topic

Dobry strzał

~Angel • 2020-01-24, 09:39
ciekawe jaką nagrodę dostała


sereja3

2020-01-24, 09:58
Ona myślała, że to RPG?

pppmix

2020-01-24, 10:04
Ale tępa dzida.

r061071

2020-01-24, 10:05
oko jednak ma ale za trzymanie strzelby wygrała złotą łopatę

bard1988

2020-01-24, 10:08
r061071 napisał/a:

oko jednak ma ale za trzymanie strzelby wygrała złotą łopatę



To wiatrówka.

bloodwar

2020-01-24, 10:30
Nie jest to wcale takie głupie jak się wydaje - wiatrówka ma zerowy odrzut więc kolba nie jest potrzebna a trzymając w ten sposób skraca sobie odległość między szczerbinką a okiem co teoretycznie powinno skutkować kilkoma "10" strzelonymi raz za razem aczkolwiek jak powszechnie wiadomo w tych bazarowych wiatrówkach lufa jest dogwintowana tak, żeby strzelać w całkowicie przypadkowy sposób żeby nawet Simo Häyhä nie mógł ustrzelić nagrody. Paradoksalnie w takich miejsach najlepsze wyniki mają właśnie debile i kobiety bo strzelają bezskillowo więc matematycznie rzecz biorąc mają jakąkolwiek szansę trafić kilka razy w to samo miejsce, w przeciwieństwie do kolesia który celuje zawsze idealnie w jeden punkt i trafia wszędzie tylko nie tam, wprowadza poprawkę na przyrządy celownicze i znowu nie trafia i tak w kółko

niemamskarpet.

2020-01-24, 11:24
pppmix napisał/a:

Ale tępa dzida.



jedna głupsza od drugiej

~T3RMINATOR

2020-01-24, 11:43
r061071 napisał/a:

oko jednak ma ale za trzymanie strzelby wygrała złotą łopatę



Może jest leworęczna, nie pomyślałeś?

lysout

2020-01-24, 12:13
~T3RMINATOR napisał/a:

Może jest leworęczna, nie pomyślałeś?



Nie chodzi o ręką , którą przyciska spust, tylko o sposób trzymania kolby - nie w dołku strzeleckim, tylko "na pagonie".
Dopóki to wiatrówka. czy .22 LR, to krzywda się nie stanie. Chętnie obejrzałbym jak tak strzela z np. 8x57 mm

roman970227

2020-01-24, 12:13
Jedna głupsza od drugiej.

Ti...........ch

2020-01-24, 12:23
bloodwar napisał/a:

Nie jest to wcale takie głupie jak się wydaje - wiatrówka ma zerowy odrzut więc kolba nie jest potrzebna a trzymając w ten sposób skraca sobie odległość między szczerbinką a okiem co teoretycznie powinno skutkować kilkoma "10" strzelonymi raz za razem aczkolwiek jak powszechnie wiadomo w tych bazarowych wiatrówkach lufa jest dogwintowana tak, żeby strzelać w całkowicie przypadkowy sposób żeby nawet Simo Häyhä nie mógł ustrzelić nagrody. Paradoksalnie w takich miejsach najlepsze wyniki mają właśnie debile i kobiety bo strzelają bezskillowo więc matematycznie rzecz biorąc mają jakąkolwiek szansę trafić kilka razy w to samo miejsce, w przeciwieństwie do kolesia który celuje zawsze idealnie w jeden punkt i trafia wszędzie tylko nie tam, wprowadza poprawkę na przyrządy celownicze i znowu nie trafia i tak w kółko



Może i tak jest, ale znaczenie ma też skok gwintu w stosunku do wagi pocisku i długości lufy. Dobrze widać to na przykładzie karabinu SWD. Na początku miał gwint o skoku 320 mm. Rewelacyjnie radził sobie wtedy z amunicją snajperską 7N1 i ogólnie był dostosowany do pocisków o wadze 150 - 160 granów. W 1963 zaczęto stosować gwint o skoku 240 mm co umożliwiło celniejsze strzelanie z amunicji do karabinu maszynowego - głównie chodziło o naboje wybuchowe (160 - 180 granów). Jednak po tym zabiegu przy zastosowaniu lżejszych dedykowanych naboi 7N1 traciło się na celności. Taki sowiecki paradoks. Chińczycy w swojej wersji SWD nazwanej Typ 85 wydłużyli skok gwintu z 240 do 305 mm.

dzikirolnik

2020-01-24, 12:34
bloodwar napisał/a:

Nie jest to wcale takie głupie jak się wydaje - wiatrówka ma zerowy odrzut więc kolba nie jest potrzebna a trzymając w ten sposób skraca sobie odległość między szczerbinką a okiem co teoretycznie powinno skutkować kilkoma "10" strzelonymi raz za razem aczkolwiek jak powszechnie wiadomo w tych bazarowych wiatrówkach lufa jest dogwintowana tak, żeby strzelać w całkowicie przypadkowy sposób żeby nawet Simo Häyhä nie mógł ustrzelić nagrody. Paradoksalnie w takich miejsach najlepsze wyniki mają właśnie debile i kobiety bo strzelają bezskillowo więc matematycznie rzecz biorąc mają jakąkolwiek szansę trafić kilka razy w to samo miejsce, w przeciwieństwie do kolesia który celuje zawsze idealnie w jeden punkt i trafia wszędzie tylko nie tam, wprowadza poprawkę na przyrządy celownicze i znowu nie trafia i tak w kółko



ch*ja prawda

powiem tak, trenowalem KPN (karabin pneumatyczny) czyli wiatrowke w liceum, mam wiatrowke w domu (wlasciwie to ma ojciec bo ja mam pozwolenie na bron i swoje smakolyki w szafie a wiatrowka jest jego)

i uwazam ze niezle strzelam

pare lat temu na kawalerskim brata (nie mialem kwitow wtedy jeszcze) w okunince ide sobie po pijaku (bo mnie z baru wyrzucili za byce mocno % ) i widze te budy z wiatrowkami, mysle a ch*j strzele sobie, zdziwilem sie ze baba w moim stanie mi dala ta wiatrowke i w miare blisko stala. ogladam sprzet i widze ze muszka jest jakos 3x dluzsza niz powinna i szczerbinka tez jakas dziwna (wiedzialem ze to ustawiane jest pod przegrywanie)

stwierdzilem ze bede celowal uzywajac 1/3 wysokosci muszki, czyli wystawaka mi nad szczerbinke w ch*j

w miedzyczasie moja ekipa wyszla z baru i wszystko ogladala. oto ich opis:

"zdziwilem sie ze dali Ci wiatrowke jak tak bardzo sie chwiales i lewdwo mowiles, ale jak ja wziales do reki i zlozyles sie to nagle sie ustabilizowales i zaczales strzelac"

trzeba bylo rozjebac piramidke zlozona z metalowych walcow, 3 w rzedzie na parterze, dwa w rzedzie srodkowym i jeden na gorze

celowalem w ten srodkowy w najnizszym rzedzie. pierwszy strzal i siadlo, spadl ten srodkowy oraz wszystkie powyzej, zostal lewy i prawy z rzedu dolnego.

kobitka mi dwa razy przeladowala, odj***lem oba i biore najwiekszego misia, (oddalem jakiejs przypadkowej kobitce co wate cukrowa sprzedawala bo lasek nie bylo w zasiegu)

chcialem grac dalej - niestety dostalem bana (wlascicielka powiedziala ze to bez sensu zebym strzelal bo wygram)
wszystkie stoiska konkurencji ta sama gadka (widzialam/widzialem co zrobiles na stanowisku obok)

co do

tego jak laska celowala, to jest to cos w stylu celowania po lufie, bo otwor w lufie wraz z gwintem jest mniej wiecej wspolosiowy z sama lufa, dzieki temu mozna "olac" ustaiwone przyrzady celownicze pod przegrywania i poprostu normalnie z wiatrowki wycelowac tam gdzie treba (jak bede na wsi to sobie sprawdze na swojej jakie sa efekty)

woytasw

2020-01-24, 13:11
Sokole oko

Hrabia Drapula

2020-01-24, 13:40
r061071 napisał/a:

oko jednak ma ale za trzymanie strzelby wygrała złotą łopatę



jak by trzymała normalnie to lufą by strąciła cel
a dla operatora brrroowar, na końcu widać że ręka mu się trzęsła ale wytrzymał w napięciu do końca

dzikirolnik napisał/a:

ch*ja prawda
powiem tak, trenowalem KPN (karabin pneumatyczny) czyli wiatrowke w liceum, mam wiatrowke w domu (wlasciwie to ma ojciec bo ja mam pozwolenie na bron i swoje smakolyki w szafie a wiatrowka jest jego)
i uwazam ze niezle strzelam
pare lat temu na kawalerskim brata (nie mialem kwitow wtedy jeszcze) w okunince ide sobie po pijaku (bo mnie z baru wyrzucili za byce mocno % ) i widze te budy z wiatrowkami, mysle a ch*j strzele sobie, zdziwilem sie ze baba w moim stanie mi dala ta wiatrowke i w miare blisko stala. ogladam sprzet i widze ze muszka jest jakos 3x dluzsza niz powinna i szczerbinka tez jakas dziwna (wiedzialem ze to ustawiane jest pod przegrywanie)
stwierdzilem ze bede celowal uzywajac 1/3 wysokosci muszki, czyli wystawaka mi nad szczerbinke w ch*j
w miedzyczasie moja ekipa wyszla z baru i wszystko ogladala. oto ich opis:
"zdziwilem sie ze dali Ci wiatrowke jak tak bardzo sie chwiales i lewdwo mowiles, ale jak ja wziales do reki i zlozyles sie to nagle sie ustabilizowales i zaczales strzelac"
trzeba bylo rozjebac piramidke zlozona z metalowych walcow, 3 w rzedzie na parterze, dwa w rzedzie srodkowym i jeden na gorze
celowalem w ten srodkowy w najnizszym rzedzie. pierwszy strzal i siadlo, spadl ten srodkowy oraz wszystkie powyzej, zostal lewy i prawy z rzedu dolnego.
kobitka mi dwa razy przeladowala, odj***lem oba i biore najwiekszego misia, (oddalem jakiejs przypadkowej kobitce co wate cukrowa sprzedawala bo lasek nie bylo w zasiegu)
chcialem grac dalej - niestety dostalem bana (wlascicielka powiedziala ze to bez sensu zebym strzelal bo wygram)
wszystkie stoiska konkurencji ta sama gadka (widzialam/widzialem co zrobiles na stanowisku obok)
co do
tego jak laska celowala, to jest to cos w stylu celowania po lufie, bo otwor w lufie wraz z gwintem jest mniej wiecej wspolosiowy z sama lufa, dzieki temu mozna "olac" ustaiwone przyrzady celownicze pod przegrywania i poprostu normalnie z wiatrowki wycelowac tam gdzie treba (jak bede na wsi to sobie sprawdze na swojej jakie sa efekty)



a co było jak wytrzeźwiałeś ?

BigCohones

2020-01-24, 14:32
@up obudził się cały obesrany :)