Chociaż należy podkreślić, że działał w dobrej wierze.
Ile trwała obrona i jakie straty poniosły obie strony?

Zmierzając powoli ku końcowi, pozostaje odpowiedzieć jeszcze na dwa pytania. Pierwsze z nich dotyczy tego ile właściwie trwała obrona? Przez całe dziesięciolecia uważano, że było to siedem dni. Znów mamy do czynienia z błędną interpretacją faktów. Walki rozpoczęły się 1 września o godzinie 4:48, a zakończyły – Niemcy zauważyli biała flagę – 7 września o 9:30. Zatem było to 6 dni 4 godziny i 42 minuty.


Drugie zagadnienie obraca się wokół liczby ofiar po obu stronach. Niektórzy twierdzą, że Niemcy stracili nawet do 1000 zabitych i rannych. Bardziej ostrożne szacunki mówiły o 300-450 zabitych i rannych. Najnowsze ustalenia mocno jednak zweryfikowały te hipotezy. Według nich bezpośrednie straty niemieckie wyniosły około 50 zabitych i 150 rannych. Co do polskich ofiar można przyjąć, że było to co najmniej 15 zabitych i około 40 rannych i kontuzjowanych.

To tylko niektóre z mitów Westerplatte. Niedługo do kin wchodzi kontrowersyjny film poświęcony obronie Wojskowej Składnicy Tranzytowej, czas więc chyba przypomnieć, jak było naprawdę. Nawet, jeśli wersja utrwalana przez dziesięciolecia przez propagandę wydaje się niektórym ciekawsza.

Historia polskiego złota

Pasikoniol • 2013-02-18, 15:28
31
Od II wojny światowej niemal całe polskie złoto znajduje się za granicą. I do kraju raczej nie wróci. A mamy go sporo, bo nasze rezerwy liczą ponad 100 ton i są warte miliardy złotych



Jeszcze przed wybuchem II wojny światowej pojawiały się pomysły przewiezienia polskiego złota do Paryża, Londynu lub gdziekolwiek, byleby dalej od Warszawy, w której od dawna już pachniało zbliżającym się konfliktem zbrojnym. Ale władze się na to nie zgadzały. Ani premier Składkowski, ani generalny inspektor Sił Zbrojnych Edward Rydz-Śmigły nie chcieli o wywiezieniu złota słyszeć. Uważali, że to zbyt niebezpieczne, bo gdyby w razie wojny Polska wstrzymała spłatę swoich długów, to złoto mogłoby przepaść na rzecz wierzycieli. Ówczesny pracownik Banku Polskiego Zygmunt Karpiński wspominał później, że był to kompletny brak logiki, bo w kraju złoto było jeszcze bardziej narażone na grabież ze strony Niemców. Ale w tamtym czasie o możliwej kapitulacji Warszawy mało kto odważył się głośno mówić.

Wybuchła wojna, a około 39 ton złota w sztabkach i mnóstwo monet nadal leżało w polskich skarbcach. Na chybcika zaczęto organizować wyjazd. Łatwo nie było. Najpierw okazało się, że niemal wszystkie ciężarówki zajęte były przez wojsko. Z kolei pomysł z wylotem upadł, bo nie udało się załatwić formalności na skandynawskich lotniskach.

W końcu bank znalazł zwykłe osobowe autobusy. Pierwsze 15 ton wyjechało nimi do Brześcia pod osłoną czterech urzędników. Dla kolejnego transportu znaleziono pociągi, które okazały się zepsute. Gdy w ciągu doby je naprawiono wyszło na jaw, że wszystkiego naraz przewieźć się nie da, bo ładunek jest za ciężki. Pociąg pojechał więc dwa razy. Eskortowało go kilka osób: urzędnicy uzbrojeni w pistolety i strażnicy banku.

Po tych wydarzeniach podjęto ostateczną decyzję o wywózce złota za granicę. Najpierw pociągiem do Rumunii, później tankowcem do Istambułu. W końcu polskie sztabki i monety wylądowały we Francji.

Nikt wtedy się nie spodziewał, że to początek nowych problemów. Gdy w 1940 r. Paryż skapitulował, złoto znów wywieziono. Rząd w Londynie był święcie przekonany, że celem podróży kruszczu są Stany Zjednoczone lub Kanada. Mylił się. Polskie złoto razem z francuskim i belgijskim popłynęło do Dakaru.

Londyński rząd nalegał, żeby kruszec wywieźć do USA albo wydać go dyrektorowi Stefanowi Michalskiemu, który konwojował transport. Próśb nie spełniono.

Tymczasem między Brytyjczykami a Francuzami wybuchł ostry spór. Nieopodal Oranu między wojskami obu krajów doszło do bitwy, w której życie straciło 1600 francuskich żołnierzy.

Powstało niebezpieczeństwo, że Anglicy zaatakują także Dakar, więc złoto wywieziono w głąb lądu, na Saharę do fortu Kayes. Polacy dowiedzieli się o tym długo po tym wydarzeniu.

Wściekły rząd na uchodźstwie podał Francuzów do amerykańskiego sądu, który zablokował francuskie depozyty ulokowane w Stanach. Nic nie pomogły protesty Paryża, który twierdził, że Amerykanie nie mają do tego prawa.

Okazja do przejęcia kontroli nad złotem pojawiła się dopiero w 1943 r., kiedy na brzegach północno-zachodniej Afryki wylądowały wojska amerykańsko-brytyjskie. Francuzi poszli wreszcie na ugodę, a Polacy wycofali roszczenia w amerykańskim sądzie.

Złoto wróciło z Sahary do Dakaru, a stamtąd samolotami i statkami dotarło do Nowego Jorku, Londynu i Ottawy w Kanadzie.

Po wojnie zrodził się nowy problem. Zarząd przedwojennego Banku Polskiego stacjonował w Londynie. W Warszawie natomiast rząd komunistyczny utworzył nową jednostkę o nazwie Narodowy Bank Polski. Komu Zachód miał oddać złoto?

Po wielu negocjacjach zarząd nad depozytem przejął Bank Polski. Ale Warszawa się nie poddała. Wypuściła bony skarbowe i zmusiła Bank Polski do ich wykupienia. W ten sposób przejęła depozyty Banku Polskiego, który stracił rację bytu. Formalnie zamknięto go w 1952 r.

Fizycznie złoto pozostało jednak na Zachodzie i służyło wielokrotnie jako zabezpieczenie kredytów zaciąganych przez Polskę.

Dziś NBP ma około 100 ton złota wartych prawie 4 mld zł. Prawie wszystko znajduje się w Banku Anglii. Na początku lat dziewięćdziesiątych był co prawda pomysł utworzenia w Forcie Zegrze polskiego Fort Knox, ale za jego budowę inwestorzy chcieli pół miliarda złotych, czyli dwa razy więcej, niż planował NBP. Zresztą nawet gdyby plan zrealizowano, to i tak polskie złoto raczej by tu nie przyjechało. - Złoto NBP przechowywane jest na rachunku w Bank of England, który jest jedną z wiodących instytucji wykonujących usługi powiernicze i zapewnia najwyższy standard, bezpieczeństwo, efektywność oraz jakość usług w obrocie złotem - mówi Przemysław Kuk, rzecznik prasowy NBP. I dodaje, że planów budowy Skarbca Centralnego w Zegrzu nie należy łączyć z kwestią rezerw złota.

Według Kuka na świecie są dwa główne ośrodki przetrzymywania kruszcu: Bank of England i Fort Knox w USA. Tu swoje depozyty trzyma większość państw. Ile to kosztuje? Bank nie zdradza.

Obecnie Fort Zegrze już po raz trzeci jest wystawiony na sprzedaż. Cena wywoławcza to 28,5 mln zł. Do tej pory nikt jednak nie był nim zainteresowany.

W czasie pisania tekstu korzystałem z książek Bank Polski SA (Andrzej Jezierski, Cecylia Leszczyńska) Warszawa 1994, Odyseja skarbu Rzeczypospolitej. Losy złota Banku Polskiego 1939-1950 (Wydawnictwo Literackie, Kraków 2000).
Mirosław Bartołd

Kulisy Powstawania Rządu Światowego...

Mr.Drwalu • 2013-02-18, 10:31
27


Do czego dążą od pierwszego rozbioru Polski po dziś dzień?

Przechodzenie Międzynarodowej Lichwy w Rząd Światowy trwało ponad dwa wieki.


Oto ramy tego procederu:

1772

Pierwszy rozbiór Polski, następne pod koniec wieku. Decydujący o losach Europy proces podboju wielkiego mocarstwa słowiańskiego, katolickiego, położonego w centrum Europy. W rezultacie tej bandyckiej anihilacji polskiego państwa, trzy główne mocarstwa Europy: Prusy, Austro-Węgry i Rosja zaczynają ze sobą sąsiadować granicami rozbiorowymi. To status quo potrwa prawie 150 lat (począwszy od pierwszego rozbioru) do wybuchu pierwszej wojny europejskiej, wkrótce światowej zaplanowanej i zrealizowanej przez żydomasonerię syjonistyczną. W wyniku podboju Polski następuje radykalna dekompozycja Europy, której nieuchronnym skutkiem będzie druga wojna światowa, zaprogramowana i zrealizowana przez te same siły syjonistyczno-”komunistyczne”, stanowiące dwie bratnie frakcje syjonizmu światowego rządzącego Stanami Zjednoczonymi i Rosją żydobolszewicką.

1773

Mayer Amschel Rothschild gromadzi u siebie kilkunastu swoich najbardziej wpływowych, w większości żydowskich przyjaciół i zapoznaje ich ze swoim Wielkim Planem: jeżeli wszyscy połączą swoje pieniądze, wpływy, mogą przejąć władzę nad światem. Spotkali się we Frankfurcie w domu Rothschilda, przedtem nazywającego się “Bauer”, a wtedy już “Rothschild” – “Czerwona Tarcza”, “Czerwony Szyld” – od Gwiazdy Dawida widniejącej nad frontonem jego domu jako znaku graficznego zastępującego nazwisko.
Na tym spotkaniu Rothschild zawiadamia ich, że znalazł idealnego kandydata do kierowania super – tajną organizacją, który podejmie dzieło konsolidacji tych wysiłków, tworząc sieć elity intelektualnej, która w pierwszej kolejności podporządkuje sobie tradycyjną masonerię, w większości stanowiącą stada użytecznych durniów dla masonerii najwyższych stopni wtajemniczenia. Człowiekiem tym okazał się Adam Weishaupt.

1776

Rewolucja Amerykańska.

1776

Jakże trudno nam się rozstać z tą datą: 1776 rok! Od tego właśnie roku rozpoczyna się cykl rewolucyjnych wystąpień w krajach Ameryki Łacińskiej, w wyniku których powstają tamtejsze państewka. Wszystkie były tworem masonerii. Najlepszym,niepodważalnym tego dowodem są flagi tych państw. Wszystkieposiadają klasyczne insygnia masońskie, co łatwo sprawdzić w pierwszej lepszej encyklopedii powszechnej, zwłaszcza zawierającej reprodukcje kolorowe. Oto ten cykl rewolucji, wielkich etapów marszu żydomasonerii do panowania nad współczesnym światem, a wtedy do panowania nad Ameryka Południową.

Argentyna. od 1776 roku wicekrólestwo hiszpańskie. Rok 1816 i rewolucyjne walki o niepodległość. Od roku 1826 – Republika Federalna Argentyny.

Brazylia. W 1882 roku “odrywa” się od Portugalii. W 1889 roku ogłoszenie republiki pod nazwą: Stany Zjednoczone Brazylii!

Boliwia. Uzyskuje “niepodległość” w 1825 roku.

Chile. W latach 1810-1818 walki o niepodległość. Od 1818 roku – republika.

Gwatemala. Posiadłość hiszpańska od 1821 roku. W latach 1823-1839 wchodzi do Unii Środkowo – Amerykańskiej wraz z Costa Ricą, Hondurasem, Nikaraguą i Salwadorem. Od 1839 roku – “samodzielna” republika .

Honduras. Od 1839 roku “samodzielna” republika.

Urugwaj. Od 1828 roku “samodzielna” republika.

Meksyk. Niezależność od 1821 roku. Od 1823 – republika. Lata 1864-1867: pod naciskiem masońskiej Francji utworzono Cesarstwo Meksyku z arcyksięciem Maksymilianem na czele, którego zamordował słynny potem Juarez. W latach 1877 – 1911 dyktatura prezydenta Diaza i uzależnienie Meksyku od Anglii i USA. Walki domowe i rewolucje do 1922 roku, w których kluczową rolę odgrywa żydomason, członek żydowskiej loży Bnai-Brith Józef Hieronim Retinger, “doradca” komunistycznych prezydentów Obregona i Callesa. 1934 – prezydent Cardenas przeprowadza reformę rolną i upaństwawia przemysł naftowy. W latach 1936-1938 Meksyk śpieszy z wydatną pomocą hiszpańskim żydokomunistom w ich krwawej rewolucji, wojnie domowej stłumionej wreszcie przez generała Franco. Oficjalna nazwa państwa: Stany Zjednoczone Meksyku. Zresztą nie wszystkie stany zjednoczone, bo Kolorado zagarnęły Stany Zjednoczone Ameryki.

1776

Pierwszy dzień maja: Adam Weishaupt (1748 – 1839), posługując się pseudonimem “Spartakus”, zakłada tajne stowarzyszenie i nazywa je “Zakonem Iluminatów” (Oświeconych).Weishaupt jest z pochodzenia Żydem, wykładowcą prawa kanonicznego na Uniwersytecie w Ingolstadt w Bawarii. Iluminaci zakładają sobie cel ostateczny – ustanowienie Nowego Porządku Świata, Rządu Światowego. Cel ten rozpisali na następujące kierunki totalnej destrukcji w świecie chrześcijańskim. Jest ich wszystkich siedem, lecz każdy zaczyna się od słów: “zniszczenie”, “likwidacja”:

- Zniszczenie wszystkich istniejących rządów.
- Likwidacja postaw patriotycznych.
- Likwidacja własności prywatnej (późniejszy komunizm Marksa).
- Likwidacja prawa dziedziczenia własności.
- Likwidacja rodziny jako podstawowej komórki ludzkiej.
- Zniszczenie wszelkich religii (poza judaizmem).
- Stworzenie na gruzach tych sześciu fundamentów cywilizacji, wszechwładnego Rządu Światowego.

To cele dokładnie pokrywające się z odwiecznym programem masonerii wszystkich rytów i programem rodzącego się wówczas teoretycznego komunizmu. Dzieło niszczenia zacząć należy od “nadbudowy”, czyli kanonu wartości chrześcijańskich; etycznych, moralnych, solidaryzmu rodzinnego i narodowego. Dopiero potem nastąpi ostateczne uderzenie w państwo, własność prywatną, etc., z zastosowaniem przemocy i terroru, którego preludium stanie się Rewolucja Francuska 1789 roku.

Należy więc “odkatolicyzować świat” metodą destrukcji w religii, preferowaniem bezbożnictwa, wolnomyślicielstwa, z jednoczesnym niszczeniem instytucji kościelnych i struktur państwa katolickiego, zwłaszcza monarchii katolickich w tamtych czasach, takich jak Austro-Węgry. Należy obalić dynastie Burbonów przez rewolucję, zniszczyć monarchię rosyjską i rozczłonkować Amerykę Łacińską na wiele rywalizujących ze sobą państewek. Tło szersze tej destrukcji to zniszczenie porządku naturalnego uosobionego w rodzinie, narodzie, Kościele: albo przez otwarte prześladowanie, albo przez “rozdział Kościoła od państwa”. Laicyzacja całego życia prywatnego i publicznego, a zwłaszcza oświaty powszechnej. Rozwijać w umysłach dziatwy szkolnej “wolność” myśli i sumienia, oderwać ją od zgubnego wpływu Kościoła, a nawet wpływu własnych rodziców. Generalną, uniwersalną zasadą programu powinna być maksyma “Solve et coagula” – “Niszcz by odbudować” – maksyma alchemików przyjęta przez Różokrzyżowców. Mason o pseudonimie Hiram nauczał: “Podkopywaliśmy, wywracaliśmy, burzyliśmy, demolowaliśmy z wściekłością.” Ponad 150 lat później, w 1968 roku zrewoltowani studenci Sorbony paryskiej wywiesili na murach uczelni zwycięski slogan: “ZABRANIA SIĘ ZABRANIAĆ!”

Destrukcja w rodzinie i państwach narodowych zaczęła święcić pełnię sukcesów dopiero w drugiej połowie XX wieku, poprzez “prawa dziecka”, antagonizowanie dzieci z rodzicami, męża z żoną, przez forsowanie feminizmu, a na płaszczyźnie państw narodowych podjudzanie mniejszości przeciwko narodowej większości i rozmywanie spójności narodowej przez masowy “import” mniejszości narodowych i religijnych (obecnie muzułmanów) do Europy Zachodniej.

Rząd Światowy nieformalnie istniał już od kilkudziesięciu lat (od 1913 roku), ale dopiero po pierwszej wojnie światowej masoneria i jej dyrygenci – Iluminaci, powołali masońską “Ligę Narodów”, a po drugiej wojnie światowej – “Organizację Narodów Zjednoczonych”, kabaretową marionetkę w rękach Wielkiej Lichwy i tajnego Rządu Światowego.

1782, lipiec

Wysłannik Iluminatów o nazwisku Lanze ginie od uderzenia pioruna (!) w okolicach Ratyzbony, jego bagaże zdradzają istnienie Zakonu Iluminatów i szczegółowe plany wywołania rewolucji we Francji. Rząd Bawarii usiłuje ostrzec rząd Francji o nadciągającym niebezpieczeństwie, lecz rząd to lekceważy. Bawarscy Iluminaci zostają aresztowani razem z Weishauptem. Odtąd schodzą do podziemia, ale nie przerywają przygotowań do rewolucji francuskiej.

1789
Wybucha ludobójcza rewolucja we Francji. W programie m.in. upaństwowienie własności prywatnej, prekursostwo komunizmu, fizyczna rozprawa z Kościołem katolickim.

1796

Trwa krwawa rewolucja we Francji, natomiast w Stanach Zjednoczonych głównym wydarzeniem staje się konfrontacja z masonerią w kontekście wyborów prezydenckich. Prezydentem zostaje przeciwnik masonerii i Wielkiej Lichwy John Adams. Jego syn, John Quincy Adams ostrzega naród amerykański o niebezpieczeństwie, jakim są loże masońskie. Quincy Adams oświadcza odważnie:

“Szczerze i w głębi sumienia wierzę, że Zakon Wolnomularski jest jednym z największych, jeśli nie największym złem moralnym i politycznym, z którym borykają się teraz Stany.”

W zaborze rosyjskim już wcześniej upadło Powstanie Kościuszkowskie zorganizowane przez Iluminatów, głównie francuskich i pruskich. Emisariusz Weishaupta w tajnej korespondencji przyznaje, że na tę prowokację antypolską, pośrednio antyrosyjską, masoneria wydała 60000 franków.

1797

Profesor Robinson, wykładowca historii naturalnej na uniwersytecie w Edynburgu (Szkocja), publikuje swoją książkę pod tytułem “Dowody spisku”.Ujawnia w niej, że Weishaupt próbował go zwerbować do Iluminatów. Robinson omawia w książce diaboliczne, antyludzkie cele Iluminatów.

1821

Słynny filozof Georg Hegel (1770-1831) definiuje zasady dialektyki nazwanej wkrótce dialektyką heglowską. To od niego Iluminaci czerpią wskazówki do swej działalności. Według Hegla, teza plus antyteza dają syntezę: walka przeciwieństw daje nową jakość, ani tezę, ani antytezę. W przełożeniu na metody walki społeczno-politycznej, najpierw należy sprokurować kryzys, który wywołuje powszechny protest przeciwko kryzysowi i powszechne oczekiwanie mas, aby z nim skończyć. Sprawcy tej tezy i jej antytezy, czyli protestu wobec kryzysu, proponują rozwiązanie, które powoduje zmiany z góry przez nich założone i oczekiwane. Zmiany te zostają zaakceptowane przez społeczeństwo, choć przedtem nie miało ochoty na taką akceptację.
Przenosząc się lotem “koszącym” we współczesność, gang światowych podpalaczy dokonuje kontrolowanego i przez nich wykonanego “aktu terroru” 11 września 2001 na wieże WTC, po czym przerażone społeczeństwo amerykańskie akceptuje prezydencką decyzję rodem z hitleryzmu o “wojnie totalnej” z terroryzmem. Wcześniej, takim pretekstem stała się masakra portu wojennego USA w Pearl Harbor, której prezydent Roosevelt i jego mafiozi nie chcieli zapobiec: rozwścieczony, wstrząśnięty “naród amerykański” w pełni akceptuje decyzję o przystąpieniu USA do drugiej wojny światowej.

1826-1827

Powstają pierwsze w historii świata kołchozy, wspólnoty społeczno-produkcyjne, o których świat do dziś nie wie:

w latach 1826-1827 – kołchoz w Orbiston, (Lanarkshire) Anglia
w latach1825 – 1828 – kołchoz New Harmony, (Indiana), USA
w latach 1831 – 1833 – kołchoz w Ralahine, powiat Cork, Irlandia
w latach 1835- 1845 – kołchoz w Quenwood (Hampshire), Anglia
w latach 1841 – 1846 – kołchoz Brook Farm (Massachusetts) USA
w latach 1845- 1846 – kołchoz pod nazwą “North American Phalangs” w Red Bank, stan New Jersey1.


Autor wspomnianego “Atlasu komunizmu” (zob. przypis 1) publikuje tam ponad 30 barwnych map ilustrujących ekspansję komunizmu od zarania, aż po “dekompozycję” sowieckiego żydobolszewizmu.

Warto zwrócić uwagę na to, że ostatni prekursorski kołchoz – North American Phalangs, tłumaczy się na język polski jako “Północnoamerykańska Falanga na Czerwonym Brzegu”! To dowód, że słowa “falanga” nie wymyślili faszyści!

Te kibucowo – komunistyczne eksperymenty nie zdały egzaminu i rozpadały się po kilku latach istnienia. Dopiero żydobolszewicy uczynili z tego prekursorstwa trwałą surrealistyczną praktykę.

Jakże wymowne jest powołanie się przez autora tego albumu na rok 1776 – datę Rewolucji Amerykańskiej w prekursorskich etapach dochodzenia do komunizmu praktycznego. To dowód, nie będący zresztą “wynalazkiem” dr. G. Sterna, że cykl rewolucji wcale nie rozpoczął się od Karola Marksa i jego “Manifestu komunistycznego” tylko od momentu, kiedy Adam Weishaupt założył w 1776 roku “zakon” Iluminatów i od wybuchu Rewolucji Amerykańskiej w tym samym roku.

Rok 1848 to nie tylko “Manifest komunistyczny”, ale także, a może głównie tzw. “Wiosna Ludów”, przygotowana przez tych samych podpalaczy ówczesnego porządku europejskiego. Prześledźmy chronologię tejże “Wiosny Ludów” i związane z nią podróże głównych podpalaczy świata.

W marcu 1848 niemal jednocześnie wybuchają zamieszki rewolucyjne w Budapeszcie, Wiedniu, Pradze, Berlinie, Monachium, Mediolanie, Wenecji, Palermo, Florencji. Rozruchy uliczne wybuchają nie tylko w wymienionych miastach, lecz również w Dublinie, Kolonii, Londynie, Frankfurcie, Stuttgarcie, Baden, Szlezwiku-Holsztynie, Saksonii, Galicji, Dalmacji.

A oto podróże podpalaczy w czasie tego wrzenia rewolucyjnego – w marcu 1848 roku Marks jedzie z Brukseli do Paryża, w czerwcu do Kolonii nad Renem, w maju 1849 znów do Paryża i stamtąd do Anglii , kiedy już wiedział, że rewolucja europejska zakończyła się fiaskiem.

W marcu 1848 roku Kossuth ogłasza niepodległość Węgier, ale już w sierpniu salwuje się ucieczką do Turcji, z Turcji do Anglii. F. Engels w czerwcu 1848 roku udaje się z Paryża do Kolonii, w sierpniu 1848 roku dociera do Włoch, a stamtąd ucieka do Manchester w Anglii.

W poprawnych podręcznikach historii XIX wieku te jednoczesne próby podpalenia Europy w kilkudziesięciu centrach, nazywa się próbą obalenia tyranii wielkich mocarstw, polepszenia doli “mas robotniczych i chłopskich”. Nie mówi się, że ta próba dekompozycji Europy nie miała żadnego związku z “walką klas”, tylko walką z chrześcijańską monarchistyczną Europą. W Galicji także były rozruchy, szybko jednak stłumione.

Dlaczego to się nie powiodło w skali Europy? Było na to za wcześnie, co tłumaczono w “hagiografii” komunizmu brakiem “świadomości klasowej” robotników. Od pierwszej wojny światowej dzieliło ich ponad 55 lat. Żydomasoneria zrozumiała, że bez udziału Stanów Zjednoczonych, nie uda się jej podpalić świata. Organizowali więc wojny lokalne w Europie, jak np. francusko-pruską, terroryzm w Rosji i na ziemiach zaboru rosyjskiego, nawet udawało się im zabijać carów, ale dopiero Wielka Lichwa amerykańska sprzęgnięta z europejską, zdołała wstrząsnąć “posadami świata”.

1828

Mayer Amschel Rothschild (junior, bo senior Mayer Amschel zmarł w 1812 roku) wyraża butną pogardę dla rządów narodowych, którą z taką samą nienawiścią kultywują masoni: Pozwólcie mi emitować pieniądze kraju, a ja nie dbam o to, kto ustanawia jego prawa.

1843

Dwunastu wpływowych Żydów z Frankfurtu powołuje w USA hermetycznążydowską lożę Bnai-Brith(Synowie Przymierza), która wkrótce rozprzestrzeni się na cały świat, oplatając go mackami tajnych wpływów żydowskich.

1846

Matka Boska w La Salette ostrzega: “Rzym utraci wiarę…”. Rzym czyli Watykan.

1848

Wybuchają zamieszki w wielu krajach Europy, zwane potem “Wiosną Ludów”, czyli próbą generalną rewolucji światowej.

1848

Niejaki Mojżesz Mordechaj Marx Levy, ksywa “Karol Marks” (1818 – 1883) publikuje “Manifest komunistyczny”. Marks był już wtedy członkiem aktywnej organizacji Iluminatów pod nazwą “Liga Sprawiedliwych”. Postuluje radykalne rewolucyjne burzenie struktur państw oraz ich ekonomii, z jednoczesną destrukcją w sferze moralnej i duchowej. Postuluje likwidację rodziny, przekazanie dzieci na wychowanie państwowe. Z nienawiścią mówi o Bogu:

Musimy walczyć ze wszystkimi obecnymi ideami religii, państwa, ojczyzny i patriotyzmu (zob. siedmiopunktowy program Iluminatów – H.P.). Idea Boga jest myślą przewodnią zepsutej cywilizacji. Musi zostać zniszczona.

Marks wyraźnie cierpiał na dezintegrację osobowości. Z protestanckiego przechrzty stał się wojującym ateistą i satanistą. Pisząc o nadchodzących rewolucjach zapowiadał: “W tej rewolucji będziemy musieli obudzić w ludziach diabła, wzniecić najpodlejsze namiętności” 2). W jego pismach roi się od straszliwych bluźnierstw przeciwko Bogu, wszelkiemu Bogu. Jego młodzieńcze poezje pławią się w paroksyzmach nienawiści do Boga, Dobra, sławią Zło, Szatana. O jego bezgranicznym cynizmie świadczy stosunek do umierającego wuja, po którym spodziewał się spadku. “Jeżeli ten pies umrze – pisał do Engelsa – będę poza intrygą”. Godny mu kompan Engels odpowiedział: “Gratuluję choroby tego, który utrudnia ci otrzymanie spadku…”. Kiedy umarła Marksowi matka, pisał do Engelsa tylko o spadku po niej. Żadnych uczuć. Choć był Żydem z rodziny rabinackiej, napisał złośliwą książkę “Kwestia żydowska”. Wypowiadał się tam z pogardą o współplemieńcach, nie oszczędzał też Niemców, mówił o “obrzydliwej narodowej ograniczoności Niemców”: “Niemców, Chińczyków i Żydów trzeba porównać z handlarzami i drobnymi kupcami”. Nie zapomniał o narodach słowiańskich, nazywając je “słowiańską hołotą”, “etnicznym śmietnikiem” 3)

1870


Albert Pike (1809-1891), Niezależny Wielki Komandor Rady Najwyższej Jurysdykcji Południowej Obrządku Szkockiego, główny dyktator programowy ówczesnej masonerii, generał amerykański, który wsławił się okrucieństwem wobec Indian, w liście do włoskiego Iluminata Giuseppe Mazziniego (1805-1872), informuje go opowołaniu tajnego stowarzyszenia wewnątrz masonerii:

Musimy stworzyć super obrządek, który pozostanie nieznany i do którego powołamy tych masonów wysokiego stopnia, których wybierzemy. Z szacunkiem dla naszych braci masonów, ci ludzie muszą zachować najściślejszą tajemnicę. Poprzez ten obrządek będziemy kierowali całą masonerią, która stanie się jednym międzynarodowym centrum o wiele silniejszym, ponieważ jego kierownictwo będzie nieznane.

Tym nowym “zakonem w zakonie” był “Nowy i Zreformowany Obrządek Paladiański”. To nic innego, jak reanimacja Zakonu Iluminatów pod inną nazwą, zresztą stale działającego w ukryciu od czasu jego delegalizacji przez rząd Bawarii.

1875

Rosyjska Żydówka, okultystka Helena Pietrowna Blawatsky zakłada Towarzystwo Teozoficzne. Wiele lat przebywała w Indiach studiując tamtejsze “religie”. Po powrocie twierdziła, że tybetański święty z Himalajów, którego nazwała “Mistrzem Mądrości”, komunikował się z nią telepatycznie w Londynie. Oznajmiała, że u chrześcijan wszystko jest na opak, bo Szatan jest dobry, a Bóg zły. Dalej, że chrześcijanie i naukowcy muszą respektować swoich hinduskich zwierzchników (bardzo bliskie realizacji obecnie! – H.P.). Mądrość Indii, ich filozofia i osiągnięcia, muszą być znane w Europie i Ameryce.

1884

W Anglii powstaje “Towarzystwo Fabian”.Cel: promowanie socjalizmu. Nazwa tej masońskiej, w ogromnej większości członków żydowskiej sitwy, pochodzi od imienia rzymskiego dowódcy Fabiusa Maksymusa zwanego “Kunktatorem”, który walczył z armią Hannibala stosując strategię małych potyczek i odskoków, a nie frontalnej konfrontacji. W przyjęciu imienia Fabiusa za patrona zawarta jest istota ich programu: małymi krokami, małymi potyczkami budować świat socjalistycznej szczęśliwości. “Lenin” nazwał to inaczej: “Dwa kroki naprzód, krok w tył”.

1889, lipec

Albert Pike znów daje znać o sobie, wydając słynną “Instrukcję” dwudziestu trzem “Radom Najwyższym Świata”.Ujawnia tam, kto jest rzeczywistym Bogiem masonerii wyższych stopni wtajemniczenia:

Mówimy Wam, Niezależni Najwyżsi Wielcy Dozorcy, żebyście powtórzyli to braciom 32, 31 i 30 stopnia wtajemniczenia; religia masońska powinna być utrzymywana przez nas wszystkich – wtajemniczonych najwyższych stopni – jako czysta doktryna Lucyfera.

1893

Cecil Rhodes (1853-1902), fanatyczny uczeń soc-komunisty Johna Ruskina, zostaje premierem Afryki Południowej (Rodezja – od jego nazwiska), wtedy kolonii brytyjskiej. Eksploatuje on bogactwa naturalne – złoża złota i diamentów. Bogactwa te wykorzystuje do podporządkowywania innych części świata panującym elitom. Ustanawia znane “stypendium Rhodesa”.

1893

Towarzystwo Teozoficzne Blawatskiej sponsoruje działalność “Parlamentu Religii Światowych” z siedzibą w Chicago. Pytanie o to, skąd Towarzystwo Teozoficzne bierze fundusze na takie akcje, jest już zbędne. Rozpoczyna się masowe pączkowanie przeróżnych “towarzystw”, “parlamentów”, “światowych kościołów” z jednym wspólnym ich celem: rozkładanie chrześcijaństwa od wewnątrz i zewnątrz. Zadaniem tego “Parlamentu Religii Światowych”, jakby konkurenta Watykanu na gruncie religii, jest upowszechnianie hinduizmu i buddyzmu, szczególnie ich “wiary” w reinkarnację – powrót dusz w kolejnych wcieleniach, a nawet organizmach zwierzęcych.

1905-1907

Rewolucje “robotnicze”w Rosji i zaborze rosyjskim. Krwawe zajścia w wielu miastach polskich, setki zabitych. Masakra tłumu wiernych wychodzących z kościoła po Mszy św. przy ulicy Grzybowskiej w Warszawie, przygotowana przez socjalistę Józefa Piłsudskiego i jego terrorystyczny gang z PPS – Frakcji Rewolucyjnej. To wszystko jest przygrywką, próbą generalną do przyszłych rewolucji w Rosji z lutego 1917 (rewolucja masońska Kiereńskiego) i rewolucji żydobolszewickiej z października tego samego roku.

1911

Socjalistyczna Partia Wielkiej Brytanii ogłasza broszurę: “Socjalizm i religia”, gdzie otwarcie precyzuje swoje stanowisko w sprawie chrześcijaństwa:

Jest to zatem głęboka prawda, że socjalizm jest naturalnym wrogiem religii. Chrześcijański socjalista jest faktycznie antysocjalistą. Chrześcijaństwo jest antytezą socjalizmu.

Gdziekolwiek wypowiadali się komuniści, socjaliści, masoni o chrześcijaństwie jako swoim głównym przeciwniku i przyszłej ofierze, mieli na myśli głównie katolicyzm. Wiedzieli, że protestantyzm jest już całkowicie zjudaizowaną przez nich atrapą chrześcijaństwa. W Wielkiej Brytanii nastąpiło jawne połączenie monarchii z “kościołem” protestanckim i masonerią. Powiedział to otwarcie Cornelup – “Wielki Komandor Wielkiego Kolegium” rytów “Wielkiego Wschodu Francji w: “Universalisme franc-maconnerie” 4) w połowie XX wieku, ale to odnosiło się do Francji i Anglii czasów Napoleona Bonaparte.

Cornelup:
Gdy Napoleon Bonaparte został cesarzem, Święta Unia okazała się jeszcze bardziej niezbędna; jego zwycięstwa i zarządzenie blokady kontynentalnej wstrząsnęły Albionem (Anglią – H.P.). Z tego okresu datuje się potrójne przymierze, nie pisane, niemniej rzeczywiste, dynastii Kościoła anglikańskiego i masonerii, przymierze, które pozostało w mocy aż do naszych czasów.

O protestantyzmie jako swoim rzekomym przeciwniku, masoni pisali z pogardą i lekceważeniem, natomiast katolicyzm wciąż postrzegali jako bardzo odpornego wroga. Oto wypowiedź masona C. Bauhütte, Lipsk, 1884:

Jeśli chodzi o protestantyzm, który w sposób żałosny pozostał zamknięty w bagnie dosłownej niewoli jednej księgi i który, pozbawiony ożywczej energii pchającej do przodu pracę umysłu, załamał się i rozpadł na pozbawione siły dominacje wyznaniowe, można go brać pod uwagę głównie jedynie jako rubrykę statystyczną. Tylko tak silnie spoista organizacja katolicka jest jeszcze czynnikiem aktywnym, zdolnym powstrzymać formację ludzi w drodze do emancypacji rodzaju ludzkiego (…). W rozumieniu nieomylnego Kościoła katolickiego, papieskiego, rzymskiego, mason nie może absolutnie być chrześcijaninem. Ten Kościół jest wyzwaniem rzuconym zakonowi masonerii, lecz również całemu cywilizowanemu społeczeństwu.

Powtarzają więc expressis verbis heglowską dialektykę walki przeciwieństw, ścierania się tezy i antytezy, wcielaną w życie przez Iluminatów Weishaupta oraz ich kontynuatorów. Trzydzieści lat później wywołają pierwszą wojnę światową. Europa i świat wyjdą z niej z dziesiątkami milionów zabitych, zgliszczami i ruinami. Upadną chrześcijańskie monarchie Europy. Otworzy się pole do zwycięstwa rewolucji chazarskiego żydobolszewizmu i pochodu żydokomunizmu przez wszystkie kontynenty.

1912

Pułkownik 5) Edward Mandel House (1858-1938)“doradca” prezydenta Woodrowa Wilsona, a tak naprawdę to jego nadzorca z ramienia Globalnej Lichwy, publikuje książkę: “Philip Dru: Administrator”. Propaguje w niej – uwaga: “socjalizm o jakim marzył Karol Marks”. Wszystko więc jasne aż do bólu: wiemy tym samym, że Stanami Zjednoczonymi rządzą, włącznie z dyrygowaniem prezydentem Wilsonem, komunistyczni “marzyciele”! Wiemy coś jeszcze więcej w związku z tą deklaracją miłości do socjalizmu Marksa: to, że nie istnieje żadna różnica pomiędzy amerykańską “demokracją” a żydowskim komunizmem, między Światową Lichwą a Światowym Rządem; między Stanami Zjednoczonymi, a Europą: wszyscy “marzą” o komunizmie Marksa, czyli zniszczeniu państw narodowych, zagładzie chrześcijaństwa, tradycyjnych postaw, zniszczeniu rodziny. Nie istnieje więc żadna różnica między nimi a masonerią wszystkich rytów, dla których zniszczenie chrześcijaństwa jest pierwszym i najważniejszym programowym przykazaniem.

1913

W lutym zostaje przyjęta tzw. szesnasta poprawka do Konstytucji USA.Umożliwia ona rządowi federalnemu nakładanie progresywnego podatku od dochodów. W punkcie drugim “Manifestu komunistycznego” Karola Marksa i Fryderyka Engelsa wzywa się do wprowadzenia progresywnego podatku dochodowego. Taki podatek zostaje wprowadzony w Kandzie w 1917 roku jako “tymczasowy środek” finansowania przygotowań do wojny.

1913

Z tą datą trudno się rozstać. Prezydent Woodrow Wilson publikuje swoją pracę pt. “Nowa Wolność”, a w niej słynne potem zdania, w których udaje, że on nie wiedział, na co się godził pod dyktando socjalistyczno-syjonistycznej Wielkiej Lichwy:

Odkąd zacząłem zajmować się polityką, zapatrywania ludzi przekazywane mi były prywatnie. Niektórzy z największych ludzi w Stanach Zjednoczonych w dziedzinie przemysłu i handlu czegoś lub kogoś się obawiają. Wiedzą, że jest gdzieś władza tak zorganizowana, tak nieuchwytna, tak czujna, tak zwarta, tak doskonała i tak przenikliwa, że lepiej żeby nie mówić głośno, kiedy się ją potępia.


1913, grudzień

Największe zwycięstwo “oświeconych” gangsterów Lichwy – zostaje powołany “Bank Rezerw Federalnych”,w istocie prywatne konsorcjum żydowskich mafii finansowych, które przywłaszczyły sobie prawo emisji waluty Stanów Zjednoczonych i dyktowania wszystkiego, co jest związane z obrotem pieniądza, stawkami procentowymi pożyczek, ich wielkościami, podażą pieniądza, grą na giełdach. Odtąd Stany Zjednoczone tracą swoją suwerenność finansową, a tym samym ekonomiczną i gospodarczą, co przekłada się na zniewolenie polityczne Kongresu i całej administracji państwa. USA stają się nieformalną kolonią tych, którzy rozdają nominacje prezydenckie, rządzą mediami, nadają kierunki polityki socjalnej w kraju i polityki międzynarodowej; rządy mega – gangu; którzy wypowiadają wojny, zawierają “pokoje”, nadają kierunki ekspansjonizmu tego mocarstwa na kontynentach globu. W sferze “nadbudowy”, w dziedzinie ludzkich postaw i preferencji, prowadzą wyniszczającą wojnę z katolicyzmem, a największe spustoszenia nastąpiły za pontyfikatu Jana Pawła II, przez nich wybranego na to stanowisko, przez nich kontrolowanego, całkowicie im posłusznego, obecnie forsowanego do beatyfikacji (a może jednoczesnej kanonizacji!) przez najbardziej wrogie katolicyzmowi kręgi masonerii, żydomasonerii, wielkiego biznesu, Wielkiej Lichwy.

Data 1913, w niej 23 grudnia, to faktyczna data powstania Rządu Światowego. Mamy obecnie zbliżające się stulecie jego powstania. Zniszczenia są straszliwe, na wszystkich frontach walki, we wszystkich dziedzinach życia człowieka i narodów: zniszczenia materialne i duchowe.

Louis McFadden – Przewodniczący Komisji Bankowości i Waluty w Izbie Reprezentantów wygłosił – jakże późno bo w 1931 roku – taką oto mowę pogrzebową nad finansową suwerennością Stanów Zjednoczonych:

Kiedy przyjęto ustawę o Rezerwie Federalnej, mieszkańcy Stanów Zjednoczonych nie zauważyli, że został tutaj ustanowiony światowy system bankowy. Superpaństwo kontrolowane przez międzynarodowych bankierów i międzynarodowych przemysłowców działających wspólnie, w celu zniewolenia świata dla swojej przyjemności. FED podejmował każdy wysiłek, żeby ukryć swoją władzę, ale prawdą jest, że FED uzurpuje sobie prawa rządu. Kontroluje on tutaj wszystko i kontroluje wszystkie nasze stosunki zagraniczne. Tworzy i rozbija rządy zależnie od swojego widzimisię.

Nawiązując do Wielkiej Depresji, czyli sprokurowanej przez ten globalny gang finansowy wielkiej inflacji lat 1929-1931 w Stanach Zjednoczonych, L. McFadden zapewniał:

To nie był przypadek. Były to pieczołowicie wymyślone zdarzenia. Międzynarodowi bankierzy postanowili wywołać tutaj stan rozpaczy, żeby mogli wyłonić się jako władcy nas wszystkich.

Wszelkie dodatkowe komentarze do tego “Requiem” nad wolnością narodu amerykańskiego, stają się najzupełniej zbędne, bowiem ich następcy wiernie splagiatowali ten ich gigantyczny szwindel we wrześniu 2008roku. Obecnie miliony oszukanych ciułaczy i pożyczkobiorców marzy podobnie jak ich dziadkowie w latach 1929-1931, aby jakieś siły wyprowadziły ich “ze stanu rozpaczy”. Już się pojawiły: to pomysł częściowej “nacjonalizacji” upadłych banków, głównie “Lehman Bradhers” i pomniejszych gigantów na glinianych (giełdowych) nogach .

To wszystko, co z ludzkością wyprawiali gangsterzy międzynarodowej lichwy w całym wieku XX, będzie tematem tej właśnie książki.

1914, sierpień

“Wybucha”
pierwsza wojna światowa, dobrze przygotowana przez “oświeconych” zbrodniarzy rzeź narodów. Pod jej koniec dokonują rewolucyjnego przewrotu w Rosji carskiej, niszcząc monarchię prawosławną, wielkie mocarstwo. Żyd “Lenin” zapowiedział, a tak naprawdę głośno potwierdził symbiozę komunizmu i kapitalizmu w ich wspólnym dziele, jakim był krwawy spisek przeciwko ludzkości:

Istnieje także inny sojusz – na pierwszy rzut oka niezwykły i zadziwiający – lecz jeśli pomyślimy o tym, faktycznie dobrze ugruntowany i łatwy do zrozumienia. Jest to sojusz między naszymi komunistycznymi przywódcami i waszymi kapitalistami.

1917, październik

Wybuch rewolucji żydowskiej w Rosji carskiej – najgłębszy dramat ludzkości XX wieku.

Heglowska dialektyka walki przeciwieństw, w tym przypadku sprzeczności pozorowanych, odnosi pełny sukces. Słychać tryumfalne chichoty Weishaupta, masonów wszelkiej maści, wrogów Dobra i Prawdy.

1919

Krzepnie międzynarodowy sojusz – zgodna choć tajna symbioza i współpraca organizacyjna “kapitalistów” z “komunistami”: 30 maja w Wielkiej Brytanii zostaje założony przez najbardziej wpływowych masonów i żydomasonów tego kraju,“Królewski Instytut Spraw Międzynarodowych” oraz wkrótce potem jego bliźniaczy duplikat w USA – Instytut Spraw Międzynarodowych. Głównym organizatorem tych mateczników Rządu Światowego był “pułkownik” Mandel (Mendel?) House. W spotkaniu założycielskim uczestniczyli czołowi socjaliści z Towarzystwa Fabianistów, w tym główny ich teoretyk ekonomii – John Maynard Keynes.

1920

Winston Churchill, brytyjski mason “Zakonu Druidów” potwierdza tożsamość “komunizmu” i “kapitalizmu”, programu Iluminatów i żydobolszewików amerykańskich i europejskich, twórców rewolucji w Rosji:

Od czasów “Spartakusa” Weishaupta do czasów Karola Marksa, a potem Trockiego, Róży Luksemburg i Emmy Goldman, ogólnoświatowa konspiracja dla zburzenia cywilizacji i przywrócenia społeczeństw opartych na zasadzie wstrzymywanego rozwoju, zawistnej wrogości i niemożliwej równości, stale rozwijała się. Odgrywała ona wyraźnie rozpoznawalną rolę w tragedii Rewolucji Francuskiej. Była ona przyczyną każdego wywrotowego ruchu w XIX wieku, a teraz w końcu ta zgraja nadzwyczajnych typów z podziemia wielkich miast Europy i Ameryki, chwyciła Rosjan za włosy i stała się praktycznie niekwestionowanymi panami tego olbrzymiego imperium.


Tu również czujemy się zwolnieni z potrzeby komentarza. Krwawym suplementem do tej wypowiedzi Churchilla stał się los Polski po 1939 roku: straszliwy Armagedon, po którym zostaliśmy oddani przez kapitalistycznych mafiozów świata w niewolę ich kumpli spod znaku Czerwonej Gwiazdy, Sierpa i Młota, Globalnej Lichwy.

1939-1945

Adolf Hitler tworzy militarną i gospodarczą potęgę Niemiec rozbitych zaledwie 19 lat przedtem (zob. rozdz. o “I.G. Farben”), zajmuje Austrię, Czechosłowację i we wrześniu 1939 roku wraz z Sowietami uderza na Polskę. W 1943 roku Stalin i Roosevelt porozumiewają się co do powojennej dekompozycji Europy: Środkowa Europa ma przypaść żydobolszewickim współbraciom, a w przyszłości ma dojść do ekonomicznego i politycznego zjednoczenia USA i ZSRR w jedno mocarstwo światowe, dające początek globalnemu zniewoleniu ludzkości. Już w 1942 roku w miejscach publicznych w USA, zwłaszcza na dworcach kolejowych, rozplakatowano wielką mapę powojennej Europy, na której z zadziwiającą dokładnością ustala się ten tajny spisek żydostwa amerykańskiego i sowieckiego.

Główną ofiarą stała się Polska, ale właśnie Polacy żyjący na emigracji w USA mogli odwrócić tę tragiczną dla nas kartę historii. Jak? Rąbka tej sensacyjnej tajemnicy odsłonił dopiero w 1999 roku Leonard Jarząb, ówczesny prezes Polish-American Guardian Society. Opublikował on w emigracyjnym “Naszym Głosie” z 31 sierpnia l999, dwutygodniku wydawanym w Nowym Jorku, w formie listu do redakcji, streszczenie swego szerszego opracowania pt. “Roosevelt and the Ultimate Fraud and Betrayal” – “Roosevelt i krańcowe oszustwo i zdrada”. Artykuł, choć w czasopiśmie polskim, opublikował w języku angielskim, aby mogli się z jego treścią zapoznać także Amerykanie nie znający języka polskiego. Prezes Jarząb udowadnia w nim, że Roosevelt przegrałby wybory prezydenckie z 1944 roku gdyby nie to, że Karol Rozmarek oraz David K. Niles, członek administracji Roosevelta, urodzony w Rosji Żyd, utworzyli Kongres Polonii Amerykańskiej wyłącznie w tym celu, aby nie dopuścić obywateli polskiego pochodzenia do głosowania na Thomasa E. Deweya, kandydującego wówczas do prezydentury z ramienia Partii Republikańskiej.

Autor wykazuje, że Karol Rozmarek i David Niles konspirowali w podejmowaniu wysiłków, aby nie dopuścić do głosu kilkumilionowej Polonii Amerykańskiej i aby nie miała ona wpływu na wybór Deweya i na politykę powstałego Kongresu Polonii Amerykańskiej.

Karol Rozmarek i jego towarzysze produkowali się jako “hurra patrioci”, dzięki czemu pozyskali zaufanie i poparcie Polonii. Rezultatem było masowe głosowanie Polaków na zażydzoną Partię Demokratyczną. Niewykluczone, że wybór Deweya, a nie żydomasona Roosevelta mógłby odwrócić bieg wehikułu wojennej i powojennej historii Europy i świata. Wybór Roosevelta, przyjaciela Stalina i jak on masona, przyniósł tzw. “politykę jałtańską”, politykę zdrady sojuszników i “zapewnił” Polsce ograbionej z połowy przedwojennych terytoriów, żydobolszewicką okupację przez 44 lata.

Szkoda, że Polonia Amerykańska dowiedziała się o tym dopiero w 1999 roku!


1980-1981

Zachodnie, sowieckie i polskojęzyczne żydowskie służby specjalne organizują strajki w Stoczni Gdańskiejprzy współdziałaniu CIA i Watykanu (Jan Paweł II). Był to klasyczny przykład tzw. “rewolucji kontrolowanej”, w której nie było miejsca dla robotników i w ogóle dla Polaków przy Okrągłym Stole i przyszłych “konfiturach”. Władzę przejęli Żydzi (“eksperci”, “doradcy”) i po tajnych ustaleniach z żydokomunistami jawnymi w Magdalence i przy “Okrągłym Stole”, przy którym zasiadło 47 Żydów i dla zachowania pozorów 10 gojów polskich, przekazali Polskę europejsko-amerykańskiej oligarchii finansowej do “wzięcia od zaraz” oraz za darmo cały majątek narodowy wypracowany przez dwa pokolenia polskich tyraków w czasach PRL.

Kilka lat później następuje cudowna “pokojowa” transformacja” sowieckiej Żydobolszewii, zorganizowana i nadzorowana przez Żydów amerykańskiej CIA i Żydów sowieckich na czele z Jurijem Andropowem, szefem KGB i I Sekretarzem KPZR w jednej postkoszernej osobie. Na swojego następcę Andropow promował i pilotował na wiele lat przedtem swojego nacyjnego pobratymca Michaiła Gorbaczowa, późniejszego I Sekretarza KPZR i prezydenta Rosji.

Tu znów polska dygresja do tego tematu. W 1984 roku, podczas obchodów 40 rocznicy bitwy pod Monte Casino, mój późniejszy czytelnik pan Andrzej Sz. 6) postanowił przy tej okazji odwiedzić sędziwego księdza Józefa Warszawskiego mieszkającego w Rzymie w dzielnicy Frascati, w willi należącej do Watykanu. Chciał porozmawiać z księdzem Józefem jako autorem książki pt. “Duchowość Józefa Piłsudskiego”, która w kolejnym wydaniu ukazała się pod tytułem “Religijność Józefa Piłsudskiego” 7). Ksiądz Józef Warszawski dożywał swoich dni w tej willi dla emerytowanych duchownych, ale po cichu mówiło się o nim, że jest dyskretnym “więźniem Watykanu” z powodu jego wcześniejszych “obrazoburczych” wypowiedzi i niektórych publikacji, m.in. w wydanej na emigracji broszurze, w której przedstawił nagonkę kół żydomasońskich na papieża Piusa XII w polskojęzycznej i nie tylko, prasie emigracyjnej.

Ksiądz przyjął gościa na schodach, zapytał co go sprowadza, zaprosił do swojego pokoju i tam rozmawiali ponad godzinę. W pewnym momencie powiedział: – A teraz panu coś pokażę – następnie wygrzebał z głębi szuflady zdjęcie dużego formatu i bez słowa podał je gościowi. Ten zdumiał się i zaniemówił. Na fotografii ujrzał Adolfa Hitlera z głową przechyloną w lewo: na jego skroni zastygła gruba struga krwi cieknąca pod nasadą nosa, ku ustom. Obok Hitlera siedziała cała i zdrowa jego kochanka Ewa Braun. Patrzyła prosto w obiektyw aparatu fotograficznego! Kto wykonał tę fotografię? – Jak to się stało, że Ewa Braun żyła, gdy Hitler był już martwy, podczas gdy rzekomo oboje jednocześnie popełnili samobójstwa?

Ale nie to sensacyjne zdjęcie, o którego pochodzenie nasz gość nie śmiał zapytać księdza Warszawskiego, było najważniejszym doznaniem gościa księdza Warszawskiego. Kiedy ksiądz odprowadzał go do wyjścia, zatrzymał się z nim na wysokich schodach willi. W pewnej chwili pokazał dłonią willę sąsiadującą z jego domem. Zapytał retorycznie, czy gość jego wie, czyja to była willa. Ten oczywiście nie wiedział, ale się dowiedział od księdza Warszawskiego.

- Ta willa należała niegdyś do Pierwszego Sekretarza Komunistycznej Partii Włoch, Enrico Berlinguera. Potem Watykan odkupił od niego tę willę, ale w połowie lat 70. sprzedał ją Klubowi Rzymskiemu. Tu właśnie zbierali się najwybitniejsi przywódcy świata, a ja widywałem ich wyraźnie i wcale się z tym nie kryli wiedząc, że nasz dom to przystań emerytów. Od jakiegoś czasu zaczął tu bywać pewien dżentelmen w średnim wieku, już niemal łysy, a znakiem szczególnym była duża ciemna plama na jego głowie. Po latach media ogłosiły wybór nowego genseka, potem prezydenta Rosji. Rozpoznałem go natychmiast z zamieszczonych fotografii i migawek telewizyjnych. Był to Michaił Gorbaczow. Proszę sobie wyobrazić, że Klub Rzymski podejmował z wielką atencją takiego śmiertelnego wroga wrednego kapitalizmu! To wyjaśnia, jacy to byli wzajemni wrogowie…

2001, 11 września

Dzień, miesiąc i rok ataku “terrorystów islamskich” na nowojorskie wieże. Na swój pisarski użytek, wbrew kalendarzowi, uznaję ten dzień za początek XXI wieku i koniec wieku XX. To monstrualna zbrodnia Ameryki na Ameryce, dokonana wspólnie z tajnymi służbami Izraela, aby zyskać pretekst do permanentnej wojny totalnej z rzekomym światowym terroryzmem, wrogiem miłujących pokój państw i narodów świata. Ten dzień, wojskową “Operację 9/11″ można uznać jako początek trzeciej wojny światowej i taki właśnie tytuł dałem swojej książce o tej precyzyjnie zorganizowanej zbrodni na trzech tysiącach obywateli amerykańskich (“Trzecia wojna światowa”, wyd. Retro, 2001). Sprawcą tej rzezi jest Lichwa, Rząd Światowy, a nie konkretna grupa fachowców “amerykańskiego” lotnictwa, nawigacji lotniczej, etc. Ta zbrodnia stała się pretekstem do ataku na Afganistan, Irak, do okupacji złóż naftowych Zatoki Perskiej. Opiera się jeszcze Iran, ale jego los wydaje się być przesądzony na wzór Iraku.
Możliwe, że i los znacznej części ludzkości.

“Trzecia wojna światowa już się zaczęła. Jest to cicha wojna. Ale z tego powodu nie mniej groźna. Wojna ta rozdziera Brazylię, Amerykę Łacińską i praktycznie cały Trzeci Świat. Zamiast umierających żołnierzy, umierają dzieci. Jest to wojna o dług Trzeciego Świata. Wojna, która używa jako swojej głównej broni odsetek, broni bardziej śmiertelnej niż bomba atomowa, bardziej niszczącej niż promień lasera.”

(Wypowiedź pewnego polityka brazylijskiego)


Henryk Pająk
(Fragment książki “LICHWA – RAK LUDZKOŚCI”, Wydawnictwo “Retro”, 2009)

PRZYPISY:

1) Podaje dr Geoffrey Stern w luksusowo wydanym “Atlasie komunizmu” (wyd. Macmillan Publishing Company, New York, 1991). Z tym opracowaniem powinien się zapoznać każdy poważny historyk, polityk, zwłaszcza modni dziś tzw. “socjologowie idei”, czyli dyletanci od wszystkiego – do niczego.
2) W jego sztuce: “Qulanem”. Cytuje Richard Wurmbrand w pracy: “Czy Karol Marks był satanistą?” (“Was Karl Marx a satanist?”). Wyd. polskie “Wers”, s. 11.
3) Karl Marx and Friedrich Engels: “The Russian Menace to Europe”. W: “The Free Press”, 1992.
4) Wydawnictwo “Vitiano”, 1963. Cytuje Arnauld de Lassus, w “Masoneria. Czyżby papierowy tygrys?”, s. 40.
5) Ten tytuł wojskowy dodano mu “dla powagi”.
6) Obecnie zamożny biznesmen w jednych z krajów skandynawskich
7) Z tej książki obficie korzystałem przy pisaniu mojej książki: “Ponura prawda o Piłsudskim” w kontekście owej masońskiej “religijności” J. Piłsudskiego



Źródło: KLIKNIJ TUTAJ

Jakby to wyglądało cz. 2

BluntedAstronaut • 2013-02-17, 18:44
421
Parę kolejnych niesamowitych ujęć z kosmosu i nie tylko. Zdjęcia wymieszane z wizjami artystów. Niektóre powalają na kolana jak zwykle:

Słońce i Charon widziane z atmosfery Plutona:



Zaćmienie Słońca widziane z kosmosu:



Chyba najlepsze. Księżyc powoli odsłania Słońce:



Ziemia widziana z ISS podczas zaćmienia:



To samo co powyżej z innego ujęcia:



Znany wszystkim pan Felix sobie skacze:



Rzadka koniunkcja planet:



Kontrowersyjne zdjęcie. Na początku podawano, że jest to Ziemia, Wenus i Jowisz widziane z Marsa ale potem zdementowano te informacje.



Widok z Księżyca gazowego giganta (identyczny jak Jowisz):



Widok z planety pozasłonecznej:



Gdy planeta znajduje się zbyt blisko gwiazdy:



Zachód Słońca na różnych planetach:



Ponownie widok z planety pozasłonecznej:



Układ gwiazd widziany z planety pozasłonecznej:



Widok z księżyca tzw superziemii:



Reszta w komentarzach. Źródło: google grafika i wiki.
BluntedAstronaut • 2013-02-17, 18:52  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (43 piw)
Ewentualna pustynia na planecie pozasłonecznej:



Wizje z planet pozasłonecznych (gliese 51c, gliese 581d, gliese 581c, gliese 581g, gliese 619g)
:








I jeszcze więcej planet pozasłonecznych:









EDIT: @pojawiła się prośba o większą rozdzielczość. Podaję hasła, pod którymi można w googlach te fotki znaleźć: view from exoplanets, view from gliese, exoplanet views + nazwy planet ze zdjęć powyżej.
14 zdjęć więcej, kliknij tutaj aby je zobaczyć...
X